zentis 01.04.12, 13:34 mieliscie taka partnerke, ktora was zrujnowala psychicznie, materialnie, zyciowo? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 13:46 odpowiadam, bo jestem na forum dość długo i wiem, że 99,9% mężczyzn miało partnerkę, która zrujnowała ich psychicznie, materialnie oraz życiowo Odpowiedz Link
adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 13:55 Masz duzo racji, ale z ta wartoscią (99,9 ) to chyba lekko przesadziłaś. Wielu z nas potrafiło sie w porę ogarnąć i nie dopuściś do całkowitego wyniszczenia. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 14:06 tak, masz rację i to się nazywa bohaterskie wybrnięcie z toksycznego związku natomiast gdy robi to kobieta, to zwyczajna świnia jest, bo mężczyznę sprowadza do roli bankomatu z nasieniem czy jakoś tak Odpowiedz Link
adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 14:12 Oj nie generalizuj wszystkiego. Kazby z nas miał inny rozwód i inne problemy poporozwodowe. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 15:01 nie generalizuję, słowo zucha (bo zuchem byłam, a harcerzem nie) ale ja do pewnych tematów już nie umiem podejść serio szczególnie serio i wielokrotnie przez innych powtarzanych żartowałam! Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 14:13 zentis napisała: > mieliscie taka partnerke, ktora was zrujnowala psychicznie, materialnie, zyciow > o? U mnie się skończyło na ruinie psychicznej. Finansowo sam dałem sobie w kość na początku przez młodzieńczą naiwność - ale do ruiny to daleko. A życiowo? Mam nadzieję, że jeszcze nie umieram i wiele przede mną A skąd to pytanie? Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:10 bo poznalam chlopaka, ktory jest strasznej kondycji psychicznej. nie znam lekarza, ktory mogl by mu pomoc realnie, nie farmakologia i mowieniem zeby bral sie w garsc. wyglada jak zdewastowany manekin. i rozpiety jak preparat na plytce z rurka ssaca z kazdej strony finansowo i emocjonalnie. jest po rozwodzie. wiedziala kiedy, zeby nie stracic zywiciela, co? a monstrum ssace w formie kwitnacej. szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic. nie da sie z nim utrzymywac normalnej relacji. pytam tych co mieli podobnie, bo nie wiem czy jest jakakowiek perspektywa, ze on sie pozbiera. i nie rozumiem, czemu wpadl w taki koszmarny kanal. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:15 przygarnij go, przytul, sponsoruj, daj mu po prostu siebie. Byłe żony to zazwyczaj są podłe. One wysysają dobrą energię z tych biedaków. Na szczęście są nowe panie, które przygarną. Powodzenia. Dasz radę. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:18 zentis napisała: > a monstrum ssace w formie kwitnacej. > szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic. popatrz, to podłość jest. Taka niesprawiedliwość. A dzieci? Są dzieci z tego związku, czy ona sama tak kwitnie? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:21 zentis napisała: > a monstrum ssace w formie kwitnacej. > szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic. no, tak myślę jeszcze nad Twoim problemem. Waszym problemem. Proponuję zrób mu dobrze w łóżku. Powinno go uzdrowić. Wszędzie gadają, że to się sprawdza. Buziaczki dla Was Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:47 t to musisz byc podobna do 1ej co? szkoda ci ze nie zdazylas swojego az tak zniszczyc? skad sie takie dewiantki biora? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:56 ja niszczę mojego sukcesywnie. Wyobraź sobie Kochana, ze on co miesiąc MUSI płacić na dzieci. Byłam tak wredna, że nawet mam to na piśmie z sądu. Są to tzw. alimenty. Dodatkowo musiał oddać mi równowartość połowy mieszkania. Wpadłam bowiem na taki chamski pomysł, że podzieliłam sądownie majątek. Dewiantki - to jest dobre określenie. Prawdopodobnie jest to skutkiem szoku rozwodowego. Na szczęście dla równowagi w przyrodzie, zazwyczaj te biedaki trafiają na dobre kobiety (takie jak Ty) i jakoś później dają radę się pozbierać. A jak z dziećmi u niego? Ma, czy jest sam? Pytam, bo dzieci, te małe podłe gnoje, to one dopiero potrafią nabruździć w życiu. Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:00 dobrze, ze chociaz troche poczucia humoru masz ,) > A jak z dziećmi u niego? Ma, czy jest sam? Pytam, bo dzieci, te małe podłe gnoj > e, to one dopiero potrafią nabruździć w życiu. a, z tym tez sie zgadzam.))))))))))) male, podle gnoje. sliczne!! powiedz, co one potrafia? Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:03 A ile lat ma ów chłopak i na czym polega to, że jego była kwitnie? Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:09 jakie ma znaczenie wiek? moze jakbys zestawila ich obok siebie, tobys nie potrzebowala opowiadania. on oswiecim, ona tryskajaca zdrowiem, kondycja A++ i boskim humorem. tluste, prymitywne zadowoloenie. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:14 jeśli oczekujesz pomocy musisz nam podać kilka informacji: ile on ma lat? ile Ty masz lat? czy są dzieci? czy on jest faktycznie juz po czy w trakcie rozwodu? jak długo się znacie? Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:25 Kochanie. kazda, z odpowiedzi, ktorych ty potrzebujesz.) ma sie nijak do pytan, ktore zadalam. nie wspominajac takiego drobiazgu, ze nie opowiedzilas na moje, ktore bylo wczesniejsze. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:34 ma bardzo dużo ale Ty, jeśli w taki układ wejdziesz, to przekonasz się o tym za kilka lat. Trzymaj się. Życzę Ci naprawdę dużo siły, bo będzie potrzebna. I w tej chwili to już bez odrobiny dowcipkowania piszę. Sama też zawsze wszystko próbuję na własnej skórze, mimo, że inni ostrzegają. Też jestem z gatunku, że sama muszę się sparzyć, żeby .... ach co tam. Jak to mówią, szkoda słów Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:38 Najwyraźniej pani słusznie się rozwiodła skoro teraz kwitnie. Wiek ma znaczenie. Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:03 no nie moge, no!!!!!!! ,) male podle gnoje. szkoda, ze nie mozna podpiac pliku audio. ale, w sumie nazwa sporo mowi ;D Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:15 Chyba Ci się okres zbliża Kobieto306 Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:56 kobieta306 napisała: > Maćku, nie ma żadnej agresji. Wybacz, ale czytając to co napisałaś poczułem klimaty, którym bliżej do agresji, bo to już nawet nie była złośliwość. BTW - Czy zatem uważasz, że człowiek po rozwodzie się już do niczego nie nadaje? Skoro się rozwiódł to jest do bani i nie ma szans na kolejny, dobry związek? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:03 Maćku, a może też być tak, że kolejna osoba jest zwyczajnie wykorzystywana przez owego pana, który zgrywa się na uciśnionego??? Przecież nie znamy zupełnie tego człowieka. Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:08 kobieta306 napisała: > Maćku, a może też być tak, że kolejna osoba jest zwyczajnie wykorzystywana prze > z owego pana, który zgrywa się na uciśnionego??? Istotnie jest to możliwe, choć moje osobiste doświadczenia są zupełnie inne, więc do tego typu opinii podchodzę z dystansem. > Przecież nie znamy zupełnie tego człowieka. A to prawda. Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:33 mam nadzieje, ze odniesiesz sie do tego, ? forum.gazeta.pl/forum/w,24087,134758131,134762648,Re_pytanie_do_mezczyzn.html Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:39 moje odpowiedzi w temacie już wszystkie poznałaś. Wydrukuj, schowaj do szafy i przeczytaj za kilka lat wtedy zrozumiesz co Tobie chciałam tutaj przekazać. ps. dla Ciebie oczywiście najważniejsze, że jego była żona jest gruba. Upasła się pewnikiem dzięki niemu tak. Kończę, bo nic nie rozumiesz. Na pewno możesz liczyć na Panów z forum. Zaraz przylecą i poklepią po pleckach. No to zostawiam miejsce teraz dla profesjonalistów w doradzaniu. Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:56 nie ma nic do rozumienia w twojej skoncentrowanej na swoim dupsku postawie ja pierwsza i najwazniejsza producentka mlodych, mam wszelkie prawa mowic innym, ze tylko to sie liczy. tych, ktorzy nie podzielaja ww, atakuje. w przypadku odsloniecia moich pobudek, zaprzeczam. i czmycham, prychajac moim matronim dupskiem, sadzac ze zachowalam twarz i zdezorientowalam tych, co moje faktyczne pobudki zobaczyli. no i myslisz, ze wbijac mozna innym swoj poziom, bezkarnie. nie odpowiedzialas mi na pytanie, jak moga zatruc zycie male podle gnoje. ? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:00 o na różne sposoby - alimenty trzeba na nie płacić, czasami odwiedzać, raz po raz alimenty mogą wzrastać. Pomysłowość byłych żon jest ogromna w tym temacie. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:06 Zentis - a może być też tak, że jesteś jego ofiarą, a jeszcze o tym nie wiesz??? Może to właśnie staram się Tobie przekazać???? Pomyśl. Za mało podajesz informacji. Odpowiedz Link
niutka Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:30 Wiazesz sie z facetem z dziecmi, wiec szanuj jego i jego dzieci... Nazywanie dzieci partnera per "male podle gnoje" nie wrozy zwiazkowi najlepiej. Ja, na miejscu faceta, wialabym jak najdalej... Odpowiedz Link
endrju957 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 10:13 Skąd wiesz, że facet ma się ochotę z kimś wiązać ? A "małe podłe gnoje " to nie kwestia autorki wątku, tylko naszej elokwentnej koleżanki z forum, wybitnej specjalistki od cudzych stanów psychicznych. Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:04 endrju957 napisał: > A "małe podłe gnoje " to nie > kwestia autorki wątku, tylko naszej elokwentnej koleżanki z forum, wybitnej sp > ecjalistki od cudzych stanów psychicznych. Kobieta306 to wymyśliła, żeby było jasne. Dobra pani, nie ma co! Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:35 no oczywiście, że ja. chciałam tylko naświetlic, że te małe podłe gnoje czesto sa przyczyna, że ten biedaczyna tak po rozwodzie wygląda. Znaczy wychudzony, zamęczony. Bo musi na małe podłe gnoje łozyć. Do tego ta wielka, gruba kobieta nad nim, która kwitnie i pasie sie jego kosztem. No, samo zycie, samo zycie. ps. taki wierszyk mi sie przypomniał - ona była latawica , a on był pijok. Ona miała jak donice, a on jak kijok Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:03 kobieta306 napisała: > no oczywiście, że ja. chciałam tylko naświetlic, że te małe podłe gnoje czesto > sa przyczyna, że ten biedaczyna tak po rozwodzie wygląda. Przecież to jest manipulacja. Nikt tak nie powiedział, oprócz Ciebie. To jest w takim razie Twoje zdanie! Jeśli poważnie tak myślisz i to tak wyszło przy okazji, to współczuję dzieciom, mam nadzieję, że to jest tylko głupi żart wielokrotnie powtarzany.. Z ludźmi trzeba rozmawiać, a nie wpierać im jakiś swoich wyobrażeń. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:06 zgadzam się z każdym Twoim słowem Altz. a co u Ciebie dzisiaj na obiad? Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:18 Ale mnie zaskoczyłaś! Nie będę specjalnie kombinował, gołąbki, kasza gryczana i do wyboru papryczka duszona z kukurydzą i bazylią albo kapusta kiszona. Odpowiedz Link
heksa_2 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:16 Czy ty wiesz, co to jest ironia? I że to w tym wypadku środek stylistycznego/artystycznego przekazu? Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:21 Ironia może się przejeść, gdy jest nadużywana, nie ma już nic wspólnego z ironią. Nie chcę mocniej pisać, bo nie o to mi chodzi, żeby kogoś obrażać, a bym musiał. Odpowiedz Link
heksa_2 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:27 Ale nowe panie często tak myślą o dzieciach panów z poprzednich związków. Trudno im sie pogodzić, że one w ogóle są, że ojcowie mają zobowiązania (nie tylko finansowe, żeby było jasne). Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:36 a wiecie, że te male ... , no dzieci z pierwszego związku, wiecie ile one zjeśc potrafią !!!!! Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:44 kobieta306 napisała: > a wiecie, że te male ... , no dzieci z pierwszego związku, wiecie ile one zjeśc > potrafią !!!!! To akurat jest prawda, ale tak to mówią również matki o własnych dzieciach. Ostatnio znajomy zapytał się mnie czy ja coś w ogóle jem? On wcinał, aż się kurzyło, chłopak coś około 26 lat już z brzuchem. Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:42 heksa_2 napisała: > Ale nowe panie często tak myślą o dzieciach panów z poprzednich związków. Trudn > o im sie pogodzić, że one w ogóle są, że ojcowie mają zobowiązania (nie tylko f > inansowe, żeby było jasne). Często? A skąd takie dane? Jasne, że zdarzają się konflikty, szczególnie w przypadku gospodarki niedoborów, jak czas z mężem dzielony z dzieckiem, pieniądze także i przestrzeń, ktoś krzątający się nam po "naszej" kuchni, ale jeśli ktoś nie może się z tym pogodzić, to powinien sobie dać spokój. Kilka lat żyję, sporo widziałem i słyszałem, nigdy nie słyszałem, żeby któryś z panów tak wulgarnie ktoś mówił o dzieciach partnerki. Nie znam za to zbyt wiele pań w takiej sytuacji. Może mało słyszałem, ale mnie to oburza bardzo. Odpowiedz Link
heksa_2 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 13:05 Ja znam kilka związków, gdzie stosunek do dzieci z pierwszych związków jest przyczyną powaznych konfliktów. Nawet w związkach, gdzie dzieci te są dorosłe. Moje dzieci zawsze są mojsze od tamtych Odpowiedz Link
inna_nowa_ja Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:41 to może Ty mojego przygarnełaś? bo mój prawie eks mąż jest ponoć zniszczony psychicznie, materialnie i we wszystkich pozostałych aspektach również go zrujnowałam, biedny żuczek. Odpowiedz Link
inna_nowa_ja do Kobiety 01.04.12, 18:42 współczuję, ja okresu nie mam już od 4 lat i nie mama problemu z tym jak tam napięciem (he he ). Odpowiedz Link
kobieta306 Re: do Kobiety 01.04.12, 18:53 wiesz ja miałam ogromne problemy z okresem. Po rozwodzie, na skutek stresu, tak mi się wszystko rozregulowało, że pół roku myślałam, że mam już menopauzę. Ale jednak ciut za młoda się wydawałam na to. Dopiero po leczeniu zaczyna wracać do normy. Za brakiem okresu idą liczne komplikacje typu osteoporoza itd. Odpowiedz Link
inna_nowa_ja Re: do Kobiety 01.04.12, 19:15 no, ja jeszcze bez okresu ze 3,4 miechy i wyjmuje spirale. A z tą osetoporozą to poważnie? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: do Kobiety 01.04.12, 19:17 tak powiedział mi lekarz, bo mi bez okresu też całkiem fajnie było ale u mnie po prostu było to wynikiem stresu. Odpowiedz Link
niutka Re: do Kobiety 01.04.12, 19:34 Majac spirale nie ma sie okresu!? Moja bratowa ma od kilkunastu lat ( co 5 lat zmieniana) i ma okres co miesiac, tyle ze bardziej obfity. Hmmm Odpowiedz Link
inna_nowa_ja Niutka, poważnie 01.04.12, 21:58 od 4 lat odkąd mam spirale nie miałam okresu, nie licząc plamien 2 dniodniowych raz na 6 miesięcy. Jak dla mnie super sprawa boję się tylko co to będzie jak ją zdemontuję Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:52 Każdy przypadek jest inny. U mnie akurat nie sam rozwód ale to co było przed doprowadziło mnie do takiego stanu w jakim byłem. Muszę tutaj jednak przyznać rację Kobiecie, że nic nie wiemy o tym człowieku, więc trudno się wypowiedzieć, doradzić. Ekstrapolowanie własnych doświadczeń na inny przypadek - być może drastycznie inny - jest pozbawione sensu. Na czym polega obecnie wysysanie finansowe i emocjonalne? Co rozumiesz pisząc 'wiedziała kiedy'? Czy się pozbiera - powinien, chyba, że popadł w depresję, wówczas bez farmakologii nie ma co, zbyt duże ryzyko - długoletnia depresja może się skończyć schizofrenią, samobójstwem itp. Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:08 mysle, ze jest. ponadprzecietnie. mysle, ze wielu do tej pory, juz by nawet fizycznie wykitowalo. Odpowiedz Link
zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:01 > > Czy się pozbiera - powinien, chyba, że popadł w depresję, wówczas bez farmakolo > gii nie ma co, zbyt duże ryzyko - długoletnia depresja może się skończyć schizo > frenią, samobójstwem itp. on juz chyba zwariowal. przejawia tak skrajne emocjonalnie zachowania, ze chyba nie widzialam takich nawet w horrorach. strasznie mi go szkoda, bo to resztka czlowieka obecnie. znasz jakiegos ludzkiego i efektywnego terapeute? na reszte odpowiem pozniej. musze teraz spadac. Odpowiedz Link
adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:11 Byś moze jeszcze się facet nie odkochał w tej pierwszej. Teraz to taki bluszcz , tylko w męskim wydaniu. Daj mu trochę czasu, niech się ogarnie, chyba ze chcesz robić za plasterak na jego zranione serce. Plasterak po wszystkim się odrywa i wywala. Chcesz tego ? Odpowiedz Link
niutka Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:37 Napisz w jakim miescie ma byc ten terapeuta. Na forum psychologia jest lista zaufanych psychologow i chyba psychiatrow tez. Odpowiedz Link
tom-74 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 08:35 zentis napisała: > on juz chyba zwariowal. przejawia tak skrajne emocjonalnie zachowania, ze chyba > nie widzialam takich nawet w horrorach. To co opisujesz, może być zdiagnozowane jako zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Czy facet był u psychiatry? Odpowiedz Link
puzzle33 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 09:36 zentis napisała: > on juz chyba zwariowal. przejawia tak skrajne emocjonalnie zachowania, ze chyba > nie widzialam takich nawet w horrorach. Zatem zacznij od doprowadzenia chłopaka do psychiatry, i to koniecznie. Może zagrażać nie tylko sobie, ale i otoczeniu. Może konieczna będzie hospitalizacja? Odpowiedz Link
puzzle33 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 10:15 Cierpliwości, a może dla siebie coś wykroisz? Reprezentowany przez Ciebie altruizm jest tak rzadki, że aż niewiarygodny. A tak poważniej: zajrzyj głęboko w siebie i znajdź odpowiedź na pytanie; skąd ta głęboka troska o drugiego człowieka i czy nie przyświeca jej Twój osobisty cel. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 20:43 Tu są same takie żmije. Wybawczynie mają swoje oddzielne forum. Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:15 co ci da to pytanie do mezczyzn o podłe kobiety? masz czyste intencje to umawiaj faceta do lekarza chociaz 1 kontaktu i targaj go na wizyte na necie znajdziesz poradnie róznej masci-np traumatologie Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:17 zmeczona -tu jest pełno BYŁYCH I NACIETYCH wybawczyn Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:23 nie nie nie Dziewczynki. Wbijcie sobie raz, a dobrze do głowy - złe jesteśmy my. Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:33 nie jestescie żli ---dobrzy z was aktorzy! Odpowiedz Link
adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:38 Wiecie co ? Chodzmy już wszyscy do łóżka . Wyspać się oczywiście. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:40 e tam jak tylko wyspać to ja nie idę! Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:40 ha ha no własnie w łózku powinny sie winy wyrównac co ty! za wczesnie! Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:36 Maćku, przecież Wy jesteście uciemiężeni i udręczeni, wycieńczeni, wykończeni nami. Na Was żerujemy my. Tej opcji się trzymaj. Szczególnie jak jakieś nowe dziewczątko się w okolicy pojawi. To działa Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 22:23 kobieta306 napisała: > Tej opcji się trzymaj. Szczególnie jak jakieś nowe dziewczątko się w okolicy pojawi. > To działa Etam, dziewczątek to mam na dłuuugo serdecznie dosyć. No chyba, że ma działać odstraszająco, więc jak to jest? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:31 Maćku, to wszystko zależy co chcesz osiągnąć. Jesli dziewczątko ma być na jedną noc , to trzymaj się pazurami wersji, że była żona to była kawał suki. Jesli natomiast nowa pani miałaby byc na dłużej , to oscyluj bardziej wokół prawdy i sobie jakieś tam winy tez przypisz Mam nadzieje, że troszkę pomogłam Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:37 Tak, właśnie o to mi chodziło, na przyszłość może się przydać Dzięki. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:43 nie ma za co chętnie zawsze pomogę. Odpowiedz Link
mayenna Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 09:27 maciekqbn napisał: > A może my? > Tutaj nigdy nie napisał facet z takim problemem jak ma Zentis, czyli to my jesteśmy wredne, wysysające i rujnujące psychicznie. Odpowiedz Link
altz Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:41 kobieta306 napisała: > nie nie nie Dziewczynki. Wbijcie sobie raz, a dobrze do głowy - złe jesteśmy my Takie uogólnianie jest niebezpieczne. Jakie "my"? W grupie zawsze mogą być ciekawe osoby, może się trafić dziadostwo albo babostwo! Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:45 "my" czyli np takie jak zmęczona , sizumami, ja i kilka innych. Bo chcemy te alimenty na przykład od Was. A można by było tak po ludzku podejść, nie brać, radzić sobie. Założyłam nawet kiedyś wątek samopomocowy, który niedawno ktoś odkopał ale jednak bierzemy te alimenty od Was, a to stawia nas w świetle bardzo niekorzystnym. No sam wiesz o czym mówię. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 22:23 kobieta306 napisała: ale jednak bierzemy te alimenty od Was, a to stawia nas w świetle bardzo > niekorzystnym. No sam wiesz o czym mówię. Dokładnie. Baby bez honoru my som. Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:46 miłe to ,że te forumowe chłopczyki nie kwapia sie swych byłych dziewczynek tak marginalnie obciazyc swym upadkiem jednak te chłopy takie złe nie sa warto wiec szukac..łowic i wykorzystac na maksa nastepnego zyc sie chce!! .. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:47 szizumami napisała: > jednak te chłopy takie złe nie sa > warto wiec szukac..łowic i wykorzystac na maksa nastepnego > zyc sie chce!! .. o to to to. Tak wyssać, wykorzystać, ech coś pięknego Odpowiedz Link
tricolour Upada się we dwójkę... 01.04.12, 22:03 ... podczas rozwodu. Jęki i stęki na forum świadczą dobitnie że mordka trochę podrapana wychodzi z takiego upadku u obojga. Oczywiście się zabliźni i wygląda jak nowa, ale chłopczyki na forum pamiętając podrapany pysk żony i swój rzeczywiście nie kwapią się do wyśmiewania tylko z drugiego. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Upada się we dwójkę... 01.04.12, 22:16 ale w tym wypadku, który stanowił dzisiejszy punkt wyjścia do dyskusji jest tak, że on mizerota jak z Oświęcimia, a o ona upasiona i szczęśliwa. Odpowiedz Link
satoja Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 23:55 Parę dni temu reportaż oglądałam. Dziewczyna zerwała z chłopakiem. Spokojnie, kulturalnie, niewiele ich łączyło. Nie chodzili nawet długo ze sobą. Chłopak nie chciał się z tym pogodzić. Nie jadł, nie spał, nic do niego nie docierało. Łaził za nią, dzwonił, prosił, wystawał pod oknem, groził. Gdy to nie pomogło przedziurawił opony w samochodzie jej rodziców oraz inne kwiatki. Potem wymyślił, że to na pewno matka dziewczyny bruździła w ich "związku" i skierował nienawiść na nią. Śledził, zaatakował nożem, zabił. Jak facet się dziwnie zachowuje i twierdzi, że to "przez byłą" , to masz dwa wyjścia: 1. daj mu adres najbliższego szpitala psychiatrycznego albo tam go podwieź 2. spieprzaj jak najdalej Odpowiedz Link
maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 09:02 satoja napisała: > Jak facet się dziwnie zachowuje i twierdzi, że to "przez byłą" , to masz dwa wy > jścia: > 1. daj mu adres najbliższego szpitala psychiatrycznego albo tam go podwieź > 2. spieprzaj jak najdalej Też tak uważam. On musi najpierw sobie sam z tym poradzić. Inaczej zryje psychikę również Tobie (tzn. autorce wątku). Każdy jest kowalem swego losu i obwinianie innych, upajanie się tym stanem itp można rozważać w kategorii zaburzeń emocjonalnych. Można facetowi pomóc, tzn. ukierunkować co ma ze sobą zrobić - ale trzymać się na dystans. Odpowiedz Link
moniapoz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 17:20 > Każdy jest kowalem swego losu i obwinianie innych, upajanie się tym stanem itp > można rozważać w kategorii zaburzeń emocjonalnych. hehe Maciek....aż nie wierzę, że to piszesz Ty i musiałam publicznie wyrazić swój podziw jednak faktycznie czegoś to forum uczy ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link
mola1971 Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:06 trolla karmić Przecież to ta sama osoba, która od kilku miesięcy zaśmieca forum podobnymi wątkami. Tylko co i raz pod innym nickiem pisze. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:15 ale jak złagodniała już nie pisze, że jej ukochanego kumpla jakaś takaiowaka przerobiła i kumpel jest niekontaktowy albo jaką s...trzeba być, żeby psychicznie wykończyć mężczyznę radzi sobie kobieta z traumą jak umie Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:21 No złagodniała, ale nadal pisze w bardzo charakterystyczny sposób i trudno nie zorientować się, że to ona Lub on, bo w przypadku trolli trudno o jednoznaczne określenie płci. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:26 i w ten sposób będziemy mieć naszą forumową, hodowlaną hermafrodytę ale to minie, zawsze mija kiedyś zmieni nick i spojrzy w lustro, a tam kto? piękny łabędź - albo łabędzica z czystym, życzliwym serduszkiem dodatkowo Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:51 Oby Tylko najpierw musi przestać doszukiwać się problemów pana w jego ex małżonce, a zacząć szukać w samym panu. Odpowiedz Link
heksa_2 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:56 Niezależnie od tego, czy to troll czy nie-troll, problem nie tkwi w żonie, tylko w facecie. Co ma jakaś nowa laska do tego, czy była kwitnie, czy nie kwitnie? To w ogóle nie jej problem. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:06 Ależ oczywiście, że to nie jej problem. Tyle, że łatwiej zająć się jakąś odległą, pewnie nawet osobiście nieznaną byłą, niż przyznać, że facet jakiś dziwny i nierokujący. W każdym razie niektóre kobiety tak mają. Z czego to wynika? Nie wiem. Natomiast zauważyła, że to dość częste zjawisko - ludziska miast skupić się na nowym związku i jemu poświęcić czas i energię, skupiają się na byłych małżonkach. Odpowiedz Link
tom-74 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:13 Po przejrzeniu wątku i wszystkiego co napisałaś o swoim partnerze, wydaje mi się, że problem jest bardzo poważny i wymaga natychmiastowego leczenia. Przeczytaj co Ciocia Wiki ma do powiedzenia i zastanów się, czy czasem nie opisuje również pozostałych objawów, których tu nie opisałaś. Jeżeli pasują, Twój partner powinien natychmiast znaleźć się pod opieką specjalisty. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:10 Heksa - tak jak piszesz. Jednak problem może też tkwić w nowej pani. Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:34 Problem tkwi w nowym związku, który - wydaje się - jest ni w pięć ni w dziewięć. On kona, ona go dźwiga; ku czemu idziemy w takiej parze? Odpowiedz Link
endrju957 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 13:32 Problem tkwi w waszych chorych projekcjach- pani napisała że poznała chłopaka, a nie że jest z nim w związku. Różnica jest zasadnicza. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 13:38 Andrzejku, czym Twoim zdaniem kieruje się ta pani? Czy uważasz, że jest to miłość bliźniego? Odpowiedz Link
endrju957 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 15:25 W tym wątku istotniejsze jest czym kierował się ten pan. Niezwykle trudno Ci w to będzie uwierzyć, ale niektórzy kierują się w swoich związkach miłością właśnie, a nie kasą /wygodą / przyzwyczajeniem / bilansem zysków i strat. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:24 a czym się kierował ten pan Twoim zdaniem Andrzeju? Odpowiedz Link
endrju957 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 17:00 Wybacz, ale nie będę się wcinal że swoimi nic nie wartymi przemyśleniami, skoro już w swojej typowo katolickiej mentalności zdazyliscie ocenić pana, panią, ustalić ich relacje, stosunek do dzieci oraz jakie nicki mieli na forum -- ...Widziałem jak patrzysz na nią Upadły Anioł, w oczach Twych dama że snów, Znam ją wiesz ? Femme fatale, miałem kiedyś przyjaciela Znał ją lepiej. Jego nie ma, ona żyje i się miewa całkiem nieźle... Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 17:18 I kto to mówi? Ktoś, kto we mnie widział innego forumowicza Czy w innym forumowiczu mnie? Nieważne. Nie rozumiem co ma do tego katolicyzm? Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 17:29 no, jak to co? Endrju nei lubi katolicyzmu i forumowiczów stąd, więc wszystko, co złe, widzi w forumowiczach stąd nie lubi osądzania na wyrost, co mu się chwali, ale i tak uważa, że posądzamy bezpodstawnie jakby się wysilił i sprawdził, że naprawdę taki wątek co jakiś czas jest zakładany, to jeszcze bardziej by nas nie lubił a jakby pierwszy odkrył, że ten wątek to remake tego, co już było, to by nas nie lubił za głupotę jakby nei lubił swojej babci, to byśmy hurtowo też nią byli Odpowiedz Link
endrju957 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:55 Babcia nie żyje, a co do katolicyzmu to związek jest dość oczywisty. Jak Radyjo i ksiądz z ambony dobrze mózg co niedzielę przetrzepią co jest dobre a co złe, to potem taka owieczeka głosi na forum równie bezpodstawne i kategoryczne sądy. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 22:01 A mógłbyś jaśniej? Jakie konkretnie sądy masz na myśli? Pytam, bo nie wiem co w Radiu Maryja mówią i o czym ksiądz z ambony prawi. No i który ksiądz, i z której ambony? Oświeć mnie Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 22:18 bzdury klepiesz. Radio Maryja nie popiera rozwodów. A my owszem Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 07:59 endrju957 napisał: > Jak Radyjo > i ksiądz z ambony dobrze mózg co niedzielę przetrzepią co jest dobre a co złe > , to potem taka owieczeka głosi na forum równie bezpodstawne i kategoryczne są > dy. w sumie gdyby owieczekę zamienić tu na barana, to wyjdzie jak nic Twoje podejście, Endrju - bezpodstawne i kategoryczne sądy teraz też o religii, którą się podciąga pod zastęp moherków, a w którym są tacy sami pyskacze jak Ty teraz i wszystko wiedzą najlepiej jak to w zyciu prosto idzie Odpowiedz Link
endrju957 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 13:36 Jakie nagle zadeklarowane wolnomyslicielki, a ciekawe która jeszcze nie poleciała do spowiedzi przed Wielką Sobotą Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 13:46 Andrzej gdybym była taka jak podajesz, to męczyłabym się do końca życia w nieudanym związku. Z pewnością, nawet po rozowdzie, nie wdałabym się w żadną inną relację, tylko żyłabym, za nauką kościoła, w samotności absolutnej. To co piszesz wyklucza sie z tym, co robimy. Dla Kościoła my jesteśmy już straceni. Czasami nad tym myślę. Chciałabym może nawet iść do spowiedzi ale takich jak ja kościół odrzuca. W Boga wierzę, bo podał mi ręke i wyciagnąła z bagna. W Kościele jednak dla mnie chyba miejsca juz nie ma. Odpowiedz Link
cronat.gold Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 13:53 kobieta306 napisała: Dla Kościoła my jesteśmy już straceni. Czasami > nad tym myślę. Chciałabym może nawet iść do spowiedzi ale takich jak ja kościół > odrzuca. W Boga wierzę, bo podał mi ręke i wyciagnąła z bagna. W Kościele jedn > ak dla mnie chyba miejsca juz nie ma. zmień wiarę i wszystko będzie OK, weź przykład z nowego prezydenta Niemiec Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:01 Nie ma jak relatywizm. Fiku miku i życie staje się etyczne Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:09 a to rozwód przeszkadza w spowiedzi i uzyskaniu rozgrzeszenia? to niedobrze, wedle mojej wiedzy dopiero nowy związek - czyli niedochowanie wiernosci małżonkowi - uniemożliwia uzyskanie rozgrzeszenia albo chęć wejścia w nowy związek, ale to już moja prywatna opinia Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:16 Jest dokładnie tak jak piszesz. Ja wprawdzie nie pamiętam kiedy ostatnio u spowiedzi byłam (chyba przy okazji chrztu najmłodszego dziecia, czyli 15 lat temu), ale jeśli dla kogoś spowiedź jest czymś ważnym, to absolutnie rozwód cywilny, sam w sobie, nie stanowi przeszkody do uzyskania rozgrzeszenia. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:25 ale chyba należałoby zyc w celibacie? Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:37 Chcąc uzyskać rozgrzeszenie celibat jest wskazany Lub co najmniej żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. No, chyba, że komuś bardzo zależy i ma podstawy, to może się starać o uznanie za nieważnie zawarte małżeństwa kościelnego. Ale wtedy bzykanie bez ślubu nadal będzie grzechem Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:31 no, właśnie zaprzyjaźniony od zeszłego wcielenia ksiądz na dodatek rozwija temat, że nawet nowy związek i wspólne mieszkanie nie przeszkadza w sakramentach, póki się żyje jak brat z siostrą, czyli w miłości i bez seksu składa się przed proboszczem przyrzeczenie (albo obietnicę?), że się nie będzie uprawiało seksu i w sąsiedniej parafii, żeby nie siać zgorszenia, można przystępować do Komunii - spowiadać można się u siebie (może odeszli od tego "siania zgorszenia", aż tak świeżych danych nie mam, a rozmowa miała miejsce jakieś 10 lat temu) uprzedzam, to się oczywiście może nie podobać, ale dla niektórych ludzi to jest całkiem przyjemne dla sumienia rozwiązanie i jak komuś ma to przeszkadzać, to owszem, byłam u spowiedzi z miesiąc czy dwa temu - i co? dostanę teraz lanie, moherowy berecik czy rózgę? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:36 moherowy beret się przyda, bo zimno ma byc w święta i nawet ma snieg padać Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: wiem, ze kary się nei wybiera... 04.04.12, 15:06 ...ale berecik już mam, beżowy, z antenką - a rózgi jeszcze nie, bo mi się stare zużyły Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:28 Błąkam się po obrzeżach, bo sama jestem niewierzącą. Jednak w myśl doktryny, ex poślubiony mi przed ołtarzem jest ciągle moim mężem. Natomiast zastanawia mnie rozpięcie Jezusa na ścianie (bo chyba nie na krzyżu), gdy żyje się z pm na podstawie kontraktu cywilnego. Widzę w tym pewną sprzeczność. Ba, nikt i przez nic nie jest zobowiązany do życia zgodnie z wyznawanymi zasadami. Wyznawać sobie można, szczególnie w okolicach wielorakich świąt. Zawsze znajdzie się furtka. I to mnie doprawdy śmieszy. Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Samo życie )) Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:35 można też słuchać własnego sumienia niektórzy tak robią Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:02 za pózno bo ja juz zdążyłam sie rozwieść, a on nadal żonaty Ustawił się chłop. Była nawet jakaś ankieta, czy to społeczeństwu nie przezkadza i większość była zdania, że to nie ma znaczenia. U nas by nie przeszło Guido Westerwelle jest gejem. Wyobraź sobie Sikorskiego U nas jest niższy próg bólu społecznego Odpowiedz Link
cronat.gold Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:52 miałem bardziej na myśli wiarę prezydenta - jest protestantem, podobnie jak pani Kanclerz i nasz Buzek - wiara bardziej życiowa i bliska człowiekowi, spowiedź przed bogiem, dają rozwody a księża nie muszą się masturbować i wyżywać na młodych chłopcach - ostatnio poznałem pastora w Monachium ma pięcioro dzieci. Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:59 cronat.gold napisał: > ostatnio poznałem pastora w Monachium ma pięcioro dzieci. Czy orze jak może? Koszt utrzymania i wykształcenia 5tki jest ogromny. Odpowiedz Link
cronat.gold Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 15:07 nie sprawia wrażenia przepracowanego, słucham go z uwagą od kilku miesięcy i ma całkiem ciekawe spojrzenie na otaczający nas świat. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Endrju :) 04.04.12, 14:14 a cóż Cię obchodzą przekonania religijne ludzi i spowiadanie się? to jakoś negatywnie wpływa na wyrażane opinie? masakra Odpowiedz Link
endrju957 Re: Endrju :) 04.04.12, 20:24 Ależ masz rację , Lampko , że nic mi do tego czy się spowiadają czy nie. Tylko co im przeszkadzało, że autorka tego wątku zapytała jak pomóc ? Uderzyłem w czułą nutę duchową i zrobiłem to z bezczelną premedytacją Było to tym łatwiejsze że faktycznie za nimi nie przepadam (za katolickimi kapłanami, a przynajmniej tymi z nich, którzy choć w zasadzie mają w tym kraju monopol na usługi w sferze duchowej, to zamiast skupić się na nomen omen takiej sobie katolickiej interpretacji sfery sacrum, ciągle się we wszystko wchrzaniaja w celu pilnowania własnego interesu). Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Endrju :) 04.04.12, 21:35 ta nuta, wygląda, że najbardziej czuła dla Ciebie raczej mało kto się tak samo mocno przejął Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 20:09 mola1971 napisała: > I kto to mówi? Ktoś, kto we mnie widział innego forumowicza Czy w innym for > umowiczu mnie? Nieważne. > > Nie rozumiem co ma do tego katolicyzm? chyba rzecz w tym, że oni, znaczy faceci na forum, mają za mało męskiego towarzystwa tutaj. Muszą obcować z bandą bitnych bab, które już się na byle "buzi dupci buzi dupci" nie nabiorą. Z czasem oni, znaczy faceci na forum, zwyczajnie niewieścieją i nawet tego nie zauważają. Zaczynają plotkować, intrygować i knuć, a potem udają, że nieeeee, to nieeee oni Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:00 Wiesz, a ja myślę, że (poza nielicznymi wyjątkami) na to forum trafia specyficzny typ facetów W każdym razie gdyby kiedyś przyszło mi do głowy szukać se chłopa, to to forum byłoby ostatnim miejscem, w którym bym go szukała Ale to temat na długą dyskusję, w babskim towarzystwie przy winie )) A właśnie! Dlaczego Cię nie było na spotkaniu w Poznaniu? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:22 pochorowałam się dość mocno, kompletnie nie nadawałam się na wyjścia, bo chwyciła mnie jakaś taka grypa brzydka, z bólami wszelkich odnóży, pleców itd, że wylądowałam w końcu na zwolnieniu i lekach w domu. Nawet przeszło mi przez myśl, że co tam idę ale sobie pomyślałam, że jak mnie ktoś zobaczy, a ja na zwolnieniu to no i faktycznie bez udawania fatalnie się czułam. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:26 a planowaliście już jakieś kolejne spotkanie? Czy póki co luźny temat jeszcze? Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:29 Na razie nie ma żadnych planów. Jakby co, to na forum wątek założymy. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 20:00 mola1971 napisała: > Wiesz, a ja myślę, że (poza nielicznymi wyjątkami) na to forum trafia specyficz > ny typ facetów Ooo, dokładnie Albo specyficzni faceci, albo ich byłe Reszta jest w mniejszości. > W każdym razie gdyby kiedyś przyszło mi do głowy szukać se chłopa, to to forum > byłoby ostatnim miejscem, w którym bym go szukała A gdyby od tegoż chłopa miało zależeć zachowanie gatunku, to cosik mi się zdaje, że bylibyśmy już całkowicie na wymarciu. Bo niby z jakiej okazji miałabym mieszać swe drogocenne geny z jakimiś odpadami genetycznymi? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 20:04 endrju957 napisał: > Wybacz, ale nie będę się wcinal że swoimi nic nie wartymi przemyśleniami, skoro > już w swojej typowo katolickiej mentalności zdazyliscie ocenić pana, panią, us > talić ich relacje, stosunek do dzieci oraz jakie nicki mieli na forum > ej no, tak się nie bawimy skoro jesteś mądrzejszy, bardziej błyskotliwy, bardziej wrażliwy od nas , a niewątpliwie jesteś, to wyjaśnij nam, co tez nam umknęło w analizie tego trudnego przypadku. Rozbierz nam proszę to gówno na atomy. Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 13:57 Odpowiem Ci tak: jeśli ktoś nie czuje się w bardzo bliskim związku z psychotykiem, zagrażającym horrorowymi zachowaniami, podzieli się swoją troską o wspomnianą osobę z jej najbliższą rodziną. Nie przyjmie krzyża bezwarunkowo i bezapelacyjnie. Byłoby to co najmniej chore, a przynajmniej dziwaczne. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:02 Taa, w związku może i nie jest, ale najwyraźniej by chciała, skoro pisze: szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic. nie da sie z nim utrzymywac normalnej relacji. Choć zapewne o relacje koleżeńską li tylko jej chodzi I w trosce o tę relację od kilku miesięcy zakłada na forum wątki dotyczące tego pana. A raczej jego byłej żony. O naiwności... Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:13 Zdecydowana większość spraw w życiu jest bardzo prosta. Tylko ludzie je sobie niepotrzebnie komplikują Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:26 A zgodzisz się ze zdaniem, że owijamy sobie w pozłotkę to, co w rzeczywistości jest g...em? Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:35 Oczywiście, że tak bywa. I to jest jeden z elementów komplikowania sobie życia. Ot, choćby w tym wątku. Trafił się kobicie niefajny facet z poważnymi problemami psychicznymi i ta zamiast wiać, to owija se go w złotko krzywd, jakie niby była żona mu wyrządziła. I zapewne święcie wierzy, że oto prawdziwe złoto jej się trafiło. Odpowiedz Link
maciekqbn Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 15:35 mola1971 napisała: > Trafił się kobicie niefajny facet z poważnymi problemam > i psychicznymi i ta zamiast wiać, to owija se go w złotko krzywd, jakie niby by > ła żona mu wyrządziła. I zapewne święcie wierzy, że oto prawdziwe złoto jej się > trafiło. IMHO trafiłaś w 10 Mola. Ja miałem tak samo (tyle, że w druga stronę) i w porę nie zwiałem. I właśnie byłem przekonany, że trafiło mi się prawdziwe złoto, niedocenione, skrzywdzone... Bez profesjonalnego przygotowania lepiej do takich przypadków nie podchodzić. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 15:48 A myślisz, że skąd ja to wiem? Z doświadczenia. Pierwsze beleco w złotku trzymałam 17 lat (to ex), drugie coś koło roku, trzecie 3 miesiące, a czwarte zanim dobrze otworzyłam, już wiedziałam, że to tombak Człek uczy się na błędach. Zostawmy takie przypadki fachowcom, niech oni nad nimi pracują. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:07 jeśli to by był taki układ, to sam pan musi zająć się sobą i swoimi ułomkami, a to trudne, jak już się wykroi następny związek - a wspólne narzekanie na ex nie scala zbyt mocno i na długo trochę w temacie - śnił mi się dziś były mąż przyjaciółki, który przygodę z rozwodem rozpoczął od szukania przygód z koleżankami, co mu się z którąś udało gdzieś w okolicach własnego rozwodu, ani chwili sobie nie dał na dojrzewanie i samobiczowanie we śnie jakimś cudem wlazł mi do domu, zatkał mi wannę i toaletę, zalał mieszkanie, przeciekło do piwnicy i tynk mi spłynął po ścianie jak wściekła domagałam się opłacenia fachowca, to zwiał - i jak rano przypomniałam sobie ten sen, to doszłam do wniosku, że w sumie tak właśnie w życiu mu wychodzi, makabrycznie i oby taki ktoś na rozdrożu nei pchał sie do naszej chałupy, czego nam wszystkim naprawdę serdecznie życzę Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:26 Matoł ze mnie; nie pierwszy raz dochodzę do tego wniosku, ale zawsze trudno mi się z nim pogodzić Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:13 mola1971 napisała: > trolla karmić > Przecież to ta sama osoba, która od kilku miesięcy zaśmieca forum podobnymi wąt > kami. Tylko co i raz pod innym nickiem pisze. Kurkawodna, oświećcie mnie, dziewczynki, czyje to klony Jakaś niegramotna jestem, bo nie kojarzę. Gazeta?? Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:18 No co Ty??? Gazecia nawet jak trolluje, to robi to w dużo bardziej wyrafinowany sposób To sza.wia, vel lillian, vel arandano. Pewnie kilka innych nicków jeszcze by się znalazło A ja nic na to nie poradzę, że słoniową pamięć mam Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:41 mola1971 napisała: > > To sza.wia, vel lillian, vel arandano. NA TYM forum to-to było???? No to ze mną jest gorzej, niż źle. Usprawiedliwić może mnie tylko usuwanie ich postów, nim je zauważałam O_O Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:45 Chyba nawet tego nikt nie usunął, ale to nie znaczy, że z Tobą jest źle. Po prostu ja mam pamięć do takich bzdur Ale to dobrze, bo to chyba znaczy, że nie mam obecnie poważnych problemów )) Odpukać Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:01 Nie czytam wszystkich postów, wątków na forum, to może przeoczyłam. Mam taką nadzieję Kiedyś miałam genialną pamięć; ależ teraz by mi się przydała, buuuuuu..... Odpowiedz Link
mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:09 Ja też wszystkich nie czytam, ale te jej (jego?) już tytułami przykuwały uwagę )) Nie żałuj tego, że Ci się pamięć zepsuła. Moja to przekleństwo, a nie zaleta. Tzn. zawodowo bardzo się przydaje, ale prywatnie tylko życie utrudnia. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 23:19 miałam napisać - Zmeczona, wypluj to słowo dziś podawałam do zwolnienia w przychodni z pamięci wszystkie nipy i pesele zawodowo sie przydaje, ale jak wychwytujesz nieścisłości w czytanych książkach, gdzie autor sam sobie w jakiś drobiazgach zaprzecza albo pamiętasz numery rejestracyjne wszystkich sąsiadów tudzież pracowników instytutu... to już masakra słoń, normalnie słoń, jak pamięta, to na całe życie niemniej ciągle mnie to rozśmiesza, tym bardziej, że daty ślubu nie pamiętałam, i to głównie roku Odpowiedz Link
maciekqbn Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:20 dopiero teraz zwrocilem uwage na charakterystyczna forme postu Masz rację ta osoba kilka razy pojawiała się tu pod innym nickiem. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:27 tak macie rację, że ta osoba była tutaj kilka razy. Tylko, że zawsze pisze o tym samym, zatem można się domyślać, że ta sytuacja nie jest tylko wymysłem chorej głowy ale być może ma miejsce i zarówno taki pan i taka pani istnieją. Odpowiedz Link
cronat.gold Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 10:14 jednej się to nie udało: pierwsza próbowała mnie zrujnować na wszelkie sposoby, druga załatwiła stronę materialną i życiową a trzecia stara się mnie aktualnie wykończyć psychicznie z braku kontaktów z dzieckiem. Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 14:11 a ja mysle,że co jak co ale swietoszkiem nie jestes biorac pod uwage sam fakt-ŻE ROBISZ Z SIEBIE TAKIEGO BIEDNEGO ŻUCZKA KOSZTEM DZIECKA ,które byc moze nie ma ochoty na tak wielka popularnosc jaka mu zafundowałes kazdy facet,który tak pluje na swoje kobiety jest wiecej winien niz one to reguła bez wyjatków choc raz uzyj rozumu DLA DOBRA TWOJEGO DZIECKA Odpowiedz Link
cronat.gold Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 14:38 nigdy nie pisałem, że jestem świętoszkiem. "pluję" tylko na jedną z wielu moich kobiet, która znęca się nad naszym DZIECKIEM i naraża jego zdrowie lub życie - DLA DOBRA MOJEGO SYNA, nie mam innych możliwości. Popularność przemija - może matka się w porę zreflektuje DLA DOBRA MOJEGO SYNA. - Odpowiedz Link
szizumami Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 14:50 juz ci kilku madrych facetów napisało-co robisz i ze wojujesz narazajac małego-a do ciebie nic nie dociera przeczytaj obydwa swoje wpisy za jednym tchem--jeden drugiemu przeczy to duzo mówi o tobie Odpowiedz Link
cronat.gold Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 15:03 to, że tępię zachowanie nieodpowiedzialnej matki nazywasz narażaniem dziecka ? Moje wpisy się uzupełniają, w żaden sposób się nie wykluczają. Odpowiedz Link
czlowiek-na-torze Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 15:27 zentis napisała: > mieliscie taka partnerke, ktora was zrujnowala psychicznie, materialnie, zyciow > o? Tak, ale żadna z tych "ruin" nie trwała wiecznie. Psychicznie mnie zrujnowała, ale po roku się podniosłem. Materialnie też mnie zrujnowała. Zostawiła z kredytem, który pożerał większość moich dochodów. Zacisnąłem pas, zęby i pośladki i kredyt spłaciłem. Zmieniłem pracę na lepiej płatną więc finansowo stoję mocno. A życiowo? Psychicznie stoję, finansowo też, to o jakim zrujnowaniu życiowym może być mowa? Odpowiedz Link