Dodaj do ulubionych

pytanie do mezczyzn

01.04.12, 13:34
mieliscie taka partnerke, ktora was zrujnowala psychicznie, materialnie, zyciowo?
Obserwuj wątek
    • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 13:46
      odpowiadam, bo jestem na forum dość długo i wiem, że 99,9% mężczyzn miało partnerkę, która
      zrujnowała ich psychicznie, materialnie oraz życiowo smile
      • adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 13:55
        Masz duzo racji, ale z ta wartoscią (99,9 ) to chyba lekko przesadziłaś.
        Wielu z nas potrafiło sie w porę ogarnąć i nie dopuściś do całkowitego wyniszczenia.
        • lampka_witoszowska Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 14:06
          tak, masz rację smile
          i to się nazywa bohaterskie wybrnięcie z toksycznego związku

          natomiast gdy robi to kobieta, to zwyczajna świnia jest, bo mężczyznę sprowadza do roli bankomatu z nasieniem czy jakoś tak wink
          • adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 14:12
            Oj nie generalizuj wszystkiego. Kazby z nas miał inny rozwód i inne problemy poporozwodowe.
            • lampka_witoszowska Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 15:01
              nie generalizuję, słowo zucha (bo zuchem byłam, a harcerzem nie)

              ale ja do pewnych tematów już nie umiem podejść serio

              szczególnie serio i wielokrotnie przez innych powtarzanych smile

              żartowałam!
    • tricolour Nie. 01.04.12, 13:55
      To była i jest wspaniała kobieta.
    • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 14:13
      zentis napisała:

      > mieliscie taka partnerke, ktora was zrujnowala psychicznie, materialnie, zyciow
      > o?

      U mnie się skończyło na ruinie psychicznej. Finansowo sam dałem sobie w kość na początku przez młodzieńczą naiwność - ale do ruiny to daleko. A życiowo? Mam nadzieję, że jeszcze nie umieram i wiele przede mną smile

      A skąd to pytanie?
      • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:10
        bo poznalam chlopaka, ktory jest strasznej kondycji psychicznej. nie znam lekarza, ktory mogl by mu pomoc realnie, nie farmakologia i mowieniem zeby bral sie w garsc.
        wyglada jak zdewastowany manekin.
        i rozpiety jak preparat na plytce z rurka ssaca z kazdej strony finansowo i emocjonalnie.
        jest po rozwodzie. wiedziala kiedy, zeby nie stracic zywiciela, co?
        a monstrum ssace w formie kwitnacej.
        szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic.
        nie da sie z nim utrzymywac normalnej relacji.
        pytam tych co mieli podobnie, bo nie wiem czy jest jakakowiek perspektywa, ze on sie pozbiera.

        i nie rozumiem, czemu wpadl w taki koszmarny kanal.
        • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:15
          przygarnij go, przytul, sponsoruj, daj mu po prostu siebie. Byłe żony to zazwyczaj są podłe. One wysysają dobrą energię z tych biedaków. Na szczęście są nowe panie, które przygarną. Powodzenia. Dasz radę.
        • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:18
          zentis napisała:
          > a monstrum ssace w formie kwitnacej.
          > szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic.

          popatrz, to podłość jest. Taka niesprawiedliwość. A dzieci? Są dzieci z tego związku, czy ona sama tak kwitnie?
        • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:21
          zentis napisała:
          > a monstrum ssace w formie kwitnacej.
          > szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic.

          no, tak myślę jeszcze nad Twoim problemem. Waszym problemem. Proponuję zrób mu dobrze w łóżku. Powinno go uzdrowić. Wszędzie gadają, że to się sprawdza. Buziaczki dla Was smile
          • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:47
            t to musisz byc podobna do 1ej co?
            szkoda ci ze nie zdazylas swojego az tak zniszczyc?
            skad sie takie dewiantki biora?
            • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 17:56
              ja niszczę mojego sukcesywnie. Wyobraź sobie Kochana, ze on co miesiąc MUSI płacić na dzieci. Byłam tak wredna, że nawet mam to na piśmie z sądu. Są to tzw. alimenty. Dodatkowo musiał oddać mi równowartość połowy mieszkania. Wpadłam bowiem na taki chamski pomysł, że podzieliłam sądownie majątek. Dewiantki - to jest dobre określenie. Prawdopodobnie jest to skutkiem szoku rozwodowego. Na szczęście dla równowagi w przyrodzie, zazwyczaj te biedaki trafiają na dobre kobiety (takie jak Ty) i jakoś później dają radę się pozbierać.
              A jak z dziećmi u niego? Ma, czy jest sam? Pytam, bo dzieci, te małe podłe gnoje, to one dopiero potrafią nabruździć w życiu.
              • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:00
                dobrze, ze chociaz troche poczucia humoru masz ,)



                > A jak z dziećmi u niego? Ma, czy jest sam? Pytam, bo dzieci, te małe podłe gnoj
                > e, to one dopiero potrafią nabruździć w życiu.

                a, z tym tez sie zgadzam.)))))))))))
                male, podle gnoje. sliczne!!
                powiedz, co one potrafia?
                • triss_merigold6 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:03
                  A ile lat ma ów chłopak i na czym polega to, że jego była kwitnie?
                  • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:09
                    jakie ma znaczenie wiek?

                    moze jakbys zestawila ich obok siebie, tobys nie potrzebowala opowiadania.

                    on oswiecim,

                    ona tryskajaca zdrowiem, kondycja A++ i boskim humorem.
                    tluste, prymitywne zadowoloenie.
                    • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:14
                      jeśli oczekujesz pomocy musisz nam podać kilka informacji:
                      ile on ma lat?
                      ile Ty masz lat?
                      czy są dzieci?
                      czy on jest faktycznie juz po czy w trakcie rozwodu?
                      jak długo się znacie?
                      • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:25
                        Kochanie. kazda, z odpowiedzi, ktorych ty potrzebujesz.)
                        ma sie nijak do pytan, ktore zadalam.

                        nie wspominajac takiego drobiazgu, ze nie opowiedzilas na moje, ktore bylo wczesniejsze.



                        • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:34
                          ma bardzo dużo ale Ty, jeśli w taki układ wejdziesz, to przekonasz się o tym za kilka lat.
                          Trzymaj się. Życzę Ci naprawdę dużo siły, bo będzie potrzebna. I w tej chwili to już bez odrobiny dowcipkowania piszę. Sama też zawsze wszystko próbuję na własnej skórze, mimo, że inni ostrzegają. Też jestem z gatunku, że sama muszę się sparzyć, żeby .... ach co tam. Jak to mówią, szkoda słów wink
                    • triss_merigold6 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:38
                      Najwyraźniej pani słusznie się rozwiodła skoro teraz kwitnie.
                      Wiek ma znaczenie.
                • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:03
                  no nie moge, no!!!!!!! ,)

                  male podle gnoje.
                  szkoda, ze nie mozna podpiac pliku audio.

                  ale, w sumie nazwa sporo mowi ;D
              • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:15
                Chyba Ci się okres zbliża Kobieto306 wink
                • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:17
                  Maćku, właśnie mi się kończy wink
                  • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:23
                    To skąd ta agresja słowna u Ciebie?
                    • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:30
                      Maćku, nie ma żadnej agresji.
                      • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:56
                        kobieta306 napisała:

                        > Maćku, nie ma żadnej agresji.

                        Wybacz, ale czytając to co napisałaś poczułem klimaty, którym bliżej do agresji, bo to już nawet nie była złośliwość.

                        BTW - Czy zatem uważasz, że człowiek po rozwodzie się już do niczego nie nadaje? Skoro się rozwiódł to jest do bani i nie ma szans na kolejny, dobry związek?
                        • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:01
                          oczywiście, że ma szansę.
                        • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:03
                          Maćku, a może też być tak, że kolejna osoba jest zwyczajnie wykorzystywana przez owego pana, który zgrywa się na uciśnionego??? Przecież nie znamy zupełnie tego człowieka.
                          • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:08
                            kobieta306 napisała:

                            > Maćku, a może też być tak, że kolejna osoba jest zwyczajnie wykorzystywana prze
                            > z owego pana, który zgrywa się na uciśnionego???

                            Istotnie jest to możliwe, choć moje osobiste doświadczenia są zupełnie inne, więc do tego typu opinii podchodzę z dystansem.

                            > Przecież nie znamy zupełnie tego człowieka.

                            A to prawda.
                    • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:33
                      mam nadzieje, ze odniesiesz sie do tego, ?


                      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,134758131,134762648,Re_pytanie_do_mezczyzn.html
                      • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:39
                        moje odpowiedzi w temacie już wszystkie poznałaś. Wydrukuj, schowaj do szafy i przeczytaj za kilka lat wink wtedy zrozumiesz co Tobie chciałam tutaj przekazać.

                        ps. dla Ciebie oczywiście najważniejsze, że jego była żona jest gruba.
                        Upasła się pewnikiem dzięki niemu tak.

                        Kończę, bo nic nie rozumiesz.

                        Na pewno możesz liczyć na Panów z forum. Zaraz przylecą i poklepią po pleckach.
                        No to zostawiam miejsce teraz dla profesjonalistów w doradzaniu.
                        • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:56
                          nie ma nic do rozumienia w twojej skoncentrowanej na swoim dupsku postawie ja pierwsza i najwazniejsza producentka mlodych, mam wszelkie prawa mowic innym, ze tylko to sie liczy.

                          tych, ktorzy nie podzielaja ww, atakuje.
                          w przypadku odsloniecia moich pobudek,
                          zaprzeczam.
                          i czmycham, prychajac moim matronim dupskiem, sadzac ze zachowalam twarz i zdezorientowalam tych, co moje faktyczne pobudki zobaczyli.


                          no i myslisz, ze wbijac mozna innym swoj poziom, bezkarnie.






                          nie odpowiedzialas mi na pytanie, jak moga zatruc zycie male podle gnoje.
                          ?


                          • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:00
                            o na różne sposoby - alimenty trzeba na nie płacić, czasami odwiedzać, raz po raz alimenty mogą wzrastać. Pomysłowość byłych żon jest ogromna w tym temacie.
                          • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:06
                            Zentis - a może być też tak, że jesteś jego ofiarą, a jeszcze o tym nie wiesz??? Może to właśnie staram się Tobie przekazać???? Pomyśl. Za mało podajesz informacji.
                          • niutka Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:30
                            Wiazesz sie z facetem z dziecmi, wiec szanuj jego i jego dzieci... Nazywanie dzieci partnera per "male podle gnoje" nie wrozy zwiazkowi najlepiej. Ja, na miejscu faceta, wialabym jak najdalej...
                            • endrju957 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 10:13
                              Skąd wiesz, że facet ma się ochotę z kimś wiązać ? A "małe podłe gnoje " to nie kwestia autorki wątku, tylko naszej elokwentnej koleżanki z forum, wybitnej specjalistki od cudzych stanów psychicznych.
                              • altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:04
                                endrju957 napisał:

                                > A "małe podłe gnoje " to nie
                                > kwestia autorki wątku, tylko naszej elokwentnej koleżanki z forum, wybitnej sp
                                > ecjalistki od cudzych stanów psychicznych.
                                Kobieta306 to wymyśliła, żeby było jasne.
                                Dobra pani, nie ma co! big_grin
                                • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:35
                                  no oczywiście, że ja. chciałam tylko naświetlic, że te małe podłe gnoje czesto sa przyczyna, że ten biedaczyna tak po rozwodzie wygląda. Znaczy wychudzony, zamęczony. Bo musi na małe podłe gnoje łozyć. Do tego ta wielka, gruba kobieta nad nim, która kwitnie i pasie sie jego kosztem. No, samo zycie, samo zycie.

                                  ps. taki wierszyk mi sie przypomniał - ona była latawica , a on był pijok. Ona miała jak donice, a on jak kijok smile
                                  • altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:03
                                    kobieta306 napisała:

                                    > no oczywiście, że ja. chciałam tylko naświetlic, że te małe podłe gnoje czesto
                                    > sa przyczyna, że ten biedaczyna tak po rozwodzie wygląda.

                                    Przecież to jest manipulacja. Nikt tak nie powiedział, oprócz Ciebie. To jest w takim razie Twoje zdanie! Jeśli poważnie tak myślisz i to tak wyszło przy okazji, to współczuję dzieciom, mam nadzieję, że to jest tylko głupi żart wielokrotnie powtarzany..
                                    Z ludźmi trzeba rozmawiać, a nie wpierać im jakiś swoich wyobrażeń.
                                    • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:06
                                      zgadzam się z każdym Twoim słowem Altz.
                                      a co u Ciebie dzisiaj na obiad? wink
                                      • altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:18
                                        Ale mnie zaskoczyłaś! big_grin
                                        Nie będę specjalnie kombinował, gołąbki, kasza gryczana i do wyboru papryczka duszona z kukurydzą i bazylią albo kapusta kiszona.
                                    • heksa_2 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:16
                                      Czy ty wiesz, co to jest ironia? I że to w tym wypadku środek stylistycznego/artystycznego przekazu?
                                      • altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:21
                                        Ironia może się przejeść, gdy jest nadużywana, nie ma już nic wspólnego z ironią.
                                        Nie chcę mocniej pisać, bo nie o to mi chodzi, żeby kogoś obrażać, a bym musiał.
                                        • heksa_2 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:27
                                          Ale nowe panie często tak myślą o dzieciach panów z poprzednich związków. Trudno im sie pogodzić, że one w ogóle są, że ojcowie mają zobowiązania (nie tylko finansowe, żeby było jasne).
                                          • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:36
                                            a wiecie, że te male ... , no dzieci z pierwszego związku, wiecie ile one zjeśc potrafią !!!!!
                                            • altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:44
                                              kobieta306 napisała:

                                              > a wiecie, że te male ... , no dzieci z pierwszego związku, wiecie ile one zjeśc
                                              > potrafią !!!!!
                                              To akurat jest prawda, ale tak to mówią również matki o własnych dzieciach.
                                              Ostatnio znajomy zapytał się mnie czy ja coś w ogóle jem? big_grin On wcinał, aż się kurzyło, chłopak coś około 26 lat już z brzuchem.
                                          • altz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 12:42
                                            heksa_2 napisała:

                                            > Ale nowe panie często tak myślą o dzieciach panów z poprzednich związków. Trudn
                                            > o im sie pogodzić, że one w ogóle są, że ojcowie mają zobowiązania (nie tylko f
                                            > inansowe, żeby było jasne).

                                            Często? A skąd takie dane? big_grin
                                            Jasne, że zdarzają się konflikty, szczególnie w przypadku gospodarki niedoborów, jak czas z mężem dzielony z dzieckiem, pieniądze także i przestrzeń, ktoś krzątający się nam po "naszej" kuchni, ale jeśli ktoś nie może się z tym pogodzić, to powinien sobie dać spokój.
                                            Kilka lat żyję, sporo widziałem i słyszałem, nigdy nie słyszałem, żeby któryś z panów tak wulgarnie ktoś mówił o dzieciach partnerki. Nie znam za to zbyt wiele pań w takiej sytuacji. Może mało słyszałem, ale mnie to oburza bardzo.
                                            • heksa_2 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 13:05
                                              Ja znam kilka związków, gdzie stosunek do dzieci z pierwszych związków jest przyczyną powaznych konfliktów. Nawet w związkach, gdzie dzieci te są dorosłe. Moje dzieci zawsze są mojsze od tamtychwink
                      • inna_nowa_ja Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:41
                        to może Ty mojego przygarnełaś? bo mój prawie eks mąż jest ponoć zniszczony psychicznie, materialnie i we wszystkich pozostałych aspektach również go zrujnowałam, biedny żuczek.

                        • inna_nowa_ja do Kobiety 01.04.12, 18:42
                          współczuję, ja okresu nie mam już od 4 lat i nie mama problemu z tym jak tam napięciem (he he )smile.
                          • kobieta306 Re: do Kobiety 01.04.12, 18:53
                            wiesz ja miałam ogromne problemy z okresem. Po rozwodzie, na skutek stresu, tak mi się wszystko rozregulowało, że pół roku myślałam, że mam już menopauzę. Ale jednak ciut za młoda się wydawałam na to. Dopiero po leczeniu zaczyna wracać do normy. Za brakiem okresu idą liczne komplikacje typu osteoporoza itd.
                            • inna_nowa_ja Re: do Kobiety 01.04.12, 19:15
                              no, ja jeszcze bez okresu ze 3,4 miechy i wyjmuje spirale. A z tą osetoporozą to poważnie?
                              • kobieta306 Re: do Kobiety 01.04.12, 19:17
                                tak powiedział mi lekarz, bo mi bez okresu też całkiem fajnie było wink
                                ale u mnie po prostu było to wynikiem stresu.
                              • niutka Re: do Kobiety 01.04.12, 19:34
                                Majac spirale nie ma sie okresu!? Moja bratowa ma od kilkunastu lat ( co 5 lat zmieniana) i ma okres co miesiac, tyle ze bardziej obfity. Hmmm
                                • inna_nowa_ja Niutka, poważnie 01.04.12, 21:58
                                  od 4 lat odkąd mam spirale nie miałam okresu, nie licząc plamien 2 dniodniowych raz na 6 miesięcy. Jak dla mnie super sprawa boję się tylko co to będzie jak ją zdemontujęsmile
        • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:52
          Każdy przypadek jest inny. U mnie akurat nie sam rozwód ale to co było przed doprowadziło mnie do takiego stanu w jakim byłem. Muszę tutaj jednak przyznać rację Kobiecie, że nic nie wiemy o tym człowieku, więc trudno się wypowiedzieć, doradzić. Ekstrapolowanie własnych doświadczeń na inny przypadek - być może drastycznie inny - jest pozbawione sensu.

          Na czym polega obecnie wysysanie finansowe i emocjonalne? Co rozumiesz pisząc 'wiedziała kiedy'?

          Czy się pozbiera - powinien, chyba, że popadł w depresję, wówczas bez farmakologii nie ma co, zbyt duże ryzyko - długoletnia depresja może się skończyć schizofrenią, samobójstwem itp.
          • kiszczynska Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 18:57
            mezczyzna powin byc silny.
            • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:08
              mysle, ze jest. ponadprzecietnie.
              mysle, ze wielu do tej pory, juz by nawet fizycznie wykitowalo.

          • zentis Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:01
            >
            > Czy się pozbiera - powinien, chyba, że popadł w depresję, wówczas bez farmakolo
            > gii nie ma co, zbyt duże ryzyko - długoletnia depresja może się skończyć schizo
            > frenią, samobójstwem itp.

            on juz chyba zwariowal. przejawia tak skrajne emocjonalnie zachowania, ze chyba nie widzialam takich nawet w horrorach. strasznie mi go szkoda, bo to resztka czlowieka obecnie. znasz jakiegos ludzkiego i efektywnego terapeute?

            na reszte odpowiem pozniej. musze teraz spadac.
            • adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:11
              Byś moze jeszcze się facet nie odkochał w tej pierwszej.
              Teraz to taki bluszcz , tylko w męskim wydaniu.
              Daj mu trochę czasu, niech się ogarnie, chyba ze chcesz robić za plasterak na jego zranione serce.
              Plasterak po wszystkim się odrywa i wywala. Chcesz tego ?
            • niutka Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 19:37
              Napisz w jakim miescie ma byc ten terapeuta. Na forum psychologia jest lista zaufanych psychologow i chyba psychiatrow tez.
            • tom-74 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 08:35
              zentis napisała:
              > on juz chyba zwariowal. przejawia tak skrajne emocjonalnie zachowania, ze chyba
              > nie widzialam takich nawet w horrorach.

              To co opisujesz, może być zdiagnozowane jako zaburzenia afektywne dwubiegunowe.
              Czy facet był u psychiatry?
            • puzzle33 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 09:36
              zentis napisała:

              > on juz chyba zwariowal. przejawia tak skrajne emocjonalnie zachowania, ze chyba
              > nie widzialam takich nawet w horrorach.
              Zatem zacznij od doprowadzenia chłopaka do psychiatry, i to koniecznie. Może zagrażać nie tylko sobie, ale i otoczeniu. Może konieczna będzie hospitalizacja?
        • puzzle33 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 10:15
          Cierpliwości, a może dla siebie coś wykroisz? Reprezentowany przez Ciebie altruizm jest tak rzadki, że aż niewiarygodny.
          A tak poważniej: zajrzyj głęboko w siebie i znajdź odpowiedź na pytanie; skąd ta głęboka troska o drugiego człowieka i czy nie przyświeca jej Twój osobisty cel.
    • zmeczona100 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 20:43
      Tu są same takie żmije. Wybawczynie mają swoje oddzielne forum.
      • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:15
        co ci da to pytanie do mezczyzn o podłe kobiety?

        masz czyste intencje to umawiaj faceta do lekarza chociaz 1 kontaktu i targaj go na wizyte
        na necie znajdziesz poradnie róznej masci-np traumatologie
      • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:17
        zmeczona -tu jest pełno BYŁYCH I NACIETYCH wybawczyn
        • zmeczona100 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:21
          Czyli naiwniar. Zgadzam się smile
          • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:23
            nie nie nie Dziewczynki. Wbijcie sobie raz, a dobrze do głowy - złe jesteśmy my.
            • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:29
              A może my?
              • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:33
                nie jestescie żli
                ---dobrzy z was aktorzy!

                • adam543 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:38
                  Wiecie co ?
                  Chodzmy już wszyscy do łóżka .

                  Wyspać się oczywiście.
                  • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:40
                    e tam jak tylko wyspać to ja nie idę!
                  • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:40
                    ha ha
                    no własnie w łózku powinny sie winy wyrównac

                    co ty! za wczesnie!
              • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:36
                Maćku, przecież Wy jesteście uciemiężeni i udręczeni, wycieńczeni, wykończeni nami. Na Was żerujemy my. Tej opcji się trzymaj. Szczególnie jak jakieś nowe dziewczątko się w okolicy pojawi. To działa wink
                • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 22:23
                  kobieta306 napisała:

                  > Tej opcji się trzymaj. Szczególnie jak jakieś nowe dziewczątko się w okolicy pojawi.
                  > To działa wink

                  Etam, dziewczątek to mam na dłuuugo serdecznie dosyć. No chyba, że ma działać odstraszająco, więc jak to jest?
                  • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:31
                    Maćku, to wszystko zależy co chcesz osiągnąć. Jesli dziewczątko ma być na jedną noc , to trzymaj się pazurami wersji, że była żona to była kawał suki. Jesli natomiast nowa pani miałaby byc na dłużej , to oscyluj bardziej wokół prawdy i sobie jakieś tam winy tez przypisz wink
                    Mam nadzieje, że troszkę pomogłam smile

                    • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:37
                      Tak, właśnie o to mi chodziło, na przyszłość może się przydać wink
                      Dzięki.
                      • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 11:43
                        nie ma za co wink chętnie zawsze pomogę.
              • mayenna Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 09:27
                maciekqbn napisał:

                > A może my?
                > Tutaj nigdy nie napisał facet z takim problemem jak ma Zentis, czyli to my jesteśmy wredne, wysysające i rujnujące psychicznie.
            • altz Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:41
              kobieta306 napisała:

              > nie nie nie Dziewczynki. Wbijcie sobie raz, a dobrze do głowy - złe jesteśmy my
              Takie uogólnianie jest niebezpieczne. Jakie "my"? big_grin
              W grupie zawsze mogą być ciekawe osoby, może się trafić dziadostwo albo babostwo!
              • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:45
                "my" czyli np takie jak zmęczona , sizumami, ja i kilka innych. Bo chcemy te alimenty na przykład od Was. A można by było tak po ludzku podejść, nie brać, radzić sobie. Założyłam nawet kiedyś wątek samopomocowy, który niedawno ktoś odkopał smile ale jednak bierzemy te alimenty od Was, a to stawia nas w świetle bardzo niekorzystnym. No sam wiesz o czym mówię.
                • zmeczona100 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 22:23
                  kobieta306 napisała:

                  ale jednak bierzemy te alimenty od Was, a to stawia nas w świetle bardzo
                  > niekorzystnym. No sam wiesz o czym mówię.

                  Dokładnie. Baby bez honoru my som.
              • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:46
                miłe to ,że te forumowe chłopczyki nie kwapia sie swych byłych dziewczynek tak marginalnie
                obciazyc swym upadkiem

                jednak te chłopy takie złe nie sa
                warto wiec szukac..łowic i wykorzystac na maksa nastepnego
                zyc sie chce!! ..
                • kobieta306 Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 21:47
                  szizumami napisała:
                  > jednak te chłopy takie złe nie sa
                  > warto wiec szukac..łowic i wykorzystac na maksa nastepnego
                  > zyc sie chce!! ..

                  o to to to. Tak wyssać, wykorzystać, ech coś pięknego smile
                • tricolour Upada się we dwójkę... 01.04.12, 22:03
                  ... podczas rozwodu.

                  Jęki i stęki na forum świadczą dobitnie że mordka trochę podrapana wychodzi z takiego upadku u obojga. Oczywiście się zabliźni i wygląda jak nowa, ale chłopczyki na forum pamiętając podrapany pysk żony i swój rzeczywiście nie kwapią się do wyśmiewania tylko z drugiego.
                  • kobieta306 Re: Upada się we dwójkę... 01.04.12, 22:16
                    ale w tym wypadku, który stanowił dzisiejszy punkt wyjścia do dyskusji jest tak, że on mizerota jak z Oświęcimia, a o ona upasiona i szczęśliwa.
    • satoja Re: pytanie do mezczyzn 01.04.12, 23:55
      Parę dni temu reportaż oglądałam. Dziewczyna zerwała z chłopakiem. Spokojnie, kulturalnie, niewiele ich łączyło. Nie chodzili nawet długo ze sobą. Chłopak nie chciał się z tym pogodzić. Nie jadł, nie spał, nic do niego nie docierało. Łaził za nią, dzwonił, prosił, wystawał pod oknem, groził. Gdy to nie pomogło przedziurawił opony w samochodzie jej rodziców oraz inne kwiatki. Potem wymyślił, że to na pewno matka dziewczyny bruździła w ich "związku" i skierował nienawiść na nią. Śledził, zaatakował nożem, zabił.

      Jak facet się dziwnie zachowuje i twierdzi, że to "przez byłą" , to masz dwa wyjścia:
      1. daj mu adres najbliższego szpitala psychiatrycznego albo tam go podwieź
      2. spieprzaj jak najdalej
      • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 09:02
        satoja napisała:

        > Jak facet się dziwnie zachowuje i twierdzi, że to "przez byłą" , to masz dwa wy
        > jścia:
        > 1. daj mu adres najbliższego szpitala psychiatrycznego albo tam go podwieź
        > 2. spieprzaj jak najdalej

        Też tak uważam. On musi najpierw sobie sam z tym poradzić. Inaczej zryje psychikę również Tobie (tzn. autorce wątku).

        Każdy jest kowalem swego losu i obwinianie innych, upajanie się tym stanem itp można rozważać w kategorii zaburzeń emocjonalnych.

        Można facetowi pomóc, tzn. ukierunkować co ma ze sobą zrobić - ale trzymać się na dystans.
        • moniapoz Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 17:20
          > Każdy jest kowalem swego losu i obwinianie innych, upajanie się tym stanem itp
          > można rozważać w kategorii zaburzeń emocjonalnych.

          hehe Maciek....aż nie wierzę, że to piszesz Ty smile i musiałam publicznie wyrazić swój podziw
          jednak faktycznie czegoś to forum uczy smile


          ------
          Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
          Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • maciekqbn Re: pytanie do mezczyzn 02.04.12, 20:32
            Ano uczy... samo życie.
    • mola1971 Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:06
      trolla karmić uncertain
      Przecież to ta sama osoba, która od kilku miesięcy zaśmieca forum podobnymi wątkami. Tylko co i raz pod innym nickiem pisze.
      • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:15
        ale jak złagodniała smile
        już nie pisze, że jej ukochanego kumpla jakaś takaiowaka przerobiła i kumpel jest niekontaktowy albo jaką s...trzeba być, żeby psychicznie wykończyć mężczyznę

        radzi sobie kobieta z traumą jak umie
        • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:21
          No złagodniała, ale nadal pisze w bardzo charakterystyczny sposób i trudno nie zorientować się, że to ona wink Lub on, bo w przypadku trolli trudno o jednoznaczne określenie płci.
          • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:26
            i w ten sposób będziemy mieć naszą forumową, hodowlaną hermafrodytę smile

            ale to minie, zawsze mija
            kiedyś zmieni nick i spojrzy w lustro, a tam kto? piękny łabędź -
            albo łabędzica smile
            z czystym, życzliwym serduszkiem dodatkowo
            • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:51
              Oby smile
              Tylko najpierw musi przestać doszukiwać się problemów pana w jego ex małżonce, a zacząć szukać w samym panu.
              • heksa_2 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 11:56
                Niezależnie od tego, czy to troll czy nie-troll, problem nie tkwi w żonie, tylko w facecie. Co ma jakaś nowa laska do tego, czy była kwitnie, czy nie kwitnie? To w ogóle nie jej problem.
                • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:06
                  Ależ oczywiście, że to nie jej problem. Tyle, że łatwiej zająć się jakąś odległą, pewnie nawet osobiście nieznaną byłą, niż przyznać, że facet jakiś dziwny i nierokujący.
                  W każdym razie niektóre kobiety tak mają. Z czego to wynika? Nie wiem. Natomiast zauważyła, że to dość częste zjawisko - ludziska miast skupić się na nowym związku i jemu poświęcić czas i energię, skupiają się na byłych małżonkach.
                  • tom-74 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:13
                    Po przejrzeniu wątku i wszystkiego co napisałaś o swoim partnerze, wydaje mi się, że problem jest bardzo poważny i wymaga natychmiastowego leczenia.
                    Przeczytaj co Ciocia Wiki ma do powiedzenia i zastanów się, czy czasem nie opisuje również pozostałych objawów, których tu nie opisałaś.
                    Jeżeli pasują, Twój partner powinien natychmiast znaleźć się pod opieką specjalisty.
                  • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:13
                    mola wink no wreszcie jesteś smile
                    • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:20
                      A co? Tęskniłaś za mną? wink
                • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:10
                  Heksa - tak jak piszesz.
                  Jednak problem może też tkwić w nowej pani.
                  • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:34
                    Problem tkwi w nowym związku, który - wydaje się - jest ni w pięć ni w dziewięć. On kona, ona go dźwiga; ku czemu idziemy w takiej parze?
                    • endrju957 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 13:32
                      Problem tkwi w waszych chorych projekcjach- pani napisała że poznała chłopaka, a nie że jest z nim w związku. Różnica jest zasadnicza.
                      • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 13:38
                        Andrzejku, czym Twoim zdaniem kieruje się ta pani? Czy uważasz, że jest to miłość bliźniego?
                        • endrju957 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 15:25
                          W tym wątku istotniejsze jest czym kierował się ten pan.

                          Niezwykle trudno Ci w to będzie uwierzyć, ale niektórzy kierują się w swoich związkach miłością właśnie, a nie kasą /wygodą / przyzwyczajeniem / bilansem zysków i strat.
                          • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:24
                            a czym się kierował ten pan Twoim zdaniem Andrzeju?
                            • endrju957 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 17:00
                              Wybacz, ale nie będę się wcinal że swoimi nic nie wartymi przemyśleniami, skoro już w swojej typowo katolickiej mentalności zdazyliscie ocenić pana, panią, ustalić ich relacje, stosunek do dzieci oraz jakie nicki mieli na forum wink

                              --
                              ...Widziałem jak patrzysz na nią
                              Upadły Anioł, w oczach Twych dama że snów,
                              Znam ją wiesz ? Femme fatale, miałem kiedyś przyjaciela
                              Znał ją lepiej. Jego nie ma, ona żyje i się miewa całkiem nieźle...
                              • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 17:18
                                I kto to mówi? Ktoś, kto we mnie widział innego forumowicza tongue_out Czy w innym forumowiczu mnie? Nieważne.

                                Nie rozumiem co ma do tego katolicyzm?
                                • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 17:29
                                  no, jak to co?
                                  Endrju nei lubi katolicyzmu i forumowiczów stąd, więc wszystko, co złe, widzi w forumowiczach stąd
                                  nie lubi osądzania na wyrost, co mu się chwali, ale i tak uważa, że posądzamy bezpodstawnie
                                  jakby się wysilił i sprawdził, że naprawdę taki wątek co jakiś czas jest zakładany, to jeszcze bardziej by nas nie lubił
                                  a jakby pierwszy odkrył, że ten wątek to remake tego, co już było, to by nas nie lubił za głupotę

                                  jakby nei lubił swojej babci, to byśmy hurtowo też nią byli
                                  • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 19:37
                                    Przeniesienie znaczy? wink))
                                    • endrju957 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:55
                                      Babcia nie żyje, a co do katolicyzmu to związek jest dość oczywisty. Jak Radyjo i ksiądz z ambony dobrze mózg co niedzielę przetrzepią co jest dobre a co złe, to potem taka owieczeka głosi na forum równie bezpodstawne i kategoryczne sądy.
                                      • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 22:01
                                        A mógłbyś jaśniej? Jakie konkretnie sądy masz na myśli?
                                        Pytam, bo nie wiem co w Radiu Maryja mówią i o czym ksiądz z ambony prawi. No i który ksiądz, i z której ambony? Oświeć mnie smile
                                      • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 22:18
                                        bzdury klepiesz. Radio Maryja nie popiera rozwodów. A my owszem wink
                                      • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 07:59
                                        endrju957 napisał:

                                        > Jak Radyjo
                                        > i ksiądz z ambony dobrze mózg co niedzielę przetrzepią co jest dobre a co złe
                                        > , to potem taka owieczeka głosi na forum równie bezpodstawne i kategoryczne są
                                        > dy.

                                        w sumie gdyby owieczekę zamienić tu na barana, to wyjdzie jak nic Twoje podejście, Endrju - bezpodstawne i kategoryczne sądy
                                        teraz też o religii, którą się podciąga pod zastęp moherków, a w którym są tacy sami pyskacze jak Ty teraz i wszystko wiedzą najlepiej smile

                                        jak to w zyciu prosto idzie smile
                                        • endrju957 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 13:36
                                          Jakie nagle zadeklarowane wolnomyslicielki, a ciekawe która jeszcze nie poleciała do spowiedzi przed Wielką Sobotą wink
                                          • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 13:46
                                            Andrzej gdybym była taka jak podajesz, to męczyłabym się do końca życia w nieudanym związku. Z pewnością, nawet po rozowdzie, nie wdałabym się w żadną inną relację, tylko żyłabym, za nauką kościoła, w samotności absolutnej. To co piszesz wyklucza sie z tym, co robimy. Dla Kościoła my jesteśmy już straceni. Czasami nad tym myślę. Chciałabym może nawet iść do spowiedzi ale takich jak ja kościół odrzuca. W Boga wierzę, bo podał mi ręke i wyciagnąła z bagna. W Kościele jednak dla mnie chyba miejsca juz nie ma.
                                            • cronat.gold Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 13:53
                                              kobieta306 napisała:

                                              Dla Kościoła my jesteśmy już straceni. Czasami
                                              > nad tym myślę. Chciałabym może nawet iść do spowiedzi ale takich jak ja kościół
                                              > odrzuca. W Boga wierzę, bo podał mi ręke i wyciagnąła z bagna. W Kościele jedn
                                              > ak dla mnie chyba miejsca juz nie ma.

                                              zmień wiarę i wszystko będzie OK, weź przykład z nowego prezydenta Niemiec smile
                                              • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:01
                                                Nie ma jak relatywizm. Fiku miku i życie staje się etyczne smile
                                                • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:09
                                                  a to rozwód przeszkadza w spowiedzi i uzyskaniu rozgrzeszenia?
                                                  to niedobrze, wedle mojej wiedzy dopiero nowy związek - czyli niedochowanie wiernosci małżonkowi - uniemożliwia uzyskanie rozgrzeszenia

                                                  albo chęć wejścia w nowy związek, ale to już moja prywatna opinia
                                                  • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:16
                                                    Jest dokładnie tak jak piszesz.
                                                    Ja wprawdzie nie pamiętam kiedy ostatnio u spowiedzi byłam (chyba przy okazji chrztu najmłodszego dziecia, czyli 15 lat temu), ale jeśli dla kogoś spowiedź jest czymś ważnym, to absolutnie rozwód cywilny, sam w sobie, nie stanowi przeszkody do uzyskania rozgrzeszenia.
                                                  • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:25
                                                    ale chyba należałoby zyc w celibacie?
                                                  • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:37
                                                    Chcąc uzyskać rozgrzeszenie celibat jest wskazany smile Lub co najmniej żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy.
                                                    No, chyba, że komuś bardzo zależy i ma podstawy, to może się starać o uznanie za nieważnie zawarte małżeństwa kościelnego. Ale wtedy bzykanie bez ślubu nadal będzie grzechem wink
                                                  • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:31
                                                    no, właśnie

                                                    zaprzyjaźniony od zeszłego wcielenia ksiądz na dodatek rozwija temat, że nawet nowy związek i wspólne mieszkanie nie przeszkadza w sakramentach, póki się żyje jak brat z siostrą, czyli w miłości i bez seksu
                                                    składa się przed proboszczem przyrzeczenie (albo obietnicę?), że się nie będzie uprawiało seksu i w sąsiedniej parafii, żeby nie siać zgorszenia, można przystępować do Komunii - spowiadać można się u siebie
                                                    (może odeszli od tego "siania zgorszenia", aż tak świeżych danych nie mam, a rozmowa miała miejsce jakieś 10 lat temu)

                                                    uprzedzam, to się oczywiście może nie podobać, ale dla niektórych ludzi to jest całkiem przyjemne dla sumienia rozwiązanie

                                                    i jak komuś ma to przeszkadzać, to owszem, byłam u spowiedzi z miesiąc czy dwa temu - i co? dostanę teraz lanie, moherowy berecik czy rózgę? big_grin
                                                  • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:36
                                                    moherowy beret się przyda, bo zimno ma byc w święta i nawet ma snieg padać smile
                                                  • lampka_witoszowska Re: wiem, ze kary się nei wybiera... 04.04.12, 15:06
                                                    ...ale berecik już mam, beżowy, z antenką - a rózgi jeszcze nie, bo mi się stare zużyły wink
                                                  • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:28
                                                    Błąkam się po obrzeżach, bo sama jestem niewierzącą. Jednak w myśl doktryny, ex poślubiony mi przed ołtarzem jest ciągle moim mężem. Natomiast zastanawia mnie rozpięcie Jezusa na ścianie (bo chyba nie na krzyżu), gdy żyje się z pm na podstawie kontraktu cywilnego. Widzę w tym pewną sprzeczność. Ba, nikt i przez nic nie jest zobowiązany do życia zgodnie z wyznawanymi zasadami. Wyznawać sobie można, szczególnie w okolicach wielorakich świąt. Zawsze znajdzie się furtka. I to mnie doprawdy śmieszy. Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Samo życie smile))
                                                  • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:35
                                                    można też słuchać własnego sumienia smile
                                                    niektórzy tak robią
                                                  • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:38
                                                    I mają rację.
                                                  • lampka_witoszowska Re: prawda? zgadzam się. n/t 04.04.12, 15:09

                                              • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:02
                                                za pózno bo ja juz zdążyłam sie rozwieść, a on nadal żonaty wink
                                                Ustawił się chłop. Była nawet jakaś ankieta, czy to społeczeństwu nie przezkadza i większość była zdania, że to nie ma znaczenia. U nas by nie przeszło smile
                                                Guido Westerwelle jest gejem. Wyobraź sobie Sikorskiego wink
                                                U nas jest niższy próg bólu społecznego wink
                                                • cronat.gold Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:52
                                                  miałem bardziej na myśli wiarę prezydenta - jest protestantem, podobnie jak pani Kanclerz i nasz Buzek - wiara bardziej życiowa i bliska człowiekowi, spowiedź przed bogiem, dają rozwody a księża nie muszą się masturbować i wyżywać na młodych chłopcach - ostatnio poznałem pastora w Monachium ma pięcioro dzieci.
                                                  • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 14:59
                                                    cronat.gold napisał:

                                                    > ostatnio poznałem pastora w Monachium ma pięcioro dzieci.
                                                    Czy orze jak może? Koszt utrzymania i wykształcenia 5tki jest ogromny.
                                                  • cronat.gold Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 15:07
                                                    nie sprawia wrażenia przepracowanego, słucham go z uwagą od kilku miesięcy i ma całkiem ciekawe spojrzenie na otaczający nas świat.
                                          • lampka_witoszowska Re: Endrju :) 04.04.12, 14:14
                                            a cóż Cię obchodzą przekonania religijne ludzi i spowiadanie się? to jakoś negatywnie wpływa na wyrażane opinie?
                                            masakra big_grin
                                            • endrju957 Re: Endrju :) 04.04.12, 20:24
                                              Ależ masz rację , Lampko , że nic mi do tego czy się spowiadają czy nie. Tylko co im przeszkadzało, że autorka tego wątku zapytała jak pomóc ?

                                              Uderzyłem w czułą nutę duchową i zrobiłem to z bezczelną premedytacją wink

                                              Było to tym łatwiejsze że faktycznie za nimi nie przepadam (za katolickimi kapłanami, a przynajmniej tymi z nich, którzy choć w zasadzie mają w tym kraju monopol na usługi w sferze duchowej, to zamiast skupić się na nomen omen takiej sobie katolickiej interpretacji sfery sacrum, ciągle się we wszystko wchrzaniaja w celu pilnowania własnego interesu).
                                              • lampka_witoszowska Re: Endrju :) 04.04.12, 21:35
                                                ta nuta, wygląda, że najbardziej czuła dla Ciebie wink raczej mało kto się tak samo mocno przejął big_grin
                                • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 20:09
                                  mola1971 napisała:

                                  > I kto to mówi? Ktoś, kto we mnie widział innego forumowicza tongue_out Czy w innym for
                                  > umowiczu mnie? Nieważne.
                                  >
                                  > Nie rozumiem co ma do tego katolicyzm?


                                  chyba rzecz w tym, że oni, znaczy faceci na forum, mają za mało męskiego towarzystwa tutaj. Muszą obcować z bandą bitnych bab, które już się na byle "buzi dupci buzi dupci" nie nabiorą. Z czasem oni, znaczy faceci na forum, zwyczajnie niewieścieją i nawet tego nie zauważają. Zaczynają plotkować, intrygować i knuć, a potem udają, że nieeeee, to nieeee oni wink
                                  • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:00
                                    big_grin big_grin big_grin

                                    Wiesz, a ja myślę, że (poza nielicznymi wyjątkami) na to forum trafia specyficzny typ facetów wink
                                    W każdym razie gdyby kiedyś przyszło mi do głowy szukać se chłopa, to to forum byłoby ostatnim miejscem, w którym bym go szukała smile Ale to temat na długą dyskusję, w babskim towarzystwie przy winie wink))

                                    A właśnie! Dlaczego Cię nie było na spotkaniu w Poznaniu? suspicious
                                    • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:22
                                      pochorowałam się dość mocno, kompletnie nie nadawałam się na wyjścia, bo chwyciła mnie jakaś taka grypa brzydka, z bólami wszelkich odnóży, pleców itd, że wylądowałam w końcu na zwolnieniu i lekach w domu. Nawet przeszło mi przez myśl, że co tam idę ale sobie pomyślałam, że jak mnie ktoś zobaczy, a ja na zwolnieniu to sad no i faktycznie bez udawania fatalnie się czułam.
                                      • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:24
                                        No to następnym razem musisz być smile
                                        • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:26
                                          a planowaliście już jakieś kolejne spotkanie? Czy póki co luźny temat jeszcze?
                                          • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:29
                                            Na razie nie ma żadnych planów. Jakby co, to na forum wątek założymy.
                                            • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 21:30
                                              będę śledzić w takim razie smile
                                              • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 22:38
                                                Odbierz pocztę, proszę smile
                                    • zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 04.04.12, 20:00
                                      mola1971 napisała:


                                      > Wiesz, a ja myślę, że (poza nielicznymi wyjątkami) na to forum trafia specyficz
                                      > ny typ facetów wink


                                      Ooo, dokładnie wink Albo specyficzni faceci, albo ich byłe wink Reszta jest w mniejszości.


                                      > W każdym razie gdyby kiedyś przyszło mi do głowy szukać se chłopa, to to forum
                                      > byłoby ostatnim miejscem, w którym bym go szukała smile

                                      A gdyby od tegoż chłopa miało zależeć zachowanie gatunku, to cosik mi się zdaje, że bylibyśmy już całkowicie na wymarciu. Bo niby z jakiej okazji miałabym mieszać swe drogocenne geny z jakimiś odpadami genetycznymi?

                                      wink
                              • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 03.04.12, 20:04
                                endrju957 napisał:

                                > Wybacz, ale nie będę się wcinal że swoimi nic nie wartymi przemyśleniami, skoro
                                > już w swojej typowo katolickiej mentalności zdazyliscie ocenić pana, panią, us
                                > talić ich relacje, stosunek do dzieci oraz jakie nicki mieli na forum wink
                                >

                                ej no, tak się nie bawimy wink skoro jesteś mądrzejszy, bardziej błyskotliwy, bardziej wrażliwy od nas , a niewątpliwie jesteś, to wyjaśnij nam, co tez nam umknęło w analizie tego trudnego przypadku. Rozbierz nam proszę to gówno na atomy.
                      • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 13:57
                        Odpowiem Ci tak: jeśli ktoś nie czuje się w bardzo bliskim związku z psychotykiem, zagrażającym horrorowymi zachowaniami, podzieli się swoją troską o wspomnianą osobę z jej najbliższą rodziną. Nie przyjmie krzyża bezwarunkowo i bezapelacyjnie. Byłoby to co najmniej chore, a przynajmniej dziwaczne.
                      • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:02
                        Taa, w związku może i nie jest, ale najwyraźniej by chciała, skoro pisze:
                        szczerze mowiac nie wiem co nim zrobic.
                        nie da sie z nim utrzymywac normalnej relacji.


                        Choć zapewne o relacje koleżeńską li tylko jej chodzi tongue_out I w trosce o tę relację od kilku miesięcy zakłada na forum wątki dotyczące tego pana. A raczej jego byłej żony.
                        O naiwności...
                        • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:04
                          Aż takie byłoby to proste?smile
                          • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:13
                            Zdecydowana większość spraw w życiu jest bardzo prosta. Tylko ludzie je sobie niepotrzebnie komplikują smile
                            • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:26
                              A zgodzisz się ze zdaniem, że owijamy sobie w pozłotkę to, co w rzeczywistości jest g...em?
                              • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 14:35
                                Oczywiście, że tak bywa. I to jest jeden z elementów komplikowania sobie życia.
                                Ot, choćby w tym wątku. Trafił się kobicie niefajny facet z poważnymi problemami psychicznymi i ta zamiast wiać, to owija se go w złotko krzywd, jakie niby była żona mu wyrządziła. I zapewne święcie wierzy, że oto prawdziwe złoto jej się trafiło.
                                • maciekqbn Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 15:35
                                  mola1971 napisała:

                                  > Trafił się kobicie niefajny facet z poważnymi problemam
                                  > i psychicznymi i ta zamiast wiać, to owija se go w złotko krzywd, jakie niby by
                                  > ła żona mu wyrządziła. I zapewne święcie wierzy, że oto prawdziwe złoto jej się
                                  > trafiło.

                                  IMHO trafiłaś w 10 Mola. Ja miałem tak samo (tyle, że w druga stronę) i w porę nie zwiałem. I właśnie byłem przekonany, że trafiło mi się prawdziwe złoto, niedocenione, skrzywdzone... Bez profesjonalnego przygotowania lepiej do takich przypadków nie podchodzić.
                                  • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 15:48
                                    A myślisz, że skąd ja to wiem? Z doświadczenia. Pierwsze beleco w złotku trzymałam 17 lat (to ex), drugie coś koło roku, trzecie 3 miesiące, a czwarte zanim dobrze otworzyłam, już wiedziałam, że to tombak big_grin
                                    Człek uczy się na błędach. Zostawmy takie przypadki fachowcom, niech oni nad nimi pracują.
              • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:07
                jeśli to by był taki układ, to sam pan musi zająć się sobą i swoimi ułomkami, a to trudne, jak już się wykroi następny związek - a wspólne narzekanie na ex nie scala zbyt mocno i na długo

                trochę w temacie - śnił mi się dziś były mąż przyjaciółki, który przygodę z rozwodem rozpoczął od szukania przygód z koleżankami, co mu się z którąś udało gdzieś w okolicach własnego rozwodu, ani chwili sobie nie dał na dojrzewanie i samobiczowanie

                we śnie jakimś cudem wlazł mi do domu, zatkał mi wannę i toaletę, zalał mieszkanie, przeciekło do piwnicy i tynk mi spłynął po ścianie
                jak wściekła domagałam się opłacenia fachowca, to zwiał
                - i jak rano przypomniałam sobie ten sen, to doszłam do wniosku, że w sumie tak właśnie w życiu mu wychodzi, makabrycznie

                i oby taki ktoś na rozdrożu nei pchał sie do naszej chałupy, czego nam wszystkim naprawdę serdecznie życzę
          • puzzle33 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 12:26
            Matoł ze mnie; nie pierwszy raz dochodzę do tego wniosku, ale zawsze trudno mi się z nim pogodzić smile
      • zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:13
        mola1971 napisała:

        > trolla karmić uncertain
        > Przecież to ta sama osoba, która od kilku miesięcy zaśmieca forum podobnymi wąt
        > kami. Tylko co i raz pod innym nickiem pisze.

        Kurkawodna, oświećcie mnie, dziewczynki, czyje to klony smile Jakaś niegramotna jestem, bo nie kojarzę. Gazeta??
        • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:18
          No co Ty??? Gazecia nawet jak trolluje, to robi to w dużo bardziej wyrafinowany sposób smile
          To sza.wia, vel lillian, vel arandano. Pewnie kilka innych nicków jeszcze by się znalazło wink
          A ja nic na to nie poradzę, że słoniową pamięć mam uncertain
          • zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:41
            mola1971 napisała:

            >
            > To sza.wia, vel lillian, vel arandano.

            NA TYM forum to-to było???? No to ze mną jest gorzej, niż źle. Usprawiedliwić może mnie tylko usuwanie ich postów, nim je zauważałam O_O
            • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:45
              Chyba nawet tego nikt nie usunął, ale to nie znaczy, że z Tobą jest źle. Po prostu ja mam pamięć do takich bzdur big_grin
              Ale to dobrze, bo to chyba znaczy, że nie mam obecnie poważnych problemów wink)) Odpukać smile
              • zmeczona100 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:01
                Nie czytam wszystkich postów, wątków na forum, to może przeoczyłam. Mam taką nadzieję wink

                Kiedyś miałam genialną pamięć; ależ teraz by mi się przydała, buuuuuu.....
                • mola1971 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:09
                  Ja też wszystkich nie czytam, ale te jej (jego?) już tytułami przykuwały uwagę smile))

                  Nie żałuj tego, że Ci się pamięć zepsuła. Moja to przekleństwo, a nie zaleta. Tzn. zawodowo bardzo się przydaje, ale prywatnie tylko życie utrudnia.
                  • lampka_witoszowska Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 23:19
                    miałam napisać - Zmeczona, wypluj to słowo

                    dziś podawałam do zwolnienia w przychodni z pamięci wszystkie nipy i pesele smile
                    zawodowo sie przydaje, ale jak wychwytujesz nieścisłości w czytanych książkach, gdzie autor sam sobie w jakiś drobiazgach zaprzecza albo pamiętasz numery rejestracyjne wszystkich sąsiadów tudzież pracowników instytutu... to już masakra

                    słoń, normalnie słoń, jak pamięta, to na całe życie

                    niemniej ciągle mnie to rozśmiesza, tym bardziej, że daty ślubu nie pamiętałam, i to głównie roku smile
        • maciekqbn Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 21:20
          dopiero teraz zwrocilem uwage na charakterystyczna forme postu

          wink

          Masz rację ta osoba kilka razy pojawiała się tu pod innym nickiem.
          • kobieta306 Re: Że też Wam się chce... 02.04.12, 22:27
            tak macie rację, że ta osoba była tutaj kilka razy. Tylko, że zawsze pisze o tym samym, zatem można się domyślać, że ta sytuacja nie jest tylko wymysłem chorej głowy ale być może ma miejsce i zarówno taki pan i taka pani istnieją.
    • cronat.gold Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 10:14
      jednej się to nie udało: pierwsza próbowała mnie zrujnować na wszelkie sposoby, druga załatwiła stronę materialną i życiową a trzecia stara się mnie aktualnie wykończyć psychicznie z braku kontaktów z dzieckiem.
      • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 14:11
        a ja mysle,że co jak co ale swietoszkiem nie jestes
        biorac pod uwage sam fakt-ŻE ROBISZ Z SIEBIE TAKIEGO BIEDNEGO ŻUCZKA
        KOSZTEM DZIECKA ,które byc moze nie ma ochoty na tak wielka popularnosc jaka mu zafundowałes
        kazdy facet,który tak pluje na swoje kobiety jest wiecej winien niz one
        to reguła bez wyjatków
        choc raz uzyj rozumu DLA DOBRA TWOJEGO DZIECKA
        • cronat.gold Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 14:38
          nigdy nie pisałem, że jestem świętoszkiem. "pluję" tylko na jedną z wielu moich kobiet, która znęca się nad naszym DZIECKIEM i naraża jego zdrowie lub życie - DLA DOBRA MOJEGO SYNA, nie mam innych możliwości. Popularność przemija - może matka się w porę zreflektuje DLA DOBRA MOJEGO SYNA.
          -
          • szizumami Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 14:50
            juz ci kilku madrych facetów napisało-co robisz
            i ze wojujesz narazajac małego-a do ciebie nic nie dociera

            przeczytaj obydwa swoje wpisy za jednym tchem--jeden drugiemu przeczy
            to duzo mówi o tobie
            • cronat.gold Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 15:03
              to, że tępię zachowanie nieodpowiedzialnej matki nazywasz narażaniem dziecka ? Moje wpisy się uzupełniają, w żaden sposób się nie wykluczają.
    • czlowiek-na-torze Re: pytanie do mezczyzn 04.04.12, 15:27
      zentis napisała:
      > mieliscie taka partnerke, ktora was zrujnowala psychicznie, materialnie, zyciow
      > o?

      Tak, ale żadna z tych "ruin" nie trwała wiecznie.

      Psychicznie mnie zrujnowała, ale po roku się podniosłem.

      Materialnie też mnie zrujnowała. Zostawiła z kredytem, który pożerał większość moich dochodów. Zacisnąłem pas, zęby i pośladki i kredyt spłaciłem. Zmieniłem pracę na lepiej płatną więc finansowo stoję mocno.

      A życiowo? Psychicznie stoję, finansowo też, to o jakim zrujnowaniu życiowym może być mowa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka