witmal
13.02.11, 19:48
Witam serdecznie ja znowu z pytaniem czeka mnie pewnie ostra przeprawa więc będę ciągle pytać . Jestem po rozwodzie który z winy byłego, który uprawomocnił się kilka dni temu. Zastanawiam się czy pocztą otrzymam wyrok czy muszę jechać do sad i jak długo to trwa. Sprawa była w styczni i synek ma przysądzone 400 zł alimentów. Oczywiści kochany tatuś nie płaci. Z tego co wiem to za styczeń i luty alimenty się należą. Kiedy najwcześniej mogę oddać sprawę do komornika co i tak jest trochę bezcelowe bo ma już zadłużenie komornicze i nic z tego sobie nie robi. Jak myślicie jak najskuteczniej jest zmobilizować go do płacenia? Podobno można zabrać prawo jazy ale nie wiem jak to zrobić? Mam nadzieję że nie odczytacie mojego listu jako chęci zemsty na byłym bo naprawdę nie o to chodzi. Zawsze bardzo chciał tego dziecka a teraz się wypiął od listopada 0 kontaktów i 0 kasy. Dziękuję i proszę o pomoc bo nie wiem jak do tego się zabrać. Zapomniałam dodać, że będzie problem z adresem, nie ma meldunku i chyba ma jakieś zgłoszenia do prokuratury za oszustwa finansowe .