Dodaj do ulubionych

Co mam teraz zrobić

08.03.12, 09:39
Dzień dobry . chciałbym się poradzić gdyż mam problem .Od jakiegoś czasu nie układa mi się życie z moja żoną, ona myśli o rozwodzie,każe mi się wyprowadzić z domu .Jej podstawa do rozwodu będzie niezgodność charakterów, Pytając ją gdy się wyprowadzę czy nie wykorzysta później tego faktu na sprawie rozwodowej( maż opuścił rodzinę).Mamy 6 letnią córkę chcemy aby ona ucierpiała najmniej .Zona mówi że nie będzie utrudniała mi kontaktu z dzieckiem.Nikt ze znajomych i rodziny nie był postawiony w takiej sytuacji.Nie wiem co mam robić. Jak się zachować,uregulować sprawy finansowe. Proszę o pomoc i poradę. gdzie się zwrócić o pomoc
Obserwuj wątek
    • maciekqbn Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 09:41
      Jak najbardziej może wykorzystać Twoją wyprowadzkę przeciwko Tobie. Nie daj się na to nabrać. Chyba, że dostaniesz od niej na piśmie, że wyprowadzasz się na jej prośbę.
      • zalosny.jestes Żartujesz? Przecież kanalia zmusiła biedną 12.03.12, 10:15
        kobicinę do napisania takiego oświadczenia, mało tego koleżanka przypadkowo słyszała całą rozmowę...Absolutnie się nie wyprowadzaj. Rozwiedź się, ustal warunki opieki nad dziećmi, alimenty (zakładam, że właścicielka dzieci nie bierze zupełnie pod uwagę, że możesz też chcieć sprawować bezpośrednią opiekę), podziel majątek i dopiero myśl nad ewentualną zmianą miejsca zamieszkania. Dwa lata gehenny, ale musisz wytrzymać tym bardziej, że będziesz często prowokowany (uważaj szczególnie na machanie rękami - pani może Cie zlać, policja Ci najwyżej poradzi, żebyś babie przyłożył zdrowo - broń Boże się nie stosuj). Generalnei powiem to co zawsze. Jak jest szansa odpuść sobie! Wychowaj dziecko i wtedy puść kanalię bokiem. Sad but true...
    • kobieta306 Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 09:47
      więcej danych potrzeba:
      czyj jest dom/mieszkanie z punktu formalnego? Przed ślubem/po slubie? Każdy przypadek jest inny.
      Poza tym może warto ratować małzeństwo? Dlaczego się rozwodzicie? Czy żona ma kogoś? Czy jest szansa na porozumienie?itd.
    • braktalentu Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 10:07
      Wydaje mi się, że w tych okolicznościach należałoby odchylić gumę majtek, zajrzeć między nogi i sprawdzić czy znajdują się tam jeszcze takie dwie kulki. Jeśli ich nie ma to żadne Twoje działanie nie wpłynie na bieg wydarzeń. Jeżeli są, to należy się zastanowić czego TY w przedstawionych okolicznościach oczekujesz.
      Okoliczności opisujesz tak:
      - żona chce rozwodu - a Ty?
      - żona chce żebyś się wyprowadził - a może wołałbyś żeby to ona się wyprowadziła, albo w ogóle nie przeszkadza Ci wspólne mieszkanie?
      - żona MÓWI, że nie będzie Ci utrudniała kontaktu z dzieckiem - a Ty będziesz Jej utrudniał? Równie dobrze to ona może być weekendowym rodzicem. No chyba że nie.

      Na informację, że On/Ona chce rozwodu i mam się wyprowadzić odpowiadam informacją gdzie leżą walizki i pytaniem kiedy wpadniesz odwiedzić dziecko. Potem starannie analizuję czego JA chcę i dopiero na tej podstawie podejmuję działania.
      • tom-74 Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 10:21
        Dokładnie. Zgadzam się z Braktalentu.
        Skoro Pani się znudziło, dlaczego Ty masz ponosić tego konsekwencje i zaczynać wszystko od zera?
        • mozambique Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 10:46
          ponoc istnieje przepis mówiacy ze małoznek /żona ma PRAWO do mieszkania pod adresem zamieszkania współmałzonka, niezaleznie od formy wlasnosci lokalu , zameldowania lub jego braku itp

          i na kazde uslyszane "wynos sie""Wyprowadz sie bo mam cie dosc " itp moze odpowiadac glosnym smiechem

          czy ktos zna tresc tego przepisu ? czy tak jest naprawdę ?

          bo dosc czesto w roznych sytuacjach mozna natknac sie na scenki gdy jeden malzonek mówi drugiemu "won z domu" i ten drugi potulnie pakuje walizki
          moze niesłusznie ?
          • bramstenga Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 10:52
            KRiO:
            Art. 28-1. Jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.
            • mozambique Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 12:27
              włąsnie .
              Dziękuję !
          • braktalentu Re: Co mam teraz zrobić 08.03.12, 11:04
            Na ogół spotykamy się również ze scenką, w której żona informuje, że nie będzie utrudniała kontaktów z dzieckiem, a mąż nie widzi nic dziwnego w fakcie, że to nie ON nie będzie utrudniał kontaktów z dzieckiem.
            • odmieniona44 Re: Co mam teraz zrobić 12.03.12, 10:10
              Na ogół spotykamy się również ze scenką, w której żona informuje, że nie będzie
              > utrudniała kontaktów z dzieckiem, a mąż nie widzi nic dziwnego w fakcie, że to
              > nie ON nie będzie utrudniał kontaktów z dzieckiem.
              ....
              Będziesz pewnie zaskoczony, ale niektóre kobiety rzeczywiście postępują zgodnie z deklaracją smilesmile
              • braktalentu Re: Co mam teraz zrobić 12.03.12, 12:34
                Tu nie chodzi o to kto postępuje, a kto nie postępuje zgodnie z deklaracją, ale o fakt, że mężczyźni a priori przyjmują, że dzieci zostaną pod opieką matki. Dla mnie jako rodzica to zaskakujące.
    • mama_myszkina Re: Co mam teraz zrobić 12.03.12, 18:12
      Braktalentu ma rację. Żonie się już nie podoba i jesli uważa, ze jedynym wyjściem jest rozwód to niech ona się wyprowadzi.

      Mam wśród znajomych taki wypadek - jedno z małżonków stwierdziło, że nie chce już teog związku i zgadnij co, zamiast wywalać tego drugiego z domu samo sie wyprowadziło! Dziwne, że Twoja żona tego nie rozumie i że w ogóle pozwalasz sobą tak pomiatać.
    • altz Re: Co mam teraz zrobić 12.03.12, 20:10
      Nie badz ciele, nie daj sie. Znudzilo jej sie? Niech wezmie rzeczy osobiste i niech spier... do kochasia, bo pewno ma takiego na oku. Reszte niech zostawi, bo dzieci maja prawo zostac z Toba i tez cos im bedzie potrzebne.
      Nie daj sie wyrolowac. Pewno zona o Tobie mysli, ze jestes nudny, bez ikry i taki slimakowaty, a Ty tak sie faktycznie zachowujesz. To jest wojna bez zasad. Proponuje Ci kontakty, niech sobie je w d... wsadzi. Masz prawo wychowywac dzieci, nie miec kontakty. Teraz milo gada, ale z czasem jej sie w glowie poprzestawia i tego obiecywanego nie bedziesz mial, kobiety po rozwodzie rzadko dotrzymuja slowa.
      • zmeczona100 Re: Co mam teraz zrobić 12.03.12, 20:20
        To może tak z autopsji poradź, pochwal się, jak Ty załatwiłes sprawę.
      • niutka Re: Co mam teraz zrobić 12.03.12, 20:50
        A moze autor watku nie chce miec opieki nad dzieckiem...?
        Znam z autopsji. Ex wypisywal roznosci do sadu na moj temat. Jednak nigdy nie wniosl o opieke nad synami....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka