Chciałabym porozmawiać z Wami na taki temat: czy Waszym zdaniem władza zmienia człowieka? Mąż wchodzi w prawa szefa domu - zmienia się. Normalny użytkownik forum wchodzi w prawa moderatora - zmienia się. Kolega z pracy zostaje szefem - zmienia się.
Czy obserwujecie w Waszym otoczeniu, że nagły "awans" w drabince sprawia, że ludziom odbija? Niektórzy, jak to mówił Wałęsa o swych kolegach, zachowują się wtedy jak małpy, którym dać brzytwę.
Z mężem zawsze można się rozwieść