Dodaj do ulubionych

muszę się wyprowadzić

22.03.13, 11:09
z dzieckiem i w zaawansowanej ciąży...
czy mąż może podczas rozwodu wykorzystać to przeciwko mnie, tzn. obarczyć mnie winą za rozpad małżeństwa?
próbowałam walczyć o nasz związek, ale mąż robi wszystko, żeby odzyskać wolność, codziennie słyszę, ze zniszczylam mu życie, nie daję rady tego słuchać
podczas ostatniej kłótni zaczął mnie szarpać, popychać
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 11:19
      Nie ma możliwości żeby to on się wyprowadził?
      W przypadku takich kłótni porozmawiałabym z mężem o tym co dalej i jeśli rozwiązaniem jest rozwód to prosiłabym, żeby to on się wyprowadził pod groźbą założenia nieniebieskiej karty, a masz podstawy do tego.
      Odnośnie rozwodu: najkorzystniej jest jak bylibyście zgodni co do niego i dogadani wcześniej. W przypadku walki on muzę twierdzić że wyprowadzka doprowadziła do rozpadu więzi, a on cię kochał i chciał ratować małżeństwo.
      • cherrystrawberry Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 11:31
        prosiłam - odmawia, nie chce się wyprowadzić
        proponuje pomoc w odwiezieniu mnie do przyjaciół
        • malgolkab Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 11:45
          A czyje jest mieszkanie?
          Jak pojawiają się rękoczyny to nic dobrego z tego nie będzie uncertain
          • cherrystrawberry Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 11:49
            jest wspólne
            • mayenna Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 12:02
              Skoro mieszkanie jest wspólne to dlaczego ty i dziecko macie iść do przyjaciół? Samotnemu panu łatwiej o lokum.
              Porozmawiaj z mężem.
              W razie awantur z krzykami i rękoczynami wzywałabym policję. Myślałaś o skorzystaniu z porad dla ofiar przemocy domowej?
    • foringee Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 12:08
      > podczas ostatniej kłótni zaczął mnie szarpać, popychać



      Dziewczyno! To szczęście w nieszczęściu -choć to kuriozalnie brzmi. DLACZEGO WTEDY NIE ZADZWONIŁAS NA POLICJĘ?? To bardzo ważne - ZAWSZE jak mąż zaczyna rękoczyny to wzywaj policję i mów, że cię bije.
      A teraz idź do dzielnicowego i mu powiedz co się dzieje, że mąż wszczyna awantury i podnosi na ciebie rękę, wygania z domu. Że się boisz o siebie i dzieci, że nie dajesz rady. KONIECZNIE proś dzielnicowego o pomoc. On nie rozwiąże za ciebie problemu ale moze wezwać męża na dywanik do wyjaśnienia, maz zacznie się liczyć z tym że nie wszystko mu wolno, a Ty bądź konsekwentna i dzwoń na policję, załóż mężowi niebieska kartę. Działaj.
      Jak potrzebujesz doraźnej pomocy to dzwoń tutaj www.oik.krakow.pl/ , nie wiem skąd jesteś ale tam możesz dopytac o namiary na podobny ośrodek niedaleko twojego miejsca zamieszkania.
    • anto_nika Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 12:22
      co do niebieskiej karty to ja tylko napiszę, żebyś nie była później zaskoczona. Mniej więcej po tygodniu powinien odwiedzić was dzielnicowy - tak to jest. U nas był - zastał nas obydwoje - pogadanka była razem - przygotuj się na to.
      Zapewne na policji ktoś wspomni o możliwości złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestęstwa - rozważ czy chcesz złożyć takie zawiadomienie - i pamiętaj, że w sytuacji kiedy w rodzinie są małe dzieci sprawą, niejako z automatu, zajmuje się również sąd rodzinny.
      Jeśli miałabym doradzić coś - dokumentuj wszystkie zdarzenia - nagrywaj jeśli możesz, zapisuj daty i przebieg. I za każdym razem wzywaj policję.
      Do oiku warto zadzwonić - ten krakowski polecam nawet. Mają tam niezłych psychologów i prawnika, który moze pomóc.
      • diodeo1 Re: muszę się wyprowadzić 23.03.13, 12:58
        W przypadku mojej znajomej dzielnicowy bardzo pomógł, monitorował sytuację, gdy mąż się nie uspokoił to policja sama zawiadomiła prokuraturę o krzywdzie dzieci. Z tym, że to nie znajoma pierwszy raz zadzwoniła na policję przy awanturze - ona by wolała płakać, kłócić się i zamiatać pod dywan.... nie wytrzymał najstarszy syn i w czasie jednej z ich awantur zadzwonił na plicję.
        Piszę to, bo wiem , że autorce będzie bardzo trudno przełamać się i iść po pomoc na policję i do Ośrodka interwencji - a powinna to zrobić!!! dla dobra dzieci, które w tym tkwią....
        I nieprawda że wyprowadzka wiele pomoże, mąz będzie ją gnębił dalej i utrudniał życie przy i po rozwodzie(taki typ) , a ona pozbędzie się miejsca zamieszkania na własne poniekąd życzenie...
        Jeśli ma wolne 300 tysięcy na nowe mieszkanie dla siebie i dzieci - to ok, olałabym męża. Ale jeśli ma się tułać z niemowlakiem po znajomych i wynajętych klitkach dlatego, że dała się zastraszyć mężowi - to nie tędy droga.
        Idź do Ośr.Int. i do dzielnicowego autorko - proszę Cię.
    • zmeczona100 Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 12:32
      Najpierw- o ile w ogóle jednak się wyprowadzisz- zdobądź dowody, że miałaś podstawy, aby to zrobić (nagrania).
    • cherrystrawberry Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 18:35
      najchętniej wzięłabym dziecko i wyszła jak stoję
      o ile jakiś czas temu mąż jeszcze się starał zachować pozory i sypał frazesami w stylu "nie kocham cię, ale zawsze będziesz jedną z najważniejszych osob w moim życiu", to teraz zupełnie puściły mu hamulce
      jak widzi, że jestem smutna, przygnebiona, to go dodatkowo nakręca
      nie dam chyba rady na zbieranie dowodów, nagrywanie
      trudno, i tak przestalam wierzyć, że może coś uda się naprawić, teraz pozostaje się pogodzić z myślą, że nawet sie nie rozstaniemy po ludzku...
      • mayenna Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 20:15
        Rozmawialiście o rozwodzie?
        Co on proponuje? Jak zamierza rozwiązać tę sytuację?
        Masz możliwość wyprowadzić się?
        Jeśli on nie zmieni zdania i nie wykorzysta twojej wyprowadzki przeciw tobie to uciekaj, ale dobrze mieć jakiegoś świadka, który mógłby potwierdzić, że źle się działo i dlatego odeszłaś.
      • blue_ania37 Re: muszę się wyprowadzić 23.03.13, 07:59
        cherrystrawberry napisała:
        to teraz zupełnie puściły mu hamulce
        > jak widzi, że jestem smutna, przygnebiona, to go dodatkowo nakręca
        > nie dam chyba rady na zbieranie dowodów, nagrywanie
        > trudno, i tak przestalam wierzyć, że może coś uda się naprawić, teraz pozostaje
        > się pogodzić z myślą, że nawet sie nie rozstaniemy po ludzku...

        Naprawdę uważasz, że ktoś kto popych kobietę w ciąży będzie chciał się rozstać po ludzku.
        Masz dwójkę dzieci i niezbyt fajnego męża.
        Chronić należy dzieci.
        A
    • koronka2012 Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 20:31
      Masz doła - ale powiem ci jedno. Jeśli się wyprowadzisz, to będziesz miała przerąbane.
      Bo to on będzie dysponował waszym mieszkaniem, a kasę za nie odzyskasz bóg wie kiedy. Czy masz zaplecze, żeby wynajmować coś z dziećmi PRZEZ PARĘ LAT?
      Rozwód potrwa. Podział majątku - jeśli będzie przeciągał - również i to dłużej, niż ci się wydaje. Wyegzekwowanie od niego kasy potrwa jeszcze dłużej.

      On tobą manipuluje - chce doprowadzić do tego, żebyś ty się wyniosła, wówczas będzie miał komfortową sytuację, bo będzie dyktował warunki a sam będzie dysponował wszystkim. Jeśli macie np. wspólny kredyt, to się pogrążysz. Masz 2 dzieci, musisz zadbać o ich przyszłość, bo on tego nie zrobi.

      Wzywaj policję, jeśli cię szarpie, i czy popycha. Broń się, ale nie poddawaj się.
      • malgolkab Re: muszę się wyprowadzić 22.03.13, 23:26
        koronka2012 napisała:

        > Masz doła - ale powiem ci jedno. Jeśli się wyprowadzisz, to będziesz miała prze
        > rąbane.
        Za to jak mąż posuwa się do rękoczynów wobec żony w ciązy, to żona nie ma przerąbane...
        >
        > Wzywaj policję, jeśli cię szarpie, i czy popycha. Broń się, ale nie poddawaj si
        > ę.
        Taaaaaaaaaaaa, aż kiedys poszarpie tak, że nie będzie wstanie zadzwonić po policję. Każdy kolejny raz będzie gorszy.
        • foringee Re: muszę się wyprowadzić 23.03.13, 00:16
          Dlatego należy JUŻ TERAZ zgłosić sprawę do dzielnicowego, wezwać policję, zgłosić się do OIK pogadać ze specjalistami.
          Dla dobra swojego i dzieci.
          Łatwo być bohaterem mając zaplecze finansowe. Ale za chwilę autorka nie będzie mieć gdzie mieszkać i będzie miała niemowlaka przy sobie -więc nie weźmie dodatkowej pracy by zarabiać.
          Tu nie pora na wpadanie w doła i poddawanie się presji męża, tylko pora wyprostować plecy i działać. Autorka jest u siebie! w ciąży! z dzieckiem. NIKT nie ma prawa jej wyrzucać z domu.
    • zolla78 Re: muszę się wyprowadzić 23.03.13, 12:18
      Jeżeli już się na to zdecydujesz, to zrób to z kimś, zrób zdjęcia tego zostawiasz w domu i zabierze wszelkie możliwe dokumenty potwierdzające wasz majątek, jego możliwości zarobkowe itp.
      I rzeczywiście koniecznie zawiadom wcześniej dzielnicowego lub ośrodek interwencji kryzysowej o sytuacji, tj. o tym, że mąż wyrzuca ciebie z domu z dzieckiem, że cię dręczy i szarpie. To może być bardzo ważne potem przy rozwodzie. Rzeczywiście może być tak, że on może potem odwrócić kota ogonem i przed sądem wykazywać, że to ty go zostawiłaś, pozbawiłaś kontaktu z dzieckiem itp. A ty będzie udowadniać, że nie jesteś wielbłądem.
      A może ktoś może się do was wprowadzić by zahamować te jego zapędy? Twoja mama lub tata? Jesteś w późnej ciąży, to naturalne, że ktoś wtedy pomaga i jest, jeżeli na męża nie możesz liczyć. Tego przeciw tobie nie wykorzysta w sądzie.
      • tornado27 Re: muszę się wyprowadzić 23.03.13, 15:01
        witaj

        sama byłam ofiarą przemocy domowej przez dłuższy okres, w dodatku mój wtedy jeszcze mąż leczył się psychiatrycznie
        złozyłam doniesienie o popełnieniu przestepstwa-czyli znęcanie psych/fiz/ekonomiczne, policja załozyła niebieską kartę
        miałam wtedy mozliwość wyprowadzenia się z dziećmi z naszego wspólnego domu, ale nie zrobiłam tego, po kilku rozmowach ze służbami wyprowadził się mój mąż, a ja mając niebieską kartę zawsze w razie niebiezpieczeństwa dzwoniłm na policję która zjawiała się natychmiastowo
        niestety z braku dowodów postepowanie wobec męża umorzono,nie maiłam siły się odwoływac, dla mnie była to wtedy walka z wiatrakami i wiesz, czego żałuję?
        ż ejednak się wtdy nie wyprowadziłam nie odcięłam się totalnie od męża...doszły pózniej inne problemy-z jego rodzicami, domem, koszmar...
        na szęście rozwód przeprowadziłam dość szybko, juz jesteśmy po, czeka nas podział majątku, a to może trwac długo...a to nie jest komfortowa sytuacja kiedy eks mąż wpda i wypada do własnego domu kiedy chce...dlatego ja optowałabym za rychłą wyprowadzka, oczywiście polecam interwencje policji itd. i koniecznie zabezpiecz dzieciaki finansowo-juz teraz złóż pozew o alimenty
        nie przejmuj sie tym, że on będzie chciał wykorzystac twoją wyprowadzkę-jesli będziesz miała chociaz mały slad interwencji policji, to nie ma szans na to,aby on walczył o twoją wyłączną winę

        przede wszystkim zachowaj spokój, życze powodzenia, bedzie ci potzrebne duże wsparcie przyjaciół, rodziny
        trzymaj się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka