mari_g7
24.11.12, 20:15
Właśnie mąż oznajmił, że mnie już nie kocha. Dokładnie w takich słowach.
Jak to określił, chce wolności, chce ułożyć sobie życie z kimś innym. Złoży pozew o rozwód.
Jestem finansowo niezależna (dobrze zarabiam)- mamy rozdzielność majątkową od kilku lat.
Wiem, że szukał w necie nowej towarzyszki życia. Spotykał się. Widocznie znalazł...
Zapowiedział, że będzie walczył w sądzie o rozwód bez orzekania o winie.
Mamy dziecko, studiuje dziennie. Ma 20 lat. Na dziecko nie ma ochoty płacić..... bo mnie stać je utrzymać. Co jest prawdą.
Powiedzcie mi, czy warto walczyć o rozwód z jego winy? Czy sobie nerwów darować.
Jestem zagubiona. Kompletnie.