Dodaj do ulubionych

Pierwszy uśmiech od dawna

23.12.13, 13:00
Mam uczucia ambiwalentne.
Jestem po ciężkim rozwodzie.

Znajomy zaproponował mi niezobowiązujący wspólny wieczór ze śniadaniem. Wiadomo o co konkretnie mu chodziło. Dałam mu kosza, bo nie mam ochoty na praktycznie obcego faceta ale...

Sama świadomość, że nie jestem bezpłciowym, odrażającym tworem. Mój były mąż wydzielał mi seks jak lekarstwo a gdy się zaczęło poważnie sypiać nie byliśmy w stanie się przespać... sama perspektywa wywoływała u obojgu poczucie głębokiego niesmaku.

A teraz facet mówi: widzę, że jesteś kobietą.

Wiem, że moje poczucie własnej wartości leży. Ale ta propozycja sprawiła, że od dwóch dni się uśmiecham jak głupia.
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: Pierwszy uśmiech od dawna 23.12.13, 13:47
      też bym się uśmiechała smile
      zatem - mnóstwo uśmiechu życzę smile
    • sitniczek Re: Pierwszy uśmiech od dawna 23.12.13, 14:08
      Szpoko mała, nawet jeśli dałaś mu kosza, to zobaczyłaś się w innym świetle, nie jako zdeptaną, steraną życiem rozwódkę, ale kobietę, która podoba się mężczyznom. Ciesz się, nie tylko tym, wal głupa i chodź z bananem na twarzy. Pamiętaj, broda do góry, pierś do przodu!
    • anderikka Re: Pierwszy uśmiech od dawna 23.12.13, 15:47
      Hej,
      super, że się uśmiechasz smile
      Inna sprawa: jeśli powiedziałaś "nie", bo facet Cię nie pociąga, to rozumiem. Jeśli natomiast powiedziałaś "nie", bo masz jakieś obiekcje typu nie wypada, to uważam, że źle zrobiłaś wink
      • eluthiena Re: Pierwszy uśmiech od dawna 23.12.13, 22:38
        Popieram Anderike - rozwódce wszystko wypadawink
        A ja sie cieszę nawet gdy się ktoś za mną obejrzy na ulicy - ech próżność kobieca...
        • osa102 Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 17:44
          no nie kochani... gdyby poczula chemie nawet na jeden wieczor to ,,idz na całość,, , ale skoro nie to po co miec kaca?

          jeszcze kiedys cos sie wydarzy...a on? może sie pośliżnie na psim .....
      • kruku_33 Re: Pierwszy uśmiech od dawna 25.12.13, 10:37
        Hej,

        Sekunduje wypowiedzi. Zreszta - osoby, mysle ze juz po 25rz, maja troche inne spojrzenie na wszystko. Czy dobrze jest zastanawiać sie, czy wypada? Szkoda na to czasu; jesli jest pociaganie, dlaczego sie wzbraniac? W koncu odzyskalismy NASZE zycie.
        Moze podejscie troche egocentryczne, ale czy bedac "po rozwodowych katuszach" nie mozemy sobie troche pofolgowac bez samobiczowania sie? smile
    • mayenna Re: Pierwszy uśmiech od dawna 24.12.13, 20:16
      wrednarzeka napisała:


      > Znajomy zaproponował mi niezobowiązujący wspólny wieczór ze śniadaniem. Wiadomo
      > o co konkretnie mu chodziło. Dałam mu kosza, bo nie mam ochoty na praktycznie
      > obcego faceta ale...

      >
      > A teraz facet mówi: widzę, że jesteś kobietą.
      >
      > Wiem, że moje poczucie własnej wartości leży. Ale ta propozycja sprawiła, że od
      > dwóch dni się uśmiecham jak głupia.
      Facet wie, że twoje poczucie leży i nie widzi w tobie kobiety. On widzi d.. do bezproblemowego zaspokojenia swoich potrzeb. Nie wchodzi z tobą w relację emocjonalna, nie stara się bo uważa, że to niepotrzebne w tym stanie w którym jesteś. Liczy, ze przyjmiesz propozycję bezpardonową i nieelegancką. Mnie to by nie cieszyło, że ktoś nie widzi we mnie człowieka a mięso.
      • altz Re: Pierwszy uśmiech od dawna 24.12.13, 21:18
        mayenna napisała:
        > Facet wie, że twoje poczucie leży i nie widzi w tobie kobiety. On widzi d.. do
        > bezproblemowego zaspokojenia swoich potrzeb. Nie wchodzi z tobą w relację emocj
        > onalna, nie stara się bo uważa, że to niepotrzebne w tym stanie w którym jesteś
        > . Liczy, ze przyjmiesz propozycję bezpardonową i nieelegancką. Mnie to by nie c
        > ieszyło, że ktoś nie widzi we mnie człowieka a mięso.

        Kobiety niepotrzebnie komplikują sobie życie. Chciałaby, to by skorzystała z propozycji i oboje byliby zadowoleni. Nikt nikogo nie zmuszał, facet zapytał zaryzykował, otrzymał odpowiedź odmowną, ale nie jest szefem, nie wykorzystuje stanowiska.
        Gdyby to kobieta zaproponowała mężczyźnie, to afery by nie było i nikt by się nad tym nie zastanawiał. Nie dajmy się zwariować.

        Kobiety są cnotliwe, bogobojne i nie wiadomo jakie, ale wystarczy mocny afrodyzjak w postaci złotej karty, to bardzo wiele z nich o tych swoich wcześniejszych cecha zapomina.
      • wrednarzeka Re: Pierwszy uśmiech od dawna 25.12.13, 14:51
        Tak, wiem, że jemu chodziło o mięso.


        Ale znam uczucie, jak facet nie widzi we mnie nawet mięsa, więc ta propozycja sprawiła mi dziką radochę.

        • altz Re: Pierwszy uśmiech od dawna 25.12.13, 16:16
          wrednarzeka napisała:
          > Tak, wiem, że jemu chodziło o mięso.

          Gadasz głupoty. Nie wiem czemu, ale mężczyźni nie oddzielają ciała od człowieka, a widzę, że kobiety to robią. Samo ciała nie jest erotyczne, myślę że kontakt z samym ciałem bez emocji, zachowań reagowania i tego wszystkiego, byłby zupełnie niezjadliwy.
          Kiedyś ktoś mi opowiadał o seksie po dyskotece, dziewczyna miała to w nosie i pytała się niezaangażowana beznamiętnym tonem, kiedy skończy. Chłopakowi wbiło się to mocno w pamięć, chociaż straszny babiarz był, przeżywał to, dlatego ze mną o tym rozmawiał.
          Duża sprawa to sama satysfakcja, gdy druga strona czuje się zadowolona i dopieszczona, czasami nie potrzeba niczego więcej.
          Dlatego się dziwię, gdy facetowi wciska się motywację, nawet bez rozmowy z nim.
          • mayenna Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 18:24
            Altz, ale my chyba o czym innym mówimy. Pan nie zadał sobie trudu, żeby wredną po emablować, żeby zaoferować jej uczucia, emocje i ich rozwój. On zaproponował nie związek, przyjaźń tylko seks. To dla mnie trochę tak, jakby wiedział że skoro rozwódka to nie ma seksu regularnie i może skusi się na sam akt.Takie propozycje składa się prostytutkom, tylko za pieniądze. Tu miała być wymiana rzeczowa - że tak to nazwę.
            A motywacja jest ponad tekstualna. Właśnie kulturowo uwarunkowana, czegokolwiek byśmy w tej kwestii nie wymyślili, łącznie z równouprawnieniem płci.
            • mayenna Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 18:28
              Jeszcze jedno: mężatce i kobiecie o innym statusie lub samopoczuciu pan prawdopodobnie by tego nie zaproponował bo w najlepszym wypadku dostałby po pysku, gdyby propozycja nie trafiła na podatny grunt. Tu się dziewczyna ucieszyła nawet. To jest ta różnica, która pan pewnie wyczuł.
              Jak miałam konto na sympatii to mnóstwo żonatych facetów uważało, że robią mi zaszczyt proponując romanse bez zobowiązań bo jestem drugim sortem i pewnie się amator nie znajdzie, więc skorzystam.
              • anoraak Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 18:36
                Bardzo śmieszy mnie Twoja naiwność smile
                Mayenna, Pan zachował się uczciwie, przedstawił czego oczekuje i nie wciskał kitów
                jest całą masa facetów którzy właśnie wykorzystują złą kondycję potencjalnej "ofiary" wciskając jej kit o miłości i całą tą romantyczną otoczkę
                taka postawa, że od razu wykłada się karty na stół jest zdecydowanie bardziej uczciwa i zawsze można szczerze odpowiedzieć NIE - wiedząc jakie są intencje
              • altz Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 18:41
                mayenna napisała:
                > Jeszcze jedno: mężatce i kobiecie o innym statusie lub samopoczuciu pan prawdop
                > odobnie by tego nie zaproponował bo w najlepszym wypadku dostałby po pysku

                Śmieszne. To same mężatki dają takie propozycje. Ja też kiedyś takie propozycje dostałem od dwóch pań. Teraz czasami żałuję, że nie wtedy skorzystałem wink
                • mayenna Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 19:28
                  Ale o czym to świadczy? Chciały być z tobą, poznać cię, zaangażować się czy tylko skorzystać z okazji i zrobić skok w bok, a na twoim miejscu mógł być każdy równie dobrze wyglądający facet?
          • mayenna Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 18:36
            Moim zdaniem to ty napisałeś głupotę o nierozdzielaniu ciała od człowieka. Pan docenił w niej aspekt duchowy składając propozycję seksu bez zaangażowania?
            • altz Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 18:39
              mayenna napisała:
              > Moim zdaniem to ty napisałeś głupotę o nierozdzielaniu ciała od człowieka. Pan
              > docenił w niej aspekt duchowy składając propozycję seksu bez zaangażowania?

              Weź, nie żartuj. Seks bez zaangażowania? To chyba tylko w bardzo kiepskich produkcjach porno.
              • mayenna Re: Pierwszy uśmiech od dawna 26.12.13, 19:33
                My chyba o czymś różnym mówimy. Jakie tu widzisz zaangażowanie jak to tylko znajomy. Widzi laskę, która mu wizualnie pasuje, nie ma aktualnie partnera więc szansa na darmowy seks jest to wali prosto z mostu propozycję. Nie zadaje sobie trudu by wejść w emocje z nią, by coś się miedzy nimi wydarzyło. Idzie na łatwiznęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka