beznadziejnyfacet
11.12.11, 17:08
Witam.
Jesteśmy małżeństwem z długim stażem, niestety coś już między nami wygasło i mamy inne podejście do życia.nie możemy dogadać się między sobą. Oczywiście nie uważam że nie ma w tym mojej winy.
Coraz częściej myślę o rozwodzie, w związku z tym mam pytanie, kiedy należą się alimenty na żonę?
Zona ma 33 lata, pracuje na umowę zlecenie ( miesięcznie ok 400 zł netto).
Mamy dzieci w wieku 12 i 14 lat. Czy w przypadku rozwodu, muszę płacić alimenty na nią?
Nie mam żadnych nałogów ( nie piję nie palę brak kochanek.),sam utrzymuję dom i rodzinę, żona nie dokłada się do budżetu domowego.
Chciałbym rozwodu bez orzekania o winie.
Czy jest to w ogóle możliwe, jeżeli małżonka nie będzie chciała się rozwieść?
Oczywiście jeżeli chodzi o dzieci, to zdaję sobie sprawę z obowiązku alimentacyjnego.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?