pomichal 11.11.12, 21:03 Przepraszam za to, że w prywatnej sprawie piszę. Unema, urwał mi się kontakt do Ciebie. Maile wracają. Odezwij się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roma113 Re: prywata - do Unemy 12.11.12, 11:46 To co Michał, zwierzyna z sideł się wyplatała, czy jeszcze zaganiałeś? Odpowiedz Link
pomichal Re: prywata - do Unemy 12.11.12, 17:36 nie zazdrość, Roma, przecież gonienie króliczka jest sexy. Dla obu stron. A w pewnym momencie nie wiesz, kto jest króliczkiem, a kto goni. Króliczek udaje, że ucieka, a ty udajesz, że gonisz. Możesz spróbować Odpowiedz Link
5pa.ulina Re: prywata - do Unemy 12.11.12, 19:19 pomichal napisał: > Możesz spróbować Nie radzę, może się okazać, że gonią cię 2 króliczki, a w zasadzie inne zwierzątka przebrane za króliczki Odpowiedz Link
pomichal Re: prywata - do Unemy 12.11.12, 21:07 Paulina Naprawdę chcesz o tym tu publicznie porozmawiać? Myślę że nie. Czy się mylę? Odpowiedz Link
kobieta306 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 09:47 Powiedzcie gdzie poznawać normalnych ludzi????? Co rusz jakaś aferka Na forum , jak w tygodnikach kolorowych. Odpowiedz Link
nandita_7 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 10:13 Aferki nie rozumiem, choć coś tu śmierdzi rzeczywiście. Oby się nie pozabijali w realu. A gdzie poznać normalnych ludzi - Kobieto! Jak jak bym chciała to wiedzieć! Do portali randkowych jakoś nie mam zaufania. Odpowiedz Link
garibaldia Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 10:17 Na portalach większosć to czyiś "wolni" męzowie, oby się nie okazało, że sąsiadki Odpowiedz Link
mayenna Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 10:27 Ale wtedy ciekawie jest. Do mnie kiedyś napisało dwóch panów, których znałam z realu. Może nie znałam, ale miałam styczność.Jednego brat skojarzył po numerze telefonu, a drugi sypnął się sam bo miał niespotykane hobby. Żaden jednak nie ukrywał że ma żonę Odpowiedz Link
noname2002 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 10:41 Ja byłam na dwóch-trzech spotkaniach z dwoma panami podającymi się za wolnych(jeden za rozwodnika, drugi za kawalera), wcześniej sporo czasu przegadaliśmy na gg. Po czym jednego znalazłam na portalu randkowym jako żonatego szukającego kochanki (poznałam go po nietypowym pseudonimie a żeby się upewnić napisałam i poprosiłam o nr gg, zgadzał się ) Drugiego czytuję regularnie na jednym forum gazetowym(nie śledzę jego wypowiedzi tylko te forum często czytam), wszystko się zgadza poza stanem cywilnym, już nie jest rozwiedziony tylko jest szczęśliwym mężem i ojcem. Odpowiedz Link
roma113 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 11:22 mayenna napisała: > Ale wtedy ciekawie jest. Do mnie kiedyś napisało dwóch panów, których znałam z > realu ) Dobre. Do mnie też kiedyś napisał pan z konkretnymi propozycjami typu: mam dom we Włoszech, jestem zraniony po odejściu niewiernej żony, szukam osoby towarzyszącej na sierpień, gwarantuję wikt i opierunek, spacery nad morzem, dobre wino, żadnych warunków wstępnych, odrębna sypialnię (oczywiście zawsze będę mogła z niej zrezygnować), darmowy dojazd i powrót itp. Oczywiście znam na tyle życie, że wiem, że nikt obcej babie, której nie widział na oczy takich propozycji nie składa (o ile w ogóle składa), miałam olać gościa, ale postanowiłam sprawdzić, do jakiego momentu facet będzie w to brnął. No i napisałam jakbym się w ogóle nie zdziwiła taką ofertą, , że to super pomysł, że właśnie nie wiedziałam, gdzie w sierpniu jechać na wakacje, więc spadł mi z nieba, żeby z tą drugą sypialnią sobie kłopotu nie robił, bo przecież wiadomo, że jak pojedziemy razem, to i tak wylądujemy w jednym łóżku, że uwielbiam seks przy otwartym oknie, zza którego dolatuje szum morza, ale że musimy zabrać dwójkę moich dzieci. Zapewniłam, że one w niczym nie będą nam przeszkadzały, że są grzeczne, samodzielne, wcześnie chodzą spać, że spokojnie będziemy mogli się kąpać w nocy nago w basenie (w willi był miał być basen), że pokażę mu co potrafię robić facetowi na basenie po wypiciu szampanie itp. Byłam pewna, że facet się zorientuje, że sobie robię żarty, ale on odpowiedział, że się bardzo cieszy i zaczął mnie podpytywać, co mi sprawia przyjemność, co po tym szampanie robię. Czyli pewnie podniecały go rozmowy na TE tematy Napisałam, żeby zaproponował termin szybkiego spotkania jeszcze przed wyjazdem, to postaram się pokazać mu próbki moim możliwości. Spytał, czy mogę przyjechać do Sopotu, bo on chce zarezerwować noc w Grandzie, żebyśmy mieli próbkę tego, co będzie we Włoszech. Odpowiedziałam entuzjastycznie. No to podał termin. Miałam być w recepcji o określonej godzinie. Oczywiście nigdzie nie pojechałam. Następnego dnia dostałam maila, że cieszy się, że mnie tak wykiwał, że wszystkie kobiety to ku..y, które polecą na każdego, kto ma pieniądze. Że mam za swoje. I w ten sposób uciekł mi luksusowy wyjazd do Włoch Zastanawiam się jednak, że skoro facet takie rzeczy wypisuje, to znaczy, że ktoś się na to łapie, odpowiada na takie oferty, wierzy, że nagle jakiś książę z bajki zakochał się w kimś, kogo nie widział na oczy i po nocach nie śpi, by spędzić z nim trochę czasu. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 11:37 A do mnie na takim portalu pisali często "chłopcy" jakieś 7-9 lat ode mnie młodsi... I wtedy nigdy nie wiem czy wyglądam tak młodo czy tak "desperacko" ))) na wszelki wypadek nie odpisuję - co by tkwić w przekonaniu, że to chodzi o młodość Odpowiedz Link
anbale Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 11:47 O Boże, młodsi! To przerażające! Faktycznie, lepiej nie odpisywać, jak powszechnie wiadomo są niezdolni do żadnych uczuć. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 12:30 anbale ) no mówię Ci przerażające! się jeszcze nie "otrząsłam" Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 11:48 > na wszelki wypadek nie odpisuję - co by tkwić w przekonaniu, że to chodzi o młodość Dobre Odpowiedz Link
mayenna Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 12:43 Mnie w tym doświadczeniu uderzyło jedno: ci panowie stykali się ze mną i innymi kobietami w pracy,nie flirtowali, nie tworzyli atmosfery sugerującej zainteresowanie i, nawet jak jednemu z nich powiedziałam skąd się znamy, to nie było między nami nic oprócz normalnych, koleżeńskich i pracowych relacji, a jedynie w Internecie pan jeszcze nieśmiało ponawiał propozycje. Był atrakcyjny, niegłupi i obeznany z NPL -em, i naprawdę nie musiał szukać kochanki po portalach. Spokojnie znalazłby w realu. Nie rozumiem czemu tak robił. Odpowiedz Link
roma113 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 12:51 Może chodzi o jakieś problemy w kontaktach interpersonalnych z kobietami. Przez internet można szybko przejść "do rzeczy". A może sprawia im jakąś przyjemność własnie rozmawianie z kobietami na "erotyczne" tematy...? Odpowiedz Link
mayenna Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 13:58 Rozmowa na erotyczne tematy nie wchodziła pod uwagę. Ten lepiej znany raczej nie realizował pewnych potrzeb seksualnych w maleństwie. Nie umiał porozmawiać z zona o tym otwarcie.Tak mi wyszło w czasie rozmów. Obcej babie powie o co chodzi, a żonie nie.To mnie zastanowiło. To ona powinna być najbliższą mu osobą, taka której wszystko jest w stanie powiedzieć. Odpowiedz Link
malgolkab Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 14:25 mayenna napisała: > Rozmowa na erotyczne tematy nie wchodziła pod uwagę. Ten lepiej znany raczej ni > e realizował pewnych potrzeb seksualnych w maleństwie. Nie umiał porozmawiać z > zona o tym otwarcie.Tak mi wyszło w czasie rozmów. Obcej babie powie o co chodz > i, a żonie nie.To mnie zastanowiło. To ona powinna być najbliższą mu osobą, tak > a której wszystko jest w stanie powiedzieć. Tak z obserwacji różnych małżeństw znajomych - wydaje mi się, że problem taki często pojawia się w związkach, które zawiązały się w młodym wieku. Mając lat 18-20 człowiek zazwyczaj nie ma jeszcze sprecyzowanych potrzeb seksualnych - bardziej nastawiony jest na ilość/cieszy się, że ten sex w ogóle jest. Po jakimś czasie te potrzeby się krystalizują i często okazuje się, że wzajemnie rozbiegają - to, że ktoś nie próbuje z żoną/mężem o tym rozmawiać może wynikać z faktu, że wie, że ta 2 strona pewnych rzeczy nie akceptuje np. Odpowiedz Link
anbale Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 14:55 To jest jedna z hipotez, ale generalnie ludzie najczęściej mówią to, co im pasuje do ogólnej koncepcji. Chce facet wyrwać kobietę, więc się naświetla jako "seksualnie niezrealizowany z powodu braku zrozumienia u żony". Chwyta za serce, jak po drugiej stronie siedzi jakaś naiwna co chce zbawić świat, to się w to wkręci. A gdyby był naprawdę, ale tak naprawdę był szczery to by powiedział coś diametralnie innego Odpowiedz Link
malgolkab Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 15:17 A, to już problem tych naiwnych których, niestety, nie brakuje... (misiu chce się rozwieść od lat, ale zła żona mu "rozwodu nie chce dać" ) Odpowiedz Link
roma113 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 10:23 Moim zdaniem normalnych jest większość. I wszędzie można ich poznawać. Problem chyba polega na tym, że o ile w tzw. realu mamy z reguły wyrobione umiejętności w miarę trafnego oceniania ludzi (z wyglądu, z werbalnych i niewerbalnych sygnałów), to w internecie ludzie się jeszcze gubią. Wydaje im się, że jak ktoś w miarę składnie pisze, to znaczy, że jest ok i że jak z kimś wymienili kilka maili, to już są dobrymi znajomymi, bo przecież w realu jest tak, że jak się z kimś kilka razy rozmawia, to to już jest znajomy. To przyzwyczajenie jest przenoszone do kontaktów internetowych. Jest jeszcze kwestia tego, że w internecie, dzięki anonimowości i brakowi bezpośredniego kontaktu łatwiej się zaczyna i prowadzi rozmowy na tematy, których w realu tak łatwo z osobą obcą lub prawie obcą by się nie podjęło. No i stąd już krotka droga do zaciemnienia obrazu - skoro gadam z kimś bez skrępowania, wymieniam kilkanaście czy kilkadziesiąt maili na takie tematy, to jesteśmy super znajomymi, świetnie nam się gada, rozumiemy się itp. A to może być złudzenie. Kiedyś była taka reklama społeczna na temat zagrożeń dziecka w sieci. Siedział jakiś obleśny dziad i klikał do kilkunastoletniej dziewczynki: nazywam się jakoś tam, mam 13 lat. Moim zdaniem dorośli się też na to łapią. Po prostu internet jest bardzo młodym środkiem komunikacji. Oceniania ludzi w kontaktach bezpośrednich uczyliśmy się jako ludzie tysiące lat. Oceniania kontaktów wirtualnych będziemy się jeszcze długo uczyć. Odpowiedz Link
agios_pneumatos Mam pytanie 13.11.12, 16:02 kobieta306 napisała: > Powiedzcie gdzie poznawać normalnych ludzi????? > Co rusz jakaś aferka > Na forum , jak w tygodnikach kolorowych. To nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zorganizowania wątku randewu forumowego? Odpowiedz Link
mayenna Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:33 agios_pneumatos napisał: > Mnie tu się podoba w sumie... To jest cudowne forum dla mężczyzny, który chce kogoś poznać. Jeden taki ogłosi tutaj ze ma bilety do teatru z propozycją towarzyszenia mu. Określił warunki osobowe, jakie pani musi spełniać i znalazło się kilka chętnych. Mgół wybierać Powodzenia Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:35 Tak, widziałem to. Nie, nie mam biletów do kina. Zatem żadne powodzenie nie jest potrzebne, dziękuję. Ale cenię błyskotliwość... Odpowiedz Link
mayenna Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:00 agios_pneumatos napisał: > Ale cenię błyskotliwość... To raczej rzadki towar Szybciej i skuteczniej zadziałają metody, które podsunęłam Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:05 mayenna napisała: > agios_pneumatos napisał: > > > > Ale cenię błyskotliwość... > To raczej rzadki towar O Twoją mi chodziło. Bez konotacji. I imputacji. > Szybciej i skuteczniej zadziałają metody, które podsunęłam > Lubię konwencję, którą przyjęłaś. Odpowiedz Link
anbale Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:08 Tu same kobiety, i kilku facetów - albo już zajęci albo z fobią antykobiecą Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:21 anbale napisała: > Tu same kobiety, i kilku facetów - albo już zajęci albo z fobią antykobiecą No dobra... tak nawiązałem do tego pytania głównego. No nic - lecę se na piwko na Stare Miasto; trza być otwartym. Odpowiedz Link
mayenna Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:35 agios_pneumatos napisał: > No dobra... tak nawiązałem do tego pytania głównego. No nic - lecę se na piwko > na Stare Miasto; trza być otwartym. Nie umiesz się wziąć do rzeczy. Trzeba było zapytać czy są chętni na piwo z Tobą i podać termin i miejsce Oj, będziesz jeszcze długo sam się błąkał po świecie Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:40 mayenna napisała: Trzeba było zapytać czy są chętni na piwo z Tob > ą i podać termin i miejsce Jeśli już to raczej chętne. Oj, będziesz jeszcze długo sam się błąkał po świec > ie Mocne. Odpowiedz Link
mayenna Re: Mam pytanie 13.11.12, 16:58 agios_pneumatos napisał: > mayenna napisała: > > Trzeba było zapytać czy są chętni na piwo z Tob > > ą i podać termin i miejsce > > Jeśli już to raczej chętne. W dzisiejszych czasach niepewność preferencji seksualnych wolałam ci niczego w tej kwestii nie sugerować. Pozory też też można zachować, a nie tak od razu:" która chce się umówić" > Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:07 Jasne. Też uważam, że język polski nie jest do końca precyzyjny (albo zostawia zbyt duże pole do interpretacji). Co do pozorów - nieeeeeee to nie jest tak jak myślisz. Odpowiedz Link
mayenna Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:22 agios_pneumatos napisał: > > Co do pozorów - nieeeeeee to nie jest tak jak myślisz. Taak, nigdy nie jest tak jak myślisz Ale komplementy prawisz oryginalne i wysokiej klasy. Jeszcze nie jesteś jednak stracony To chyba drugie podejście na tym forum? Poprzednie nie udało się? Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:41 mayenna napisała: > > Ale komplementy prawisz oryginalne i wysokiej klasy. No to by się układało w całość... Jeszcze nie jesteś jednak > stracony > To chyba drugie podejście na tym forum? Poprzednie nie udało się? ... ale nie miałem świadomości, że zadarłem z królową foruma. Podejście do czego i kiedy? Coś chyba przeoczyłem. Odpowiedz Link
mayenna Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:47 agios_pneumatos napisał: > ... ale nie miałem świadomości, że zadarłem z królową foruma. Podejście do czeg > o i kiedy? Coś chyba przeoczyłem. Przeoczyłeś, a ja jestem pamiętliwa, duchu (nie)święty Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Mam pytanie 13.11.12, 17:50 Daj linka. Zobaczę jak mi poszło, z perspektywy czasu. I sobie przypomnę co chciałem. Odpowiedz Link
agios_pneumatos Już mam 13.11.12, 17:53 Znalazłem. Wszystko jasne. Widzę, że uważałaś w szkole na lekcjach poezji. Może aż za bardzo. Odpowiedz Link
mayenna Re: Już mam 13.11.12, 20:21 Uważałam Na forum odstawiłam śluby panieńskie, że się z facetami, a z forum szczególnie, nie zadaję.Więc nawet kontynuować tej wymiany zdań mi nie wypada. Ale jak zerkniesz w tamten wątek to z niektórymi paniami bardziej Ci językowo po drodze A jak nie, to zawsze pozostaje piwo na Starówce. Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Już mam 13.11.12, 21:05 mayenna napisała: > Uważałam > Na forum odstawiłam śluby panieńskie, że się z facetami, a z forum szczególnie, > nie zadaję.Więc nawet kontynuować tej wymiany zdań mi nie wypada. Ale jak zerk > niesz w tamten wątek to z niektórymi paniami bardziej Ci językowo po drodze:- > ) A jak nie, to zawsze pozostaje piwo na Starówce. No pacz... straciłem swą życiową szansę. No to dochowuj ślubów i idźmy swoimi drogami. Odpowiedz Link
mayenna Re: Już mam 13.11.12, 21:15 agios_pneumatos napisał: > No pacz... straciłem swą życiową szansę. > > No to dochowuj ślubów i idźmy swoimi drogami. Płakał, mam nadzieję, nie będziesz? A może poszlochaj tak pro forma to się jakaś pocieszycielka z pewnością nawinie Odpowiedz Link
mayenna Re: Już mam 13.11.12, 22:45 agios_pneumatos napisał: > Miałaś ślubów dochować... Dochowam, nie ma obawy, krokodyla mi nie dasz. A rozmawiać lubię Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Już mam 13.11.12, 22:56 Ja też... tylko na początku chciałem wyczuć skąd takie cięte riposty. I ten uroczy 'altruizm'. Odpowiedz Link
mayenna Re: Już mam 14.11.12, 09:31 agios_pneumatos napisał: > Ja też... tylko na początku chciałem wyczuć skąd takie cięte riposty. I ten uro > czy 'altruizm'. Altruizm wynika z charakteru - sama nie zjem, ale chętnie oddam w dobre ręce A riposty ustaliliśmy: to nie jest tak jak myslisz. Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Już mam 14.11.12, 10:34 mayenna napisała: > A riposty ustaliliśmy: to nie jest tak jak myslisz. No to może nie myślmy aż tyle. Odpowiedz Link
mayenna Re: Już mam 14.11.12, 10:54 Ta zabawa przecież głównie na myśleniu polega. Za dużo zdziałać wszak się nie da w takiej sytuacji. Odpowiedz Link
agios_pneumatos Re: Już mam 14.11.12, 22:00 Brakuje paru definicji; - zabawy, - jej celu, - sytuacji. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Mam pytanie 13.11.12, 22:30 anbale napisała: > Tu same kobiety, i kilku facetów - albo już zajęci albo z fobią antykobiecą Jest też podzbiór "oraz", czyli zajęci oraz z fobią antykobiecą Odpowiedz Link
olgucha_3 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 20:53 Heh, też przerobiłam portale randkowe, masakra. W dniu pierwszego logowania miałam ze 20 propozycji, niezobowiązującego sexu od panów w wieku 25-55 lat. Jakbym się chciała puszczać to ho, ho, było w czym wybierać. Najbardziej mnie ciekawi, co widzą młodzi panowie, tylko ciut starsi od mojego syna w starej babie Wolałam nie pytać A mojego obecnego partnera poznałam na ulicy, kiedy usiłowałam dogonić autobus i wyrżnęłam na oba kolanka, kręcąc najpierw efektowne salto w powietrzu. Pozbierał mnie i zawiózł do lekarza i tak już został . Ale nie próbujcie dziewczyny tego, cholernie boli, strupy na kolanach długo się goją i w sumie to trochę siara tak przed obcym chłopem paść na kolana. Buziaki i nie traćcie nadziei, są normalni faceci Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 09:19 Tylko gdzie te normalne kobiety? 3/4 do niczego się nie nadaje (sądząc po poglądach odzwierciedlanych w wypowiedziach). A Pozostała 1/4 albo nie jest zajęta, albo niezainteresowana albo szuka stałego związku. Nie ma fajnych, normalnych kobiet zainteresowanych niezobowiązującymi znajomościami, tak by się rozerwać i nie oczekiwać niczego od siebie wzajemnie. A jeśli nawet gdzieś są, to jakoś się nie chcą ujawnić. Odpowiedz Link
mayenna Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 09:40 logicman napisał: > Nie ma fajnych, normalnych kobiet zainteresowanych niezobowiązującymi znajomośc > iami, tak by się rozerwać i nie oczekiwać niczego od siebie wzajemnie. A jeśli > nawet gdzieś są, to jakoś się nie chcą ujawnić. Jak to ma być "niezobowiązująca znajomość" rodem z portali randkowych to nie dziw się, ze na samo sformułowanie umykają. Wybierz się na spotkanie forumowe Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 09:54 Bo Logicman nie szuka na właściwym portalu, we właściwym miejscu. Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 13:14 Przede wszystkim, to ja nikogo nie szukam. Ale jak się trafi, to można by się zastanowić co dalej. Do tej pory jedyne sensowne kobiety jakie miałem okazje poznać to albo wprost albo niedopowiedzeniami sygnalizowały chęć zawarcia znajomości - niestety mniej lub bardziej ale zobowiązującej. A to powoduje powstanie "odruchu ucieczkowego", więc się tak bujam sam i pewnie tak już zostanie Odpowiedz Link
mola1971 Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 13:19 logicman napisał: Do tej pory jedyne sensowne kobiety jakie miałem okazje poz > nać to albo wprost albo niedopowiedzeniami sygnalizowały chęć zawarcia znajomoś > ci - niestety mniej lub bardziej ale zobowiązującej. A na czym konkretnie te zobowiązania miały polegać? Odpowiedz Link
mayenna Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 14:14 logicman napisał: Do tej pory jedyne sensowne kobiety jakie miałem okazje poz > nać to albo wprost albo niedopowiedzeniami sygnalizowały chęć zawarcia znajomoś > ci - niestety mniej lub bardziej ale zobowiązującej. A to powoduje powstanie "o > druchu ucieczkowego", więc się tak bujam sam i pewnie tak już zostanie > Czy ty aby nie jesteś przewrażliwiony? Jak się ludzie spotkają, porozmawiają to jakie to zobowiązania może rodzić? Odpowiedz Link
yoma Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 16:11 To ja też, ja też! logicman napisał: > sygnalizowały chęć zawarcia znajomoś > ci Bo człowiek ma taką konstrukcję, że jak już coś sygnalizuje, to chęć. Jak niechęć, to nic nie robi. A poza tym, to co, szukasz takiej, która będzie całą sobą dawała do zrozumienia "noli me tangere"? Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 15.11.12, 09:50 yoma napisała: > A poza tym, to co, szukasz takiej, która będzie całą sobą dawała do zrozumienia > "noli me tangere"? > > Jeśli to rozumieć w kontekście "nie zatrzymuj mnie", to zdecydowanie tak Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 10:01 logicman napisał: > Nie ma fajnych, normalnych kobiet zainteresowanych niezobowiązującymi znajomośc > iami, tak by się rozerwać i nie oczekiwać niczego od siebie wzajemnie. A jeśli > nawet gdzieś są, to jakoś się nie chcą ujawnić. Może one aż tak niczego od siebie nawzajem nie oczekują, że nawet nie oczekują niezobowiązujących znajomości Właściwie ideał sam w sobie Odpowiedz Link
anbale Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 10:30 logicman napisał: > Tylko gdzie te normalne kobiety? 3/4 do niczego się nie nadaje (sądząc po poglą > dach odzwierciedlanych w wypowiedziach). Pisząc coś takiego dajesz świadectwo swojej nietolerancji, i to w takim wydaniu, którego ja osobiście wyjątkowo nie cierpię, stygmatyzującym. Mnie też się często nie podobają wypowiedzi facetów na forum, ale nigdy w życiu bym się nie posunęła do podsumowania, że "do niczego się nie nadają". Bo co mi właściwie wiadomo o tych ludziach, co im dane było przejść i przeżyć, w jakich butach im było dane pochodzić? Nie rozumiem jak można tak strasznie negatywnie wartościować grupę ludzi bez żadnej wiedzy o nich, bez żadnego wyjaśnienia przyczyn ich zachowania- ot, tak, bo powiedzieli coś, co mnie nie pasuje... A jak szukasz znajomości bez zobowiązań, to jest naprawdę miliard różnych miejsc w internecie, bardziej odpowiednich. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: hehehe 14.11.12, 10:57 Anbale, bo to jest ten "brak oczekiwań", którego domaga się Logicman Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 11:27 anbale napisała: > logicman napisał: > > > Tylko gdzie te normalne kobiety? 3/4 do niczego się nie nadaje (sądząc po > poglą > > dach odzwierciedlanych w wypowiedziach). > > Pisząc coś takiego dajesz świadectwo swojej nietolerancji Jestem ciekaw ja Ty rozumiesz tolerancję? Bo jeśli mi nie pasują mi czyjeś poglądy, to z całą pewnością nie będę dążył do zawierania bliższych znajomości z kimś takim. "Nie nadaje się do niczego" w kontekście ewentualnych relacji z taką osobą, co nie oznacza, że dla kogoś innego osoba taka może być całkiem OK. Na tym polega moja tolerancja - tolerować to nie znaczy afirmować, natomiast ja sam mam prawo wyrazić swoją opinię nt osób, których poglądy mi nie pasują. Tak się zastanawiam o co Ci właściwie chodziło? Twój wpis odbieram jako personalny atak. Odpowiedz Link
anbale Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 11:48 Taaa, personalny atak, można się było tego spodziewać... Warto czasem odróżniać polemikę od wytaczania armat. Myślę, że jeślibyś napisał "3/4 to nie są właściwe kobiety dla mnie" to brzmiałaby zupełnie inaczej niż "do niczego się nie nadają", co brzmi dość jednoznacznie, jakby to jakieś ludzkie odpady były... Nie nadają się jako partnerki dla Ciebie, tak Ci się wydaje i masz prawo tak sądzić. Ja np. sądzę, że nie bylibyśmy właściwymi ludźmi dla siebie, ale nie napiszę Ci "do niczego się nie nadajesz", bo byłoby to mocne nadużycie, uprzedmiotowienie; nie wspominając już, że mogłoby Cię zwyczajnie urazić... Taka subtelna różnica. Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 12:10 Zważ jednak, iż napisałem ogólnie, bez konkretnego określania grupy, o której piszę. Zatem coś takiego nie mogło nikogo urazić, no może poza jakimiś zakompleksionymi osobami, które same czują się "do niczego". Ty natomiast piszesz (teraz) personalnie do mnie i naturalnym jest, iż ewentualne inwektywy czy niesprawiedliwa ocena mogłyby teoretycznie mnie urazić. Pisząc do kogoś bezpośrednio biorę powyższe pod rozwagę, pisząc ogólnie - nie muszę. I to jest ta subtelna różnica, której nie raczyłaś dostrzec. Odpowiedz Link
anbale Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 12:24 No właśnie o tym mówię, że piszesz ogólnie jakby to jakaś prawda objawiona była. Ogłaszasz na forum, że 3/4 kobiet do niczego się nie nadaje...I jeszcze się czujesz pokrzywdzony, że ktoś zaprotestował, że to nie fair... No dobra, może się kiedyś przypomnę w którymś wątku, gdzie jakaś kobieta "ogólnie" ogłosi, że 3/4 facetów jest do dupy Pamiętaj, żeby nie protestować, bo to "ogólne" będzie i jak się odezwiesz, to oznacza, że sam się tak czujesz Odpowiedz Link
yoma Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 16:13 > A jak szukasz znajomości bez zobowiązań Nie, on szuka takich, które sygnalizują niechęć do zawarcia znajomości Odpowiedz Link
luciva Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 18:59 " Nie, on szuka takich, które sygnalizują niechęć do zawarcia znajomości : Yoma, no kocham Cię po prostu! ) Odpowiedz Link
logicman Re: prywata - do Unemy 15.11.12, 09:51 Wiesz, że jak się zastanowić, to możesz mieć rację. Ot, taki paradoks. Odpowiedz Link
tilda77 logicman 14.11.12, 13:23 hej, trochę jestem tępa w czytaniu wysokopoziomowo, wiec dopytam, jesli mozna, co rozumiesz przez: >>niezobowiązującymi znajomościami i jeszcze >>się rozerwać no tak po ludzku pytam, bez zaczepki. Czy chodzi o kino, robienie wspólnie sushi i rozmowy o Kirkegardzie, czy po prostu o sex. Odpowiedz Link
mayenna Re: logicman 14.11.12, 14:33 Jeśli masz na musli Serena Kierkegaarda to trudno mu będzie znaleźć. Może jakaś Dunka?. Sushi to teraz standard, jak dawniej pierogi Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 09:54 tilda77 napisała: > hej, trochę jestem tępa w czytaniu wysokopoziomowo, wiec dopytam, jesli mozna, > co rozumiesz przez: > > >>niezobowiązującymi znajomościami > Czyli takimi, żeby sobie pani nie układała planu na przyszłość bazując na moim garbie. Ponadto nie rościła sobie praw wyłączności itp. > i jeszcze > > >>się rozerwać > > no tak po ludzku pytam, bez zaczepki. Czy chodzi o kino, robienie wspólnie sush > i i rozmowy o Kirkegardzie, czy po prostu o sex. > > Raczej wszystko w zestawie, bo bez sex'u to się mogę rozerwać z koleżankami w pracy (wszystkie szczęśliwe mężatki, przy tym normalne kobiety co dziś jest rzadkością). Odpowiedz Link
luciva Re: logicman 15.11.12, 10:17 A co oznacza, że ma sobie nie rościć praw do wyłączności? Tzn, że ma zgadzać się na to, że np sypiasz z kilkoma kobietami naraz? Albo jak spotka Ciebie w kawiarni z inną, to ma gładko i bez słowa przejść obok? Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 10:24 luciva napisała: > A co oznacza, że ma sobie nie rościć praw do wyłączności? > Tzn, że ma zgadzać się na to, że np sypiasz z kilkoma kobietami naraz? Tym nie powinna się interesować. Ze wzajemnością oczywiście. > Albo jak spotka Ciebie w kawiarni z inną, to ma gładko i bez słowa przejść obok > ? Kulturalni ludzie powinni się przywitać Odpowiedz Link
mola1971 Re: logicman 15.11.12, 10:39 Chcesz sobie zostawić możliwość bzykania się z wieloma kobietami, żadna (i słusznie) nie chce się na taki układ zgodzić, więc nie bzykasz żadnej. Pazerność nie popłaca Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 10:52 Mola, problem w tym, że w ogóle nie chcą gadać o bzykaniu (oczywiście konwenanse zachowane) tylko o miłości i jakiejś bliżej niekreślonej przyszłości, bo "okres szaleństwa to już mają za sobą". Odpowiedz Link
mola1971 Re: logicman 15.11.12, 10:58 Problem w tym, że wg mnie Ty kwadraturę koła próbujesz rozwiązać. Chciałbyś mieć do bzykania (i to bez wyłączności) kobietę, która jest życiowo ogarnięta, a to jedno jakby wyklucza drugie. Albo bierzesz niestabilną (by nie powiedzieć zdesperowaną), która godzi się na jakieś ochłapy, albo poukładaną życiowo, ale taka na żadne ochłapy z pańskiego stołu się nie zgodzi. Po prostu musisz zdecydować czego chcesz, a jak już zdecydujesz szukać w odpowiedni sposób i do odpowiednich kobiet uderzać. Odpowiedz Link
roma113 Re: logicman 15.11.12, 16:03 mola1971 napisała: mola1971 napisała: > Problem w tym, że wg mnie Ty kwadraturę koła próbujesz rozwiązać. Chciałbyś mie > ć do bzykania (i to bez wyłączności) kobietę, która jest życiowo ogarnięta, a t > o jedno jakby wyklucza drugie. Albo bierzesz niestabilną (by nie powiedzieć zde > sperowaną), która godzi się na jakieś ochłapy, albo poukładaną życiowo, ale tak > a na żadne ochłapy z pańskiego stołu się nie zgodzi. > Po prostu musisz zdecydować czego chcesz, a jak już zdecydujesz szukać w odpowi > edni sposób i do odpowiednich kobiet uderzać. No i jedno dopowiedzenie: ta ogarnięta musi jednak mieć czas, by zdecydować czy jej pasujesz. Jak wyskoczysz w pierwszym mailu, że chcesz się niezobowiązująco pobawić w seks (takie maile się przecież zdarzają), to jednak nie licz, że ci ta ogarnięta odpowie, zwłaszcza pozytywnie. Z ogarniętą musisz inną konwencję przyjąć - taka dla ogarniętych A ty jednak sprawiasz wrażenie, że wyskoczyłeś na ryby z małą wędką, jakiegoś nędznego robaka założyłeś na haczyk i dziwisz się, że same płotki ci się koło haczyka kręcą. Ani złotej rybki ani merlina w ten sposób nie złapiesz. Będziesz się tylko nadal frustrował. Lepiej łap, co samo do siatki włazi i nie wybrzydzaj i niczemu się nie dziw. Na nic lepszego działając w ten sposób nie zasługujesz. Ale to nie wina kobiet, lecz twoja Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 22:36 > A ty jednak sprawiasz wrażenie, że wyskoczyłeś na ryby z małą wędką, jakiegoś n > ędznego robaka założyłeś na haczyk i dziwisz się, że same płotki ci się koło ha > czyka kręcą. Ani złotej rybki ani merlina w ten sposób nie złapiesz. Mój problem polega na tym, że to właśnie te złote rybki i merliny mi same do sieci wchodzą. A ja właśnie chcę poszaleć z tymi płotkami, które jednak omijają mnie z daleka. Temat bliżej rozwinąłem podpinając się pod wątek Pati. Co do konwencji językowej - nigdy nie zdarzyło mi się wyskoczyć z seksem ot tak na starcie. I dzięki, że zwróciłaś moją uwagę na ten fakt - chyba to jest jeden z czynników, że "jest jak jest" Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 22:46 Zero. Tu najwyraźniej są same amatorki stałych związków kobiety hehe Ale np. na takiej sympatii nie ma tygodnia, by jakaś (obiektywnie patrząc fajna) kobieta nie zaczepiła - ale nigdy z tych, co chcą się zabawić. Te zabawowe kompletnie mnie ignorują, jestem dla nich przeźroczysty. Odpowiedz Link
mola1971 Re: logicman 15.11.12, 22:56 Logic, no to może weź Ty chłopaku na siłkę idź, potem przywdziej skórę, furę i komórę, po czym na łowy do klubu nocnego brykaj Tam za drinka z palemką wyrwiesz dziewoję chętną na bzykanko bez żadnych zobowiązań. Ba, rano pewnie nawet Twojego imienia nie będzie pamiętała, więc i o Tobie szybko zapomni, bo następni w kolejnych klubach czekają Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 16.11.12, 12:27 mola1971 napisała: > Logic, no to może weź Ty chłopaku na siłkę idź, potem przywdziej skórę, furę i > komórę, po czym na łowy do klubu nocnego brykaj I to chyba jest najlepsza rada Odpowiedz Link
anbale Re: logicman 15.11.12, 23:00 Jeżeli one wyraźnie napisały w profilu, że chcą tylko pobrykać, to pewnie mają niewiarygodny tłok w skrzynce, tysiące maili dziennie. Lata temu, nudząc się w pracy z koleżanką dałyśmy ogłoszenie na portalu towarzyskim w naszym mieście, sugerujące, to o co Ci właśnie chodzi. Tygodniami czyściłyśmy potem skrzynkę zawaloną po wrębki korenspondencją od chętnych- a to tylko jedno miasto było, spływały setki, setki ofert...Mnie się to kojarzyło ze stawem, gdzie siedzą tysiące wędkarzy a pływa tylko jedna ryba... Odpowiedz Link
mayenna Re: logicman 15.11.12, 23:16 logicman napisał: > Zero. Tu najwyraźniej są same amatorki stałych związków kobiety hehe > Ale np. na takiej sympatii nie ma tygodnia, by jakaś (obiektywnie patrząc fajna > ) kobieta nie zaczepiła Logic, juz jednemu tutaj radziłam: załóż watek; mam bilety do teatru, określ kryteria i sam zobaczysz Żeby nie ten seks.. A nie podejrzewałam cię Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 23:30 mayenna napisała: > A nie podejrzewałam cię No cóż, doszedłem do wniosku, że trzeba coś zrobić by nie zestarzeć się w zgryzocie i żalu za tym, czego się nie zrobiło. Pewnie z czasem mi się to zmieni, jednak na ten moment, jak sądzę, to będzie dla mnie najlepsze. Oczywiście nie wyklucza to normalnych relacji na innym gruncie, z tym nie mam problemu. Pomysł z biletami do kina nie sprawdzi się jako rozwiązanie problemu, to raczej droga do zapoznania kogoś do "poważniejszej" znajomości. Sam bym to tak odebrał, gdybym był po drugiej stronie. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: logicman 15.11.12, 23:42 > Pomysł z biletami do kina nie sprawdzi się jako rozwiązanie problemu, to raczej > droga do zapoznania kogoś do "poważniejszej" znajomości. Sam bym to tak odebra > ł, gdybym był po drugiej stronie. Ależ wielkie mi mecyje. Twoje warunki idealnie spełnia sponsoring. Jak się odpowiednio zareklamujesz, to nie tylko będziesz bzykać ile wlezie, ale też będziesz mieć wikt i opierunek do tego gratis. Nic nie stracisz poza kilkoma półkami w szafie. No i panie z agencji. Ale z Twojego opisu wynika, że to nie Ty im, ale one Tobie powinny opłacać, a na to żadna z nich nie pójdzie. Choćbyś był najlepszym ogierem Odpowiedz Link
mayenna Re: logicman 16.11.12, 09:38 logicman napisał: > > Pomysł z biletami do kina nie sprawdzi się jako rozwiązanie problemu, to raczej > droga do zapoznania kogoś do "poważniejszej" znajomości. Sam bym to tak odebra > ł, gdybym był po drugiej stronie. Ustaliłyśmy tutaj, ze za tymi biletami kryje się dokładnie to, o co ci chodzi. Jak założysz taki watek to zostanie on odpowiednio odebrany Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: logicman 16.11.12, 09:42 mayenna a jesteś pewna, że ten teatr to doszedł do skutku? bo jakoś mam poważne wątpliwości Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 16.11.12, 09:51 zegnaj_kotku napisała: > mayenna a jesteś pewna, że ten teatr to doszedł do skutku? bo jakoś mam poważne > wątpliwości > Mayenna wyjaśniła właśnie, że nie o teatr chodziło. Słowo "teatr" należało traktować jak eufemizm Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: logicman 16.11.12, 09:57 logicman napisał: > zegnaj_kotku napisała: > > > mayenna a jesteś pewna, że ten teatr to doszedł do skutku? bo jakoś mam p > oważne > > wątpliwości > > > > Mayenna wyjaśniła właśnie, że nie o teatr chodziło. Słowo "teatr" należało trak > tować jak eufemizm toż ja się pytam o ten teatr w tejże konwencji... tylko co do skuteczności mam pewne wątpliwości... Odpowiedz Link
mayenna Re: logicman 16.11.12, 10:26 zegnaj_kotku napisała: > mayenna a jesteś pewna, że ten teatr to doszedł do skutku? bo jakoś mam poważne > wątpliwości > Nie zgłaszałam się to nie wiem. Ale pan na forum nie wrócił więc wnioskuję że zadowolony z efektu Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 16.11.12, 10:06 Tak sobie myślę, że taki brak jednoznaczności może doprowadzić do dziwnych sytuacji. Może się zdarzyć, że jakaś pani pomyśli, iż istotnie o teatr chodzi i odpowie na ogłoszenie Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: logicman 16.11.12, 10:18 cytaty pasuje jak znalazł "Tatuś Tradycji: W mordę kopany! W życiu bym do teatru nie poszedł!" Odpowiedz Link
mayenna Re: logicman 16.11.12, 10:30 logicman napisał: > Tak sobie myślę, że taki brak jednoznaczności może doprowadzić do dziwnych sytu > acji. Może się zdarzyć, że jakaś pani pomyśli, iż istotnie o teatr chodzi i odp > owie na ogłoszenie O teatr chodziło jak najbardziej, pan bilety miał ponoć, ale po teatrze... Logic, szukaj po prostu pretekstów, a co wyjdzie to sam zobaczysz. Ja mam taka koleżankę co się nie wiąże, a zabawić się lubi.Narzeczonych zmienia co pól roku Odpowiedz Link
moniapoz Re: logicman - OT 16.11.12, 12:01 tak czytam ten wątek z uśmiechem na twarzy ale cały czas podświadomość robi mi psikusa bo co spojrzę na Logicman to czytam Lodzikman....hehe ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link
moniapoz Re: logicman - OT 16.11.12, 12:36 dzięki a tu masz pannę dla Ciebie, lepiej zmień forum, a może kogoś znajdziesz.... forum.gazeta.pl/forum/w,150,140480788,140480788,Gdy_zdradza_kobieta.html ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: logicman 15.11.12, 23:19 logicman napisał: > Tu najwyraźniej są same amatorki stałych związków kobiety hehe E tam. Pewnie jak nie wszystkie, to zdecydowana większość z nich to amatorki zdrowych relacji międzyludzkich. Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 23:23 zmeczona100 napisała: > logicman napisał: > > > Tu najwyraźniej są same amatorki stałych związków kobiety hehe > > E tam. Pewnie jak nie wszystkie, to zdecydowana większość z nich to amatorki zd > rowych relacji międzyludzkich. To co robią wśród tej patologii porozwodowej, hę? Odpowiedz Link
mola1971 Re: logicman 15.11.12, 23:36 Z patologią to się rozstały i teraz (jeśli już) to stawiają na zdrowie Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: logicman 15.11.12, 23:38 > To co robią wśród tej patologii porozwodowej, hę? Jak to co? Odzyskują rozum. Odpowiedz Link
anbale Re: logicman 16.11.12, 00:07 Wśród patologii bywa ciekawiej Jest na GW (albo było) jakieś forum "szcżęśliwe mężatki" czy coś w ten deseń. Po paru wątkach można zapaść w drzemkę: kwiaty na balkonie i kafle na tarasie... No ale co kto woli. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: logicman 15.11.12, 23:09 logicman napisał: > Mój problem polega na tym, że to właśnie te złote rybki i merliny mi same do si > eci wchodzą. A ja właśnie chcę poszaleć z tymi płotkami, które jednak omijają m > nie z daleka. > Nie ma fajnych, normalnych kobiet zainteresowanych niezobowiązującymi znajomośc > iami, tak by się rozerwać i nie oczekiwać niczego od siebie wzajemnie. Wniosek? Te fajne, normalne kobiety to po prostu płotki. Logicman szuka płotek, a nie złotych rybek czy merlinów. Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: logicman 15.11.12, 10:41 logicman napisał: > luciva napisała: > > > A co oznacza, że ma sobie nie rościć praw do wyłączności? > > Tzn, że ma zgadzać się na to, że np sypiasz z kilkoma kobietami naraz? > > Tym nie powinna się interesować. Ze wzajemnością oczywiście. > > > Albo jak spotka Ciebie w kawiarni z inną, to ma gładko i bez słowa przejś > ć obok > > ? > > Kulturalni ludzie powinni się przywitać No to masz problem... bo rozwódka to nawet jak chce się wyszaleć to przez ten czas co szaleje to raczej wymaga wyłączności. może z rozwódek przerzuć się na nimfomanki. Odpowiedz Link
logicman Re: logicman 15.11.12, 10:50 Wiesz, wszystko można dogadać. Ale jak pani od razu wyskakuje z tekstami o wyłączności i przyszłości, nim jeszcze do czegokolwiek doszło, to sorry ale ja wysiadam. Odpowiedz Link
pomichal Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 21:07 Widzę że moje poszukiwanie kontaktu z Unemą wywołało dyskusję, tylko Unema się nie zgłosiła Nie wiem dlaczego takie forum jak to miałoby nie być dobrym miejscem do nawiązywania także kontaktów "bilateralnych". I co w tym niby złego? Odpowiedz Link
zabelina Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 21:10 Pewna para, która poznała się na tym forum będzie niedługo obchodzić drugą rocznicę ślubu Odpowiedz Link
mola1971 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 21:48 pomichal napisał: tylko Unema się nie zgłosiła Wygląda na to, że Unema usunęła konto. Jeśli się odezwie, to pod nowym nickiem. Odpowiedz Link
roma113 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 22:44 Tez tak pomyślałam. Ktoś jej pewnie musiał dokuczyć mailami, bo przecież tu na forum nie wdawała się w jakieś ostre wymiany zdań i nie miała żadnych powodów do "zniknięcia". Odpowiedz Link
mola1971 Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 22:57 Może po prostu całkowicie zrezygnowała z kontaktów netowych. Niektórzy ludzie tak mają, że rezygnują, bo nie chcą lub nie potrafią jednocześnie prawidłowo funkcjonować w realu mając życie wirtualne. Ja wprawdzie tego nie rozumiem, ale też nie oceniam, każdy człowiek jest inny. Może ona tego usunięcia konta (samą mnie kilka razy korciło, ale dałam sobie na wstrzymanie ) na tę chwilę potrzebowała. Może wróci pod innym nickiem, a może nie. Czas pokaże. Odpowiedz Link
roma113 Re: prywata - do Unemy 14.11.12, 00:33 Może i tak. Dla mnie dziwne jest tylko to, że zbiegło się to z apelem Pomichała. No ale to może przypadek Odpowiedz Link
anbale Re: prywata - do Unemy 13.11.12, 23:21 Kilka lat temu również usunęłam konto, bo stwierdziłam, że za dużo czasu spędzam na dyskusjach i za bardzo się wkręcam, więc żeby mnie nie kusiło...Innych powodów nie miałam, więc i tak bywa... Odpowiedz Link
zegnaj_kotku Re: prywata - do Unemy 15.11.12, 23:02 Jak Unema się kiedyś pojawi to zanim w ten wątek wejdzie to jej się słabo zrobi, że jej prywatne sprawy zostały w 100 postach omówione Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: prywata - do Unemy 15.11.12, 23:11 Coś mi się wydaje, że jak tu wpadnie, to raczej będzie postów grupo poza trzy setki Zawału kobita jeszcze dostanie Odpowiedz Link
roma113 Re: prywata - do Unemy 16.11.12, 01:31 zmeczona100 napisała: > Coś mi się wydaje, że jak tu wpadnie, to raczej będzie postów grupo poza trzy s > etki A ja mam co do niej złe przeczucia. Boję się, że ktoś z forum jej w realu dopiekł. To spokojna, wyważona osoba - tak przynajmniej z postów wynikało. Nie wplątywała się tu w jakieś awantury ani też nie była forumowym nałogowcem, żeby tak się odcinać. Kluczem do zagadki może być Pomichał, który zaczął ten wątek, poszukując Unemy i którego też wcięło. No cóż, pewnie się nie dowiemy. Unema, jeśli czasem czytasz, to chciałam powiedzieć, że Cię lubię I powodzenia Odpowiedz Link
luciva Re: prywata - do Unemy 16.11.12, 08:40 Bez przesady z tym zawałem, przecież wątek dotyczył Unemy tylko w pierwszym czy drugim poście, reszta to już luźne dywagacje na tematy damsko-męskie........ Odpowiedz Link
mayenna Re: prywata - do Unemy 16.11.12, 09:41 Luciva, a co u Ciebie? Miałaś nam opowiedzieć jak tam dalej sprawy się mają? Potrzebna mi odrobina wiary w happy end Odpowiedz Link