Dodaj do ulubionych

Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-)

22.03.11, 13:28
Przebieg 3 lata, data pierwszej rejestracji: 2008 wink
Używany przez niepalącą kobietę, komplet dokumentów i obuwie zimowe wink.

A tak poważnie: rozwiodłem się! Już nie jestem mąż. Nie było tak strasznie, czuję się lekki jak wypełniony helem balonik.

Bałem się przebiegu rozprawy, bo już-nie-żona nawypisywała straszne oszczerstwa na mnie w pozwie, ale sąd podczas przesłuchania niemal wdeptał ją w ziemię i wszystkie te bzdury odrzucił.

Ulga ogromna, porównywalna do tej, jaką się odczuwa po zejściu z fotela dentystycznego po tym, jak dentystka próbowała się dowiercić do narządów wewnętrznych (opcjonalnie: do mózgu).

Także wszystkim, którzy jeszcze trzęsą się ze strachu przed rozwodem mogę powiedzieć szczerze: uszy do góry, to nie musi być takie straszne!
Obserwuj wątek
    • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 13:33

      Miło poczytać, że ktoś się cieszy z odzyskanej wolności. Znaczy- ma jeszcze na to siły.

      A ja boję się swojej sprawy- tez własnie ze względu na brednie, które powypisywał w swoich pismach jeszczemąż uncertain
      • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 14:15
        Zmęczona,
        jeśli to co napisał Twój mąż w pozwie jest nieprawdą to nie masz się czego bać. Na mojej rozprawie sędzia wykazała się sprawnością w przesłuchiwaniu. Nie potrafię tego tak przytoczyć, aby oddać sens, ale zadawała takie pytania i w taki sposób, że jeszcze-żona wyszła na nie do końca uczciwą, dziecinną krętaczkę. Szkoda mi jej trochę, nie chciałem, żeby to dla niej było przykre, przy tej barierce to ledwo stała, tak blada, myślałem, że padnie.

        Zawsze to jakaś satysfakcja, że jednak jest sprawiedliwość i nie można kogoś bezpodstawnie obrzucać gnojem (znaczy się: można, ale w sądzie absolutnie nic z tego nie wynika).

        Jeśli jednak zarzuty Twojego męża są uzasadnione, i boisz się, bo nie masz czystego sumienia (nie znam Twojej historii, Ty sama wiesz to najlepiej) to pozostaje wypić piwo, którego się naważyło.

        Już-nie-żona nie okazała klasy po wyjściu z sali, po prostu zaczęła mnie ignorować, to było dość przykre. A rozwód był bez orzekania o winie!
        • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 16:04
          Jasne, że jest nieprawdą- taką taktykę obrony przyjął po prostu on i jego adwokat. Liczę na rozsądnego sędziego, która ustawi go do pionu z tymi jego paranojami i kłamstwami (chociaż już sama nie wiem, czy to kłamstwa, czy jego paranoje).

          Ja po prostu nie mam siły.
          • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 21:55
            > Jasne, że jest nieprawdą- taką taktykę obrony przyjął po prostu on i jego adwokat.

            No to nie masz się czego bać. Moja żona napisała w pozwie mnóstwo pomówień, które miały mało wspólnego z rzeczywistością. Dowodów poza przesłuchaniem stron nie było, więc sąd nie dał wiary tym bajkom i tyle.

            To Twój mąż wyjdzie na sali na krętacza i oszczercę, To nie Twój problem tylko wyłącznie jego.
            • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:56
              czlowiek-na-torze napisał:


              > To Twój mąż wyjdzie na sali na krętacza i oszczercę, To nie Twój problem tylko
              > wyłącznie jego.
              >

              Problem jego, ale zdrowie moje. Wierzę w sprawiedliwość i mam nadzieję, że nie jestem w tym naiwna.
          • mps61132 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 17:57
            zmeczona100 i dlatego jesteś złośliwa dla innych???
    • ekscytujacemaleliterki Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 13:49
      Rany boskie! Małolat ;;;P
      • anka_cyganka35 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 13:51
        też sobie tak pomyslałam - małolat haha
        • errormix Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 13:52
          Smark, znaczy się.

          A tak przy okazji, to obyś miał już tylko lepiej smile
          • noname2002 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 18:03
            Boże, dzieci się rozwodząsmile
          • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:34
            > Smark, znaczy się.

            Za "smarka" powinienem był się obrazić. Ale jako że nie jestem drażliwy, to okażę wyższość kulturalną nie zgłębiając dalej tego tematu.

            wink
            • errormix Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 14:46
              czlowiek-na-torze napisał:

              > Za "smarka" powinienem był się obrazić. Ale jako że nie jestem drażliwy, to oka
              > żę wyższość kulturalną nie zgłębiając dalej tego tematu.
              >
              > wink

              Gdybyś ty widział z jaką ja sympatią w głosie wypowiedziałem słowo "smark", to byś mi co najmniej piwo postawił.
      • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 14:19
        > Rany boskie! Małolat ;;;P

        Oryginalny stan licznika, przysięgam, że nie był cofnięty! wink
        • ekscytujacemaleliterki Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 21:04
          Musi być cofany bo inaczej wpadnę w kompleks starszej panii i zarezerwuję miejsce w domu spokojnej starości!
          Zlituj się i przyznaj, że z rocznikiem oszukujesz ;P
          • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:28
            Nie cofnąłem swojego licznika. 1982 to świetny rocznik. Nie dotknął mnie komunizm za bardzo, bo w czasie stanu wojennego to ja sikałem w pieluszki. Załapałem się jednak na gumę Turbo i Żółwie Ninja!
      • maheda Raczej dziecko :P n/t 22.03.11, 18:20

    • plujeczka Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 13:56
      a mówiłam ,ze napisłam bzdury i sad nie uwierzy!!! hi, hi a swoją droga to dobrzezes maolat bo twoje szanse na rnku" wtórnum" wieksze ,zyczę Ci powodzenia i bierz zycie takim jakie jest, zyj pełna piersią, ciesz się z kazdej chwili i dobrze wykorzystuj wolność, baw sie, zajmij sie tym na co do tej pory nie miałeś checi ,czasu ani ochoty, spełniaj i realizuj własne marzenia małolacie, wszystkiego dobrzego, oj chciałabym, zamieić się na twój wiek....kiedy to było????
    • skorpioniczkaa Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 13:58
      Ja czułam się dokładnie tak samo, wychodząc z sali. Uśmiech od ucha do ucha.
      Mamusia exa się nawet obraziła, ze ja taka szczęśliwa wyszłam.
      Powodzenia hehehe małolacie smile
      • errormix Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 14:09
        skorpioniczkaa napisała:

        > Ja czułam się dokładnie tak samo, wychodząc z sali. Uśmiech od ucha do ucha.

        Nie przypominam sobie, żebym się śmiał po wyjściu z sali. Dla mnie to jednak był strasznie ciężki cios.

        Ale pamiętam, że i tak, gdy wyszedłem na ulicę to miałem w sobie taką pozytywną energię, taką moc, że gdyby na światłach zepsuł się TIR, to bym go sam podniósł i przestawił na pobocze.
        • kajda28 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:45
          > > Ja czułam się dokładnie tak samo, wychodząc z sali. Uśmiech od ucha do uc
          > ha.
          >
          > Nie przypominam sobie, żebym się śmiał po wyjściu z sali. Dla mnie to jednak by
          > ł strasznie ciężki cios.
          >
          > Ale pamiętam, że i tak, gdy wyszedłem na ulicę to miałem w sobie taką pozytywną
          > energię, taką moc, że gdyby na światłach zepsuł się TIR, to bym go sam podniós
          > ł i przestawił na pobocze.


          A ja pamiętam że po słowach o tym że rozwód został udzielony (już nie pamiętam jak to fachowo brzmi) to miałam spore problemy aby nie zacząć się śmiać. Później jeszcze oczekiwanie czy eks nie wniesie apelacji i w końcu mogłam się z nim materialnie rozliczyć- czyli oddać pieniądze - mój As w rękawie.
    • hanyszka Jezu, jak szybko.... 22.03.11, 15:48
      Jeszcze 2 miesiące temu wnioskowałeś o jaja ze stali, a dziś już po wszystkim....
      W Gdańsku na rozprawę czeka się ponad 4 miesiące sad A do składu sędziowskiego też szczęścia nie miałam...
      Anyway, powodzenia na nowej drodze etc. Jak tu słusznie zauważono, jesteś jeszcze taaaki młody wink, nie masz dzieci, możesz zacząć wszystko od nowa, bez obciążeń.
      ----------
      Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
      • czlowiek-na-torze Re: Jezu, jak szybko.... 23.03.11, 12:33
        hanyszka napisała:

        > Jeszcze 2 miesiące temu wnioskowałeś o jaja ze stali, a dziś już po wszystkim..
        > W Gdańsku na rozprawę czeka się ponad 4 miesiące sad A do składu sędziowskiego
        > też szczęścia nie miałam...

        Pisząc post o jajach ze stali jeszcze nie wiedziałem, że to naprawdę skończy się rozwodem. Co do skłądu sędziowskiego to u nas sędzia nie była zbyt uprzejma dla byłej żony. Fakt, że eks gadała straszne pierdoły, ale sędzia mogła się powstrzymać od złośliwych komentarzy.
        Eks mówiła, że "uczucie wygasło, nie widzę szans bla, bla, bla" a sędzia na to: "Co mi tu pani opowiada jakieś banały z książek dla kucharek!". Wiem, że ciężko w to uwieżyć, ale tak właśnie było. Inna sprawa, że w sądzie rzeczywiście liczą się fakty a nie takie banalne slogany o różnicy charakterów.

        > Anyway, powodzenia na nowej drodze etc. Jak tu słusznie zauważono, jesteś jeszc
        > ze taaaki młody wink, nie masz dzieci, możesz zacząć wszystko od nowa, bez obcią
        > żeń.

        Żałuje, że nie mam dzieci. Żałuję i już. I myślcie sobie wszyscy o tym co chcecie...
        • xciekawax Re: Jezu, jak szybko.... 20.05.11, 19:11
          Tez tuz po roztaniu zalowalam. Dzisiaj dziekuje "bogu" bo mam szanse je miec z kims lepszym smile
    • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 17:05
      Moja sąsiadka zawsze mówi o sobie że mało używana jestsmile

      Cieszę się, ze masz to już za sobą.
      • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 17:57
        Fajnie słyszeć, że się udało w miarę bezproblemowo.
        Hmm, no tak, małolat..
        Ależ bym się chciał na stan liczników wymienić smile
        I żeby karoseria nie rdzewiała i się nie "szroniła"po bokach, i reflektory żeby były w porządku, i cały silnik żeby był jak nowy... sad
        • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 18:18
          Oj, Jarkoni, antyki też mają swój niepowtarzalny urok i wartość big_grin
          • pandora81 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 18:30
            Super, że już po! big_grin
            Ja mam rozprawę 8 kwietnia i już się trzęsę
            Powodzenia na nowej drodze życia smile
            A swoją drogą strasznie szybko! 2 miesiące? Ja mam pierwszą rozprawę wyznaczoną na prawie rok po złożeniu pozwu.
          • argentusa Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 19:16
            OJ tak, tak!
            Ja to nawet lubuję się w starociach wink))) - OBecny tego dowodem, hihihi
      • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 21:49
        Przynajmniej Ty jedna, w przeciwieństwie do koleżanek z forum, nie nabijałaś się z mojego wieku... publicznie! Знаешь что я говорю?
        • maheda Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 21:51
          Мы все знаем wink
        • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 17:13
          czlowiek-na-torze napisał:
          Знаешь
          > то я говорю?

          A po co miakkij znak w "znajesz"?
          Oj, młody człowieku smile
          Dla ułatwienia dodam, że byłem na wschodzie setki razy, w samej Moskwie ponad 50 razy.
          I bezwzględnie uwielbiam się tym chwalić smile
          • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 17:39
            Jarkoni, może zrobimy forumową ekskursję do Moskwy?smile
            • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 18:22
              mayenna napisała:

              > Jarkoni, może zrobimy forumową ekskursję do Moskwy?smile

              Bilet PKP jakieś 800 zeta w obie strony, sypialny wagon, po 3 osoby w przedziale, przedziałów kilkanaście, jeden szef "prowadnik wagona", w wagonie u prowadnika drobny bufet(kanapki, słodycze,piwo),z Łodzi start o świecie, w Wawie po 10, od Terespola(zmiana kół wagonów na szersze niecała godzinka), a właściwie Brześcia zaopatrzenie za ćwierć ceny prosto z peronu, gorące kurczaki, łosoś, kawior, zimna wódka.. A cała podróż 26 godzin, po drodze Mińsk po północy z marszami wojskowymi Łukaszenki na cały dworzec, po 9 rano następnego dnia jesteśmy na Biełoruskom Wakzale w samym centrum Moskwy, tuż obok ulicy Twerskiej, najbogatszej w Moskwie, a ta już w dół prowadzi do Placu Czerwonego..smile
              To wyprawa jak w Himalaje dla niezwyczajnych..
              Rozpisałem się niepotrzebnie..
              • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 18:28
                Ja jadęsmile
                Tylko kiedy??smile
              • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 18:47
                To ja się piszę jakby co wink
                A noclegi w przyzwoitej cenie jakieś masz sprawdzone?
                Kurkawodna, a mi się marzy oprócz Moskwy także Krym i Petersburg....
                • ekscytujacemaleliterki Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 18:58
                  Petersburg polecam.
                  Byłam w tamtym roku. Mega urokliwe miasto. Wszystko co zechcesz na wyciągnięcie ręki od Tyciana po Michała Anioła...Białe noce, ludzie, jedzenie...kultura, język, historia. Wszystko urzeka smile
                • errormix Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 19:28
                  zmeczona100 napisała:

                  > To ja się piszę jakby co wink


                  To ja śpię w środku.
                  • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 19:38
                    Hihi Error, to już ponad jeden przedział.
                    Ja też bym chciał w środku smile
                    • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 20:00
                      To ja chcę w środku pomiędzy WamismileI jako pomysłodawczyni chyba mi się należy?smile
                      • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 20:42
                        No to mnie wykolegowałaś. Foch!!!

                        tongue_out
                        • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 21:47
                          Będziemy się zmieniać. Wiem, ze lista Errora długa bardzo, a mnie na niej nie ma, a Jarkoniego połowica może oczy wydrapać więc lepiej jak nas dwie do tego będziesmile
                          Mnie się marzy jeszcze Bajkał i Kolej Transsyberyjskasmile
                          • argentusa Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 24.03.11, 09:49
                            Czi można się podpiąć?
                            chociaż
                            В Украину вы не собираетесь?

                            • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 24.03.11, 14:36
                              No własnie ja o Krymie wspominałam... wink
                              Może dwie ekskursije?
                              wink
                            • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 25.03.11, 20:13
                              argentusa napisała:

                              > Czi można się podpiąć?
                              > chociaż
                              > В Украину вы н
                              > ;е собираетес
                              > ь?

                              Ukraina jakoś nie po drodze, choć Kijów polecam i nad jego brzegami Pieczarskają Ławrę, do zwiedzania na dwa dni, lochy nad Dnieptem i groby mnichów.
                              A co do kolei transsyberyjskiej... To Moskwa byłaby tylko przystankiem. Potem podróż chyba z tydzień albo dwa tygodnie w jednym wagonie, znają się wszyscy z całego pociągu..
                              Jedni śpią, inni jedzą, inni piją, inni śpiewają, inni się awanturują, większość łazi po całym pociągu.. I tak od Moskwy aż do Władywostoku..
                              Tylko Ruskij człowiek albo Polak może to przeżyć.. Wybrane narody smile
          • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 18:44
            jarkoni napisał:


            >
            > A po co miakkij znak w "znajesz"?

            Jarkoni..... wink
            Ja też bym dała- jak to w II os.l.poj. wink
            • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 19:32
              zmeczona100 napisała:

              > jarkoni napisał:
              >
              >
              > >
              > > A po co miakkij znak w "znajesz"?
              >
              > Jarkoni..... wink
              > Ja też bym dała- jak to w II os.l.poj. wink

              Jak "znajesz li"? Pomyślę i się pokajam jakby co smile Ale может быть...
              • anka_cyganka35 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 20:08
                a ja moge sie tez zapisac na ta wycieczke? smile
                • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 08:10
                  anka_cyganka35 napisała:

                  > a ja moge sie tez zapisac na ta wycieczke? smile

                  To już jest chyba z 8 osób chętnych, do Moskwy zapraszam, na kolej transsyberyjską się póki co nie piszę..
              • maniasza Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 25.03.11, 21:43

                > >
                > > Jarkoni..... wink
                > > Ja też bym dała- jak to w II os.l.poj. wink
                >
                > Jak "znajesz li"? Pomyślę i się pokajam jakby co smile

                Przyjdzie Ci się jednak pokajać.
                Takie są reguły ortografii języka rosyjskiego.

                W ramach tego kajania się можешь wyładować wagon węgla wink
                • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 08:05
                  maniasza napisała:

                  >
                  > > >
                  > > > Jarkoni..... wink
                  > > > Ja też bym dała- jak to w II os.l.poj. wink
                  > >
                  > > Jak "znajesz li"? Pomyślę i się pokajam jakby co smile
                  >
                  > Przyjdzie Ci się jednak pokajać.
                  > Takie są reguły ortografii języka rosyjskiego.
                  >
                  > W ramach tego kajania się можешь wyładować
                  > wagon węgla wink

                  Się kajam oficjalnie..
                  I jestem pełen dumy, że nasz małolat zna rosyjski.
                  U mnie młodzi gadają w miasteczku głównie po angielsku i niemiecku.
                  Jak spytać o rosyjski to paszcze ze zdziwienia otwierają: a po co?
                  • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 14:07

                    > U mnie młodzi gadają w miasteczku głównie po angielsku i niemiecku.
                    > Jak spytać o rosyjski to paszcze ze zdziwienia otwierają: a po co?

                    Na tzw. ścianie wschodniej, zwłaszcza w małych miejscowościach, rosyjski to nadal język obowiązkowy w gimnazjach czy liceach (oprócz angielskiego).
                    Osobiście bardzo żałuję, że mój syn nie poznaje tego języka sad U niego w szkole nawet go nie ma do wyboru; inna sprawa, że miałabym zagwozdkę, gdyby jednak był.
          • maniasza Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 25.03.11, 21:40
            jarkoni napisał:

            > A po co miakkij znak w "znajesz"?
            > Oj, młody człowieku smile


            Stary człowiek i... morze wink
    • evela1982 Rocznik 1982 jest the best 22.03.11, 18:11
      Mało sie udzielam na forum,a le czytam codziennie i być może 20 kwietnia będe wolną, trochę"uzywaną" rozwódką z podwójnych uroczym "przybytkiem".

      Niech juz to puści, bo stres mnie zaraz zje....niesamowite emocje.

      Eh, "gratuluje",ze juz po wszystkim.!
      • kasia111177 Re: Rocznik 1982 jest the best 22.03.11, 19:24
        No to wszystkiego dobrego na nowej drodze życiasmile
    • nextvivi Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 21:05
      Gratulacje! Milo poczytac ze cieszysz sie z rozwodu. To dodaje sil tym ktorzy sa tuz przed...
      • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:40
        Cieszę się nie tyle z rozwodu, co z bezproblemowego jego przebiegu. Bałem się, że będzie jakaś walka na sali przez kilka rozpraw w ciągu najbliższych dwóch lat. Obawy moje okazały się być niezasadne.
    • niutka Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 22.03.11, 21:19
      A ja juz myslalam, ze to jakas propozycja...
      Szkoda ze taki mlody jestes... wink
      • czlowiek-na-torze Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:39
        niutka napisała:

        > A ja juz myslalam, ze to jakas propozycja...
        > Szkoda ze taki mlody jestes... wink

        Nie wiem czy szkoda. Chciałem zauważyć, że niejaki Mahomet poślubił kobietę 15 lat starszą od siebie, i nie dość, że był z nią szczęśliwy, to jeszcze położył fundamenty pod religię sporego kawałka świata wink.

        Moim zdaniem, mój wiek jest jak najbardziej w porządku!
        • anka_cyganka35 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:50
          oczywiście jest jak najbardziej w porządku! my to wszystko z zazdrości!
          • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 12:55
            Łeta, szczyl jest tongue_out
        • argentusa Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 13:21
          hihih, ale Mahometowa kobieta to cieeeerpliwości oaza była smile

          p.s. wiek, tak XXI jest w porządku ,ale faktycznie młodyyyyyś. I dobrze Ci tak wink
          Cholera, a ja tak lubię stroooocie wink)))
          • stluszka86 dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 20:56
            Mam 25 (prawie) lat i jak myślę o kimś kto ma ode mnie więcej i jest rozowdinkiem to... nie jest dla mnie wiarygodny. Nie chcialabym takiego przechodzonego modelu, z przeszłością. Jeszcze przed 3 laty składał dozgonne śluby, oświadczał sie, a teraz..
            nie
            nie nie

            P.S. mam 6 letniego syna i jestem pannąsmile
            • gazeta_mi_placi Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 21:05
              Podzielam Twoje zdanie.
            • zmeczona100 Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 21:16
              Masz dziecko, więc jesteś bardziej przeterminowana, niż człowiek na torze. No chyba, że dziecko z in vitro i z jego ojcem nie byłaś na poważnie i dozgonnie.
              • gazeta_mi_placi Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 21:36
                To że ma dziecko nie oznacza że ma brać towar z second-handu...
                • anshe30 Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 21:50
                  A panna z dzieckiem z jakiej ręki jest?

                  Lol, ale mam dzisiaj ubaw jak czytam to forum.
            • mayenna Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 21:52
              stluszka86 napisała:

              > Mam 25 (prawie) lat i jak myślę o kimś kto ma ode mnie więcej i jest rozowdinki
              > em to... nie jest dla mnie wiarygodny. Nie chcialabym takiego przechodzonego mo
              > delu, z przeszłością. Jeszcze przed 3 laty składał dozgonne śluby, oświadczał s
              > ie, a teraz..
              > nie
              > nie nie
              >
              > P.S. mam 6 letniego syna i jestem pannąsmile
              Złośliwie miałam napisać odnośnie tego przechodzonego modelu ... panny z dzieckiem...Ale może lepiej daruję sobie bo za jakiś czas wydoroślejesz i zrozumiesz..smile
              • anshe30 Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 21:58
                Normalnie bekę mam na całego. Niech mnie ktos uspokoi...wink

                stłuszka86 na prezydentasmile
                • mayenna Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 22:01
                  anshe30 napisała:

                  > Normalnie bekę mam na całego. Niech mnie ktos uspokoi...wink
                  >
                  > stłuszka86 na prezydentasmile
                  Ty się nie śmiej bo Ci się rozwodnik trafismile
                  • anshe30 Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 24.03.11, 07:54
                    Bardzo proszę, taki (prawie)rozjechany na torach w stylu errora jak najmilej widziany, bo to dobre człowieki chyba są.wink
                    • mayenna Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 24.03.11, 10:01
                      anshe30 napisała:

                      > Bardzo proszę, taki (prawie)rozjechany na torach w stylu errora jak najmilej wi
                      > dziany, bo to dobre człowieki chyba są.wink
                      Jeśli cyferka to wiek to masz fajnie: ten z torów nie za młody, a Error nie za starysmile Bierz się dziewczynosmile
                      • errormix Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 24.03.11, 10:25
                        A ja to bym chciał.... BABCIĘ LUDWIKĘ
                        • anshe30 Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 24.03.11, 10:59
                          Mayenna tak to wiek.

                          A error woli Ludwikę, to nie mam juz szanssmile

                          Pozdrawiam was sympatyczne osoby!
                • zmeczona100 Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 23.03.11, 22:17
                  anshe30 napisała:


                  >
                  > stłuszka86 na prezydentasmile

                  Konstytucyjnie niewykonalne wink
                  Jak widać- uzasadnione smile
            • czlowiek-na-torze Re: dziewczyna, 25 lat, czysta jak łza 26.03.11, 23:09
              stluszka86 napisała:
              > P.S. mam 6 letniego syna i jestem pannąsmile

              A ja noszę skarpetki do sandałów. I się tego nie wstydzę!
    • malgolkab Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 22:15
      no to witaj w groniesmile życzę, żeby teraz było już tylko lepiej... a 82' to całkiem niezły rocznikwink
      • gazeta_mi_placi Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 22:21
        Taki młody a już przechodzony, bleee...
        • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 22:27
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Taki młody a już przechodzony, bleee...
          Gazecia, ja mam dla Ciebie młodych i nieprzechodzonychsmile
          Prosze:

          • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 22:29
            Nie wkleiło więc jeszcze raz:
            Tekst linka
            • gazeta_mi_placi Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 22:36
              A prawiczki czy już zmacani? uncertain
              • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 24.03.11, 06:45
                Obejrzyjsmile
                • gazeta_mi_placi Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 24.03.11, 08:22
                  Obejrzałam, ten ostatni wydawał się właśnie taki niewinny, ale może lepiej poszukać wśród kleryków...
                  • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 24.03.11, 08:25
                    Ja tam wolę w cnocie trwać, ale powodzenia Gazeciasmile
            • pandora81 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 23.03.11, 22:43
              Ha! Ha! Ha! Ja tam wolę przechodzonych- łatwiej im będzie zrozumieć moje schizy związkowe tongue_out
              • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 08:14
                pandora81 napisała:

                > Ha! Ha! Ha! Ja tam wolę przechodzonych- łatwiej im będzie zrozumieć moje schizy
                > związkowe tongue_out

                Przechodzeni są całkiem ok.
                A to w nicku 81 to wiek czy rocznik?smile
                • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 08:18
                  PS, Wycieczka do Moskwy jest jak najbardziej realna, wizy da się załatwić, program wizyty mam już w głowie..
                  • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 14:08

                    Kuś, kuś wink
                  • argentusa Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 26.03.11, 14:37
                    kuś, a co!
                    bierę klamoty i jadęęęę.
                    S vami (tak mi oto pewna Litwinka po radzieckiemu pisze smile)
                • zmeczona100 Cyrylica 26.03.11, 14:48
                  Skąd Wy macie cyrylicę? Jakas specjalna klawiatura?
                  • czlowiek-na-torze Re: Cyrylica 26.03.11, 23:04
                    Przestaw układ klawiatury na rosyjski. Po paru probach zorientujesz się, gdzie jest jaki znak.
                    Opcjonalnie możesz skorzystać z Google Translatora - nie zawsze jednak poda on to słowo, które Ci potrzebne (w zasadzie, to bardzo rzadko mu się to udaje).
                    • jarkoni Re: Cyrylica 27.03.11, 16:20
                      czlowiek-na-torze napisał:

                      > Przestaw układ klawiatury na rosyjski. Po paru probach zorientujesz się, gdzie
                      > jest jaki znak.
                      > Opcjonalnie możesz skorzystać z Google Translatora - nie zawsze jednak poda on
                      > to słowo, które Ci potrzebne (w zasadzie, to bardzo rzadko mu się to udaje).

                      Muszę się tego nauczyć smile
                      A tak generalnie przepraszam za znak miękki, który tam powinien być. Sam wiedziałeś, czy z translatora?
                      A na wycieczkę do Moskwy byś się nie wybrał?
                    • jarkoni Re: Cyrylica 27.03.11, 16:27
                      Człowieku_na_torze, znajdź mi proszę Bułata Okudżawę: nasza żyzń nie igra, sobiratsa pora..
                      Dziękuję..
                      A przy okazji naucz korzystania a rosyjskich czcionek..
                    • zmeczona100 Re: Cyrylica 27.03.11, 16:49
                      Я забылa, что у меня есть такaя клавиатура. Я купилa во Львове три года назад. Я просто должa изменить.
                      Спасибо smile
                      • jarkoni Re: Cyrylica 27.03.11, 17:55
                        Znalazłem, w innym wykonaniu, ale to jest to:
                        www.youtube.com/watch?v=ExbT_-Vu5H0
                  • maniasza Re: Cyrylica 27.03.11, 19:12
                    Zmeczona - www.translit.ru
                    To prostsze.
                    Nie da się lekko i łatwo operować podwójną klawiaturą rus/lat ( oślepnąć można), chyba że się korzysta z niej na co dzień i jest się przyzwyczajonym. Dokładnie tak samo, jak się męczą Francuzi z azerty/qwerty klawiaturą.
                    Polecam translit.ru.
                    • zmeczona100 Re: Cyrylica 27.03.11, 19:22
                      Большое спасибо.

                      Faktycznie, najprostsze smile
                      • maniasza Re: Cyrylica 27.03.11, 19:39
                        Не за что smile
                • pandora81 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 15:33
                  jarkoni napisał:

                  > A to w nicku 81 to wiek czy rocznik?smile
                  Jasne, że rocznik smile

                  Ja też jadę, zabiorę gitarę i pośpiewamy Okudżawę smile
                  • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 16:23
                    Oj tak..
                  • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 16:46
                    pandora81 napisała:

                    > jarkoni napisał:
                    >
                    > > A to w nicku 81 to wiek czy rocznik?smile
                    > Jasne, że rocznik smile
                    >
                    > Ja też jadę, zabiorę gitarę i pośpiewamy Okudżawę smile

                    I po starym Arbacie oprowadzę..
                    pandora81 napisała:

                    > jarkoni napisał:
                    >
                    > > A to w nicku 81 to wiek czy rocznik?smile
                    > Jasne, że rocznik smile
                    >
                    > Ja też jadę, zabiorę gitarę i pośpiewamy Okudżawę smile
                    • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 16:58
                      Stary Arbat
                      www.youtube.com/watch?v=USTq9wBSIv8&feature=related
                      A jest i nowy, autostrada prawie, neony, kluby, puby, muzyka, nowi ruscy ze swoimi maszynami..
                      A stary Arbat to wąska ulica pod górkę, stragany, małe sklepiki, na samym dole Mac Donald..
                      Artyści, malowidła, facet ziejący ogniem, sklep z butami Ałły Pugaczowej, tatuaże robione na miejscu, wyprzedaż Armii Czerwonej co krok- czapki, medale,, całe mundury.. No ulica szaleństwo.. Na końcu samym przejście w lewo na Nowy Arbat..
                      Już kończę.. Bo jeszcze o Twerskiej zacznę..Ulica wizytówka Moskwy..
                      To jak, jedziemy?
                      • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 18:01
                        > To jak, jedziemy?

                        Jak mnie zabierzecie, to jadę tongue_out

                        www.youtube.com/watch?v=KairmsARpyo&NR=1&feature=fvwp
                        • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 18:10
                          Się wzruszyłem:
                          www.youtube.com/watch?v=KairmsARpyo
                          • zmeczona100 Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 18:14
                            W pigułce:

                            www.youtube.com/watch?v=wTWDY7zwTbw&feature=watch_response_rev
                            • jarkoni Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 18:41
                              Byłem tam wszędzie..I jeszcze bym pojechał smile
                      • mayenna Re: Mężczyzna używany, rocznik 1982, nie bity ;-) 27.03.11, 18:10
                        Jedziemy.
                        Jarkoni, bardzo poważnie to mówię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka