Dodaj do ulubionych

pytanie o kontakty

16.04.14, 08:56
Chciałam się Was poradzić. Jak Waszym zdaniem najlepiej powinny wyglądać kontakty ojca z dziećmi po rozwodzie w przypadku dzieci szkolnych (podstawówka). Tak, aby to było najlepiej dla dziecka. Moje pytania są takie:
czy nie będzie źle dla dziecka, jeśli ojciec swój weekend będzie rozpoczynał w piątek odbierając dzieci ze szkoły o opiekował się dzieckiem do wtorku rana? Moja obawa jest taka za nie, że dziecko będzie się musiało pakować do szkoły właściwie aż na trzy dni (pt, pn, wt.)? To ile ten plecak będzie ważył. Wychodzi na to, że w piątek i wtorek dźwigałoby dziecko na plecach ciężar trzech dni?
Czy może lepiej żeby weekend był weekendem od piątku do niedzieli, a potem w tygodniu np. jeden nocleg jeszcze?
Pytania kieruję do osób doświadczonych, które mogłyby coś doradzić obserwując własne dzieci. Dziękuję za rady.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 09:29
      Jeśli mój eks zabiera syna na weekend (nie każdy oczywiście), to odbiera go w piątek ze zbiórki harcerskiej o 18 (do mnie przyjeżdża po rzeczy) i odwozi w sobotę lub niedzielę po południu. Nie ma opcji, że odwiedzie go np. w poniedziałek czy wtorek, bo musiałby na 8 rano odstawić dziecko do szkoły, a mieszka w innej części miasta.
      W tygodniu przyjeżdża 1-2x po południu.
    • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 09:59
      > Czy może lepiej żeby weekend był weekendem od piątku do niedzieli, a potem w ty
      > godniu np. jeden nocleg jeszcze?

      jesli w szkole nie ma szafek na podręczniki oraz nie ma opcji by ojciec z dzieckiem po szkole w piątek zostawili w domu podręczniki piątkowe a wzięli na pon+wt oraz że we wtorek po szkole dziecko samo będzie dźwigać dwudniowy plecak to opcja weekend od piątku do niedzieli, a potem w tygodniu np. jeden nocleg jeszcze jest lepsza
    • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:19
      Jedyny problem jaki naświetliłaś w swoim poście to... ciężar plecaka, o który wszystko się rozbija, a ty umiejętnie tłumaczysz to na swoją korzyść. Moja rada: Poproś ojca dziecka, żeby pomagał dziecku nieść ten "okropnie" ciężki plecak i po kłopocie.
      • laura771 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:22
        Orange, dziecko nie będzie w szkole z ojcem jako tragarzem, więc po co proponujesz takie rozwiązanie? Nie będę wymieniała na Twoje życzenie listy powodów, bo nie o to chodzi.
        Chodzi mi o rozeznanie sytuacji przez kogoś doświadczonego. Chalsia potwierdziłaś mi moje obawy, że jednak są uzasadnione.


        • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:31
          A ja szczerze nie widzę problemów.
          Pewnie polski ma i w pt i poniedziałek.
          Matematykę też, może tu jest dodatkowy jakiś jeden zeszyt może dwa.
          Fajnie, że ojciec chce zabierać od pt do wtorku na tym bym się skupiła.
          A
          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:36
            blue_ania37 napisała:

            > A ja szczerze nie widzę problemów.
            > Pewnie polski ma i w pt i poniedziałek.
            > Matematykę też, może tu jest dodatkowy jakiś jeden zeszyt może dwa.

            bla bla bla
            moje dziecko łącznie w piątek, poniedziałek i wtorek ma OSIEM przedmiotów plus WF
            • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:37
              i w jeden plecak szkolny by się nie zmieściło to wszystko, co potrzebne na te 3 dni w szkole
            • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:37
              A ja bym chciała, żeby ojciec dziecka chciał go zabierać od pt do wtorku, nie tylko week i luz ale tez obowiązki bo musi dopilnować lekcji itp...
              • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:47
                blue_ania37 napisała:

                > A ja bym chciała, żeby ojciec dziecka chciał go zabierać od pt do wtorku, nie t
                > ylko week i luz ale tez obowiązki bo musi dopilnować lekcji itp...

                autorka ma wyjście pośrednie, które zabezpiecza i to co Ty podajesz wyżej i zapobiega dźwiganiu - ojciec może wziąć dziecko w piątek po szkole i odwieźć w niedzielę wieczorem =ojciec musi dopilnować zadanych lekcji piątkowych i zdecydować się na jeden nocleg w tygodniu (tak by w dwa sąsiadujące ze sobą dni było jak najmniej podręczników do wzięcia ze sobą) - wtedy ojciec też musi dopilnować zadanych lekcji z jednego dnia
                łącznie ojciec musi dopilnować lekcji z dwóch dni w tygodniu
                • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:53
                  Powiedz szczerze, czy naprawdę ma to takie znaczenie?
                  Bierze dziecko i świetnie ma luz kobieta kilka dni.
                  Ile jest różnych przedmiotów w te dni?
                  Że faktycznie ma dodatkowe zeszyty?
                  Dla mnie to jest wyszukiwanie problemów i robienie ich gdzie ich nie ma.
                  Bo worek bo piątek bo wtorek.
                  Nie widzę ja problemu ale to tylko moje zdanie.
                  Nie chciałoby mi się zajmować tym i tylko bym się cieszyła, że ojciec ma kontakt z dzieckiem.
                  Im większy luz i swoboda tym łatwiej wszystkim żyć po rozwodzie.
                  A
                  • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:02
                    > Ile jest różnych przedmiotów w te dni?

                    już napisałam - moje dziecko ma 8 przedmiotów plus WF
                    musi mieć ze sobą nie tylko zeszyt ale także książkę i podręcznik do ćwiczeń do każdego z przedmiotów i strój i buty na WF
                    • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 20:54
                      Święte słowa chalsia. Jak w przyszłym roku szkoła zwiększy dzieciakowi liczbę lekcji i będzie musiał nosić więcej książek niż nosi teraz, to zgodnie z twoimi argumentami, powinnaś przestać posyłać dzieciaka do szkoły ze względu na ciężki plecak, albo pozwać dyrektora big_grin
          • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:37
            Anka, przecież widać, że tu nie chodzi o plecak. Koleżanka już napisała, że post powyżej potwierdził jej obawy i sprawę zamknęła. Chodziło tylko o to, by ktoś napisał to co autorka sama myśli i co już zdecydowała big_grin Teraz gdybyś jej nawet zafundowała darmowego tragarza dla dziecka przez cały okres edukacji, to i tak nie skorzysta big_grin
            • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:49
              > Anka, przecież widać, że tu nie chodzi o plecak. Koleżanka już napisała, że pos
              > t powyżej potwierdził jej obawy i sprawę zamknęła. Chodziło tylko o to, by ktoś
              > napisał to co autorka sama myśli i co już zdecydowała big_grin Teraz gdybyś jej nawe
              > t zafundowała darmowego tragarza dla dziecka przez cały okres edukacji, to i ta
              > k nie skorzysta big_grin

              pierniczysz
              gdyby w szkole były szafki na podręczniki i zeszyty, to problemu by nie było wcale - a z tekstu autorki jasno wynika, że nie ma
              • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 10:55
                > pierniczysz
                > gdyby w szkole były szafki na podręczniki i zeszyty, to problemu by nie było wc
                > ale - a z tekstu autorki jasno wynika, że nie ma

                Pierniczysz, gdyby matce zależało na kontaktach dziecka z ojcem, to by się takimi bzdurami nie przejmowała. Nie ma szafek? Niech kupią dzieciakowi plecach na kółkach. Proste? Proste, tylko trzeba chcieć, a nie dorabiać teorię.
                • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:06
                  Nie ma szafek? Niech kupią dzieciakowi plecach na
                  > kółkach. Proste? Proste, tylko trzeba chcieć, a nie dorabiać teorię.

                  widać, że nie masz pojęcia o codziennym życiu dziecka w szkole podstawowej ani o tym, że plecak na kółkach nie jeździ po schodach oraz o pojemności plecaka szkolnego
                  na 8 przedmiotów plus WF (na przykładzie mojego dziecka) rzeczy nie zmieszczą się do żadnego plecaka szkolnego

                  ps. plecak na kółkach w starszych klasach jest żalowy big_grin
                  • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:13
                    Kobieto, nie doszukuj się problemów tam gdzie ich nie ma. Z waszych wypowiedzi wynika, że dzieciak ma chodzić z workiem ziemniaków na plecach dzień i noc big_grin Nie pasuje wam wózek na kółkach, nie pasuje wam ciężar, to proszę kolejne proste przykłady:
                    - W piątek, gdy ojciec odbiera dziecko dostaje tornister i drugą torbę, w której są książki, zeszyty i przybory na poniedziałek i wtorek. Dzieciak nie musi tego przecież wszystkiego nosić w tornistrze przez wszystkie dni, nie? A później to wymienia w zależności od dnia.
                    - Ojciec kupuje te dwie czy trzy książki i ma je u siebie. Dziecko zabierać więc będzie z domu jedynie zeszyty i ew. sprzęt na wf.

                    ... i takich przykładów by można mnożyć. Problem tylko w tym, że tu już decyzja zapadła. Matka nie chce by dzieciak był tak długo z ojcem, więc.... PLECAK JEST ZA CIĘŻKI big_grin Dotarło? big_grin
                    • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:44
                      > - Ojciec kupuje te dwie czy trzy książki i ma je u siebie. Dziecko zabierać wię
                      > c będzie z domu jedynie zeszyty i ew. sprzęt na wf.

                      tak jak wczesniej napisałam nie masz pojęcia o codziennym życiu dziecka w podstawówce
                      dzieci obecnie mają książki, w których robią ćwiczenia, piszą notatki, etc - zestaw dwóch podręczników do tego samego przedmiotu w różnych domach nie załatwia sprawy
                      ponadto nie tylko o podręcznik chodzi ale i zeszyt do ćwiczeń (to co innego niż zeszyt w kratkę czy w linię)
                      • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 20:46
                        Czy ty w ogóle zastanawiasz się nad tym co piszesz i nad czym dyskutujesz? Tu chodzi o jeden czy dwa dni kiedy dziecko jest z ojcem, a ty tu równania matematyczne wykładasz jaki to jest zeszyt w kratkę i jego waga pomnożona przez godziny big_grin No weź ty się dziewczyno ogarnij. Nie pal więcej big_grin
                        • altz Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 21:48
                          orangeplus napisał(a):
                          > Czy ty w ogóle zastanawiasz się nad tym co piszesz i nad czym dyskutujesz? Tu c
                          > hodzi o jeden czy dwa dni kiedy dziecko jest z ojcem, a ty tu równania matematy
                          > czne wykładasz jaki to jest zeszyt w kratkę i jego waga pomnożona przez godziny
                          > big_grin No weź ty się dziewczyno ogarnij. Nie pal więcej big_grin

                          To jest taki ogólny trend, zrobić coś, pod warunkiem, że nie będzie za ciężko dla matki.
                          Nawet przykład z tornistrami też jest dobry, rodzice przez długie lata psioczą i nie potrafią załatwić takiej głupiej sprawy, żeby dzieci nie łaziły z tornistrem po 9 kg samemu mając niecałe 30 kg. smile
                          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 23:08
                            > Nawet przykład z tornistrami też jest dobry, rodzice przez długie lata psioczą
                            > i nie potrafią załatwić takiej głupiej sprawy, żeby dzieci nie łaziły z tornist
                            > rem po 9 kg samemu mając niecałe 30 kg. smile

                            a TY konkretnie coś zrobiłeś w tym kierunku?
                            bo ja przynajmniej próbowałam
                        • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 23:11
                          > Czy ty w ogóle zastanawiasz się nad tym co piszesz i nad czym dyskutujesz?

                          tak, o problemie obcej osoby, o którym wiem tylko tyle, ile napisała
                          siłą rzeczy sporo teoretyzowania się wtedy wkrada

                          > Tu c
                          > hodzi o jeden czy dwa dni kiedy dziecko jest z ojcem,

                          nie, chodzi konkretnie o jeden nocleg
                        • mayenna Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 11:08
                          Ostro, ale mi przywróciło to poczuciie rzeczywistoścismile
                          dziękismile
                • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:08
                  > Pierniczysz, gdyby matce zależało na kontaktach dziecka z ojcem,

                  a z czego niby wywnioskowałeś, że jej NIE zależy? Coś Ci mocno zasłania oczy albo przyćmiewa rozum.
                  przecież pytała się o dwie opcje - piątek-wtorek albo piątek-niedziela PLUS dwa dni w tygodniu
                  • muminka2014 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:16
                    A co powiecie na przypadek kolegi, który ma wizyty z synem tylko w sb od 10 do 16??? jeden tydzień w wakacje i to wszystko... Ex zona miała pretensje w sądzie,że mąż nie interesuje się dzieckiem, a sama ogranicza drastyczne kontakty!
            • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:34
              Tez uważam, że to niekoniecznie o plecak chodzi.
              Można dziecku spakować dodatkowa torbę z podręcznikami i ubraniem i zostawić u wożnej w szkole. Tata zabierając dziecko zabierze tez bagaz i go w ten sam sposób może oddać. Może podjechać z dzieckiem po szkole i rzeczona torbę zabrać, oddając we wtorek rano/wieczorem. Można znależć rozwiązanie problemu: cięzki plecak. Mnie się jednak wydaje, że mamam skupia sie na tym, ze jej kontakty w ten sposób nie pasują a nie na rozwiązaniu problemu.
              • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:42
                > Tez uważam, że to niekoniecznie o plecak chodzi.

                może chodzić po prostu o to, że matka nie chce zostać rodzicem dochodzącym (opcja 1 - tydzień w tydzień dziecko z ojcem 4,5 dnia, z matką 2,5 dnia), natomiast godzi się de facto na opiekę naprzemienną (opcja 2 - tydzień w tydzień dziecko z ojcem 3,5 dnia, z matką 3,5 dnia)
                • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:52
                  > może chodzić po prostu o to, że matka nie chce zostać rodzicem dochodzącym (opc
                  > ja 1 - tydzień w tydzień dziecko z ojcem 4,5 dnia, z matką 2,5 dnia), natomiast
                  > godzi się de facto na opiekę naprzemienną (opcja 2 - tydzień w tydzień dziecko
                  > z ojcem 3,5 dnia, z matką 3,5 dnia)

                  nie, o to nie chodzi - autorka napisała "ojciec swój weekend będzie rozpoczynał w piątek" - co by znaczyło, że ojciec ma nie każdy weekend (pewnie standardowo co drugi)
                  • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:59
                    ...albo jeden w miesiącu. Napisała "ojciec swój weekend ..."- czyli jeden weekendsmile ewentualnie co drugi - czyli dwa w miesiącu - standardowo naprzemienniesmile
                • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:57
                  A to nie jest raz na dwa tygodnie? Albo miesiąc? Tego tez autorka wszak nie sprecyzowała.
                  • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:58
                    Jeżeli by chodziło o raz na mc to by były jajasmile
    • mia17 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:22
      moje zdanie jest takie:
      najlepiej dla dziecka, jak ma dobre i częste kontakty z ojcem.
      cieszyłabym się, gdyby u mnie była możliwość takich "weekendów".
      Twoja obawa jest - moim zdaniem - trochę wydumana. ciężar plecaka - ok, rozumiem.
      ale wszystko da się załatwić.
      przecież dziecko nie musi chyba nosić w piątek i poniedziałek książek, które są mu potrzebne we wtorek...? danego dnia bierze te książki, które są mu potrzebne w szkole. nie da się tak?
      wydaje mi się, że szukasz jakiegoś wykrętu, aby dziecka nie dać na ten dłuższy weekend.

      • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:28
        Autorka wyraźnie napisała, że "Chalsia potwierdziła jej obawy". Całą reszta gada do ściany big_grin
        • mia17 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:30
          faktycznie - doczytałam teraz.
          no to po sprawie uncertain
      • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:38
        > przecież dziecko nie musi chyba nosić w piątek i poniedziałek książek, które są
        > mu potrzebne we wtorek...? danego dnia bierze te książki, które są mu potrzebn
        > e w szkole. nie da się tak?

        biorąc przykład mojego dziecka w praktyce wyglądałoby tak:
        - w piątek do szkoły trzeba zabrać osobiście wszystko (książka + podręcznik do ćwiczeń + zeszyt do 8 przedmiotów plus strój i buty na wf) i wszystko to targać po szkole z lekcji na lekcję
        - ojciec odbiera po szkole w piątek i dźwiga
        - w poniedziałek - normalnie (rzeczy do szkoły na dany dzień)
        - we wtorek do szkoły ojciec dźwiga wszystko (książka + podręcznik do ćwiczeń + zeszyt do 8 przedmiotów plus strój i buty na wf) a potem dziecko wszystko to targa po szkole z lekcji na lekcję i potem do domu
        • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:45
          Autorka nie napisała w jakim wieku jest dziecko. Jeśli chodzi do klasy 1-3 to nie "targa tego w szkole" bo dzieci w tych przedziałach rzadko kiedy zmieniają klasy, a zajęcia odbywają się przez cały czas w jednej. Jeśli dziecko jest starsze i zmienia klasy, to owo "targanie" polegać będzie na przeniesieniu tornistra maks. 5-6 razy z klasy do klasy. No cóż, pewnie mu kręgosłup pęknie big_grin
          Argumenty, że "ojciec dźwiga" są trochę śmieszne. Kto wam się każe przejmować tym co i ile dźwiga ex? Sądzisz, że też mu kręgosłup pęknie? big_grin Może warto jego zapytać big_grin
          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:55
            > Argumenty, że "ojciec dźwiga" są trochę śmieszne. Kto wam się każe przejmować t
            > ym co i ile dźwiga ex? Sądzisz, że też mu kręgosłup pęknie? big_grin Może warto jego
            > zapytać big_grin

            Tobie naprawdę coś rozum zasłania

            "ojciec dźwiga" to nie argument, ani tym bardziej przejmowanie się, tylko proste stwierdzenie faktu, że po szkole w piątek/przed szkołą we wtorek ojciec niesie za ciężki dla dziecka (ale nie dla dorosłego faceta) bagaż


            > Autorka nie napisała w jakim wieku jest dziecko. Jeśli chodzi do klasy 1-3 to n
            > ie "targa tego w szkole" bo dzieci w tych przedziałach rzadko kiedy zmieniają k
            > lasy, a zajęcia odbywają się przez cały czas w jednej.

            po raz któryś pokazujesz, że nie masz pojęcia o życiu szkolnym - ergo nie uczestniczysz w życiu szkolnym swoich dzieci/dziecka
            owszem, dla dziecka w klasie 1-3 problem w ogóle nie istnieje bowiem nie tylko dzieci nie zmieniają klasy ale na dodatek mają w danym miesiącu ten sam zestaw podręcznik+zeszyt do ćwiczeń na każdy dzień

            IMHO post założycielski autorki wątku pokazuje swoją treścią, że dziecko NIE jest w klasie 1-3 skoro ma różne zestawy książek na rózne dni tygodnia
            • orangeplus Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:58
              OK. Rozumiem. Czyli w odwrotnym przypadku, czyli gdyby to twój ex na co dzień miał opiekę, a ty wyznaczone dni, to również waga tornistra byłaby dla ciebie argumentem przemawiającym za tym, byś tych dni miała mniej. Tak czy Nie? big_grin
              • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:46
                czyli gdyby to twój ex na co dzień m
                > iał opiekę, a ty wyznaczone dni, to również waga tornistra byłaby dla ciebie ar
                > gumentem przemawiającym za tym, byś tych dni miała mniej. Tak czy Nie? big_grin

                i tu wyrażnie widać, ze dla Ciebie wazniejsze są TWOJE prawa niż zdrowie dziecka
                to nie o MNIE chodzi ale o DZIECKO
                tak, jest to dla mnie argument zważywszy na poniższe wyliczenie

                policzmy jak to autorka wątku proponuje (odjąwszy godziny szkolne - powiedzmy od 8.00 do 15.00 we wszystkie dni tygodnia):
                1). od piątku po szkole do wtorku po szkole (co oznacza de facto do 8.00 we wtorek z ojcem) = 9 godz piątek, 24 godz sobota, 24 godz niedziela, 8 godz + 9 godz poniedziałek, 8 godz wtorek = 82 godz
                2). od piątku po szkole do wieczora w niedzielę (powiedzmy do 21) i potem jeden dzień po szkole do następnego dnia do szkoły = 9 godz piątek, 24 godz sobota, 21 godz niedziela, 9 godz po szkole w np. środę + 8 godz do szkoły w czwartek = 71 godz

                różnica 11 godz = pół doby a de facto 2 noce
                • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:56
                  Wy naprawdę wyliczacie tak czas?
                  I liczycie te kimona?
                  Ja wysyłam jednego smsa młody ma to i to czy jeszcze coś chcesz?
                  On mi przysłał esa żebym dawała młodemu jakiś plecak bo rzeczy które ma w nic sie nie zmieszczą.
                  Zadzwoniłam raz do niego ze stoję w korku i czy moze młodego podrzucić pózniej.
                  Zacznę sie uważać za wzorowa była żonę smile
                  Nie stanowiłoby dla mnie problemu ze ma młodego od pt do wtorku ja bym miała luz i wolny week a młody miałby tatę problem plecaka i dodatkowych zeszytów jest cholernie małym problem przy tym.
                  Dziecko jest mamy i taty i po rozwodzie tez .
                  • tricolour Bo możliwości są dwie... 16.04.14, 13:00
                    ... albo ludzie chcą się dogadać, by mieć bardziej komfortowe życie albo chcą postawić na swoim bez względu na cokolwiek.

                    Więc mnie śmieszy ten problem z ciężkim plecakiem, bo wynika on z tego, że ojciec za nic w świecie nie może tego plecaka wozić samochodem w piątek czy wtorek. Po prostu gówniarz ma nosić plecak na plecach... no to nawet logiczne. Tylko durnowate.
                    • triss_merigold6 Re: Bo możliwości są dwie... 16.04.14, 13:01
                      A w szkole tez będzie ojciec za nim nosił?
                      • blue_ania37 Re: Bo możliwości są dwie... 16.04.14, 13:04
                        Z powodu plecaka można wnosić o ograniczenie kontaktów będzie to zdrowsze i bardziej higieniczne.
                        • triss_merigold6 Re: Bo możliwości są dwie... 16.04.14, 13:07
                          O czym Ty do mnie rozmawiasz?
                          Kontakty mamy określone w planie wychowawczym, a ojciec nie ma ograniczonych praw rodzicielskich. Ustalenia nie przewidują opieki naprzemiennej.
                      • tricolour Nie, nie musi nosić... 16.04.14, 13:06
                        ... po prostu zabiera dziecko z domu do auta (z ciężkim plecakiem, ale pomaga mu nieść z domu do drzwi samochodu) i wiezie do szkoły. Dziecko na piątkowe lekcje bierze tylko piątkowy zestaw szkolny, a reszta leży w bagażniku i jedzie do domu ojca

                        Na poniedziałek bierze zestaw poniedziałkowy. Na wtorek tylko wtorkowy do plecaka, brudy i resztę klamotów z poprzednich dni do bagażnika, zaś całość jedzie po szkole do domu matki.
                        • chalsia Re: Nie, nie musi nosić... 16.04.14, 13:14
                          > ... po prostu zabiera dziecko z domu do auta (z ciężkim plecakiem, ale pomaga m
                          > u nieść z domu do drzwi samochodu) i wiezie do szkoły. Dziecko na piątkowe lekc
                          > je bierze tylko piątkowy zestaw szkolny, a reszta leży w bagażniku i jedzie do
                          > domu ojca
                          >
                          > Na poniedziałek bierze zestaw poniedziałkowy. Na wtorek tylko wtorkowy do pleca
                          > ka, brudy i resztę klamotów z poprzednich dni do bagażnika, zaś całość jedzie p
                          > o szkole do domu matki.

                          no w takim układzie, gdzie w piątek RANO ojciec odbiera dziecko z domu matki by je do szkoły odstawić ( a po południu zabrac) oraz we wtorek także PO szkole odwozi dziecko z manelami do domu matki - to jak najbardziej nie ma żadnego problemu
                          i gdyby tak było, to myśle, że autorka w ogóle by nie założyła tego wątku na forum smile

                          ale z treści założycielskiego postu autorki wynika, że ojciec nie będzie w piątek rano dziecka zabierał z domu do szkoły ani odwoził we wtorek po szkole do domu
                    • chalsia Re: Bo możliwości są dwie... 16.04.14, 13:09
                      że ojci
                      > ec za nic w świecie nie może tego plecaka wozić samochodem w piątek czy wtorek.

                      zwłaszcza po szkolnych korytarzach, schodach, jak również po szkole we wtorek o 15.00 by zawieźć do domu matki

                      > ... albo ludzie chcą się dogadać, by mieć bardziej komfortowe życie albo chcą p
                      > ostawić na swoim bez względu na cokolwiek.

                      bardziej komfortowe życie w tym układzie to ma mieć DZIECKO a nie ojciec czy matka - Ci sobie od ciężkiego plecaka już pleców nie zdeformują
                      jak Twoje dziecko dorośnie do szkoły to będziesz miał okazję zapoznać się z ciężarem szkolnego wyposazenia dziecka - do tej pory się z tym tematem na własne życzenie nie zaznajomiłeś jeszcze

                      i przypominam - chodzi o 12 godzin różnicy (2 noce) między obiema propozycjami autorki wątku
                  • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:06
                    Trudno, żebym nie liczyła, skoro jest jeden komplet.
                    Dla mnie by stanowiło problem, ale ja mam rodzinę, a syn siostrę.
                    • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:09
                      A co ma do rzeczy ze masz rodzine?
                      W sprawie tego plecaka czy kimona ma to znaczenie?
                      Czy jeśli nie ma sie nowej rodziny to jest sie gorszym bo pewnie do tego pijesz.
                      Ile kosztuje kimono skoro stanowi to taki kurde wydatek?
                      • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:12
                        To, że układ z opieką naprzemienną i zabieraniem starszego dziecka na każdy weekend by nie przeszedł. U mnie.
                        W sprawie plecaka czy kimona uważam, że takie wożenie się z gratami jest upierdliwe i tyle.

                        Kimono ze spodniami + komplet ochraniaczy dla 9-latka to jakieś 200 zł. Naprawdę, nie mam nic przeciwko temu, żeby ojciec dziecka kupił drugi zestaw czy nawet dwa kolejne.
                        • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:16
                          Przysięgam ze kupiłbym drugi zestaw kimono i dała tatusiowi nie patrząc czy kupi czy nie bo chodziłoby o wygodę mojego dziecka.
                          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:29
                            > Przysięgam ze kupiłbym drugi zestaw kimono i dała tatusiowi nie patrząc czy kup
                            > i czy nie bo chodziłoby o wygodę mojego dziecka.

                            i pościel na noclegi i łózko/materac do spania u ojca też ?
                            • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:32
                              Gdyby nie było go stać na łóżko dla młodego to pewnie tak .
                              Ale moze ja po prostu mam taki charakter ze nie wyliczam i nie punktuje
                              • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:35
                                To cudownie, poczułaś się lepiej?
                                Nie po to rozstawałam się z eksem, żeby żyć z nim w symbiozie czy mieć serduszko na dłoni.
                                • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:37
                                  Ty dziecko z nim masz i tylko lub aż to nikt tu nie mówi o spijaniu sobie z dziubkow.
                                  • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:48
                                    No i? Dziecko ma stałe miejsce zamieszkania przy matce tj. przy mnie, swój plan lekcji i zajęć dodatkowych, kontakt z ojcem regularny z zabieraniem na weekendy lub część weekendu włącznie, więc w czym problem.
                                    Tematu opieki naprzemiennej w ogóle nie poruszaliśmy, bo nikt takowej nie chciał.
                              • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:41
                                > Gdyby nie było go stać na łóżko dla młodego to pewnie tak .
                                > Ale moze ja po prostu mam taki charakter ze nie wyliczam i nie punktuje

                                a gdyby go było stać?
                                • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:42
                                  no a jak go stać na łóżko i na pościel, to pewnie na kimono tez
                                • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:47
                                  Ale my nie mamy takich problemów.
                                  Stoczył walkę o alimenty zaakceptował werdykt nie szczedzi na młodym kupuje mu co potrzebuje bierze go na basen do kina i gdzie młody chce.
                                  Wymieniamy sie syropem i dwoma bluzkami.
                                  Nie oszczędza na młodym i nie robię tego ja.
                                  Mamy fajne dziecko w które warto inwestować.
                                  Kupujemy razem młodemu rower na dzień dziecka będziemy mogli kupić mu lepszy w dwójkę.
                                  Nie mam żadnych problemów z byłym mężem i ja chyba przez niego tez nie jestem oceniana jako zła.
                                  Oboje włączyliśmy tryb luzu jest łatwiej i mniej jest problemów .
                                  • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:55
                                    Ale my nie mamy takich problemów.
                                    > Stoczył walkę o alimenty zaakceptował werdykt nie szczedzi na młodym kupuje mu
                                    > co potrzebuje bierze go na basen do kina i gdzie młody chce.
                                    > Wymieniamy sie syropem i dwoma bluzkami.
                                    > Nie oszczędza na młodym i nie robię tego ja.
                                    > Mamy fajne dziecko w które warto inwestować.
                                    > Kupujemy razem młodemu rower na dzień dziecka będziemy mogli kupić mu lepszy w
                                    > dwójkę.
                                    > Nie mam żadnych problemów z byłym mężem i ja chyba przez niego tez nie jestem o
                                    > ceniana jako zła.
                                    > Oboje włączyliśmy tryb luzu jest łatwiej i mniej jest problemów .

                                    no i super
                                    ale jaki to ma związek z problemem autorki wątku, gdzie na szali jest 12 godzin (2 noclegi) więcej z ojcem wobec zdrowia i wygody dziecka nie dźwigającego przez 2 dni wyposażenia na 3 dni w szkole?
                                    • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:08
                                      Ja przedstawiłam tylko swoje zdanie wybieram kontakty z ojcem i 5 dni luzusmile
                                      Można sie dogadać w sprawie wożenia rzeczy.
                                      Trzeba rozmawiać z ojcem dziecka ty słuchaj jak to zrobimy bo jest jeszcze plecak kimono i zeszyty na 3 dni moze by jakoś rozwiązali ten problem?
                                      • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:13

                                        > Ja przedstawiłam tylko swoje zdanie wybieram kontakty z ojcem i 5 dni luzusmile

                                        i tak co tydzień?
                                        to właściwie powinnaś wtedy zmienić sądowe ustalenia co do miejsca zamieszkania dziecka, kontaktów oraz kto komu płaci alimenty - bo to wtedy nie są kontakty z ojcem, ale z matką smile
                                        a właściwie, skoro macie takie super układy, czemu tego nie zaproponujesz eksowi?
                                        • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:14
                                          i 5 dni luz
                                          > usmile

                                          aaa, no i znów nie chodzi o dziecko a o wygodę rodzica
                                          • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:21
                                            Ojciec chce sie zajmować dzieckiem zle nie chce sie zajmować tez zle.
                                            Przyznać sie ze odpoczywa matka jak nie ma dziecka tez zle bo nie jest matka Polka.
                                            Właściwie zawsze jest zle.
                                            Wiec ja wybieram luz kiedy mogę go mieć i nie mam problemu ze dziecko jest z ojcem.

                                            www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
                                            • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:25
                                              > Wiec ja wybieram luz kiedy mogę go mieć i nie mam problemu ze dziecko jest z oj
                                              > cem.

                                              ja też
                                              • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:28
                                                No to doszlysmy ze autorka wątku nie ma tak zlesmile
                                        • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:16
                                          On nie chce młodego w takim zakresie.
                                          U autorki wątku ojciec chce
                  • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:23

                    > Wy naprawdę wyliczacie tak czas?

                    nie, mnie problem autorki wątku nie dotyczy

                    > I liczycie te kimona?

                    kimona tez mnie nie dotyczą
                    ale jeśli by dotyczył - to w takim razie uważam, że to ojciec to drugie/piąte kimono powinien kupić z własnej kieszeni bo alimenty nie opiewały na dwa/pięć kimon (jesli w ogóle były wzięte pod uwagę przy ustalaniu alimentów)

                    > Zadzwoniłam raz do niego ze stoję w korku i czy moze młodego podrzucić pózniej.

                    no i czego to dowodzi? Ty masz tak, a inni mają inaczej
                    ja kiedyś poinformowałam, że nie będzie mnie w domu przed ustaloną godziną powrotów dziecka do domu od ojca, i 2 godziny przed tą porą dostałam sms, że eks już zaraz jedzie, bo go boli głowa i mam już natychmiast wszystko rzucać i natychmiast wracać. Odpisałam, że będę jednak za te 2 godziny bo wczęsniej nie dam rady. Po czym okazało się, że ponad godzinę w nerwach czekał z dzieckiem pod moim domem.
                    • blue_ania37 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 13:30
                      To dochodzi do mnie ze po wielkich bojach i wielkiej nienawiści i rożnych pomniejszych bojach my naprawdę kochamy młodego i nie ma tematów żeby sie nie dogadać.
                      Ja wiem ze młody tez jest jego jak moj i nie ma żadnych problemów kontakty w ogóle nie są przestrzegane ani liczone on jest żywy ja jestem żywa i dziecko tez młody raz ma ochotę w środę iść do taty raz ja chce mieć wolny piątek.
                      Napierdzielanka z plecakami kimonami mi nie grozi bo wole zgodę niż wojnę.
                      • yoma Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 16:20
                        Ania, brawo!
        • mia17 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 11:58
          chlsia, ale powiedz mi, czy to się w takim razie różni od codziennego rytmu, kiedy dziecko jest z matką...?
          czy to ona mu wtedy w szkole nosi wszystkie książki, czy jak?
          bo za cholerę tego nie rozumiem, no nijak.
          • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:09
            Czego nie rozumiesz? Od poniedziałku do piątku zabiera do szkoły te rzeczy, które są akurat potrzebne na lekcje i inne zajęcia w danym dniu.
            Mój syn np. w piątek ma po południu zbiórkę harcerską, a w poniedziałek po południu karate, wychodziłoby na to, że w piątek musiałby zabrać tez strój na karate, a we wtorek tachałby jeszcze mundurek.
            Dla mnie to straszliwie powalony logistycznie pomysł, który odbije się na dziecku. Bo często jest coś potrzebne na następny dzień albo na za dwa dni, dziecko zapomni powiedzieć albo powie tylko jednemu rodzicowi etc. A w starszych klasach noszą wszystko przy sobie, bo zmieniają sale.
            • yoma Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:29
              Ja też nie rozumiem. Czemu u licha dzieciak ma targać karate w piątek, nie może tego kimona zostawić w ojca szafie pod ojca dachem?

              Mam wrażenie, że niektórzy stwarzają problemy, gdzie ich nie ma.
              • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:34
                Bo - przy takich kontaktach - nie miałby kimona w poniedziałek i środę, karate jest 2x w tygodniu. Jadąc do ojca w piątek musiałby zabrać kimono + ochraniacze, bo karate ma w poniedziałek. Nie może zostawić u ojca, bo ma to karate w środę, a wtedy się z ojcem nie widzi.
                • tricolour A to można mieć tylko jedno kimono? 16.04.14, 12:50
                  Jest jakiś zakaz posiadania kilku sztuk choćby dla higieny?
                  • triss_merigold6 Re: A to można mieć tylko jedno kimono? 16.04.14, 12:57
                    Jak młodemu tatuś kupi drugie, trzecie czy dowolną liczbę kimon, to będzie miał więcej niż jedno. Podobnie z kompletem ochraniaczy. Nie zabronię.
                • yoma Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 16:23
                  Nadal nie kumam. We wtorek idziw do szkoły bez kimona, ojciec pakuje bambetle, odbiera dzieciaka ze szkoły mając przy sobie bambetle, odstawia dziecko, tornister, bambetle i kimono matce. Sztuczne problemy.
          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:35
            > chlsia, ale powiedz mi, czy to się w takim razie różni od codziennego rytmu, ki
            > edy dziecko jest z matką...?
            > czy to ona mu wtedy w szkole nosi wszystkie książki, czy jak?
            > bo za cholerę tego nie rozumiem, no nijak.

            bardziej łopatologicznie już nie potrafię:

            - w piątek dziecko zabiera do szkoły (i wraca z niej do domu matki) ksiązki + podręczniki do ćwiczeń + zeszyty na PIĄTEK (przykładowo moje dziecko 5 przedmiotów)
            - w poniedziałek dziecko zabiera do szkoły (i wraca z niej do domu matki) ksiązki + podręczniki do ćwiczeń + zeszyty na PONIEDZIAŁEK (przykładowo moje dziecko 3 przedmioty + wf czyli strój i buty na wf)
            - we wtorek dziecko zabiera do szkoły (i wraca z niej do domu matki) ksiązki + podręczniki do ćwiczeń + zeszyty na WTOREK (przykładowo moje dziecko 3 przedmioty)

            gdy dziecko codziennie wyrusza do szkoły i wraca z niej w jedno i to samo miejsce nie trzeba by dziecko w dwa dni szło do szkoły/wracało ze szkoły oraz targało po szkole zestawu ksiązka+podręcznik do ćwiczeń +zeszyt do 8 przedmiotów plus strój i buty na wf
            • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 12:43
              Dorzuć wyposażenie na zajęcia dodatkowe .
            • mia17 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:18
              no i zrobiło się zamieszanie z powodu lekcji big_grin
              ja i tak dalej nie kumam, jaki jest problem. bo:
              ojciec przyjeżdża po dziecko w piątek po szkole. dziecko ma ze sobą wszystkie rzeczy, które mu będą potrzebne na poniedziałek i wtorek.
              jedzie z ojcem do niego, zostawia u niego wszystkie bety. w poniedziałek bierze tylko te, które mu będą potrzebne, reszta leży u ojca w domu.
              we wtorek bierze tylko te, które są potrzebne we wtorek, a po szkole ojciec odwozi dziecko do matki razem z rzeczami z piątku i poniedziałku (które sobie spakował rano do samochodu...).
              nie można tak?
              • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:24
                mia17 napisała:

                > no i zrobiło się zamieszanie z powodu lekcji big_grin
                > ja i tak dalej nie kumam, jaki jest problem. bo:

                ja już to wcześniej napisałam, ale widać Ci umknęło: "no w takim układzie, gdzie w piątek RANO ojciec odbiera dziecko z domu matki by je do szkoły odstawić ( a po południu zabrac) oraz we wtorek także PO szkole odwozi dziecko z manelami do domu matki - to jak najbardziej nie ma żadnego problemu
                i gdyby tak było, to myśle, że autorka w ogóle by nie założyła tego wątku na forum smile

                ale z treści założycielskiego postu autorki wynika, że ojciec nie będzie w piątek rano dziecka zabierał z domu do szkoły ani odwoził we wtorek po szkole do domu "
                • mia17 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:31
                  nie, doczytałam to.
                  tylko autorka nie określiła w ogóle sposobu odbioru dziecka ze szkoły.
                  zakładam, że można to ustalić i zorganizować tak, aby dziecko nie wracało samo ze szkoły i nie targało wszystkich betów na plecach.

                  ale widzę, że dyskusja się rozrosła, ludzi się zaperzyli - a autorka wątku zniknęła... smile
        • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 14:37
          Dodatkową torbe można zostawić u wożnej. Robiłam tak nie raz. nawet dokumenty znajoma mi tak przekazywała przez swoje dziecko w obcej szkole.
          • yoma Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 16:26
            Albo wziąć do roboty, matka podjedzie najpierw do roboty po graty, potem do szkoły po dziecko. Zostawić w paczkomacie, u licha, albo w skrytce na dworcu.

            No sorry, nie kupuję argumentu "nie dam dziecka, bo będzie nosić bambetle".
            • triss_merigold6 Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 16:29
              A po co sobie dowalac komplikacji logistycznych?
              • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 16:54
                Bo nadrzędna sprawa to kontakt i więz dziecka z ojcem, a logistykę trzeba do tego dostosować. Nie odwrotnie.
                • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:06
                  > Bo nadrzędna sprawa to kontakt i więz dziecka z ojcem, a logistykę trzeba do te
                  > go dostosować. Nie odwrotnie.

                  tak
                  pytanie jednak jest KTO ma dostosowywać tę logistykę

                  skoro ojciec chce w konkretny sposób (piątek-wtorek), to niech on dostosuje swoją logistykę do potrzeb dziecka (czyli rano w piątek z manelami w bagażniku zawiezie dziecko od matki do szkoły/ czy też odbierze same bagaże rano a potem we wtorek z manelami w bagażniku odwiezie dziecko ze szkoły do domu matki / albo same bagaże rano czy wieczorem)

                  jeśli nie chce mu się/nie może - to jeśli matka nie chce (a nie musi jej się chcieć)/nie może przejąć opisanych nawiasie czynności - to pozostaje opcja druga, czyli te 11 NOCNYCH godzin z ojcem mniej
                  • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:10
                    skoro matka od ojca ma nie wymagać pomocy (ostatnio panowie na forum twardo stali na takim stanowisku), to i sama pomocy oferować nie musi

                    matka ma nie przeszkadzać w kontaktach (oczywiście jak chce, to może pomóc - ale nie musi)
                    • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:14
                      Zapakowanie dodatkowej torby i ustalenie miejsca jej przekazywanie jest az takim problemem? no wez, nie rozśmieszaj mnie. Raczej postawa: ma byc jak ja chce i uznam za dobre dla dziecka jest tu problemem
                      • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:29
                        > Zapakowanie dodatkowej torby i ustalenie miejsca jej przekazywanie jest az taki
                        > m problemem? no wez, nie rozśmieszaj mnie.

                        no może być, wystarczy, że rodzice mieszkają dzieści km od siebie i nie pracują w tej samej miejscowości
                        i nie wszędzie woźne są przyjazne
                        • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:49
                          Tak? nie wszedzie? To może dyrekcja jest przyjazna i pomoże? Wychowawca? Ktokolwiek kto postawi torbe w kącie i ja wyda drugiemu rodzicowi.
                          Ale ok. Nie bo nie i jużsmile))
                          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 18:08

                            > Tak? nie wszedzie? To może dyrekcja jest przyjazna i pomoże? Wychowawca? Ktokol
                            > wiek kto postawi torbe w kącie i ja wyda drugiemu rodzicowi.

                            wiesz, OKAZJONALNIE to pewnie nie ma większego problemu
                            natomiast czym innym jest de facto obarczyć odpowiedzialnością kogoś regularnie w każdy piątek i wtorek co 2 tygodnie

                            jak już wczesniej pisałam IMHO w chińskie osiem niech się wygina ten, komu bardziej zależy
                            • mayenna Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 10:57
                              Zależec powinno obojgu bo chodzi o dobro ich wspólnego dziecka.
                              Moge do tej szkoły zadzwonic i załatwic taka wspólpracę na cały rok lub tyle ile było by konieczne. Nie wiem gdzie sie uczy twoje dziecko, ale u mnie we wszystkich kilkunastu szkołach sa ludzie, którzy sa otwarci na wspólprace i torba w kącie nie byłaby problemem jak dla Chalsi.Nie odnioslas się jeszcze do pomysłu podjjeżdżania do domu, do srytki na dworcu i paczkomatusmile Ja dodam jeszcze zakup potrzebnych podręczników, ale tio trzebba by usiąść z eksem i pogadać o mozliwych rozwiazaniach i wykazać dobra wole do wspólpracy, anie paatrzeć jak on sie gimnastykuje i mu utrudniać bo ja rządzę dzieckiem.
                              • chalsia Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 11:18
                                > nie byłaby problemem jak dla Chalsi

                                a dlaczego uważasz, że byłoby to dla mnie problemem?
                                to nie jest wątek o mnie, tylko o problemie Laury

                                mnie ta kwestia w ogóle nie dotyczy, gdybym dostała propozycję od eksa od piątku po szkole do wtorku po szkole, to bym się WTEDY zaczęła zastanawiać/negocjować/uzgadniać/szukać rozwiązań dla swojego osobistego przypadku biorąc pod uwagę swojego przypadku uwarunkowania swoje, dziecka, szkoły, woźnych, paczkomatów, eksa i co tam jeszcze można

                                ale takiej propozycji nie dostanę bowiem ze względów logistycznych nie jest do zorganizowania
                                • luciva Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 13:23
                                  O ja pierdziu, ale wątek o bambetle.
                                  No cóż, ja takiego problemu nie mam, póki co, ale np. na spotkania z ojcem nosiłam prawie pół pokoju zabawek. Klełam na czym świat stoi, bo do tego dochodziło siedzisko do samochodu, jakieś ubranka, itd.
                                  Po czym wpadłam na pomysł, że wszak esk może podjechać po to wszystko.
                                  O dziwo zgodził się.
                                  big_grin
                                  i teraz nie targam.

                                  A rozwiązanie u autorki problemu widzę właśnie takie - jak napisał Tri i parę osób potem - ojciec podwozi dziecko do szkoły w piątek rano, zabierając do bagażnika rzeczy niepotrzebne w piątek. Odwozi dziecko we wtorek po szkole, mają w bagażniku cały dzień rzeczy inne, niż potrzebne we wtorek.
                                  Trudno, trzeba coś wypracować, na tym polega życie rozwiedzionych małżonków.
                                  Żeby była zgoda, trzeba coś wypracować, ustalając priorytety.
                  • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:11
                    Poniedziałkowego popołudnia od mniej wiecej jak u mnie 13.30 nie liczysz?
                    Chalsia, a co jesli to dziecko chce byc u taty w ten sposób? dziecko ma dostosować logistykę?
                    Mierzi mnie takie odcinanie się od eksa bo to jego sprawa. Gdzie w tym jest dobro dziecka? Naprawdę az tak niewazne jest to, żeby mialo ojca? Jak juz i ten ojciec ma ochłapy z czasu dziecka.
                    odwróć sytuację; to ty jestes na przychodne i uznasz nadal ten jeden dzień za nieistotny?
                    • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:26

                      > Poniedziałkowego popołudnia od mniej wiecej jak u mnie 13.30 nie liczysz?

                      nie wiem do czego się odnosisz,, wydaje mi się, że w opcjach autorki wątku poprawnie "rozliczyłam" poniedziałkowe popołudnie smile

                      > Chalsia, a co jesli to dziecko chce byc u taty w ten sposób?
                      no może chcieć
                      może też chcieć nie chodzić do szkoły
                      albo może chcieć by rodzice byli razem
                      nie wszystko czego się chce jest osiągalne/ma sens

                      > Naprawdę az tak niewazne jest to, żeby mialo ojca? Jak juz i ten oj
                      > ciec ma ochłapy z czasu dziecka.
                      > odwróć sytuację; to ty jestes na przychodne i uznasz nadal ten jeden dzień za n
                      > ieistotny?

                      Przecież MA ojca - ludzie, naprawdę umyka Wam jak wygląda autorki sytuacja?
                      To nie jest jeden dzień - to jest 12 godzin NOCNYCH - zamiast noclegu z niedz na pon i z pon na wt (DWA noclegi) jest JEDEN nocleg z (powiedzmy) śr na czw
                      czyli strata jednej wspólnej kolacji i jednego wspólnego śniadania
                      ale mimo tej potencjalnej straty i tak ojciec w tygodniu z przypadającym mu weekendem jest z dzieckiem 3,5 doby - to są ochłapy?

                      Ochłapy to opisała Muminka "przypadek kolegi, który ma wizyty z synem tylko w sb od 10 do 16??? jeden tydzień w wakacje i to wszystko..."

                      a może autorka ten dodatkowy dzień z noclegiem w tygodniu chce zaproponować co tydzień a nie co 2 ?
                      • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:31
                        > > odwróć sytuację; to ty jestes na przychodne i uznasz nadal ten jeden dzie
                        > ń za n
                        > > ieistotny?

                        już na to pytanie w tym wątku odpowiedziałam
                        • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:51
                          A możesz wskażać gdzie?smile bo nie znajdujęsmile
                          • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 18:01
                            mayenna napisała:

                            > A możesz wskażać gdzie?smile bo nie znajdujęsmile

                            a proszę

                            Re: pytanie o kontakty
                            chalsia 16.04.14, 12:46 Odpowiedz
                            czyli gdyby to twój ex na co dzień m
                            > iał opiekę, a ty wyznaczone dni, to również waga tornistra byłaby dla ciebie ar
                            > gumentem przemawiającym za tym, byś tych dni miała mniej. Tak czy Nie? big_grin

                            i tu wyrażnie widać, ze dla Ciebie wazniejsze są TWOJE prawa niż zdrowie dziecka
                            to nie o MNIE chodzi ale o DZIECKO
                            tak, jest to dla mnie argument zważywszy na poniższe wyliczenie
                            ................................
                            różnica 11 godz = pół doby a de facto 2 noce
                            • mayenna Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 10:52
                              Alee to nie jest odpowiedżz na moje pytanie.
                              Chalsia, odleciałaśsmile
                              Zdrowie jest ważna równie bardzo jak kontakt i teraz trzeba znależć rozwiązanie zeby to pogodzić. Nie cos za coś, ale kompromis. Rozumiesz róznicę?
                              • chalsia Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 11:12

                                > Alee to nie jest odpowiedżz na moje pytanie.
                                > Chalsia, odleciałaśsmile

                                to jakie było pytanie w takim razie ? smile - serio - nie wiem, bo ja czytam wątki od najnowszego, a nie jako drzewko
                      • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:43
                        Nie, to nie jest 12 godzin nocnych: od 13, 30 w poniedziałek do 7 rano we wtorek minus 8 godzin snu to jest dodatkowe 7 godzin z tata na fajne sprawy. W tym czasie mozna pójśc do kina wspólnie, mozna poczytac książke, pokopać piłke, pobudowac z klocków, pogadać... To jest tez ciaglość tych trzech poprzednich dni, a nie wyrwane popołudnie w tygodniu.

                        Chalsia, to popołudnie przy dobrej woli mamy dziecko może dostać. Reszty z tych rzeczy o których piszesz nie da się uzyskać. To drobna róznica, ale jednak.

                        • chalsia Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:52
                          > Nie, to nie jest 12 godzin nocnych: od 13, 30 w poniedziałek do 7 rano we wtore
                          > k minus 8 godzin snu to jest dodatkowe 7 godzin z tata na fajne sprawy.

                          nie, mylisz się - ten czas od po szkole do rana dnia następnego autorka proponuje w INNY dzień w tygodniu - czyli zamiast poniedziałkowego popołudnia i wieczoru powiedzmy środowy

                          tak więc jedyna różnica obu propozycji to czas NOCNY oraz - faktycznie - brak ciągłości
                          • mayenna Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 10:46
                            A ojciec może mieć wtedy karate? czy nie?
              • mayenna Re: pytanie o kontakty 16.04.14, 17:12
                triss_merigold6 napisała:

                > A po co sobie dowalac komplikacji logistycznych?
                Po co sobie w ogóle komplikowac życie jakims dodatkowym panem co to ojcem chce byc. Wyrugowac go takimi metodami i finał.Nie będzie zadnych problemów.
    • tricolour Gdy trzeba rozmożyć problemy... 16.04.14, 12:55
      ... to zawsze znajdzie się sposób. Ja mam taki problem, że dowód rejestracyjny jest jeden, a kierowców w domu jest dwoje i dwa samochody. No - psia jego mać - jest wielki problem, bo trzeba pamiętać jaki dowód ma się w kieszeni i czy pasuje on do tego właśnie auta, co się nim akurat jedzie. To nie jest takie proste wszytsko ogarnąć, a podczas kontroli tłumaczyć się... no też niedobrze.

      Na wszelki więc wypadek do aut włożone jest ksero dowodu i OC (ksero dowodu żadnej mocy prawnej nie ma) coby w trakcie kontroli dało argument zapominalskim podczas tłumaczenia się odpowiednim organom.

      Ludzie, poratujcie: co mamy robić?
    • rar.ely kiedys 16.04.14, 15:29
      czytalem post pewnej Pani ktora czasowo wstrzymala kontakty dziecka z ojcem bo dal mu kanapki z żoltym serem a ona na to nie wyrazala zgody...pamietam ze mnie nawet rozsmieszyl

      teraz wiem ze to nie chodzi o ser plecak czy godziny dni tygodnia
    • nicol.lublin Re: pytanie o kontakty 17.04.14, 10:04
      nie napisałaś jakie w skali miesiąca są te kontakty, więc tylko teoretyzuję

      ja bym wolała by ojciec zabierał dziecko na cały tydzień - przykładowo w niedzielę wieczorem. to juz duże dziecko, więc w mojej opinii nie będzie w nocy płakać za mamą. a logistycznie łatwiej ogarnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka