Dodaj do ulubionych

To juz jutro...

25.03.12, 17:40
Trzymajcie kciuki jutro o 10.15. BOJE SIE
Obserwuj wątek
    • maciekqbn Re: To juz jutro... 25.03.12, 17:46
      Nie bój się, bo każdy musi się zmierzyć z tym, co mu pisane. Pomyśl, że już jutro o tej porze będziesz po. Poza tym, nikt Ci krzywdy nie zrobi, w najgorszym przypadku usłyszysz parę nieprzyjemnych słów. A może być całkiem na luzie, tak jak u mnie i wielu innych osób...
    • ewela1_1 Re: To juz jutro... 25.03.12, 18:21
      Będę trzymać. Nie taki diabeł straszny....Powodzenia smile
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • babag Re: To juz jutro... 25.03.12, 18:47
      Będzie dobrze. Zobaczysz. Miesiąc temu ja się bałam, pamiętasz? smile
      • adam543 Re: To juz jutro... 25.03.12, 18:49
        trzymaj się Kaswei
    • elennara Re: To juz jutro... 25.03.12, 19:30
      Trzymam mocnosmile, ja mam rozwód dobę późniejbig_grin. Pozdrawiam
      • adam543 Re: To juz jutro... 25.03.12, 19:44
        To o Tobie też będziemy pamietać.
        Napiszcie jak było.
    • kaswei Re: To juz jutro... 25.03.12, 20:23
      Dziękuję za swoja otuchy, może wpadniecie dotrzymać mi towarzystwa? bedzie mi razniejsmile)
      • ewela1_1 Re: To juz jutro... 25.03.12, 21:35
        Gdyby rozprawa była w godzinach PO 14-ej urwałabym sięsmile. Będę trzymac kciuki o tej godzinie, daj znać jak poszło. Spokojnej nocy, śpij spokojnie...Powodzenia jutrosmile
        -------------
        "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • kobieta-000 Re: To juz jutro... 25.03.12, 21:52
        Sąd Okr. Katowice? jaki numer sali?
        • izak28 Re: To juz jutro... 25.03.12, 21:56
          Powodzenie wam obu smile Oby było szybko i bezboleśnie....
    • heksa_2 Re: To juz jutro... 25.03.12, 21:35
      Trzymam mocno. Będzie w porządku.
    • mala2012 Re: To juz jutro... 25.03.12, 22:56
      Trzymaj sie cieplo. duzo sily...
    • kaswei Juz po... 26.03.12, 15:32
      Jeszcze raz dziękuję za trzymanie kciukow i mile slowa.
      Juz po. 10 lat bycia razem, dwójka małych (2 i 5 lat) dzieciaczków i pol godziny rozprawy.
      Przed wejściem czułam ze zaraz sie rozrycze, nogi jak z waty a myslenie wyłączone totalnie - pustka, pustka.
      Na sprawie totalny spokoj, po wyjściu z sądu uczucie jakby mi ktos z plecow jakis cieżar zdjął. Jeszcze niestety przez jakis czas musimy razem mieszkac - na nowym mieszkaniu cos tynki nie chca schnac ale mysle ze niedlugo deweloper sie wyniesie i wchodza moje ekipy - dużo pracy przede mna. Najwiecej obaw dot. dzieci... ale jakos dzis czuje ze dam rade.

      Jeszcze raz dziękuję.

      p.s. dzis pomyslalam sobie, ze na starosc pewnie bede sama i nikt mi szklanki wody na lozu smierci nie poda... ale w sumie to moze mi sie wogole pic nie bedzie chcialo.

      • kobieta-000 Re: Juz po... 26.03.12, 16:58
        Hej, no widzisz nie było strasznie..
        Teraz sama wszystko ogarniesz. Powoli.
        I pamiętaj: też masz prawo i powinnaś być szczęśliwa. Będziesz.
        Czółko do góry..
      • moniapoz Re: Juz po... 26.03.12, 17:24
        > p.s. dzis pomyslalam sobie, ze na starosc pewnie bede sama i nikt mi szklanki w
        > ody na lozu smierci nie poda... ale w sumie to moze mi sie wogole pic nie bedzi
        > e chcialo.

        świetnie napisane smile)) i tchnące optymizmemsmile
        cieszę się że poszło po Twojej myśli i jesteś już po.

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
      • ewela1_1 Re: Juz po... 26.03.12, 17:47
        Bardzo podobnie jak u mnie. Rozprawa okolo 35 min., dwójka malutkich dzieci, wtedy 3 i 4 lata i po wszystkim...Teraz w kwietniu minie już rok i nie chce mi się wierzyć, że tak miesiące szybko biegną. Przez ten rok duzo się zmieniłam, śmiało moge powiedzieć, ze myśle optymistycznie. Szczesliwa nie jestem, bo to za duże słowo...chociażsmile.... ale coraz cześciej uśmiechnięta, radosna, spokojna przede wszystkim, a to dla mnie jest bezcenne...Czas pokaże co będzie dalej.

        Nie myśl o łożu śmierci, chyba nigdzie się nie wybieraszwink

        Ja myślę, że Pan Bóg zaplanował dla nas jeszcze jakiś bonussmile

        Trzymaj się, dobrze, ze już po wszytkim.
        -------------
        "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • elennara Re: Juz po... 26.03.12, 18:04
        Życzę Ci aby teraz było już tylko lepiej, trzymaj się ciepłosmile!
      • maciekqbn Re: Juz po... 26.03.12, 20:35
        kaswei napisała:

        > po wyjściu z sądu uczucie jakby mi ktos z plecow jakis cieżar zdjął.

        Miałem dokładnie tak samo smile
      • heksa_2 Re: Juz po... 26.03.12, 20:59
        Cieszę się, że poszło sprawnie i po Twojej myśli.

        kaswei napisała: dzis pomyslalam sobie, ze na starosc pewnie bede sama i nikt mi szklanki w
        > ody na lozu smierci nie poda... ale w sumie to moze mi sie wogole pic nie bedzi
        > e chcialo.
        Ile razy zdarza mi sie tak pomyśleć, zawsze sobie myślę, że równie dodobrze mogłabym zostać sama z powodu wdowieństwa. I nie miałabym na to żadnego wpływu...
        • mysz1978 Re: Juz po... 26.03.12, 21:31
          ech... ja to bym wolala takei jstarosci nie dozyc raczej zeby mi ktos musial podawac wode.

          A tak w ogole to super smile I nie ukrywam ze zazdroszcze...
          P.S. mamy dzieci w tym samym wieku smile
      • wendd Re: Juz po... 26.03.12, 21:43
        Dobresmile
        Też tak myślę - bo może nie dożyję, a może pić nie będzie mi się chciałosmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka