anderikka
11.11.13, 19:13
Czy wpadanie w nastrojowe „doły” w trakcie terapii to coś normalnego? Z trwającą od niedawna terapią wiąże się u mnie coś jeszcze: mam takie uczucie, jakbym miała zdartą jakąś warstwę obronną (sorry, nie umiem tego dobrze wyjaśnić) i wszystko dociera do mnie jakoś tak strasznie intensywnie. Staram się nad tym nie zastanawiać, tylko że nie bardzo mi wychodzi.
Z góry dzięki, jeśli ktoś zechce podzielić się swoimi wrażeniami.