23.04.12, 12:49
Czy ktoś z was "złapał" swojego rodzica na zdradzie i jakie to miało konsekwencje w waszym życiu ?
Obserwuj wątek
    • kiszczynska Re: Zdrada 24.04.12, 00:04
      niestety
    • babag Re: Zdrada 28.04.12, 22:36
      Mój eks złapał swojego ojca na zdradzie. Przez cały nasz związek wciskał mi i wszystkim wokół kit, że było to dla niego ogromne przeżycie i dlatego właśnie nigdy w życiu, by mnie nie zdradził. Po czym kilka miesięcy temu przyznał się, że przez co najmniej połowę naszego związku, miał "przygody", do których podobno nie przywiązywał znaczenia, gdyż były to nic nie znaczące (według niego) jednorazowe skoki w bok smile
      • baabcia Re: Zdrada 29.04.12, 09:17
        nie ośmieszysz tego - w ten sposób sobie nie poradzisz z tym - chyba nie tak

        nie o usprawiedliwianiu napiszę ale o podejściu do sprawy

        kiedy rodzice nas biją jednego jesteśmy pewni - nigdy nie uderzymy swojego dziecka - nigdy, przenigdy

        i pierwsze co nam się przydarza to - w łeb

        z piciem - podobnie jeśli nie identycznie

        to już wiesz o czym myślę

        druga sprawa to co możemy zrobić z tym - nigdy nie uderzę ale wiem, że uderzę; nigdy się nie uchlam ale wiem

        mamy mało wiedzy o tym, że ta wiedza o posagu tym fatalnym i braku dobrych posagów wzorców jest szansą - trzeba chcieć i mocno się starć by

        na przykład wiedzieć, że kiedy się zdenerwujemy podniesiemy rękę - na dziecko, czy z kieliszkiem i trzeba wytrenować w sobie na zapas, na złą chwilę, na wszelki wypadek ... nowy sposób, nieznany nam - reagowania

        i to samo dotyczy strachu przed naśladowaniem ojca w luźnym traktowaniu stałej partnerki - trzeba się z tym zmierzyć a nie tylko bać się i lecieć jak ćma do świecy

        trudne - ale możliwe; właśnie dzięki świadomości - mam słabe hamulce, nie mam dobrych wzorców - szukam sposobów na siebie - albo lecę najłatwiej - walę w łeb dziecko, zalewam problemy i flirtuję z wszystkim co się rusza w bioderkach uroczo

        A tak przy okazji - kiedy Jasiu przychodzi ze szkoły i opowiada z przejęciem o czyimś rozrabianiu - dajmy mu szansę pomyśleć i posłuchajmy - czemu tak go to zafrapowało - bywa różnie i często zaskakująco.

        jesteśmy słabi wszyscy - ale da się coś z tym zrobić
    • baabcia nie zły numer 29.04.12, 21:38
      namonciaku.pl/3miasto/1,113047,11637250,Zemsta_dentystki__Wyrwala_WSZYSTKIE_zeby_narzeczonemu_.html
      • unema Re: nie zły numer 29.04.12, 22:44
        Mogła mu wyrwać co drugi. Dostałaby 1,5 roku a efekt nawet weselszywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka