Dodaj do ulubionych

przede mną podział

26.10.14, 17:54
Jestem po rozwodzie już kilka miesięcy. Ciągle jeszcze mieszkamy razem, istny koszmar. Wkrótce pierwsza sprawa o podział majątku. Zgodnie z moim wnioskiem i dowodami on powinien mi dopłacić. Wiem że nie ma z czego, w dodatku nie będzie miał gdzie iść. Chce mediacji, a jego wierzyciele dobijają się do drzwi. Zgodzić się? Mediować?
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: przede mną podział 26.10.14, 21:33
      a właściwie to co daje mediacja? tzn. jaki jest jej oczekiwany efekt i kto z kim o co mediuje?

      ja bym postąpił tak: jeżeli mam dokumenty i wewnętrzne przekonanie że druga strona ma dopłacić, to doprowadzam temat w sądzie do konca. nawet jeśli teraz jest niewypłacalny to przynajmniej jedna sprawa jest zamknięta, a potem możesz się zastanawiać nad tym czy windykacja to teraz czy lepiej później.
      jakieś rozmiękczanie, mediacje, to kojarzy mi się z kupowaniem czasu przez ściemniacza - za 5 lat wrócisz do punktu wyjścia zastanawiając się dlaczego tego nie zrobiłaś w 2014 kiedy był na to czas
      • zastalemjolke Re: przede mną podział 26.10.14, 22:28
        Mediacja bo nie wiem czy nie bedzie szybciej i. Nie wiem tez czy sąd w ogóle poważnie potraktuje wniosek o podział w którym przyznaje mi mieszkanie każąc drugiej stronie dopłacić i sie wynieść mimo dowodów. To tak jak walka na smierć i zycie. A w tym dziecko. Ale moze rzeczywiście poddać sie wyrokowi. Nie chodzi o jakies zwycięstwo czy cos takiego tylko o to zeby ktos w koncu docenił moj wysiłek i prace. Moze masz racje... Wszyscy mi to mówią a ja mam juz tak dość.....
        • heniek.8 Re: przede mną podział 27.10.14, 08:00
          > tylko o to zeby ktos w koncu docenił moj wysiłek i prace.

          no to dobrze trafiłaś, mało tu na forum fachowej porady prawnej za to pseudoetyków, kaznodziei i trolli trochę się znajdzie.

          Niniejszym w ich imieniu witam Cię chlebem i solą i zaświadczam że doceniamy Twój wysiłek i pracę smile

          a swoją drogą to dlaczego to mieszkanie jest Twoje? było Twoje przed ślubem?
          • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 11:43
            Jest wspólne stad podział. Przy czym jest tez rozdzielnosc majątkowa stad rozliczenie nakładów. Smutne to wszystko i przerażające. Ile człowiek moze udźwignąć ....
            • smutnyaniol Re: przede mną podział 27.10.14, 12:54
              Czyli wartośc nakładów na mieszkanie przekracza jego wartość? Bo skąd wyszło, że były mąż ma Ci dopłacic skoro to Ty zostajesz w mieszkaniu?
              • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 13:15
                Tak dokładnie stąd. Płacilam i plakalam w koncu powiedziałam dość.
                • smutnyaniol Re: przede mną podział 27.10.14, 13:43
                  To jeszcze sąd musi uznać wszystkie owe nakłady za konieczne, poniewaz jeżeli nie miałaś zgody a inwestowałaś w majątek, który nie do końca był Twój, to może się okazać, że były mąż wcale nie będzie zobowiazany do zwrotu tych nakładów.
                  • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 13:50
                    Trudno nie uznać ze opłacanie wszystkich opłat nie było konieczne. Zreszta powoli jest mi juz wszystko jedno byle tylko ta męka sie skończyła.
                    • smutnyaniol Re: przede mną podział 27.10.14, 13:56
                      A widzisz, opłaty to nie są nakłady na majątek. Nakładami są np remonty. Ty mówisz o kosztach utrzymania i tu również mogą pojawić się wątpliwości, bo bedziesz musiała udowodnić, że nie dostawałaś pieniędzy na utrzymanie.
                      • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 14:03
                        To ostatnie zdanie brzmi jak oksymoron dla mnie. Pieniądze od niego. Dobre sobie. Zawsze było nie teraz jutro potem ale ja teraz nie mam i tak w kółko. Ale trudno. Co ma byc to bedzie.
                        • xciekawax Re: przede mną podział 27.10.14, 15:07
                          ja bym sie poradzila prawnika. Jak czujesz ze chcesz miec pomoc - to czemu sama z tym sie borykasz'? zaplac profesjonaliscie i niech Ciebie odciazy.

                          Bo zeby tak nie bylo ze sad uzna ze ty utrzymywalas meza za czasow malzenstwa, wiec po rozwodzie tez kaze Ci go utrzymywac, bo wkoncu to byl taki Wasz uklad.
                          • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 17:24
                            Borykam sie z tym z prawnikiem nie sama ale każdy mowi co innego niestety. Sama nie potrafiłam złożyć wniosku wzielam prawnika. Za punkt odniesienia wzięto rozdzielnosc majątkowa sprzed 10 lat. Ponoc sąd to uwzględnia. Póki co dalej nie wiem co lepsze podtrzymać wniosek i walczyc czy wyciągnąć rękę do eksa i pójść na mediacje. A sprawa za pasem.
                            • xciekawax Re: przede mną podział 27.10.14, 18:49
                              Mysle ze najwazniejsze jest to abys zabezpieczyla (finansowo) siebie i swoje dzieci, a na mediacjie to nie wiem w sumie po co. Czy walczycie o cos surowo?

                              No i zebys mogla normalnie funkcjionowac - czyli aby ex sie wyprowadzil z domu. To naprawde pozwoli Tobie sie otrzasnac.

                              • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 18:55
                                Masz racje. Moze kiedyś przyjdzie dzien ze bede mogła normalnie funkcjonować. Po prostu normalnie
                    • pokopanka Re: przede mną podział 27.10.14, 15:41
                      podział to długa sprawa, moja trwała 4 lata
                      w g wchodziło mieszkanie wspólne ze wspólnym kredytem
                      sad uznał opłaty, które dokonywałam tylko za okres od rozwodu w połowie i raty kredytu w- w połowie
                      mieszkanie zostało wycenione przez rzeczoznawcę (ruchomości też), od tej wartości odjęto wartość kredytu i podzielono na 2 z uwzględnieniem poniesionych przeze mnie i udokumentowanych opłat,
                      ja mieszkam i spłacam, on się wyprowadził jeszcze w trakcie rozwodu, on chciał pieniądze, ja mieszkać
                      • pokopanka Re: przede mną podział 27.10.14, 15:43
                        w grę wchodziło - miało być - litery mi uciekły, przepraszam
                        • zastalemjolke Re: przede mną podział 27.10.14, 20:35
                          A miałas wcześniej rozdzielnosc majątkowa? U mnie tez ona z czegoś wynikała...
                          • pokopanka Re: przede mną podział 29.10.14, 11:38
                            moja rozdzielność nastąpiła z dniem uprawomocnienia wyroku rozwodowego w grudniu 2009)
                            o podział wystąpiłam ja, na wiosnę 2009, sprawa weszła na wokandę w czerwcu 2009 i kulała się do stycznia br
                            • pokopanka Re: przede mną podział 29.10.14, 11:40
                              więc takiej sytuacji jak Twoja z rozdzielnością uzyskaną przed laty - nie miałam
    • zastalemjolke Re: przede mną podział 29.10.14, 13:37
      I po sprawie. A właściwie przed. Dajcie znać jak to przeżyć.
      • pokopanka Re: przede mną podział 29.10.14, 16:25
        pytasz o przeżycie sprawy o podział?
        przygotuj się, że to zajmie chwilę, statystycznie 3-5 lat, szczególnie w przypadku braku porozumienia, i może pociągnąć za kieszeń (wnioski, wyceny, pełnomocnik)
        ja się zmieściłam w średnich 4 latach
        powodzenia
        inni dali radę, dasz i Ty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka