Dodaj do ulubionych

mam poważny problem.......

13.11.11, 20:21
I oczekuję waszej mądrej rady....mam napisany gotowy pozew w środę miałam go złożyć...ale mój mąz wrócił dzisiaj z upojnego weekendu ze swoją kolejną dziewczyną i nagle stwierdził, że rozwodu mi nie da i koniec a jeżeli będę się rzucac zabierze mi dzieci bo bardzo je kocha. Teraz suche fakty pozew bez orzekania o winie , chciałam rozstać się jak ludzie , to ja chcę się rozwieść bo on jest potworem , tyranem i despotą , który nie raz podnosił na mnie rękę. Groźby słowne i poniżanie na porządku dziennym oczywiście w imię miłości.Boję się go , mam go dosyć i chcę wreszcie spać spokojnie. On od roku próbuje groźbą i prośbą zmusić mnie do zmiany decyzji jednocześnie zadając się z kolejnymi dziewczynami. Odkrył chyba nowe hobby.Powodem rozwodu nie są jego skoki w bok prawdę powiedziawszy to nie mam nic przeciwko byle dał mi spokój.Teraz moje pytanie czy jest szansa na to ,że zabierze mi dzieci , bo to iż będzie przeciągał rozwód w nieskończoność to jest niestety realne,mam do czynienia z prawdziwym zatwardziałym draniem , który potrafi świetnie grać dobrego człowieka. Mówi ,że załatwi mnie bo nagrał mnie kiedyś jak krzyczałam na dzieci , coś tam zbroiły wtedy...ma moje zdjęcie jak piją piwo( tak piją czasami raz na tydzień redsa w domu) i to by było na tyle aha i może jeszcze jakiś świadków ale nie wiem na co . Teraz moje atuty on były alkoholik a raczej nie pijący alkoholik, DDA, chodził na terapię , rozprawa w sądzie co prawda oddalona o groźby karalne, należy do sekty religijnej ( tak , to nie jest mój wymysł), weganin zmuszający mnie i dzieci do weganizmu, mam skopiowane jego rozmowy przez internet z dziewczynami. Tyran awanturnik świadków mogę znaleźć mnóstwo.Mówi ,że bardzo kocha dzieci ( teraz mu się przypomniało że w ogóle je ma) i nie zabiorę mu ich....składać ten pozew czy poczekać i zebrać więcej dowodów. Boję się go i nie mam siły na wojnę w sądzie..i boję się że ten genialny zakłamany aktor zabierze mi dzieci...
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: mam poważny problem....... 13.11.11, 21:42
      spokojnie-idiotom dzieci nie dają pod opiekę a straszyc może tego mu nie zabronisz.Składaj pozew o rozwód narazie bez orzekania o winie jak s...bedzie chciał wojny to ją bedzie miał a na to już nic nie poradzisz.
      Mysle ,że sady nie jedno już widziały i nie nabora się na jego gierki choć bedzie cię to kosztowac kupę nerwów.
      Musisz w razie czego postarac się o dobrych swiadków i dowody na jego ewentalne bzdurne zarzutu, narazie spokojnie przyj do przodu i składaj pozew.Jeszcze jeden idiota się trafił.Boże sa normali faceci na tym swiecie? Współczuję -módl się żeby j dna z jego panienek chciała go zabrać na wieki do siebie-mnie się to udalo............
      • jagandra Re: mam poważny problem....... 13.11.11, 22:09
        Nie odbierze Ci dzieci z tego powodu, że na nie nakrzyczałaś, ani w związku z piciem piwa. Mi prawnik powiedział, że bardzo rzadko się zdarza, aby sąd nie ustalił miejsca pobytu dzieci przy matce, ponieważ na ogół to matki poświęcają dzieciom więcej czasu i to z nimi dzieci są bardziej związane. Jeśli on będzie się starał o ustalenie miejsca pobytu dzieci przy nim lub o ograniczenie Ci praw rodzicielskich, sąd nakaże badanie przez biegłego psychologa. Psycholog sprawdza przede wszystkim więź między dziećmi i obojgiem rodziców. Nie masz się czego obawiać.
        Nie ma też opcji "nie dać rozwodu". Może przeciągać sprawę, ale czy chce dać czy nie, to nie gra roli.
    • scindapsus Re: mam poważny problem....... 13.11.11, 22:20
      ta jasne

      Twoj mąż bedzie na dzieci rwac kolejne panie. A każda jego nowa pani będzie z ochotą nianczyc jego dzieci.

      na poczatek poszukaj dla siebie terapii bo wygląda na to że jesteś zastraszona, sponiewierana i boisz się własnego cienia.


      aha
      ty go nagraj jak Ci grozi
      Tylko ze tym się jemu nie chwal
      • 1puppy01 Re: mam poważny problem....... 14.11.11, 09:02
        dziękuję.....i tak jestem zastraszona...mam dosyć życia w takiej formie w jakiej jest teraz. Boję się własnego cienia..boję się kiedy stoi obok..boję się jeśc przy nim mięso...mam dosyć niewybrednych komentarzy na mój temat. A jednocześnie żal mi człowieka bo miał takie fajne życie , robił co chciał gdzie i z kim a ja nawet miałam awantury kiedy di pracy szłam...jak to do pracy????A kto się dziećmi zajmie???? A teraz wielofunkcyjny sprzęt domowy mu się zbuntował i powiedział Dość!! A on na zmianę prosi i grozi...a ja już w nic nie wierzę a napewno nie w zmiany..ludzie się nie zmieniają...jak teraz z nim zostanę to już po mnie...nigdy więcej nie znajdę w sobie znowu siły by odejść...dużo łez wypłakałam w ostatnim roku i nie dam rady przechodzić przez to jeszcze raz....
        • jagandra Re: mam poważny problem....... 14.11.11, 10:00
          Odwagi! smile Skoro jest tak źle, trzeba zrobić ten krok. On naprawdę nie ma możliwości prawnych ani żeby Ci nie dać rozwodu, ani żeby zabrać dzieci. A najwyraźniej lubi straszyć.
        • skwargosia Re: mam poważny problem....... 14.11.11, 14:52
          dlaczego boisz się jeść przy Nim mięso???
          • 1puppy01 Re: mam poważny problem....... 14.11.11, 15:24
            bo mu się cos poprzestawiało w głowie . przeszedł na weganizm i żąda ode mnie i dzieciaków żebyśmy też nie jedli mięsa ..jajek. Jego komentarze i awantury na ten temat mnie dobijają chowam się jak pies...ale najgorsze jest wchodzenie dzieciom na sumienie...że niby cierpienie itd..rozumiem jego przekonania , ale dzieciaki są małe i tak po prostu nie wolno..mój syn w tajemnicy przed nim je parówki...paranoja jakaś...
            • yoma Re: mam poważny problem....... 14.11.11, 17:11
              No i już masz argument w sądzie, dzieci nie mogą zostać z mężem, bo będzie je głodził albo przynajmniej żywił w sposób nieodpowiadający potrzebom rozwojowym.
    • zebra12 Re: mam poważny problem....... 14.11.11, 15:33
      Przed sądem nie będzie mógł grac takiego cwaniaczka. Spokojnie. Tymczasem zbieraj wszystkie dokumenty i składaj o rozwód. Trzymam kciuki.
    • tingatinga Re: mam poważny problem....... 16.11.11, 13:11
      zbieraj dowody,świadków a przede wszystkim znajdź dobrego adwokata, bo od wyniku sprawy bardzo dużo zależy na jakiego sędziego trafisz, taka jest niestety rzeczywistość
      argumenty,że rozwodu nie da plus zabierze Ci dzieci to jest najczęstszy argument, niemal książkowy smile
    • 1puppy01 Re: mam poważny problem....... 16.11.11, 19:09
      złożyłam pozewsmile))i zajebiście się czuję smile)) co prawda mam awanturę w domu , ale mam to gdzieś...kolejny krok do wolności smile))
      • costasa Re: mam poważny problem....... 16.11.11, 19:34
        Awantury domowe zgłaszaj zawsze na policję. Niech ma założoną niebieską kartę. Jeśli podniesie na ciebie rękę to też zgłaszaj na policję i rób obdukcję.

        Od dziś weszło prawo o możliwości eksmisji na bruk osób znęcających się nad rodziną. To ważna sprawa dla wielu gnębionych kobiet.

        A ty sama idź do centrum interwencji kryzysowej do psychologow, bądź w stałym kontakcie z psychologami bo mąz cię będzie próbował zastraszyć, będzie ci potrzebny ktoś bezstronny do pomocy psychologicznej.
    • heksa_2 Re: mam poważny problem....... 16.11.11, 23:43
      Trzymaj się. I gratulacje za odwagę. Niełatwo odejść od przemocowca. A do tego nawiedzonego. Dobrze zrobiłaś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka