jestem_zolza
24.01.12, 16:42
Od dziś jestem szczęśliwą rozwódka.
Po przeszło dwóch latach od złożenia pozwu wygrałam sprawę apelacyjną.
Apelacja została odrzucona i w całości utrzymany wyrok sadu pierwszej instancji. Czyli został orzeknięty rozwód z wyłącznej winy M. Dziecko mieszka ze mną, a ojciec ma ustalone kontakty.
Czuję ulgę.
Teraz mogę rozpocząć nowe życie.
Pozdrawiam