malinkama
25.06.12, 12:56
Macie takie sytuacje, że były mąż zaczyna się do was "przystawiać", robić jakieś aluzje, propozycje itp?
Pewnie zaraz ktoś napisze, że go pewnie prowokuje i że zawsze można dać zdecydowany odpór. Nie nie prowokuję, nie wyobrażam sobie seksu z byłym mężem. Całkowicie mi odeszła na niego ochota, przestał być w moim typie, jakaś klapkę mi w mózgu przestawił i na pewno żadnych niewerbalnych sygnałów erotycznych do niego nie wysyłam. Pewnie tak, można dać odpór. Ale przecież gdy człowiek, z którym się przeżyło 8 lat powie: "śniło mi się, że się kochamy jak za dawnych lat. Nie chciałabyś spróbować, jak by nam to teraz wychodziło" - to co, mam mu dać w twarz i powiedzieć, żeby do dzieci przysyłał adwokata? Przecież obróci to w żart i powie, że mi kompletnie odbiło.