Dodaj do ulubionych

Dziadkowie i alimenty

05.04.11, 08:30
Zastanawiam się bo pełno jest tu postów typu były mąż nie płaci alimentów prokurator, komornik nic nie robi to Wy drogie Panie powinniście zrobić. Dla mnie jest sprawa jasna oddałam do sadu dziadków a konkretnie teściową o płacenie alimentów za synka. Co się nagle okazało ze synek ma pieniążki i może płacić. Teściowa płaci mi zaległe alimenty a tatuś bieżące. Przyznam się szczerze ze to mnie zdrowia wiele kosztowało i oczywiście usłyszałam kilka słów od teściowej na mój temat ale generalnie mam to w nosie. Jak go tak wychowała tak ma. Ja przynajmniej nie zastanawiam się za co dzieciom mam kupić rzeczy.
Obserwuj wątek
    • anshe30 Re: Dziadkowie i alimenty 05.04.11, 09:05
      Bo w życiu trzeba być twardym, a nie mietkim. A kto jak nie Ty, bedzie dbał najlepiej o interesy swoich Sarbów?. Sama zauwaz , że to zadziałało, bo nagle znalazły się pieniadze na alimenty, także nie miej żadnych wyrzutów sumienia i life goes on.

      Też się nad tym zastanawiam,ale jeszcze nie teraz. Za niedługo mam kolejną rozprawę o rozwód i nie chce dolewac oliwy do ognia. Co się odwlecze to nie uciecze.
      • mps61132 Re: Dziadkowie i alimenty 05.04.11, 09:22
        Popieram limonka. Skoro mąż kiedyś był dojrzały do posiadania dziecka to niech będzie dojrzały do płacenia alimentów bo rodzicem jest się całe życie.Dziecko to nie zabawka, a skoro on tego nie wie to niech się dowie teściowa na kogo syna wychowaławink
      • altz Re: Dziadkowie i alimenty 05.04.11, 09:32
        Zdarza mi się sugerować takie rozwiązanie, jestem za, bo bardzo często znajdują się wtedy pieniądze. Ale czasami jest tak, że to jest tylko 50 zł, bo dziadkowie na rencinie. Dobre i dodatkowe 50 zł.
        Szkoda, że mężczyźni są tacy wspaniałomyślni i darują babkom zaległe alimenty.
        • asiulek27-0 Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 08:34
          jestem juz po rozwodzie i mam zasadzone alimenty ktorych tatus tak zwany i tak placic nie chce, wyrok uprawomocnil sie juz dwa dni temu. po jakim czasie kiedy ojciec nie placi mam sie do komornika zglosic i kiedy mam prawo pozwac dziadkow ojca mojego dziecka
          • tricolour W wyroku masz to napisane... 03.06.11, 00:10
            ... do kiedy ma płacić i za jaki miesiąc.

            Gdy kasa nie wpłynie na konto, to możesz iśc do komornika po jakimś sensownym opóźnieniu, nie pięc minut. Powiedzmy tydzień. Dziadków pozwiesz gdy komornik nic nie wskóra.

            Poza tym możesz mieć alimenty wprost od pracodawcy ojca.
    • errormix Re: Dziadkowie i alimenty 05.04.11, 10:03
      Konkretne działania przynoszą konkretne efekty.

      Brawo.
    • tully.makker Re: Dziadkowie i alimenty 05.04.11, 10:22
      Dla wlasnych dzieci zrobilabym wszystko, w tym pozwala dziadkow o alimenty.

      Ciesze szie, ze udalo ci sie wyegzekwowac to, co sie nalezy twoim maluchom.
    • mamimaksa na ile mam szanse? 05.04.11, 20:54
      Do tej pory miałam skrupuły, żeby wystąpic o alimenty od teściowej... ona nic mi w życiu nie zrobiła.
      jednak teraz umorzyli sprawę o niealimentację - mój mąz zeznał ze nie ma pieniędzy. Okazuje sie, ze zeznawała moja teściowa. Zeznała ze zarabia 4720zł a na siebie wydaje 1600zl, za reszte pomaga swoim dzieciom....
      jakie mam szanse na alimenty od niej?
      jej syn nie płaci na mnie i dzieci, twierdzi ze utrzymuje go matka (nieprawda!). Ma zasądzone po 1tys na dziecko.
      Jak to jest z alimentami od babci? Przyznają tyle samo? ...mniej? a może każą spłacić zalegle alimenty?..
      • maheda Re: na ile mam szanse? 05.04.11, 21:02
        Z tego, co czytam z innych postów, to nie ma mowy o płaceniu zaległych alimentów.

        Ale jest duża szansa na to, że dostaniesz zasądzone alimenty od teściowej.
        • limonka69 Re: na ile mam szanse? 05.04.11, 21:49
          Ja dostaje od komornika 450 zł a on ściąga to od teściowej ponoć jakąś podpisała ugodę u niego. Mąż zaczął płacić bieżące alimenty i generalnie mam w nosie ich rozliczenia. A w sądzie wygląda to tak ze nie dostaje sie 100% zasądzonych alimentów tylko jakiś procent. Wiem ze teściowa ma wysoką emeryturę 2400 zł sąd mi przyznał od niej 50% kwoty alimentów 750 zł na dwoje dzieci. Ale mąż mi zaczął płacić jeszcze zanim sie uprawomocnił wyrok bieżące alimenty a teściowa nie wiem dokładnie ale na jakąś ugodę poszła z komornikiem ze płaci w ratach zaległe
    • obral Re: Dziadkowie i alimenty 28.05.11, 07:27
      Ciekawie na temat alimentów od dziadków: Alimenty od dziadków
    • gazeta_mi_placi Re: Dziadkowie i alimenty 28.05.11, 10:01
      Dziadkowie z Twojej strony (Twoi rodzice) też dokładają po równo do utrzymania dziecka?
      • haalszka Re: Dziadkowie i alimenty 28.05.11, 11:36
        przeciez matka jest z dziecmi, wiec jej rodzice nie musza..
        nie rozumiem czasami takiej zgyźliwości....
        Dziewczyna sobie poradziła, choć ją kosztowało to masę nerw, latania, załatwiania. w imię czego? aby tatus poczuł odpowiedzialność? jak widac przyniosło skutek, więc czemu nie sięgać po tzw ostatnią deskę ratunku?
        • gazeta_mi_placi Re: Dziadkowie i alimenty 30.05.11, 09:21
          Obowiązek alimentacyjny na wnuki (jeżeli z różnych względów nie ma na utrzymanie dziecka) mają po równo dziadkowie obu stron, tak przynajmniej mówi prawo.
          • eeela Re: Dziadkowie i alimenty 30.05.11, 15:03
            > Obowiązek alimentacyjny na wnuki (jeżeli z różnych względów nie ma na utrzymani
            > e dziecka) mają po równo dziadkowie obu stron

            Ale tym obowiązkiem można ich objąć wtedy, gdy rodzic nie wywiązuje się z obowiązku utrzymywania dziecka. W tym przypadku matka się z niego wywiązuje, więc nie ma potrzeby pozywania o alimenty dziadków ze strony matki.
            • szizumami Re: Dziadkowie i alimenty 30.05.11, 15:31
              stwierdzenie"jakiego synusia wychowała takiego ma"
              kiedys i do nas tez była synowa może rzec
              a prosze mi uwierzyć wychowywac nie jest łatwo
              niejedna mamusia sie starała
              a synuś,córusia swoje

              nie łatwiej pójśc do teściów i poprosić o wsparcie

              wiem,że bywa i tak że zamozni i gdzieś mają
              a tym sposobem można ich nacisk na syna wymusić

              ale tez na litoś boską
              nikt z nich nie kazał nam synka brac
              i iśc z nim do łózka
              ani udziału w zapłodnieniu nie miał

              starej babiny -co to jej ledwo na 1/3 leków starcza
              tez to dotyczy?
              • tricolour Starej babiny też dotyczy... 30.05.11, 15:46
                ... jej sprawę rozpozna sąd i da wyrok adekwatny do potrzeb dziecka i możliwości finansowych babiny. Proste jak drut.
                • szizumami Re: Starej babiny też dotyczy... 30.05.11, 17:14
                  facet--proste jak drut dla starej rury,której nielekko było momentami w zyciu jest to
                  że spłodziłam dzieci z facetem nie z jego matką- i ja je urodziłam nie ona
                  i tego samego nauczyłam moją córkę,matke mojego wnuka-że bierze sie odpowiedzialnośc za to co sie płodzi--wg twojego WIELKIEGO PRAWA DO 18 LAT
                  póżniej to sie wspiera i pomaga

                  dlatego moją córka prosi o pomoc a nie żada
                  a częsciej sama pomaga innym
                  i jestem dumna z niej
                  że nie ma super hiper roszczeniowej postawy wobec swojej tesciowej
                  że jej facet ma np fochy
                  bo widziały gały co brały--że do rozpłodu zdolny
                  a h..to nie śikawka...




                  • malgolkab Re: Starej babiny też dotyczy... 30.05.11, 17:35
                    szizumami napisała:


                    > bo widziały gały co brały--że do rozpłodu zdolny
                    > a h..to nie śikawka...
                    >
                    żenujący argument...

                    • szizumami Re: Starej babiny też dotyczy... 30.05.11, 18:20
                      o wieleż bardziej żenującym argumentem jest dla mnie
                      korzystanie w każdym przypadku z prawa nie kierując ani logiką ani odruchem serca

                      "jak go wychowała tak ma" -
                      na równi z "widziały gały co brały"

                      i zazwyczaj mówią to mamy,które do zakończenia procesu wychowania i jego efektów mają daleko

                      notabene
                      nie twierdze,e czasem trzeba i można tę możliwośc wykorzystać
                      jednak jak wcześniej zapytałam
                      CZY ZAWSZE?
                  • tricolour Prośba do moderatora... 30.05.11, 19:43
                    ... by biorąc nożyczki do ręki wiedział, że ma głowę. Lub choć podejrzewał, że ma...

                    ... bo wycinając post Gazety stworzył swoim bezmyślnym zachowaniem sytaucję, że Szizumami łaje mnie jak psa. Gdybym nie widział, że post Gazety wcześniej był, a teraz nie ma i to na ten usunięty post jest odpowiedź Szizu, to bym odpisał kurewskim językiem w swojej obronie i kłótnia gotowa.

                    Uprasza się zatem o używanie rozumu.
                    • malgolkab Re: Prośba do moderatora... 30.05.11, 20:12
                      choć często nie zgadzam się z Tri, tym razem dołączam do prośby... bo będziemy mieć tu rynsztok za chwilę uncertain
                    • szizumami Re: Prośba do moderatora... 31.05.11, 08:28
                      nie przesadzaj bo pierwszy raz mnie wkurzyłeś
                      czasem nawet bym sie pod twoimi wypow.podpisała
                      --
                      mój drogi a czy ty z cietego i diabelnie bezpośredniego jęzora nie jesteś znany?!
                      mnie wzdryga jak czytam czasem
                      brrrrrrrrr
                      • malgolkab Re: Prośba do moderatora... 31.05.11, 09:38
                        co innego cięty jęzor, bezpośredniość, co innego- wulgarne, prastackie teksty (inaczej nie nazwę tego o sikawce...)
                        • szizumami Re: Prośba do moderatora... 01.06.11, 23:19
                          droga malgolko
                          nazwij sobie i moje teksty i mnie jak chcesz
                          ja wiem jedno

                          żyje tak żeby skrzywdzonemu,biednemu nie zabrac
                          pokopanego nie zniszczyć
                          O TYM CHCIAŁAM POWIEDZIEC
                          ale widac wy dwoje mało z tego zrozumieliście
                          dla was ważniejsze jest to,że ktoś użył nieodpowiedniego słowa
                          a nie to że może przy okazji egzekwowania przepisów mozna kogoś skrzywdzić-
                          a może ten ktoś na to nie zasługuje
                          i nie zasługuje na ponosdzenie winy za swoje dziecko,
                          które być może wychowywał sam przy boku pijaka,damskiego boksera
                          z trudem wiąząc koniec z końcem
                          nie wspominając o tym że własciwie jego dzieciństwa nie było...

                          i eby ktoś nie pomyślał-że dzieci są dla mnie mniej ważne i ich prawa
                          bo pracujac w branży opiekunczej --widziałam że starsi ludzie--tzn moi wasi tesciowie
                          miewają duże emerytury..miewali socjalistyczne życie-niektórzy--dobre pensje,wysokie stołki
                          dacze..szampan kawa i -było mieszkanie spółdziecze...
                          ale nie wszyscy
                          że jesteśmy społeczenstwem pseudokatolickim i to w szeregach w dużej mierze własnie starszej gwardii--gdzie płacze sie nad trumną,kłania obrazom i pakuje w kieszen kleru
                          obojętnie przechodząc obok naprawde istotnych rzeczy,nie robiąc nic rzeczy to ratowac--
                          do czasu tragedii
                          wiec wiem i widze że nasze starsze pokolenie niekoniecznie świeci przykładem
                          a wrecz czasem zieje jadem[sorki że za ostro..ale rym był]

                          ale to nie znaczy że mamy byc tacy sami
                          na ustach wspaniali..w kościele wytrwali
                          a w sercu zepsuci


                          • tricolour Mnie nie przekonujesz... 02.06.11, 10:18
                            ... choćby z tego powodu, że wychowywanie dziecka przy boku pijaka jest świadomą decyzją, świadomym wyborem patologicznej rodziny dla dziecka. To nie jest ani usprawiedliwienie ani nawet wytłumaczenie tylko wybór.

                            Po drugie: prawo zezwala na obciążenie alimentami dziadków i odbywa się to w sądzie. Tu nie ma żadnego automatyzmu tylko jest rozprawa na której sąd zważy argumenty, także te przeciw alimentacji. Ty zaś piszesz tak jakby występowanie do dziadków o alimenty było przestępstwem, a tymczasem przestepstwem karnym jest doprowadzenie (przez ojca dziecka w tym przypadku) do sytuacji, że matka musi uciakać się aż do takich środków.
                            • szizumami Re: Mnie nie przekonujesz... 02.06.11, 11:26
                              gdyby wszystko było takie czarno-białe
                              nie byłoby i ciebie na tym forum
                              nieprawdaz?
                              pzekonac nikogo nie mam zamiaru -do zaniechania dbania o interes swój czy dzieci
                              w majestacie prawa
                              tylko zwracam uwage[cały czas]żeby nie skrzywdzić,żeby starac sie pokojowo załatwiac sprawy..żeby miec wyobraznie

                              przepis funkcjonuje równiez-że wzgledu na interes budżetowy państwa![naboku wątku]

                              a że w niektórych sytuacjach jest konieczne i skuteczne to już pisałam

                              tri
                              jesli nie nauczysz dziecka odruchów serca wobec innych
                              to i ty w którymś momencie mozesz być utożsamiany bardziej z kasą niż z ojcostwem
                      • tricolour No to skoro do mnie pisałaś... 31.05.11, 14:41
                        ... to na drugi raz proszę z większym sensem, bym zrozumiał o co chodzi. Chooje sobie daruj.
    • tomaszniezgoda Re: Dziadkowie i alimenty 31.05.11, 13:18
      Jak widać także w statystykach 90% kobiet na początku Kocha, potem nienawidzi, podejrzewa, wykorzystuje a na końcu mści się na ojcu i Jego rodzinie. W imię czego? W imię dzieci, które rzekomo cierpią przez "zaniedbania, brak szacunku oraz brak zainteresowania się Nimi przez ojca dziecka". Jakże mylne stwierdzenia padają na tym forum. Stare banalne wręcz wyświechtane slogany o kochających matkach, o krzywdzie dzieci czy tez biedzie całej porzuconej rodziny stanowią dowód tak naprawdę nieporadności i potwierdzaniu statystyk nie tylko osób piszących ale i wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Zanim tak "kochającego" męża staracie się osunąć z domu ( mając z zanadrzu kogoś na boku), zanim chcecie zajechać ojca dzieci wielkimi i wygórowanymi alimentami ( w większości przypadków zawyżanymi w sądzie poprzez stosowanie metody na litość) czy tez staracie się odebrać prawa rodzicielskie ojcu ( , który nadal ma płacić w ciemno bez prawa ojcowskiego, widzeń itd.) zastanówcie sie gdyby tak było odwrotnie? To właśnie Państwo powinno zabrać się za kobiety, które poprzez manipulowanie emocjami dzieci, zatajanie faktów oraz składanie fałszywych zeznań . Dlaczego? Jeśli równouprawnienie istnieje także powinno ono dotyczyć kobiet po tej drugiej strony karalności. Niestety życie to inna bajka. Jak na razie choć powstał w tym roku ruch społeczny wspomagany przez organizacje, które wychwytują oszustwa takich kobiet i z wniosku ojca stawiają ich pod ścianę w Sadzie karnym. Brawo. Tak właśnie powinna być reakcja. Pod ten właśnie proceder podciąga się wyłudzanie alimentów od dziadków, którzy nie są winni temu jaki był ich syn w momencie trwania małżeństwa. A WY "Panie" godząc się na małżeństwo podpisałyście zgodę na takiego mężczyznę. Nieprawdaż? I Jesteście same sobie winne. Polecam więc takie działania. jest Nas już ok.2500 tyśsmile Ojcowie będą górąsmile
      • scindapsus Re: Dziadkowie i alimenty 31.05.11, 14:11
        Dopracuj ten tekst i wstaw go jeszcze raz, bo trudno zrozumieć o co Ci chodzi.

        Nie wiem jak inni, ale ja się boję 2 500 tysięcy Was.
        Czy ja dobrze zrozumiałam że jest Was dwa i pól miliona ojców, ktorzy nie chcą płacić alimentów na własne dzieci?



        • tom-74 Re: Dziadkowie i alimenty 31.05.11, 14:30
          scindapsus napisała:

          > Nie wiem jak inni, ale ja się boję 2 500 tysięcy Was.
          > Czy ja dobrze zrozumiałam że jest Was dwa i pól miliona ojców, ktorzy nie chcą
          > płacić alimentów na własne dzieci?


          Nie ma to jak zgrabna manipulacja. Potwierdziłaś tylko zarzuty tomasza smile
          Oryginalny tekst, tu zacytuję:

          >Jak na razie choć powstał w tym roku ruch społeczny wspomagany przez organizacje, które
          >wychwytują oszustwa takich kobiet i z wniosku ojca stawiają ich pod ścianę w Sadzie
          >karnym. Brawo. Tak właśnie powinna być reakcja. Pod ten właśnie proceder podciąga się
          >wyłudzanie alimentów od dziadków

          Raczej mówi o ruchu obnażającym nieuczciwość kobiet. Po obu stronach barykady można ją dostrzec, ale w jednym się zgodzę. Kobiety w sądach są faworyzowane i nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć. Może stąd tak ostra reakcja?

          • scindapsus Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 08:55
            Ostra chyba z Twojej strony
            Zadałam pytanie i nie dostałam odpowiedzi
            To sobie poczekam.
        • tomaszniezgoda Re: Dziadkowie i alimenty 31.05.11, 14:31
          Faktem jest iż 2,5 tysiące ojców, którzy właśnie zostali w podobnym stopniu skrzywdzeni i deklarują ,że właśnie działania "takich" kobiet spowodowały Ich życiową sytuację. Nie bój się Ich, Oni Tobie nic nie zrobiąsmile Maja swoja rację i udowodnią tosmile A co do zrozumienia? Hmm..jest taka funkcja życiowa umiejętność czytania- umiejętność zrozumienia. Ale to już inna bajkasmile
          • scindapsus Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 08:57
            Za dużo bajek w Twoich wypowiedziach
            No cóz, co kto lubi.
            Ja się ojców nie boję. Mnie tylko żał dzieci takich ojców, którzy w nosie mają obowiązki względem nich.
            Cieszę się że sprostowałeś liczbę tych panów-Nie dwa i pół miliona a dwa i pół tysiąca.Ulżyło mi.
            • triss_merigold6 Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 11:33
              Pół miliona jest dłużników alimentacyjnych. uncertain Ściągalność minimalna. Państwo, które nie potrafi wyegzekwować przestrzegania prawa nawet na tym poziomie, jest żałosne.
    • asiulek27-0 Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 08:41
      po jakim czasie mozna udac sie do komornika, ile ojciec dziecka moze nie placic, kiedy moge podac dziadkow o alimenty
      • ewela1_1 Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 09:00
        Do komornika mozesz się od razu udać w pierwszym miesiacu jak nie przekarze alimentów na dziecko.

        Kiedy podać dziadków?- chyba jak wszystkie możliwe metody egzekucji komorniczej zawioda.

        "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
        • szizumami Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 09:42
          a czy naprawde nie można pójśc i rozmawiac

          przejsć przez most i spalic!
          dzieci już po nim tez nie przejdą!

          madre ciele 2 matki ssie...

          miałam zamożna teściowa,ale po strasznych przejsciach
          za nic nie zrobiłabym jej tego
          i do dziś..syn już nie żyje,z druga synowa..- kontakt sie urwał
          traktuje mnie jak córke
          moja córka nie ma ojca ...ale ma babcie po ojcu

          teściowie to tez ludzie
          jak wasi rodzice
          czasem są zli--bo ich syn został odrzucony,..czas mija
          bo mieli wielkie nadzieje ,bo wstyd bo to bo tamto
          mówią że synowa niedobra
          a w głebi serca wiedzą że nie tylko
          ale tego W ZŁOŚCI NIE PRZYZNAJĄ
          tak samo zachowaliby sie wasi rodzice..

          młode kobietki
          spokój zrozumienie dyplomacja..cierpliwośc
          • ewela1_1 Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 10:06

            Szizumami ja nigdy tego nie zrobię w stosunku do teściów. To starsi, biedni, schorowani życiem i problemami starsi ludzesad, ale niektóre kobiety maja inna sytuacje i dla nich to ostateczne wyjście.
          • argentusa Re: Dziadkowie i alimenty 02.06.11, 10:56
            Nie zrobię tego moim teściom. Bo mam taką sytuację jaką mam.
            Ale rozumiem, że inne kobiety mogą mieć inaczej.
            Tutaj nie ma uniwersalnej recepty. Każda sytuacja jest inna. I czasem jedyne wyjście. Albo najlepsze wyjście.
            Dlatego nie odważę się na dawanie rad innym rodzicom -robić tak, nie robić. Decyzja należy do nich.
            • tomaszniezgoda Re: Dziadkowie i alimenty 06.06.11, 10:06
              To jest taki sam dylemat jeśli kobiety chcą odebrać prawa rodzicielskie ojcu, który płaci alimenty a Państwo zgadza się na to aby tata nie widział swoich dzieci ale ciągle na nie łożył. To właśnie taki sam dylemat czy teściów wykorzystać do własnych celów.Nieprawdaż?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka