28.01.13, 15:05
Pewnie niektórzy pamiętaja jeszcze moją nieudaną "manipulację" wiem że nikt z was nie pochwala tego co wtedy zrobiłam trudno. Postanowiłam napisać i podzielić się z wami dalszymi wydarzeniami. Na sprawie która odbyła się kilka dni temu mąż złożył wniosek o rozwód z wyłącznej mojej winy , jako przyczyne podał to że byłam w ciąży i on się ze mną ożenił nie znał dat urodzenia dzieci ani daty ślubu nie wiedział gdzie dzieci chodzą do szkoły . Nie wiedząc jaki dowód przedstawie w sądzie wyparł się jakichkolwiek kontaktów z innymi kobietami. Zaproponował po 300 zł alimentów na dzieci i przyznał się w sądzie że od listopada nie łoży na ich utrzymanie i na razie łożył nie będzie bo ma wydatki związane z rozwodem. Myślałam że Sąd śmiechem go zabije i zasądził po 700 zł na dziecko zabezpieczenia alimentacyjnego na czas trwania procesu. Wreszcie ten przygłupawy uśmieszek z jego twarzy zniknął . Nie chodzi mi o chęć zysku bo i tak nie ma zamiaru płacić , ale jak przypomnę sobie jak śmiał mi się w twarz że do sądu po 500 zł idę to chce mi się śmiać. Mecenasik też miał niezbyt minkę po obejżeniu materiału dowodowego , bo liczyli na całkiem coś innego a tu taka niespodzianka .Nie zapoznając się z nagraniem zaprzeczał że na nagraniu jest on tylko jego koleżanka z mężem (nie wiedziałam że mój mąż ma brata bliżniaka hahaha). Kolejna runda w maju i uwierzcie mi że jest mi obojętne czy orzekną jego winę czy nie , ja swoją satysfakcję osiągnęłam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka