Dodaj do ulubionych

Złamane serce

05.06.12, 21:40
Serce raz złamane sercem być przestaje...już w nim nie ma uczuć stanowiących serce.

Wszystko dalej kolejne to tylko namiastka...Mimo, że można być szczęśliwym to już nigdy nie będzie to samo

Prawdziwa miłość jest tylko jedna.
Obserwuj wątek
    • heksa_2 Re: Złamane serce 05.06.12, 21:50
      Bzdura.
      Sama mówiłaś, że rozwód to nie koniec świata.
      Żródłem uczuć jest mózg, a mięśnia nie można złamać.
      I tego się trzynajmy.
      • she.80 Re: Złamane serce 05.06.12, 21:58
        Rozwód nie...

        Mózg tez można złamać, czlowiek jest słaby.

        Czuję w głebi serca, że kocha się tylko raz...kolejne miłosci są tylko inne. Wszystko mozna sobie zracjonalizować.
        • niutka Re: Złamane serce 05.06.12, 22:55
          Sa inne... Ale czy to znaczy, ze gorsze?
          Sama uwazam, ze ex maz byl miloscia mojego zycia i nikogo AZ tak nie pokocham. Tyle ze moja milosc nie wystarczyla, aby utrzymac malzenstwo.
          Od 2 lat jestem z KIMS, innym od exa... Kocham Go.
          • she.80 Re: Złamane serce 05.06.12, 23:28
            przyznam szczerze, ze nie wiem co Ci odpisać, bo mnie "zamurowało". O czymś właśnie takim piszę co Ty napisałaś...

            Wiesz,ze ta milosc nie jest gorsza, ale jednak wiesz, że aż tak go nie pokochasz jak kiedys eksa.
            • argentusa Re: Złamane serce 06.06.12, 09:11
              > Wiesz,ze ta milosc nie jest gorsza, ale jednak wiesz, że aż tak go nie pokochas
              > z jak kiedys eksa.

              I chwała bogu.
              Już nigdy bym nie chciała kochać tak niedojrzale, idealizująco i wymagająco.
              Dorosłam. I cieszę z tego.
              Nie zaprzeczam, że w Twoim przypadku to była największa miłość. Ale dopiero po dłuższym czasie i związaniu się z Obecnym dotarło do mnie, że to co łączyło mnie z eksem (uważałąm, że to miłosć mojego życia!) nie umywało się do tego co łączy mnie z Obecnym. Z obu stron i nie piszę tu o poświęcaniu się zalewaniu przez endorfiny itp bajeczki dla nastolatek. To obecne uczucie jest tak inne i tak bardzo dojrzałe, że nie wierzę, że mi się przytrafiło. Wiem, że miałam szczęście spotykając taką miłośc (żeby nie było - facet ma komplet wad smile))).
              Ar.
    • czlowiek-na-torze Re: Złamane serce 05.06.12, 21:52
      Stan po złamaniu serca Ja nazywam doświadczeniem. Stan przed złamaniem serca - naiwnością.

      Prawda, że lepiej brzmi?
    • malinkama Re: Złamane serce 05.06.12, 22:18
      she.80 napisała: > Prawdziwa miłość jest tylko jedna

      Gdyby to była prawda, to wszystko by się kończyło na koledze z liceum smile Albo i jeszcze wcześniej
      • czlowiek-na-torze Re: Złamane serce 05.06.12, 22:34
        > Gdyby to była prawda, to wszystko by się kończyło na koledze z liceum smile Albo i
        > jeszcze wcześniej

        Ona napisała "prawdziwa" a nie "pierwsza".
        • she.80 Re: Złamane serce 05.06.12, 22:37
          O to to człowieku na torze, a to co wyżej napisałeś brzmi ładnie.

          Chociaż...

          ja lubiłam ta swoją naiwność...
        • malinkama Re: Złamane serce 05.06.12, 23:43
          czlowiek-na-torze napisał:
          Ona napisała "prawdziwa" a nie "pierwsza".

          No tak, ale czy ona wtedy nie wydawał się najprawdziwsza?
          Nie było później innych, które też wydawały się prawdziwe? Jeśli tak, to czemu nie miałoby być następnych?
    • mayenna Re: Złamane serce 06.06.12, 07:11
      She, przestań marudzić i zacznij pozytywnie myśleć, reszta przyjdzie z czasem.
      Odmieni ci się za jakiś czas, jak pojawi się nowy facet. Tylko nie zapomnij się pochwalić na forumsmile.
      • kalpa Re: Złamane serce 06.06.12, 08:15
        dokładniusio Mayenna wink
        She... masz po prostu dół... ale większość z nas już wie, że ten stan złamanego serca w końcu mija. O ile nie trzymamy sie tego kurczowo wink Stanu oczywiście smile
        A póki co... trzymaj sie smile
    • malgolkab Re: Złamane serce 06.06.12, 09:06
      A ja dopiero w związku z obecnym mężem zobaczyłam czym jest prawdziwa miłość. To co czułam do ex męża to było zauroczenie/zakochanie, które wtedy wydawało mi się miłością (fakt, że poznałam go przed 20 i wyobrażenie miłości miałam trochę inne niż terazsmile
      • baabcia Re: Złamane serce 13.06.12, 18:50
        no to ładnie wyszło
        smile nie kochałaś tak na fest exa smile
    • ewela1_1 Re: Złamane serce 06.06.12, 09:20
      She, może prawdziwa miłość jeszcze przed Tobą? Skąd wiesz, że nie?.
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
    • jeriomina Re: Złamane serce 06.06.12, 18:47
      Weź nie pitol smile
      • argentusa Re: Złamane serce 06.06.12, 20:02
        hihihihi Jeromina moim idolem/lką smile
        • surykatka3 Re: Złamane serce 07.06.12, 15:14
          Jeriomina rządzi smile

          Nic dodać, nic ująć, hi hi....smile
          • jeriomina Re: Złamane serce 13.06.12, 17:17
            Też kiedyś byłam sentymentalna, pisałam wierze i pamiętnik. A potem życie popukało mnie po czole. No i stąd wiem, że w życiu można mieć co najmniej kilka "miłości", a każda będzie mieć w sobie coś, czego inna nie miała. I bywa, że wydaje nam się, że totalny dół, że już nigdy itd. a tu za rogiem czeka taki fajny ktoś, że potem myślimy sobie "jak dobrze, że tamto się skończyło". Serio mówię ja, która jeszcze rok temu wyła z rozpaczy, moje życie się zawaliło, miałam myśli samobójcze i nie widziałam sensu.
            Ale takie coś właśnie trzeba przeżyć, bo "co nas nie zabije to nas wzmocni".
            To takie moje wytłumaczenie, gdyby ktoś się poczuł dotknięty moim sformułowaniem wink
    • zjm1111 Re: Złamane serce 13.06.12, 22:52
      kiedys wierzyłam, ze prawdziwa miłośc jest tylko jedna...a teraz mam nadziję, ze to tylko wymysł mojego nastoletniego móżdżku, utrawalany przez lata...i że będzie jeszczy jakaś prawdziwa miłośćsmile
      • argentusa Re: Złamane serce 14.06.12, 19:18
        AAAA bo to takie rumantyczne karmić się fantazjami o teeeej jedynej prawdziwej-cierpiącej a jakże miłości.
        Zauważ, że u nas generalnie nie ma wzięcia normalna zdrowa i dojrzała miłość, w której mężczyzna to nie księciunio na białym koniu tylko pan Czesiek mówiący: nie rycz kobieto i klepiący po pupie. Ale za to umiejący w normalnym, codziennym zyciu się odnaleźc i po prostu zajmujący się sobą, a nie odgadujący życzenia dorosłych dziewczynek.
        Taki lajf. "Artyści" są bardziej "nośni" niż "nudne Cześki".
        Dzięuję, postoję w innej kolejce. Wolę Cześka niż niestabilnego emocjonalnie księciunia.
        Ar.
    • mama_myszkina Re: Złamane serce 14.06.12, 19:05
      Za dużo romansów, za mało doświadczenia życiowego.

      Miłosci moze być wiele i każda mozę być pierwsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka