16.01.12, 19:16
Nie jestem rozwódka, ale to forum zrozumie mnie najbardziej. Dwa dni temu dostałam pozew, ktory kończy nasze stosunki sądowe. Ucina wszystko, co nadaje sie do sadowego rozpatrzenia. Batalia trwala kilka ostatnich lat, ale teraz moge z niej zrezygnowac na rzecz spokoju. Juz mi nie sa potrzebne jego pieniadze. Mam do was pytanie:
chcialam zgodzic sie z tym, co napsial w pozwie bez brania udzialu w sprawie, tj. napisać do sądu, ze nie bede brac w tym udzialu i zgadzam sie z tym, czego on chce i niech sąd to przyklepie i da mi spokoj. Czy uda sie bez mojego uczestnictwa zakończyć postepwoiaine wyrokiem, bez mojego przesłuchiwania?
Zlaezy mi na nieprzesluchowaniu, gdyz nie chce opowiadac o swoim zyciu (nie widzialam sie z nmi przez ostatnie lata i nie chce, by cokolwiek o mnie iwedizal), ale zgadzma sie na jego warunki w 100%/
Obserwuj wątek
    • yoma Re: ulga 16.01.12, 20:28
      Brak danych. Kto to jest on, o co jest sprawa, jakiś minimalny kontekst może?
    • tricolour A gdy wniesie o zwrot miliona? 16.01.12, 20:30
      Też się z tym zgadzasz?
      • konopijka Re: A gdy wniesie o zwrot miliona? 16.01.12, 20:56
        Nie mam w reku pozwu i trafiłeś w sendo, moze wnieśc o zwrot pieniędzy, chociaż pozew zlozyl w listopadzie, a pieniedzy nie ma od 2 lat i zwracac tez nie ma czego, ale ja honoruje jedynie listoapd.
        Jestme jendak optymistka i wierze, ze tytlu pozwu-mam tylko tyltu i olglne zadanie na ten czas, sa wszystkim, czego ten czloweik chce. Izgadzam sie na to, dopuszczajac mozliwsc pozwu wstecznego-za przeszle siwadczenia, ale sie i tego nie obje, bo on tych siwadczen nie placil i.. jest to kwestia doslownie do pol roku, wiec starata niewielka. Po prostu zgadzam sie na to czym jest sam tytlu pozwu, nie chce sprawy, wnoszę o to, by odbyla sie poza mną i z moim swietym popraciem żadania.
        Chce by 2012 r. byl koncem naszych stosunkow i nie chce juz tego scierwa slyszec
        Oi le mi wiadomo sad w tkaich sytuacjach przystaje na probe strn, chyba ze zasady wspolzycia spol. i prawo nie pozwalaja. Tutaj wszystko na wszystko pozwala i uwazam ze tylko ,gdy sad bedzi lzoliwy-ten sad byl dla mnie podly...mimo jego winy, mimo innych wyrokow, badan itd.. to powinen poprzec naszą - powtarza nasza wole (powoda i pzowanego)
        • yoma Re: A gdy wniesie o zwrot miliona? 16.01.12, 21:05
          Matkojedynomoja... co to jest lzoliwy sąd?

          Słuchaj, cokolwiek to jest, napisz pismo, zatytułuj je "Odpowiedź na pozew" i napisz, że zgadzasz się z żądaniami pozwu i wnosisz o rozpatrzenie sprawy pod nieobecność pozwanej.
          • konopijka Re: A gdy wniesie o zwrot miliona? 16.01.12, 21:15
            yoma napisała:

            > Matkojedynomoja... co to jest lzoliwy sąd?
            >
            > Słuchaj, cokolwiek to jest, napisz pismo, zatytułuj je "Odpowiedź na pozew" i n
            > apisz, że zgadzasz się z żądaniami pozwu i wnosisz o rozpatrzenie sprawy pod ni
            > eobecność pozwanej.

            Tak juz napisałam. Nie mając nawet w reku pozwu.. ale nie msuze, bo znam Jego.. Chciałabym by jednak sąd to uszanował i wydal na pierwszym posiedzeniu wyrok. Przepraszam za literówki.
            • malgolkab Re: A gdy wniesie o zwrot miliona? 16.01.12, 21:25
              konopijka napisała:


              >
              > Tak juz napisałam. Nie mając nawet w reku pozwu..
              gratulacje
              • malgolkab Re: A gdy wniesie o zwrot miliona? 16.01.12, 21:30
                malgolkab napisała:

                > konopijka napisała:
                >
                >
                > >
                > > Tak juz napisałam. Nie mając nawet w reku pozwu..
                > gratulacje
                szczególnie w kontekście Chce by 2012 r. byl koncem naszych stosunkow i nie chce juz tego scierwa slyszec bezgraniczne zaufanie do ścierwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka