Dodaj do ulubionych

Jak sie przygotowac?

25.01.13, 20:04
Za kilka dni mam sprawe w sadzie o podwyzke alimentow na corke.
Poniewaz rozwod odbyl sie zaocznie to bedzie to moja pierwsza wizyta w sadzie...
Jak przygotowac sie psychicznie na sprawe?
Merytorycznie jestem przygotowana dobrze smile

Obserwuj wątek
    • altz Re: Jak sie przygotowac? 25.01.13, 21:18
      Każdy to inaczej przeżywa i trudno o jakieś uniwersalne wskazówki. Jeśli uważasz, że będziesz w stanie płacić takie alimenty, to się zgadzasz i spokojnie do tego podchodzisz. Jeśli to jest dla Ciebie za dużo, to jakoś to trzeba uzasadnić. Ale jeśli jesteś solidnie przygotowana, to po prostu zajmij się tematem merytorycznie i dasz sobie radę.
      • babazmiasta Re: Jak sie przygotowac? 26.01.13, 14:08
        To ja wystapilam o podwyzke alimentow na corke wiec ewentualnie nie ja tylko ex bedzie wiecej placic... Nie chodzi mi tez jak napisalam wyzej o merytoryczne przygotowanie.
        W reakcji na pozew byly klamal i obawiam sie ze w sadzie bedzie robil to samo... Pomimo tego ze moge udowodnic na podstawie roznych papierow ze nie jest prawda to co on mowi, to jednak bardzo boli ze ojciec robi wszystko zeby nie placic na dziecko tyle ile jej prawnie przysluguje ...
        I chodzilo mi wlasnie o to...
        • argentusa Re: Jak sie przygotowac? 26.01.13, 14:20
          Może tak:
          potraktować całą sprawę jako zwykły biznes. Nic osobistego.
          Występujesz z wnioskiem, jak do banku o kredyt. Nie bierzesz niczego do siebie, myślisz, że to taka procedura.
          Nie traktuj eksa jako kogoś dla kogo warto w ogóle uruchamiać uczucia. Idziesz załatwić kontrakt. I już.
          Najlepszego,
          Ar.
          ps. nie wiem, czy taka procedura wszystkim by pomogła, ja jestem zadaniowa i biznesowa, stąd może takie podejście.
          • babazmiasta Re: Jak sie przygotowac? 26.01.13, 15:06
            Dzieki, masz racje.
            Bede zadaniowo- biznesowa smile
          • tricolour Ojciec też może być jak bank... 27.01.13, 12:34
            ... który chce udzielić bezpiecznego kredytu i wymaga stosownego zachowania kredytobiorcy. Ojciec też może podejść zadaniowo-biznesowo i poprosić o rzetelny biznesplan, żądać wyjaśnień, a na koniec nawet odmówić. Czemu ojciec ma zachowywać się ludzko skoro matka zadaniowo? Może rzeczywiście nie warto uruchamiać uczuć wobec byłej żony...
            • babazmiasta Re: Ojciec też może być jak bank... 28.01.13, 11:21
              Tri, bylabym bardzo wdzieczna gdyby ojciec podszedl do sprawy zadaniowo- biznesowo.
              Bez wycieczek osobistych w moja strone i bez klamania w odpowiedzi na pozew....
              Pozdrawiam smile
              • argentusa Re: Ojciec też może być jak bank... 28.01.13, 11:31
                oj Babo...
                Tri to taki radykalny folklor. I chyba z uczuleniem na mój liberalizm smile
                Luuuz, najważniejsze, byś znalazła sposób na spokojne przeżycie sprawy w sądzie. Naprawdę, tylko to się liczy w tym wątku.
                Ar.
                ps. trzymam kciuki smile)))))
                • babazmiasta Re: Ojciec też może być jak bank... 28.01.13, 12:03
                  smile
          • zmeczona100 Re: Jak sie przygotowac? 28.01.13, 12:17
            argentusa napisała:

            > ja jestem zadaniowa i bi
            > znesowa,

            O, dokładnie tak smile To działa, nie obciąża aż tak emocjonalnie i jest skuteczne.
            Potwierdzam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka