nangaparbat3
09.12.12, 10:46
widzieliście?
Poszłam wczoraj, z biegu, nie mialam pojecia na jaki film ide, i zachwycilam się, i filmem, i Keirą. Czytalam powieść co najmniej trzykrotnie, oglądalam poprzednie ekranizacje, i po raz pierwszy mam poczucie, ze naprawdę zrozumialam.
Zastanawiam się, jak wiele pozostalo z tamtej obyczajowości, tak nirowno traktujacych meżczyznę i kobietę - myślę, ze wiele.
A film i piekny (kostiumowy w calym znaczeniu tego slowa), i gleboki, i poruszajacy.