06.11.12, 12:36
Co byście zrobili, gdybyście dziś wygrali te 50 milionów?
Obserwuj wątek
    • crazyrabbit Re: 50 mln 06.11.12, 12:53
      Nie uwierzyłabym big_grin
      • olgucha_3 Re: 50 mln 06.11.12, 12:58
        Jak wygrasz to daj znać ja Ci pomogę uwierzyć big_grin
        • crazyrabbit Re: 50 mln 06.11.12, 13:03
          Haha smile))
          Raczej starałabym się nie rozpieprzyć całej kwoty, nie rozdawać komu popadnie, oczywiście poza naszą rodziną, tylko mądrze zainwestować. No i jakoś ukryć ten fakt przed sąsiadami i mafią ;p
          • olgucha_3 Re: 50 mln 06.11.12, 13:16
            Mafia to pikuś, ja bardziej bałabym sie sąsiadów big_grin
    • mayenna Re: 50 mln 06.11.12, 12:57
      Podobno lotto ma specjalny poradnik co zrobić z taką wygraną. A ja podzieliłabym pomiędzy znajomychsmile
      • olgucha_3 Re: 50 mln 06.11.12, 13:02
        No dobra to ja Wam powiem co bym zrobiła:
        1. Kupiła mojej mamie mieszkanie, przystosowane dla osoby niepełnosprawnej
        2. Otworzyłabym swoją kwiaciarnię i przestała tyrać na kogoś
        3. Zapewniła sąsiedzkiemu dziecku, które urodziło się bez nóg, dożywotnio najlepsze protezy
        Na razie, wyobraźnia bardziej mnie nie poniosła, a z fanaberii dla siebie, to w końcu zoperowałabym sobie nos, reperując pamiątkę po ex czyli złamaną przegrodę tongue_out
    • diodeo1 Re: 50 mln 06.11.12, 12:59
      Pieniądze to same problemy smile Zaraz by były kłótnie w rodzinie i w związkach, niesnaski ze znajomymi i w ogóle kanał.

      Z spraw które na pewno bym zrobiła- to bym rzuciła dwie z moich trzech prac zawodowych.
      Później przez pół roku bym się zastanawiała co dalej. Na pewno marzy mi się podróż po świecie. A po takim ok 2 letnim odpoczynku w drodze, rozkręcenie własnego biznesu i zmiana zawodu na ten na jaki teraz nie mam czasu, zainwestowanie w nieruchomości z ktorych będzie stały przychód.
      Z 10 mln by poszło na wsparcie dla rodziny bo jest liczna. Coś dla znajomych czyli kolejne kilka mln by się mogło rozejść w potrzeby typu dom, samochód, spłaty czyichś kredytów. Niech im się ulży.
      Tylko pojawia się od razu problem - a wg jakich kryteriów obdarowywać?
      Czy kuzynowi który lubi wypić dawać kasę?-najpewniej ją przepije a może ta kasa go skłoni do zmiany życia?
      Czy koleżance, która zawsze lekko podchodzi do wydatków i żyje wg norm które dla mnie są niesmaczne dawać kasę? - przehuśta tę kasę na kolejną życiową głupotę z kolejnym żonatym gogusiem
      Czy znajomych obdarować wg stopnia obecnej zażyłości z nimi czy długości znajomości?
      A szwagierce której nie lubię nic nie dawać czy coś dać bo wypada?
      A babci zasponsorować pobyt w drogim spa-sanatorium jak narzeka na zdrowie ale właściwie nie lubi z domu wychodzić?
      A właściwie przyznawać się komuś do wygranej? Przecież jak o tym rozgadają to mi się złodzieje włamią do mieszkania licząc na drogie łupy, albo porwanie za okup wymyślą, a zawiść sąsiedzka będzie ogromna.
      Może lepiej się nikomu nie przyznać, pieniądze wydawać tylko na siebie, a innym dać jakieś grosze? Może nie mówić, że to wygrana, tylko, że jakaś starsza pani (vel dawny kochanek) mi spadek zapisała?
      Chyba dobrze, że nie wygram tongue_out Mniej kłopotów na głowie wink
      • to_nie_ja2 Re: 50 mln 06.11.12, 13:32
        A ja:
        - kupiłabym swoje własne mieszkanie (nie na kredyt) z małym ogródkiem i ogromnym tarasem;
        - kupiłabym sobie czerwonego fiata 500 z rozkładanym dachem;
        - dałabym część kasy moim rodzicom, aby mogli już przejść na emeryturę i wyjechać w miejsce, o którym marzą;
        - otworzyłabym klinikę, w której leczyłaby moja siostra i jej znajomi ze studiów;
        - zafundowałabym stałą rehabilitację moim dziadkom;
        - resztę rozsądnie bym zainwestowała, aby moje dzieci miały z czego żyć w przyszłości.
    • zegnaj_kotku Re: 50 mln 06.11.12, 13:19
      Ja to na wszelki wypadek nawet nie gram wink

      ciekawe czy jakbym w takiej sytuacji zrezygnowała z alimentów na dziecko to by pośrednio znaczyło, że jestem pijawką? taka myśl mi przyszła po przeczytaniu wątku dot. podwyższenia alimentów po sześciu latach. Bo poniekąd alimenty bym uzależniała od własnej sytuacji majątkowej.
      • plujeczka Re: 50 mln 06.11.12, 14:16
        po pierwsze natychmiast zakup mieszkania dziecku, które jest daleko ode mnie
        po drugie spłaciłabym własny kredyt
        spłaciłabym kredyt oddanemu przyjacielowi- tóry twa przy mnie w zdrowiu i chorobie choć nieslubny
        kupiłabym mamie mieszkanie o jakim marzyła całe zycie czyli z balkonem i c.o
        zamówiłabym pomnik dla mojego taty, który odszedł od nas w ubiegłym, roku
        wsparłabym swoje rodzeństwo a resztę mądrze zainwestowała,
        a ponadto rzuciałabym dodatkową pracę,
        wsparłabym swoją koleżankę z forum , która od wielu lat jest moim najwspanialszym powiernikiem i bardzo ją lubię , cenię za mądrośc życiową....
        zmieniłabym auto na nowe po mója staruszek ma 13 lat i ledwo ciągnie po polskich dróżkacjh a jest poniekąd jest moim narzędziem pracy
        wsparłabym schronisko w rodzinnym mieście i hispicjum............a może wreszcie kupiłabym sobie spodnie ot tak normalnie bo te , które mam spadają mi z p...py?
        Ech-rozmarzyłam się ..........,
        • olgucha_3 Re: 50 mln 06.11.12, 14:38
          Patrz plujeczko, nie pomyślałam o spodniach. Jedyne jakie mam kończą już żywot, a na nowe jakoś szkoda kasy, bo synowi trzeba buty i kurtkę kupić. Dorzucam do moich marzeń spodnie, takie z firmowego sklepu za 250 zł mrrrr smile
          • nandita_7 Re: 50 mln 06.11.12, 14:53
            Giełda. Inwestycje w nieruchomości, może metale, może w młodą kadrę naukową. Oczywiście - rodzina. I - podróże.
            • tornado27 Re: 50 mln 06.11.12, 16:05
              -spłacę kredyty
              -kupię dom
              -zainwestuję w nieruchomości
              -rozdam rodziniewink
              za resztę wybiorę się w podróż ;-]

    • tata_tomek Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 18:21
      ... bilet kwartalny na komunikację miejską (nawet po styczniowej podwyżce).
      Bo to taniej niż trzy 30-dniowe. smile
      • natka-2003 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 19:03
        50 mln to za dużo.... znam siebie, bardziej bym się bała niż cieszyła, pewnie dlatego nie gram wink
        ale coś by się przydało na mały domek z ogródkiem wink
        • olgucha_3 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 19:23
          No i stało się. Puściłam się dziś za całe 9 zł big_grin Jak wygram to, Plujce kupię spodnie, Tomkowi bilet kwartalny, i całej reszcie towarzystwa, coś tam coś tambig_grin A sobie kupię płaszcz przeciwdeszczowy, bo po wieczornej ulewie, wróciłam do domu, mokra do gaci big_grin
          • jagienka_2 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 21:45
            Olgucha, to ja poproszę o nowe w buty w góry, bo moje stare wyślizgane jak diabli. A jeśli w górach orła wywinę, to ino roz...
            • olgucha_3 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 22:08
              Jagienka masz buty ale w te góry to razem idziemy big_grin
              • mysz1978 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 22:27
                wygralas????
                • olgucha_3 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 22:46
                  cichaj boję się sprawdzić, żeby dziecko gwałtownie sierotą nie zostało big_grinbig_grinbig_grin
                  • jagienka_2 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 22:52
                    Ja tam interesowna nie jestem, nawet bez tych milionów możemy w góry iść smile
                    • olgucha_3 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 23:19
                      Jagienka, ino że ja tyż mam taki wyślizgane ciżemki big_grin
                  • sonia_30 Re: Wreszcie stać by mnie było na... 06.11.12, 23:25
                    Eeeee od czapy te numery były.... No trudno... czyli jednak nastawiam budzik i jutro jadę do roboty..
    • olgucha_3 Re: 50 mln 06.11.12, 23:26
      Wygrałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam big_grinbig_grin Dwie trójki big_grinbig_grinbig_grin
      • kasiamasia Re: 50 mln 07.11.12, 04:37
        to juz teraz nie bedziesz mogla nikomu powiedziec ze nigdy niczego nie wygralas!!!!

        Ja tez kiedys sie złakomiłam; byla wielka wygrana $350 mln
        (to trzeba bylo 6+dodatkowy numer).
        Kupilam 20 kuponow ($1 kazdy) i przez 1 dzien sie zastanawialam co z nimi zrobie- tymi milionami jak wygram.
        W dniu losowania usiadlam i sprawdzalam:
        razem na 10 kuponow trafilam 6 tylkooooo ze na roznych kuponach
        ale 4 z nich byly na jednym, ale to tylko placilo $120!!!!!
        $120 wygranej-$20 inwestycji= razem stowka
        Podzielilam sie z "glodujacym dzieckiem" na studiach i powiedzialam ze moze zaszalec!
        Matka wygrala pieniadze w loterii!!!!
        Smielismy sie z synem z jakies pol godziny. Smiech to zdrowie.
        Do tej pory wspominamy nasza wygrana i zaczynamy sie smiac.
        Zmartwilo mnie tylko jedno, stracilam prawo do narzekania ze nigdy niczego nie wygralam.

        Tutaj w sytuacji nagromadzenia wygranej powyzej 100 mln, pojawiaja sie artykuly na temat losu tych co wczesniej wygrali. Nie wyglada to zbyt ciekawie, gdyz wiekszosc z wygrywajacych nie ma juz tej wygranej po 5-7 latach: a to zle zainwestowali, a to zostali oszukani, a to okradzeni, a to ktos popadl w nalogi, a to żebrzaca rodzina rozdrapala wygrana, a to wspolmalzonek probowal zamordowac drugiego zeby sie nie dzielic pieniedzmi.....
        Pamietam tylko przyklad jednego inzyniera, ktory zmienil dom na troche wiekszy, ale w dalszym ciagu pracowal w tym samym miejscu, odlozyl z wygranej
        sumke na studia dzieci a reszte powoli rozdal na cele dobroczynne.
        On jeden jedyny cieszyl sie z tego za jest szczesliwy i mial okazje pomoc "innym".
        • plujeczka Re: 50 mln 07.11.12, 08:11
          niestety moi mili- nie należę do grona szczęsliwców=cóż pozostały stare problemy .Olguchnie dziękuję za pomysł kupienia dla mnie nowych spodni, może jednak jakoś przezyją ale to sztruks to się pioruńsko wyciera.Ale co tam zdrowie jest? JEST, dziecko zdrowe,ZDROWE--z reszta dam sobie radę tylko tego pominika dla kochanego taty żal i mieszkanka z ciepły,m kaloryferami i balkonem dla mamy różenież żal................
    • olgucha_3 Re: 50 mln 07.11.12, 09:32
      Wygrałam 48 zł, to moja pierwsza wygrana w życiu. Dałam dobry podkład i Dziewczyny nie martwcie się, przy kolejnej kumulacji wygram więcej : Plujeczko, dlatego proszę, wytrzymaj jeszcze ciut w tych sztruksach, Jagienko, buty nabijemy gwoździami albo przelecimy od spodu papierem ściernym gruboziarnistym i idziemy w góry. Tomek, na razie musisz kupić bilet 30 dniowy i cała reszta kochanych ludzi z forum, kiedyś Wam kupię, to co obiecałam, a na razie siedzę i myślę w co zainwestować tę zawrotną kwotę 48 zł, macie jakiś pomysł ? big_grinbig_grinbig_grin
      • nandita_7 Re: 50 mln 07.11.12, 09:51
        Na waciki, Olgucha? smile
        Plujeczka, nie pękaj w sensie spodni. BTW, jaki rozmiar nosisz?
        • olgucha_3 Re: 50 mln 07.11.12, 10:06
          Słonko, przed wczoraj zainwestowałam w waciki, promocja w Biedronce była big_grin
        • plujeczka Re: 50 mln 07.11.12, 15:14
          klurcze nie znam rozmiaru bo kupiłam spodnie po raz pierwszy w zyciu w ciuchbudzie i jakoś ma mnie "wlazły"
          W sumie mam rozmiar 48-46 odziezy bo w biodrach przytyłam =nieststey uboczne skutki spraw sadowych.
          Ale mam "bodziec" do maja przyszłego roku musze schudnać poniewaz ide na wesele moich przyjaciół, kiedyś kupiłam siczną sukienke i teraz w nią nie wchodzę =ale robię wszystko by móc znów się w niej pojawić,Suknia zjawiskowa--pozdrawiam
      • kasiamasia Re: 50 mln 07.11.12, 14:37
        Ja moja "stowe" podzielilam rowno z synem (student) i pozwolillam zebysmy zaszaleli.
        Bylo tego tak malo, ze naprawde nie wystarczylo na oplacenie zadnego z rachunkow.

        olgucha_3 pomysl o czyms co sprawi Tobie "przyjemnosc" emocjonalnie
        i ze bedziesz pamietala ze "moga" sie zdarzyc nieoczekiwane/mile chwile
        i ze nie zawsze bedzie pod gorke finasowo.

        > Wygrałam 48 zł, to moja pierwsza wygrana w życiu
        Szkoda ze juz nie bedziesz mogla narzekac ze nigdy niczego nie wygralas.

        Kiedys dawno temu slyszalam kawal o Mośku (moze byc Anku .......);
        Idzie sobie ulica i narzeka "Boze nigdy mi nie pozwoliles niczego wygrac, nigdy i w niczym nie pomogles, nigdy nie udzieliles mi zadnej łaski, nigdy mie nie pozwoliles niczego wygrac, nigdy i w niczym nie pomogles, nigdy nie udzieliles mi zadnej łaski........."
        Idzie ulica i mamrocze pod nosem i powtarza.......
        Az w koncu rozlega sie bardzo glosny glos z nieba "Mosiek( Antek ..........wstaw odpowiednie)
        daj mi szanse kup ten kupon loterii!!!
        (sprobuj zmiany, podejmnij ryzyko, zmien rutyne)
        • plujeczka Re: 50 mln 07.11.12, 15:17
          powiem szczerze odkąd zmieniłam mieszkanie po spłacie exa postanowiałm głebowko wierzyc ,że los musi się zmienic, gram w zdrapki od czasu do czasu bo wciagaja jak diabli-wygrałam jak do tej pory dwa razy po 100 zł i to w momentach kiedy nie miałam doslownie przysłowiowej złotówki.Czyli coś w tym musi być....
    • olgucha_3 Re: 50 mln 07.11.12, 21:26
      Zaszalałam smile Kupiłam sobie krem do pyska, taki 40+ O matuniu najdroższy krem w moim życiu big_grin
      • nandita_7 Re: 50 mln 08.11.12, 08:39
        Brawo, i o to chodziło!
    • samiec_omega Re: 50 mln 08.11.12, 23:58
      natychmiast wniósłbym pozew o rozwód
    • gazeta_mi_placi Re: 50 mln 09.11.12, 22:38
      Tyle dobrego miałam zrobić sad
      Miałam dać na szpitale państwowe, na dzieci i dorosłych chorych na raka sad
      Na schroniska dla zwierząt, na konie uratowane z rzeźni, na lokalne fundacje zwierzęce.
      Tyle dobrego bym zrobiła sad
      Pomogłabym starym, dzieciom, chorym i zwierzętom sad
      I nic sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka