Dodaj do ulubionych

Jak zapomnieć

14.12.12, 11:10
Witam wszystkich. Jestem pierwszy raz tutaj. chciałabym poznac Wasze zdanie. Może mnie otrzeźwicie. Nie mogę tego nikomu powiedzieć, więc wywalę to z siebie Wam. Jestem mężatką od 10 lat dwójka dzieci 6 i 4 lata. W małżeństwie moim się nie układa od dosyć dawna. Nie powiem, że jest jakiś dramat. Łączą nas tylko dzieci. Nie ma rozmów, przytulania ciepłych słów, ale zawsze mogę polegać na moim mężu. Brakuje mi jednak trochę ciepła ze strony męża. Strasznie. Pracuję w firmie głównie z mężczyznami. To oni mnie dowartościowują jako kobietę. Nie ma dnia, żeby nie padł jakiś komplement z ich ust. Zawsze to były tylko rozmowy, więc traktowałam to jako po prostu miły gest z ich strony. Któregoś razu wyszliśmy na jakąś firmową imprezę i wtedy pod wpływem atmosfery wiosna alkohol itp doszło do wyznania ze strony jednego kolegi. Poprzytulaliśmy się trochę do siebie nic więcej się nie wydarzyło. ale ja zaczęłam myśleć. Minęło pół roku od tamtej chwili. Niby wszystko jest po staremu a jednak on już z nami nigdzie nie chodzi. Jest inny do mnie. Nie jest tak miło jak było kiedyś. Brakuje mi tego. On ma żonę i dzieci. Wiem że teraz możecie źle pomyśleć ale nie ma dnia w którym nie myślałabym o nim. On jak się patrzy na mnie to bije takie ciepło. Powiedział mi teyle cudownych rzeczy, jakich ja nie usłyszałam od męża w ciągu kilku ostatnich lat. Chciałam się tylko wygadać dzięki.
Obserwuj wątek
    • zlakobieta.haha Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 11:46
      Ale co ty chcesz zapomnieć???
    • kobieta306 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 12:10
      - zmień pracę
      - gadac każdy słodko umie
      - zatroszcz sie o małżeństwo i rodzinę

      brniesz w złym kierunku!

      • on.a29 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 12:15
        Też tak myślę, ik.33 masz oparcie w mężu...trzeba powalczyć o ciepło...może brakuje impulsu z jednej ze stron.
    • anbale Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 12:35
      A to się zdarza smile
      Potem sytuacja często się odwraca, mąż dochodzi do analogicznego wniosku, spotyka taką co go utuli i miłe słówko szepnie- i wtedy jest wielkie halo, bo przecież małżeństwo było idealne i niczego nie brakowało...
      Więc trzeba uważać jak się takie klimaty zaczynają...
    • altz Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 13:14
      Piękny rycerz na białym rumaku z hełmie z pawimi piórami. big_grin
      To jest zwykłe zauroczenie, wielu się zdarza, ale ono przechodzi. Tym bardziej warto, że kolega z pracy zauważył swój błąd i nie chce w to brnąć dalej.
      • ik.33 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 16:24
        a no właśnie. On nie brnie w to. Nic nawet nie rozmawialiśmy na ten temat czasami jakiś przytyk z jego strony w kierunku tamtego co było. Wiem, że brnę w złym kierunku, wiem że to zauroczenie, ale dlaczego ja tak długo o tym myślę minęło już więcej niż 6 miesięcy a to mi nie daje w ogóle spokoju. A jeżeli chodzi o miłe słówka to zdecydowanie nigdy nie brałam tego pod uwagę co oni mówią. Było miłe to i tyle. Ale tamten wieczór spowodował, że okazało się że to nie tylko słowa tylko jakieś uczucie. To jest coś pięknego jak nagle ni stąd ni zowąd facet nosi Cię na rękach i krzyczy w niebogłosy, że jesteś najfajnieszą kobietą na świecie. Mam nadzieję, że wiecie o co chodzi. Dlaczego u mnie w domu tego w jakimś ułamku tego nie ma sad
        • argentusa Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 16:30
          dorośnij.
          szybko, bo to co piszesz to maniera nastolatki.
          To jest coś pięknego jak nagle ni stąd ni zowąd face
          > t nosi Cię na rękach i krzyczy w niebogłosy, że jesteś najfajnieszą kobietą na
          > świecie.
          to nie jest piękne, to jest śmieszne, że do lekko pijackiego zwidu dorabiasz ideologię "uczucia" oraz marudzisz na małżeństwo.
          Ar.
    • belka23 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 14:30
      ik33
      nie idź tą drogą
      to droga w dół
    • jeriomina Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 16:55
      Jeśli możesz polegać na mężu to ja uważam że to jest DUŻO. Nie oczekuj ciepła tylko wyjdź z inicjatywą, przytul się Ty do niego, zrób coś fajnego. Zobacz jak on zareaguje.
      • ja.judyta Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:03
        Witam, na pytanie autorki wątku pozwolę sobie zacytować wpis z innego forum:

        ,,Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty.
        To też nie diabeł rogaty.
        Ani miłość, kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
        Miłość to żaden film, w żadnym kinie,
        Ani róże, ani całusy małe, duże.
        Ale miłość, kiedy jedno spada w dół,
        drugie ciągnie je ku górze."


        Romantyczne uniesienia są miłym dodatkiem do uczucia a nie jego podstawą.


        • ik.33 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:18
          Dziękuję Wam wszystkim, że po mnie "nie pojechałyście". W jakimś stopniu wszystko to wiem, co piszecie, że to głupie młodzieńcze zauroczenie. Tyle lat pracujemy razem były tylko słowa, masę wspólnych imprez i nigdy coś takiego się nie wydarzyło. Jestem tylko załamana tym, że wpadłam jak śliwka w kompot. Zawsze byłam wierna, nie w głowie mi były przygody. Zawsze wszystko było jasne i nie było mowy o niczym więcej. Nie wiem jak to wszystko się stało. Wiecie co jest najgorsze, że ja o nim cały czas myślę. I to, że on nie ciągnie niczego, unika mojego towarzystwa sam na sam, nie chodzi imprezy gdzie jest alkohol to jeszcze bardziej mnie w nim kręci. ale przywraca też wiarę w mężczyzn BBBBBBUUUUUUUUUUUUUUUUU sad Cieszę się bardzo, że przynajmniej tu mogę być szczera z Wami i sama ze sobą
          • yoma Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:32
            I o to chodzi smile Powiem ci, że też tak mam, tylko odwrotnie, znaczy jak twój mąż. I "kocham cię" przez usta mi przechodzi raz na ruski rok. Zdaję sobie z tego sprawę i staram się to chłopu zrekompensować, skoro nie słyszy, niech przynajmniej czuje. Może twój mąż też mógłby się postarać.
            • ik.33 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:42
              Nie on nie potrafi jesteśmy po tysiącach rozmów, kiedy mu mówiłam jak krowie na miedzy, wiedząc że facet jest prosty w budowie wink że ja potrzebuję żeby mnie czasami przytulił, cos miłego powiedział i nic zupełnie nic. Nawet coś kiedyś powiedział że jestem jego, to w żartach mu odpowiedziałam, że w takim razie musi mi inaczej okazywać miłość, bo sobie kogoś poszukam wink jedyne co zrobił to się zaśmiał. Nic nas nie łączy oprócz dzieci, jest całkiem fajnym ojcem, super partnerem bo nie muszę się przejmować zakupami, sprzątaniem takimi codziennymi pierdołami, ale jako mąż i przyjaciel nawala w 100% czasami łapię się że go nie lubię. Ma beznadziejny stosunek do życia i ludzi. Nasze wartości życiowe różnią się od siebie całkowicie. ale żyjemy razem.
              • ja.judyta Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:49
                Jakąś niekonsekwencję tu widzę.
                to jak to właściwie jest? Czy jako mąż i przyjaciel nawala w 100%, czy zawsze możesz na niego liczyć?
                • ik.33 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:54
                  Mogę na nim polegać jak potrzeba pomocy, jak coś trzeba załatwić, jak musi pójść coś mi pomóc chodzi o to że jak ja czy dzieci coś potrzebują to to mamy. Ale jak się coś dzieje ze mną, że np mam zły humor, albo jak potrzebuję rozmowy to nie mam w nim przyjaciela i tylko wysłucha bo ja nie potrzebuję rad. Ja zaczynam np coś mówić a on ogląda telewizję np albo nawet jak nie ogląda to zawsze jest coś innego, a ja zawsze ale to zawsze wymyślam albo przesadzam.
                  • yoma Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 20:04
                    Znaczy odpowiedzialny gospodarz, do de przyjaciel. Hm. Właściwie to ci się nie dziwię, żeś się dziewczyno dała wziąć na bajer...
                    • ik.33 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 21:27
                      a no właśnie smile
            • mola1971 Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 23:14
              yoma napisała:
              > I o to chodzi smile Powiem ci, że też tak mam, tylko odwrotnie, znaczy jak twój mą
              > ż. I "kocham cię" przez usta mi przechodzi raz na ruski rok. Zdaję sobie z tego
              > sprawę i staram się to chłopu zrekompensować, skoro nie słyszy, niech przynajm
              > niej czuje. Może twój mąż też mógłby się postarać.

              Dzięki Yoma za ten wpis smile
              Ja mam podobnie, o uczuciach bardzo rzadko mówię, raczej staram się je okazywać działając.
              Nie mam męża i mieć nie zamierzam (jednego miałam i wystarczy), ale miłość to nie tylko baba i chłop wink Powoli, raz szybciej, raz wolniej, uczę się nie tylko okazywać, ale również mówić o tym, że kogoś kocham smile

              A do Autorki... Zauroczenia się zdarzają nawet w najlepszych i niemal wiekowych małżeństwach. Sama się zastanów czego chcesz, co jest dla Ciebie ważne. Bezpieczna codzienność (a tą Ci chyba mąż dostarcza), czy huśtawka emocjonalno - chemiczna? Chemia z czasem mija zawsze. Tak już po prostu jest. Zostaje przywiązanie, poczucie bezpieczeństwa. Masz to w obecnym małżeństwie? Niezależnie od obecnej fascynacji, postaraj się (sobie, nie mnie) na to pytanie uczciwie odpowiedzieć.
              Bo temat pana pracowego pomijam, on pozwolił sobie na chwilę słabości, z której się potem zgrabnie wymiksował. Jego życie, jego prawo. A Ty sobie niepotrzebnie ideologię do jego zachowania dopisujesz.
          • zlakobieta.haha Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 19:02
            ik.33 napisał(a):

            > Dziękuję Wam wszystkim, że po mnie "nie pojechałyście". W jakimś stopniu wszyst
            > ko to wiem, co piszecie, że to głupie młodzieńcze zauroczenie. Tyle lat pracuje
            > my razem były tylko słowa, masę wspólnych imprez i nigdy coś takiego się nie wy
            > darzyło. Jestem tylko załamana tym, że wpadłam jak śliwka w kompot.

            Heh pewnie nie ty pierwsza i nie ty ostatnia smile

            Zawsze była
            > m wierna, nie w głowie mi były przygody. Zawsze wszystko było jasne i nie było
            > mowy o niczym więcej. Nie wiem jak to wszystko się stało.

            Przecież napisałaś, że do niczego między wami nie doszło - więc nie obwiniaj się - bo nie masz o co - może teraz jakoś postarasz się by mąż lepiej cię traktował - zauważał??

            Wiecie co jest najgor
            > sze, że ja o nim cały czas myślę. I to, że on nie ciągnie niczego, unika mojego
            > towarzystwa sam na sam, nie chodzi imprezy gdzie jest alkohol to jeszcze bardz
            > iej mnie w nim kręci.

            Być może za bardzo idealizujesz akurat tego pana - może on poprostu unika Ciebie??
            Może wtedy było po alkoholu a teraz jest trzeźwy bo musi się pilnować by nie łobuzować??

            ale przywraca też wiarę w mężczyzn BBBBBBUUUUUUUUUUUUUUUU

            A wiary w mężczyzn nie powinno się tracić na przykładzie jednego... tego w domu...

            > U sad Cieszę się bardzo, że przynajmniej tu mogę być szczera z Wami i sama ze so
            > bą
        • zlakobieta.haha Re: Jak zapomnieć 14.12.12, 18:55
          ja.judyta napisał(a):

          > Witam, na pytanie autorki wątku pozwolę sobie zacytować wpis z innego forum:
          >
          > ,,Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty.
          > To też nie diabeł rogaty.
          > Ani miłość, kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
          > Miłość to żaden film, w żadnym kinie,
          > Ani róże, ani całusy małe, duże.
          > Ale miłość, kiedy jedno spada w dół,
          > drugie ciągnie je ku górze."
          >
          >
          > Romantyczne uniesienia są miłym dodatkiem do uczucia a nie jego podstawą.

          Dla ścisłości to teks piosenki
          Happysad - Zanim pójdę
    • zofiulina1971 Re: Casus agenta Tomka i nieszczęsnej posłanki... 15.12.12, 12:00
      I co tu się dziwić, że agent Tomek zamącił w głowie nieszczęsnej posłance?...

      Ik.33, przesadzasz mówiąc, że z mężem nic Cię nie łączy oprócz dzieci. Nie zawsze ludzie "zakochują się" w koledze z pracy dlatego, że w stałym związku jest ewidentnie źle. W Twoim chyba też źle nie jest, ale jest po prostu NUDNO.

      Dom, dzieci, praca, ciągle ten sam mąż który zapomina przytulić i nie prawi już komplementów - codzienność i szarzyzna. A "miłość" to odskocznia od tej - nawet wcale nie takiej złej lecz nudnej szarzyzny.

      Są ludzie, którzy wplątują się w romanse, bo "tak wyszło", albo dlatego ze spragnieni są dreszczyku oraz motylków. A nie dlatego ze stały partner jest całkowicie do odstrzału.
      • triss_merigold6 Re: Casus agenta Tomka i nieszczęsnej posłanki... 15.12.12, 14:48
        Nie jest jej nudno, tylko brakuje jej czułości, adoracji, dowodów zainteresowania nią jako kobietą, a nie tylko sprawną matką i gospodynią.
        Nie widzę powodów dla których facet nie miałby prawić komplementów nawet po 10 latach związku. Nie widzę powodów dla których nie przechodzi mi przez gardło "kocham cię" do kobiety z którą żyje i jest mu dobrze.
    • pomichal Re: Jak zapomnieć 16.12.12, 01:38
      Powiem ci jako facet. Piszesz, że on ma żonę i dzieci. Przypuszczam, że on sam się przestraszył tego waszego miłego wieczoru i po prostu się wycofał, bo zorientował się, że to za daleko może zabrnąć. Gdyby tak nie było, to z pewnością miałabyś dalszy ciąg, bo facet widział, że jest to możliwe i że gdyby chciał, to byście wylądowali w łóżku na 100%. Facet też czuje, że jesteś nim dalej zainteresowana, bo nawet jak to ukrywasz, to to widać po kobiecie. Inaczej patrzy, inaczej się zachowuje, inaczej pachnie. Więc skoro nie naciska, to znaczy, że się wycofał, że się nie chce angażować. Może się przestraszył, że oczekujesz czegoś więcej niż jednorazowego skoku w bok, więc trudno mu się by było wycofać, tym bardziej że pracujecie razem. Mozę sam też czuję, że on by za daleko się zaangażował, a nie chce komplikacji rodzinnych
      Odpuść sobie. Znajdź sobie kochanka poza pracą albo męża upij któregoś wieczoru, puść mu pornosa i powiedz, że pokażesz mu, co będziesz robić z innymi facetami, jak się tobą nie zajmie... i pokaż mu coś, czego nie widział wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka