Dodaj do ulubionych

akcja komornik

27.01.15, 20:48
no to zaczęła się jazda
dostałem pismo od komornika (ja do wiadomości, pracodawca do wykonania).

poszło o różnicę pomiędzy kwotą zabezpieczenia a kwotą ali w okresie od rozprawy do uprawomocnienia wyroku.

z tego co wiem to teoretycznie "w zakresie alimentów zasądzonych w wyroku orzekającym rozwód na rzecz dziecka, jak i zasądzonych na rzecz drugiego z małżonków – początkową datą ich płatności stanowi data uprawomocnienia się tego wyroku."

ale zawsze to dreszczyk emocji, pisanie skargi na czynności komornika do sądu (nie będę korzystać z adwokata, korzystam z pouczenia na końcu pisemka)

1. jak to jest od strony "biorczyni" alimentów - musicie coś udowadniać że nie było wpłat (jak udowodnić nieistnienie czegoś...?), czy komornik wierzy we wszystko, wysyła pismo i dopiero wyjaśnia się sprawa?

2. od strony alimenciarza - czy ktoś pisał coś takiego i ma jakieś wskazówki?
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: akcja komornik 27.01.15, 20:53
      Heniu, weź kwity z potwierdzeniem wpłaty alimentów i idż do komornika, z wyrokiem także.
      Nie musimy nic udowadniać składając wniosek o ściaganie alimentów, wystarczy wyrok. To alimentujący ma wykazać, że płaci terminowo alimenty.
      • heniek.8 Re: akcja komornik 27.01.15, 21:01
        dzięki tak zrobię, dzisiaj nie mogłem się dodzwonić
        ale będzie wtopa jak się okaże że jednak nie mam racji uncertain
        • tricolour W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:01
          Masz wyrok, tam jest napisane, w jakim terminie masz płacić za bieżący miesiąc.

          Płaciłeś? Jeżeli płaciłeś, to nie ma problemu, a nawet problem możesz zrobić wyrywnej exiarze. Jeśli nie płaciłeś, to komornik jest jak najbardziej zasadny.
          • heniek.8 Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:09
            na wyroku jest do 10-tego i tego zawsze się trzymam
            ale w maju dostałem decyzję że mam płacić 2200 zabezpieczenia, w czerwcu był wyrok że alimenty wynoszą 2500, wyrok uprawomocnił się we wrześniu.
            no i stara idzie do komornika, że należy jej się 300zł x 3 za czerwiec, lipiec, sierpień - pytanie czy się należy (w wyroku nie ma nic od którego miesiąca płatne) a jak się nie należy, to jak się bronić?
            • mayenna Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:21
              A na wyroku jest klauzula natychmiastowej wykonalności? Bo czasem jest.
              Porozmawiaj u komornika. Moim zdaniem ona ma rację, ale nie jestem ekspertem....
              • heniek.8 Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:25
                jest pieczątka:
                Sąd Okręgowy w MIASTO
                stwierdza że niniejsze orzeczenie
                jest prawomocne z dniem ...11.09.2014
                MIASTO, dnia 20.10.2014
                • zmeczona100 Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:31
                  Wg mnie Ty masz rację.
                  Ale musisz jeszcze przekonać komornika, że ją masz.
            • zmeczona100 Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:30
              heniek.8 napisał:

              > ale w maju dostałem decyzję że mam płacić 2200 zabezpieczenia, w czerwcu był wy
              > rok że alimenty wynoszą 2500,

              Heniu, konkurencję dla męża Celinki zrobiłeś? wink
              Napisz chociaż, że to na więcej, niż jedno dziecko i jego matkę, bo Celinka trupem padnie, że zdegradowałeś jej męża big_grin
              • yoma Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:35
                Ja cię bardzo proszę, nie wywołuj Celinki z lasu smile

                Ad meritum niewykluczone, że będę się jeszcze dzisiaj widziała z fachowcem, dam znać.
              • heniek.8 Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:36
                na dwójkę, ale nie jest mi qr.. do żartów jak pomyślę o starej i o szarpaniu się przez najbliższe lata
            • yoma Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:37
              Heniu, gdzie takie ekspresowe terminy w sądach dają? Poważnie pytam.
              • heniek.8 Re: W czym nie masz racji? 27.01.15, 22:49
                pozew był złożony w marcu, to nie taki ekspress chyba
                rzecz działa się w Wawie
                • yoma Re: W czym nie masz racji? 28.01.15, 22:18
                  W marcu pozew, w maju zabezpieczenie, w czerwcu wyrok, we wrześniu uprawomocnienie to całkiem niezłe tempo. Warto wiedzieć, dzięki. Powiedz jeszcze proszę, czy Mokotów. Jak nie, to dalej nie pytam.
            • tricolour Kolego... 27.01.15, 22:40
              ... po pierwsze: od kiedy matka wnosiła o alimenty. Bo jeśli od złożenia pozwu o alimenty, to może i będziesz zwracał różnicę na zasadzie: alimenty chcę od zaraz, ale na czas ich zasądzania chcę zabezpieczenie.

              Po drugie: Wyrok. Od którego dnia masz płacić. Nie termin przelewu, ale od kiedy sąd zasądza alimenty.
              • heniek.8 Re: Kolego... 27.01.15, 22:47
                ad 1 - tu może być trafiony jeszcze przejrzę papiery
                ad 2 - nie ma od kiedy alimenty - jest kosztami obciąża oboje rodziców, udział ojca ustala na .. płatne do rąk matki do 10-tego
                • tricolour Przejrzyj, przejrzyj... 27.01.15, 22:51
                  ... a na sam koniec pytanie: czy 2500 to jest kwota OK? Tyle wydawałeś na dziecko w małżeństwie, ze swojego dochodu?

                  Bo jeśli jest OK, to nie ma o czym gadać. Ale jeśli jest to kwota wyliczona przez złodzieja, to złodziejom obcina się łapy.
                  • heniek.8 Re: Przejrzyj, przejrzyj... 27.01.15, 22:56
                    oczywiście że sprawa jest pomyślana tak żeby opłacić sobie czynsze, media itp.
                    już biorę tasak smile
                    • tricolour A może babie chodzi o to... 27.01.15, 23:19
                      ... że w pewnym momencie (dzień wyrok) zabezpieczenie przechodzi w alimenty. Ale jednocześnie wyrok, to co innego niż dzień jego uprawomocnienia.

                      I może ona chce wyrównania za ten miesiąc, gdy zapadł wyrok?
                    • zastalemjolke Re: Przejrzyj, przejrzyj... 28.01.15, 07:22
                      Co my gosh moze tyle kosztować zeby dobijac sie po komornikach skoro i tak płacisz alimenty. Zemsta nie zna granic. Jak śmiałes sie ożenic a potem rozwiesc. No jak śmiałes. O to chodzi?
              • zmeczona100 Re: Kolego... 27.01.15, 23:03
                tricolour napisał:

                > ... po pierwsze: od kiedy matka wnosiła o alimenty. Bo jeśli od z
                > łożenia pozwu o alimenty, to może i będziesz zwracał różnicę na zasadzie: alime
                > nty chcę od zaraz, ale na czas ich zasądzania chcę zabezpieczenie.
                >

                NIE.
                Zabezpieczenie jest na okres do prawomocnego wyroku.
                Wtedy alimenty są od wyroku.

                Alimenty od dnia złożenia pozwu są płatne z wyrównaniem- jeśli zaznaczone, że od dnia wniesienia w pozwie, a do wyroku nie było zabezpieczenia.
                Nie ma tak, że i zabezpieczenie, i alimenty.
                • tricolour Mam nadzieję, że masz rację... 27.01.15, 23:17
                  ... choć jeśli sąd za każdym razem "analizuje" koszt bułek i biletów tramwajowych, to może być wszystko.
                • celina1984 Re: Kolego... 28.01.15, 06:22
                  Zmeczona bredzisz. Jesli w pozwie była napisała ze Heniek ma jej placic od dnia zlozenia pozwu to jak najbardziej wyrownanie z okresu zabezpieczenia jej sie nalezy. Wiec nie bredź głupot. Swoja droga kwota tez złodziejska, nie tak bardzo jak nasza ale współczuje. Jesliz abespieczenie było mniejsze niz zasadzona kwota to Heniek musi wyrównać jej różnice i tyle.
                  • argentusa Re: Kolego... 28.01.15, 07:13
                    Celina, jak na 'warszawę to wcale taka złodziejska nie jest. Sama PŁACĘ - wiem jak to jest.
                    Ar.
                    • celina1984 Re: Kolego... 28.01.15, 10:00
                      Argentusa ok wszystko jest kwestia mozliwosci finansowych nie tylko potrzeb bo potrzeby kazdy z nas ma wieksze niz zarobki
                  • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 07:37
                    Celinko, sąd nie zasądzi wyrównania zabezpieczenia wstecz, podobnie jak niechętnie i tylko w uzasadnionych przypadkach zasądza alimenty wsteczne. Żona Henia przeżyła na tym zabezpieczeniu, róznica jest niewielka więc raczej nie dostanie tego 'wyrównania'.
                    Ale moim zdaniem skoro alimenty orzeczono od września to od tego momentu obowiązuje wyższa ich kwota i uprawomocnienie się wyroku nie ma tu nic do rzeczy. Jakby Henio zaskarżył wyrok to tez musiałby płacić wyższe alimenty, póki sąd nie rozstrzygnąłby sprawy.
                    • celina1984 Re: Kolego... 28.01.15, 09:58
                      Nawet jesli ex Heńka w pozwie napisała ze wnosi o zapłatę alimentow od dnia zlozenia pozwu? Wydaje mi sie, ze wtedy nalezy jej sie wyrownanie ale pewności nie mam...kurczę powinno byc chyba w wyroku napisane czy z wyrównaniem czy bez
                      • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 11:22
                        W pozwie może napisać, ze wnosi od początku świata, ważne jest co ma w wyroku. Jak nie ma że zasądza od początku świata to płaci od dnia wyrokusmile
                        • celina1984 Re: Kolego... 28.01.15, 11:30
                          No tak wazne, co Heniek ma w wyroku.
                  • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 08:28
                    > Jesliz abespieczenie było mniejsze niz zasadzona kwota to Heniek musi wyrównać
                    > jej różnice i tyle.

                    a gdyby zabezpieczenie było większe, to ona by wyrównywała różnicę?
                    • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 08:34
                      heniek.8 napisał:

                      > > Jesliz abespieczenie było mniejsze niz zasadzona kwota to Heniek musi wyr
                      > ównać
                      > > jej różnice i tyle.
                      >
                      > a gdyby zabezpieczenie było większe, to ona by wyrównywała różnicę?
                      Słuszne pytaniesmile Jak sąd w wyroku zapisałby, że ma wyrównac to tak. Bez orzeczenia sądu nie ma takich możliwości.
                      Dlatego wyrównanie za okres przed wyrokiem nie wchodzi w grę, ale skoro wyrok zapadł we wrześniu to od niego liczy się nowy sposób alimentacji - nie od uprawomocnienia - jak napisałam analogicznie musiałbys płacic wyższe alimenty nawet zaskarżając wyrok.
                    • celina1984 Re: Kolego... 28.01.15, 09:55
                      Tak teoretycznie by musiała wyrównać. A w praktyce jest tak ze jesli nie wyrównałyby to nic jej nie zrobisz. Bo alimenty sa na dziecko a dziecko nie zarabia wiec nie ma z czego "oddac"
                    • luciva Re: Kolego... 28.01.15, 11:46
                      U mnie tak było.
                      Wyrównywałam.
                      Momentem decydującym był dzien wyroku sądowego. Ale była klauzula natychmiastowej wykonalności.
                      • blue_ania37 Re: Kolego... 28.01.15, 12:05
                        Wy mówicie poważnie o tym dniu wyroku a nie uprawomocnienia?
                        • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 12:45
                          blue_ania37 napisała:

                          > Wy mówicie poważnie o tym dniu wyroku a nie uprawomocnienia?
                          Jak najpoważniej. Wyrok to wyrok. Uprawomocnienie daje tylko czas na odwołanie się od niego, ale moc prawną na czas odwołanie jest nadal w tym wyroku. Tak to chyba działa w prawie. Szczególnie alimentacyjnym bo to sa pieniądze na bieżące potrzeby osoby małoletniej i prawo chroni jej interes.
                          >
                        • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 12:48
                          Poważnie, po to właśnie jest w kpc zapis o natychmiastowej wykonalności orzeczenia w zakresie alimentów, żeby uprawniony nie musiał czekać na uprawomocnienie wyroku, tylko od razu mógł lecieć do komornika.
                          • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 12:51
                            i tu masz rację, byłem dzisiaj u komornika i potwierdziło się to
                            czyli mój prawnik był do bani uncertain i się nie znał
                            na miejscu dowiedziałem się że stara zabiegała o zajęcie mojego nastoletniego punciaka smile ale by się obłowiła smile
                            • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 12:57
                              Ona może nie, ale on na pewno wink
                            • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 13:14
                              Heniek nie rozumiesz, komornik zawsze będzie twierdził, że jego działania były uprawnione. Prawidłowe pytanie brzmi, czy istnieje jakaś linia obrony i możliwość przekonania sądu, że komornik jednak nie miał racji. Ale jeśli to chodzi tylko o te 8 stow, to chyba nie ma sensu się bić.
                              • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:26
                                Chłopie, komornik tez czasem działa zgodnie z prawem. Jesteś w stanie to zrozumieć?
                                • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 16:09
                                  To chyba Ty nie rozumiesz, że interpretacja prawa przez komornika nie zawsze będzie tożsama z interpretacją sądu.
                                  • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 18:51
                                    A dotarło, że tu nie ma żadnej interpretacji? Jest wyrok o alimenty i tylko trzeba je od taty wyegzekwować?
                                    • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 23:01
                                      No patrz, a mecenas Henia był innego zdania. Więc miejsca na wielość interpretacji być może nie ma w Twoim prostolinijnym, wiejskim, czarno-bialym postrzeganiu prawa (i świata ).
                                      smile
                                      • mayenna Re: Kolego... 29.01.15, 08:59
                                        once-upon-a-tlme napisał:

                                        > No patrz, a mecenas Henia był innego zdania. Więc miejsca na wielość interpreta
                                        > cji być może nie ma w Twoim prostolinijnym, wiejskim, czarno-bialym postrzegani
                                        > u prawa (i świata ).
                                        > smile
                                        Hahah poważnie uważasz, że to co napisałeś jest obraźliwe?
                              • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 13:33
                                > Ale jeśli to chodzi tyl
                                > ko o te 8 stow, to chyba nie ma sensu się bić.

                                nie będę się bić o to, zastosuję raczej metodę starego #zastalemjolke smile
                                poczekam kto pierwszy odkorkuje big_grin

                                Kodeks postępowania cywilnego

                                Oddział 2
                                Natychmiastowa wykonalność wyroków

                                Art. 333. § 1. Sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności, jeżeli:

                                1) zasądza alimenty — co do rat płatnych po dniu wniesienia powództwa, a co do rat płatnych przed wniesieniem powództwa za okres nie dłuższy niż za trzy miesiące;
                                • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:46
                                  Heniu i tak masz zapłacic, i tak. To po co ta wojna nerwów na wykończenie?
                                  Weż się na randkę umów, a nie jedyna rozrywka to dokuczanie byłej...
                                  • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 13:55
                                    > Heniu i tak masz zapłacic, i tak. To po co ta wojna nerwów na wykończenie?
                                    > Weż się na randkę umów, a nie jedyna rozrywka to dokuczanie byłej...

                                    jedno nie wyklucza drugiego smile
                                    a ja jej nie dokuczam w żaden sposób (poza tym że już nie może mnie wciągnąć w swoje gierki bardziej niż mucha może wciągnąć etymologa - to może być wkurzające smile
                                    • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 13:55
                                      *entomologa! ale wstyd
                                      • yoma Re: Kolego... 28.01.15, 16:07
                                        W sumie fajnie ci wyszło, coś na zasadzie: czy ornitolog musi umieć fruwać smile
                                    • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:59
                                      Heniu, ja stoje z boku, porzez forum i widze, że cię to jednak angażuje. A im mniej między wami złych emocji i takich spraw - tym lepiej dla dzieci- i dla was w ogólnym rozrachunku tez, ale to zobaczysz za 5 latsmile
                                • zastalemjolke Re: Kolego... 28.01.15, 14:03
                                  Heniu a moze pasowalibyscie ze soba? Brrrrr
                            • zmeczona100 Re: Kolego... 28.01.15, 21:45
                              heniek.8 napisał:

                              > i tu masz rację, byłem dzisiaj u komornika i potwierdziło się to
                              > czyli mój prawnik był do bani uncertain i się nie znał

                              Jak Cię nie znoszę z powodu nazywania matki Twoich dzieci starą, tak Ci napisze, że komornik mówi, co mu się opłaca smile

                              Owszem, miałbyś alimenty od dnia wyroku (a nie uprawomocnienia), gdybyś wcześniej nie miał przyznanego zabezpieczenia. Odkop sobie postanowienie o zabezpieczeniu- tam na bank jest mowa, że jest do czasu uprawomocnienia się wyroku rozwodowego.

                              Alimenty są płatne od razu, bez czekania na uprawomocnienie czy wynik apelacji- ale wtedy, gdy dziecko nie ma innych kwot- a Twoje mają zabezpieczenie. Zresztą, masz wyrok, że od wrzesnia- i tego się trzymaj.

                              Aha, z komornikiem się nie rozmawia, tylko wymienia pisma.
                              • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 22:05
                                naprawdę myślisz że człowiek po studiach prawniczych mógłby tak po prostu kłamać? wink

                                napiszę skargę czy co tam mi przysługuje, i podam takie różne argumenty ale nadziei wielkiej nie mam.

                                PS. "stara" to eufemizm
                                • zmeczona100 Re: Kolego... 28.01.15, 22:09
                                  > naprawdę myślisz że człowiek po studiach prawniczych mógłby tak po prostu kłama
                                  > ć? wink

                                  Ależ skąd big_grin
                                • mayenna Re: Kolego... 29.01.15, 08:56
                                  Heniu, zanim posądzisz kogoś o kłamstwo to zadbaj żeby dostał wszystkie dokumenty w sprawie.
                                  • heniek.8 Re: Kolego... 29.01.15, 09:23
                                    spoko nie ma spiny, ja nie będę nikogo oskarżał o kłamstwo tylko (ewentualnie bo nie wiem czy mi się chce) składając odwołanie napiszę że nie zgadzam się z interpretacją bo na forum RiCD przeczytałem interpretację zmeczonej smile

                                    swoją drogą, szlifuję swój programik do harvestowania stronek, w lutym będą wyniki za styczeń więc dobrze że się staracie, wchodzę rano a tu tyle nowych postów smile)
                                    • mayenna Re: Kolego... 29.01.15, 10:14
                                      Heniu, a zrobiłbyś mi taką statystykę na innym forum? Plissssmile

                                      Komornikowi zanieś wyrok o zabezpieczenie i wyrok alimentacyjny - jak ja składam to musza byc oryginały - sam się zorientuje że nie powinieneś płacićsmile
                                      • blue_ania37 Re: Kolego... 29.01.15, 10:28
                                        mayenna napisała:


                                        > Komornikowi zanieś wyrok o zabezpieczenie i wyrok alimentacyjny - jak ja składa
                                        > m to musza byc oryginały - sam się zorientuje że nie powinieneś płacićsmile

                                        Czyli jak było zabezpieczenie to nie liczą się alimenty od wyroku?
                                        • mayenna Re: Kolego... 29.01.15, 10:47
                                          Logicznie chyba nie - bo tak jak Zmęczona napisała: zabezpieczenie jest na czas rozstrzygnięcia sprawy. Jak jest apelacja to sprawa jest w toku i jednak zabezpieczenie obowiązuje, ale dopytaj, choćby w sądziesmile
                                      • heniek.8 Re: Kolego... 29.01.15, 11:08
                                        > Heniu, a zrobiłbyś mi taką statystykę na innym forum?

                                        jeżeli to jest na forum.gazeta.pl to powinno się udać smile

                                        z komornikiem to moja wizyta wyglądała tak, że przyjął mnie jakiś młody chłopak (to spora kancelaria) i nie za bardzo było jak z nim gadać "podmiotowo" - pozycjonował się jako wykonawca wyroku sądu i żadne argumenty do niego nie przemawiały.
                                        jeżeli twierdzisz podobnie jak zmeczona że przy istniejącym zabezpieczeniu alimenty należą się po uprawomocnieniu, to jedyną drogą wydaje mi się skarga do sądu.
                                    • zastalemjolke Re: Kolego... 29.01.15, 10:58
                                      Widzisz Heniu wszyscy tu dla ciebie cieżko pracują a ty co.
                          • blue_ania37 Re: Kolego... 28.01.15, 13:03
                            once-upon-a-tlme napisał:

                            > Poważnie, po to właśnie jest w kpc zapis o natychmiastowej wykonalności orzecze
                            > nia w zakresie alimentów, żeby uprawniony nie musiał czekać na uprawomocnienie
                            > wyroku, tylko od razu mógł lecieć do komornika.

                            A jak zaskarżone zostały alimenty?
                            To też obowiązuje to?
                            • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:29
                              Tak. Do czasu rozstrzygnięcia sporu obowiązuje wyrok który zapadł wcześniej, niekoniecznie musi byc prawomocny. Powinnien tez mieć klauzulę natychmiastowej wykonalności - możne w sekretariacie poprosić to wbijąsmile
                              • blue_ania37 Re: Kolego... 28.01.15, 13:36
                                mayenna napisała:

                                > Tak. Do czasu rozstrzygnięcia sporu obowiązuje wyrok który zapadł wcześniej, ni
                                > ekoniecznie musi byc prawomocny. Powinnien tez mieć klauzulę natychmiastowej wy
                                > konalności - możne w sekretariacie poprosić to wbijąsmile

                                no to mam dobry dzień.
                                dzięki Mayennasmile
                                • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:44
                                  Nie mów, że masz zaległe alimenty?
                                  No to z papierem do komornika i jużsmile
                                  • blue_ania37 Re: Kolego... 28.01.15, 13:54
                                    mayenna napisała:

                                    > Nie mów, że masz zaległe alimenty?
                                    > No to z papierem do komornika i jużsmile

                                    mam za 7 miesięcywink + odsetki prawie dwuletnie.
                                    • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:56
                                      Napisz może do niego najpier polubownie bo ci jeszcze zawału dostaniesmile
                                      • blue_ania37 Re: Kolego... 28.01.15, 14:15
                                        mayenna napisała:

                                        > Napisz może do niego najpier polubownie bo ci jeszcze zawału dostaniesmile

                                        Pogadam z nim, nie mam chęci żey dostał zawału.
                                        Niech żyje sobie.
                                        Jak się liczy odesetki?
                                        A
                                        • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 14:20
                                          Sprawdź ustawowo jak to wygląda. W googlu powinno być. Albo zadzwoń do sądu i zapytaj.
                                        • tricolour Anka, jestes wspaniala... 28.01.15, 18:21
                                          ... jeszcze miesiac temu chwalilas sie wysokscia alimentow i jak to dobrze Ci idzie z tym 1700zl.

                                          Cud, miod, tatus szczesliwy, relacje wspaniale. A tu teraz jest okazja cofnac sie o dwa lata i dostac pare kafli. Xuj relacje - wazna kasa.

                                          Jak to lecialo? Posylam dziecko na lekcje religii gdzie ryja beret, i tylko czakam chwili gdy nie bedzie szkoly, to nie bede MUSIALA posylac dzieciaka na lekcje religii. Tak lecialo?

                                          Niezle...
                                          • blue_ania37 Re: Anka, jestes wspaniala... 28.01.15, 18:44
                                            Ale Ty jesteśwink
                                            świadomość, że były wisi mi pieniądze ma być dla mnie niemiła?
                                            myślę że w odwrotnej sytuacji miałabym od dwóch godzin komornika na koncie.
                                            Jesteś przeciwko prawu?
                                            ja nie naginam prawa tylko uzyskałam jakąś wiedzę.
                                            to, że nie skaczemy sobie do gardeł i podobne niektóre poglądy na świat nie czynią nas przyjaciółmi.
                                            skończ z tą religią.
                                            chyba że chcesz pogadać o pigułce po.
                                            kler uwielbia patrzeć ludziom w kieszenie i rozporki.
                                            • tricolour Piguka po... 28.01.15, 19:48
                                              ... to zabjstwo. W majestacie prawa zabojstwo, tak jak w majestacie prawa wali sie Gradow do mieszkancow Mariupola. By zabic, bo przeszkadzaja swoja obecnoscia. Tak dziala prawo gdy chce sie kogos przeniesc na tamten swiat. "Pigula po" sluzy temu, by zabic swoje potomstwo zanim bedzie na tyle duze, ze albo swiadomosc jego oecnosci w brzuchu zacznie przeszkadac, albo potomek da w ryj.

                                              Byly wisi Ci pieniadze? Wczoraj nic nie wisial, a dzisiaj wisi? Facet nic a nic nie zrobil, Ty nic nie zrobilas, a nagle facet stal sie dluznikiem. Plus odsetki. Powiedz: jaka bedzie cena skorzystania z prawa?
                                              • blue_ania37 Re: Piguka po... 28.01.15, 20:18
                                                Powiedz skąd wiesz że ja pójdę po tą kasę do byłego?
                                                Bo jeżeli wiesz lepiej niż ja to ok.
                                                Chyba że wiesz lepiej ode mnie?
                                                Chyba że jak się napisze zdanie od kiedy liczą sie alimenty to już to jest równoznaczne z pójściem do komornika?
                                                A może po prostu jestem ciekawa o jakiej kasie mogę myśleć?
                                                Nie interesowałam się do tej pory odsetkami komornikami itp.
                                                Rozróżniasz ciekawość z działaniem?
                                                Ms prawo mnie bawić że mój były który byl otoczony adwokatami kochanką i mamusią nie dopilnował takiej rzeczy.
                                                Nie bój się o niegowink
                                                Jestem ponad ganianie po sądach komornikach.

                                                Czytając co napisałeś o pigułce rozumiem że czytujesz frondę?
                                                Katolicyzm mi jest obojętny ale przejawy fanatyzmu porażają.
                                                I na koniec.
                                                Wiecznie piszesz o moim dziecku chodzącym na religię.
                                                Więc wyjaśniam.
                                                Rozmawiałam z panią katechetką.
                                                Zrozumiala mój wybór i powiedziała że zrozumie jak młody będzie rysował krzyż i znaki buddyzmu na jednym rysunku.
                                                A ja rysuję tla na rysunkach młodego z religii.
                                                Nikt nie ma traumy chyba oprócz Ciebie.
                                                • zmeczona100 Re: Piguka po... 28.01.15, 22:04
                                                  blue_ania37 napisała:


                                                  >
                                                  > Czytając co napisałeś o pigułce rozumiem że czytujesz frondę?

                                                  Co to jest fronda?

                                                  Aniu, wystarczy przeczytać ze zrozumieniem ulotkę. Albo podręcznik do endokrynologii ginekologicznej. Nie spotkałam tam treści katolickich czy jakichś innych religijnych.

                                                  W tzw. katolickim podejściu człowiek zaczyna się w momencie połączenia się komórki jajowej z plemnikiem- czyli to samo, co mówi współczesna nauka. Od tego momentu życie trwa nieprzerwanie do smierci. Tak, jak różni się noworodek od starca, tak różni się zapłodniona komórka jajowa od płodu czy nastolatka- w całym tym procesie nie zachodzi żadna gwałtowna zmiana, od której można by w logiczny sposób wykazać, że oto teraz właśnie mamy do czynienia z człowiekiem. Tak, jak nie można wskazać dokładnie momentu, kiedy z dziecka zaczyna powstawac dojrzewający nastolatek albo z człowieka dojrzałego- starzec.

                                                  Oczywiście, dla celów innych, niż nauka, "przyjmuje się", że człowiek powstaje wtedy, gdy się rodzi/ wszczepia w macicę/ kończy 24 tydzień/ jest zdolne do samodzielnej egzystencji poza organizmem matki itp. Ci, którzy krzyczą, że "pigułka po" na pewno nie zabija przyjmują np. , że dopóki nie wczepi się zapłodniona komórka jajowa, to nie ma mowy o człowieku. Tak, jakby w tym czasie nie były już zdeterminowane wszystkie cechy mającego się urodzić za 9 miesięcy człowieka i jakby ta zapłodniona komórka wymagała czegoś dodatkowego, niż czasu na wzrastanie, dojrzewanie i ostateczne formowanie się tkanek i narządów. Przy in vitro uważa się zapłodnioną komórkę, gotową do wszczepienia, za zarodek ludzki, ale już przy "pigułce po"- nie widzi się tego samego. Niepłodne małżeństwa wydają fortuny, aby tylko można było wszczepić taką zapłodnioną komórkę, a zwolennicy pigułki po- udają, że to nie człowiek- w swej najwcześniejszej fazie życia. Gdzie tu, Aniu, mowa o religii? Toż to zwykła embriologia.

                                                  Pigułka po powoduje, że macica staje się nieprzyjazna dla ewentualnego zarodka, który mógł powstać w wyniku współżycia; przez to wszczepienie się w macicę staje się niemożliwe. Ale to zdaje się, jasne dla wszystkich. Owszem, dawka hormonów może też zapobiec owulacji- o ile do podania preparatu doszło PRZED, a nie PO owulacji. Konia z rzędem temu, kto wie, jaki mechanizm w konkretnym przypadku zadziała. I znowu nic tu nie ma z religii jak widzisz. Zwykła endokrynologia ginekologiczna.

                                                  To
                                                  > Katolicyzm mi jest obojętny ale przejawy fanatyzmu porażają.

                                                  Fanatyzm czy zwykłe, naukowo udowodnione fakty?
                                                • tricolour Nie wiem co to jest fronda... 29.01.15, 00:24
                                                  ... W życiu tego na oczy nie widziałem w żadnej postaci.

                                                  Celem pigułki po jest niepoisiadanie potomstwa. Nieważne jakim sposobem. Kretyn czyta w ulotce ze zapobiega owulacji. Normalny czyta dalej i widzi że oprócz tego ma zapobiec zagnieżdżeniu. Normalny wie ze gdyby miała zagniezdzic się świnia to polowe kotletow rodzilyby kobiety choćby z chęci zysku. Ale ze nie chodzi o świnie tylko o dziecko, to się dziecko zabija bo nie ma ono rangi pozywnego kotleta na sprzedaż lub zjedzenia własnym pyskiem.
                                              • mayenna Re: Piguka po... 29.01.15, 08:50
                                                Tri, były nie wywiązał się z obowiązku i samowolnie, bezprawnie sobie obnizył kwote alimentów. jak jest mądrym człowiekiem dla którego prawo coś znaczy to zrozumie błąd jaki popełnił.
                                                • tricolour Nie kwestionuje tego... 29.01.15, 12:35
                                                  ... ze sam sobie obnizyl i zgodnie z prawem mozna go pociagnac do odpowiedzialnosci.

                                                  Tyle ze jesli wystarcza tyle ile teraz dostaje Anka, to znaczy, ze alimenty sa wyliczone prawidlowo. Bo one maja zaspokajac potrzeby. Tylko i wylacznie. Jesli dotad zaspokajaly bez dodatkowych pieniedzy plus odsetki, to znaczy, ze oczekiwanie tej dodatkowej kasy nie bedzie dla dziecka, bo dziecko juz ma - tak twierdzila Anka sto razy.

                                                  A ja sprzeciwiam, by traktowac prawo w sposob oportunistyczny. Bo z jednej strony ojca rzeczywiscie mozna scignac komornikiem, a z drugiej skoro kobieta miewa okres, to mozna jej placic mniej.
                                                  • mayenna Re: Nie kwestionuje tego... 29.01.15, 16:12
                                                    Tri mnie wystarcza 300 zł na dziecko i co z tego?smile To tylko dowodzi, ze to co konieczne muszę sama zarobić lub wykombinować inaczej; choćby w ramach prezentów od rodziny ( mojej -dodam) żyje się za tyle ile się ma.
                                                    A to chyba ty Tri postulujesz, żeby matka ściągała realną kwotę alimentów? No to Ania jakby zgodnie z zaleceniami działa: należało się to czemu dziecko ma nie dostać?bo matka przez miesiąc/dwa nie będzie się musiała martwić o nieprzewidziane wydatki? Bo może kupi lepsze buty?
                                                  • tricolour Tak właśnie postuluję... 29.01.15, 16:33
                                                    ... realną kwotę.

                                                    I uważam kwotę 1700zł za nierealną. No chyba, że jej dzieciak żre sześć razy więcej od Twojego i jeszcze mu mało. Zresztą wielka radość matki z zasądzonych (po 9 apelacjach) 1700zł wskazuje, że kwota jest nierealna, jest za wysoka względem potrzeb dziecka, więc matka ma radochę z oszczędności. To jest oczywiste tym bardziej, że dzieciak chodzi do państwowej szkoły i jest - jak pamiętam - zwyczajnie zdrowy.

                                                    A Twój pomysł "Bo może kupi lepsze buty" lub "nie będzie się musiała martwić o nieprzewidziane wydatki" to bezpośredni dowód na to, że do tych nadmiarowych pieniędzy nie ma przypisanych żadnych potrzeb. Równie dobrze można powiedzieć, że odkłada synowi na skrobankę, bo może nie zadziała "pigułka po".

                                                    No... może nie zadziałać, prawda?
                                                  • mayenna Re: Tak właśnie postuluję... 29.01.15, 16:39
                                                    Tri, wiesz jak jest w rodzinie: jak mąz zarabia więcej to dokłada do dziecka więcej. Podobnie jest po rozwodzie. Nic w tym dziwnego, czy niewłaściwego. Zwykła solidarność rodzicielska.
                                                  • mayenna Re: Tak właśnie postuluję... 29.01.15, 16:49
                                                    Pisałam o butach dla dziecka. Rozpiętość cenowa jest różna i czasem fajnie jest zwracać uwagę na jakość, wygodę, komfort, a nie tylko cenę.

                                                    A pigułka po, jak też antykoncepcja jest wydatkiem matki i chyba ma ona prawo do seksu i zabezpieczenia się? Bo widzisz, Tri, jak w budżecie brakuje tych 50 zł od ojca na buty to matka je dołoży kosztem własnie tak podstawowego wydatku jak antykoncepcja.
                                                    A ja jednak uważam, że skoro jak cos się stanie i to ja jestem tym, kto zabezpiecza potrzeby dziecka swoją odpowiedzialnością to druga strona może mi ulżyć chociaż poprzez płacenia godziwych alimentów, takich żeby się nie bać co będzie jak zabraknie mi do 1-szego.Pewnie nie było by tej rozmowy, gdyby ojcowie po rozwodzie nadal dbali o dzieci i mozna było by liczyć na ich pomoc i wsparcie na życzenie. Tak jednak nie jest i dlatego fajnie że chociaż Ania ma normalnie alimenty, pokrywające w większej części potrzeby materialne jej dziecka.
                                                  • blue_ania37 Re: Tak właśnie postuluję... 29.01.15, 19:51
                                                    tricolour napisał:

                                                    > ... realną kwotę.
                                                    >
                                                    > I uważam kwotę 1700zł za nierealną. No chyba, że jej dzieciak żre sześć razy wi
                                                    > ęcej od Twojego i jeszcze mu mało. Zresztą wielka radość matki z zasądzonych (p
                                                    > o 9 apelacjach) 1700zł wskazuje, że kwota jest nierealna, jest za wysoka względ
                                                    > em potrzeb dziecka, więc matka ma radochę z oszczędności. To jest oczywiste tym
                                                    > bardziej, że dzieciak chodzi do państwowej szkoły i jest - jak pamiętam - zwyc
                                                    > zajnie zdrowy.
                                                    >
                                                    > A Twój pomysł "Bo może kupi lepsze buty" lub "nie będzie się musi
                                                    > ała martwić o nieprzewidziane wydatki" to bezpośredni dowód na to, że do tych n
                                                    > admiarowych pieniędzy nie ma przypisanych żadnych potrzeb. Równie dobrze
                                                    > można powiedzieć, że odkłada synowi na skrobankę, bo może nie zadziała "pigułk
                                                    > a po".
                                                    >
                                                    > No... może nie zadziałać, prawda?


                                                    Gwoli wyjaśnienia, bo widzę że wiesz lepiej niż ja ile wydaję na dziecko.moje alimety dlatego są tak wysokie bo ojciec dziecka wyrzucił go z domu.przeważającą kwotą jest zapewnienie dziecku dachu nad głowa.
                                                    A nie wyspy Bahama i nauka gry na foterpianie.
                                                    Dotarło?
                                                  • yoma Re: Tak właśnie postuluję... 29.01.15, 19:58
                                                    Ania, nie tłumacz się. Co złego w Bahamach?
                                          • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 28.01.15, 19:13
                                            Ania to hipokryzja z krwi i kości. jeśli chodzi o kasę jaka ma szansę wyciągnąć od ex to nagle zapomina o tym jaka to ex ma klasę i jak ona sobie cudownie żyje i jak jej dziecko ma dobrze bo ma wysokie alimenty. juz widzę jak to cudownie wpłynie na relacje z tatusiem
                                            • blue_ania37 Re: Anka, jestes wspaniala... 28.01.15, 20:22
                                              Celus wymyj se podłogę żeby pachniało zanim zaczniesz bawić się w ocenę mnie.
                                              Jestem chyba Twoją idolka skoro wiecznie komentujesz moje wypowiedzi.
                                              • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 08:54
                                                To tak jak Ty moje Anuś smile a ja sugeruję : zapal se kadzidełka coby nie śmierdziało w chałupie smile
                                            • mayenna Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 08:47
                                              Celinka, nie znasz sytuacji Ani to się nie wypowiadaj. To nie były pieniądze Ani, tylko jej syna i ona ma prawo i obowiązek jako matka się o nie upomnieć, a potem wydać na małegosmile
                                              • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 08:57
                                                ale dlaczego mam się nie wypowiadać skoro Ania ochoczo wypowiada się na temat mojej sytuacji? A nawet twierdzi, ze wie lepiej? Oby wydała tą dodatkową kasę na syna bo smiem twierdzić ze raczej by nie wydała skoro sama sto razy podkreslała ze jej syn dostaje tak dużo i przynajmniej ma WSZYSTKO co potrzebuje... fajna jest Twoja bezstronność mayenna bo pokazuje, że masz klasę ale uwierz, że nie każdy ją ma.
                                                • mayenna Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:07
                                                  Celinka, pan sobie sam zmniejszył kwotę alimentów na jakis czas. Matka, jak prawidłowo obliczyła wydatki na dziecko, to miała w tym momencie deficyt budżetowy i jakoś musiała sobie z nim poradzić bo pana to nie obchodziło - on swoje zapłacił. Teraz skoro jednak te pieniądze się należały to mały ma prawo je dostać i wydatkować jak mama zadecyduje - może na pokrycie tego deficytu sprzed 2 lat?
                                                  Ania tutaj od lat pisze o róznych pomysłach byłego mężą. Gdyby on tak chętnie udzielał wsparcia w wychowaniu jak samodzielnie obniża alimenty, to pewnie Ania nie wspominałaby nawet o pieniądzach. Jednak jest sama z wychowaniem, musi sobie radzić bez wsparcia drugiego rodzica, co generuje koszty i przekłada się np. na jej sytuacje w pracy ( nie jest tak dyspozycyjna jak inni), więc czemu ma nie upomnieć się?
                                                  • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:15
                                                    Moze masz rację a może nie. czytając wypowiedzi Ani sadzę, ze wspomniałaby jak najbardziej o pieniadzach, niezależnie od wkładu ojca w wychowanie ich syna. Ale być moze to moja subiektywna opinia.
                                                • blue_ania37 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:18
                                                  Ty masz fioła Celina.
                                                  Ja mogę ewentualnie przedstawić swoje zdanie w Twojej sprawie ale nigdy nie uważałam ze wiem lepiej co u Ciebie jest.
                                                  Jesteś zafiksowana na punkcie alimentów obecnego męża s nie widzisz jak postępujesz wobec byłego któremu wyliczyłaś alimenty od dnia złożenia pozwuwink
                                                  Bolą Ciebie moje alimenty, są w podobnej kwocie jakie płaci Twój mąż na jedno dziecko i to powód do frustracji.
                                                  I do robienia psychoanalizy jaka to jestem kuta na 4 nogi co ja zrobię z pieniędzmi i na co je wydam.
                                                  Nie dostałam tych alimentów na ładne oczy.
                                                  Jak wiesz było kilka zażaleń.
                                                  Ja mam uczciwe wyliczone alimenty.
                                                  Widocznie 3 sędziów w apelacyjnym bardziej liczyli się z potrzebami dziecka a nie sfrustrowanymi neksiami.
                                                  A
                                                  • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:23
                                                    "Wiem sama po sobie - nie wnosiłam w pozwie o wyrównanie i takiego nie dostałam"

                                                    czytaj ze ZROZUMIENIEM. NIE WNOSIŁAM W POZWIE O WYRÓWNANIE. A byłam bez zadnych alimentów prawie rok.
                                                  • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:31
                                                    i nie rozumiesz jeszcze jednej rzeczy: gdybyś miała dwójke dzieci to byś na pewno takiej kwoty na jedno dziecko nie dostała.Co innego płacić na jedno 1,7 tys a co innego na dwoje. I jeszcze musi to być spojne z zarobkami ojca.
                                                  • blue_ania37 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:40
                                                    Okej nie wnosiłaś, nie musisz pisać dużymi literami znaczy krzyczeć.
                                                    Widocznie źle zrozumiałam.
                                                    Mam jedno dziecko więc nie podejmuję polemiki ile bym miała.
                                                  • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 09:50
                                                    żle zrozumiałas tak jak nie rozumiesz jak to jest kiedy się oddaje co miesiąc 3/4 pensji na dzieci. I nie krzyczę tylko pisze drukowanymi zeby łatwiej było ci czytać smile tak to już jest w rodzinie ze jak sie ma jedno dziecko to mozna na nie wydac wiecej niż na dwoje, troje itd.... bo wieksza jest pula do wydania. I tyle.
                                                  • mayenna Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 10:19
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > żle zrozumiałas tak jak nie rozumiesz jak to jest kiedy się oddaje co miesiąc 3
                                                    > /4 pensji na dzieci.
                                                    Celinka, pojechałaśsmile Akurat my doskonale rozumiemy że 3/4 dochodu wydaje się na dzieci. No takie kosztowne sąsmile W rodzinach tak jest, że jak ktoś mało zarabia to głownie na dzieci wydaje - jeść chcą, ubrać trzeba, wyedukować. Normalna rzeczsmile
                                                  • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 10:33
                                                    prosze Cię mayenna.... to cała reszta rodziny żyje z tej 1/4? przepraszam Cie ale to ewidentna nieprawda.
                                                  • mayenna Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 10:51
                                                    celina1984 napisała:

                                                    > prosze Cię mayenna.... to cała reszta rodziny żyje z tej 1/4? przepraszam Cie a
                                                    > le to ewidentna nieprawda.
                                                    Tak. Reszta rodziny ogranicza swoje wydatki do minimum. I tak ja np. kupuje sobie buty co dwa - trzy lata, a dzieciakom muszę czasem co miesiąc. Jak mam podręczniki kupić to rezygnuję ze swoich potrzeb bo dzieciom to jest niezbędne. Taki lajfsmile
                                                    Te 1500 twojego męża dokładane do budżetu domowego to całkiem spore pieniądze i za tyle wiele osób musi żyć, wynajmując pokój. Ja wiem, że boli, jak się miało lepiej, ale tak to jest. Altzowi po opłaceniu alimentów zostawało jeszcze mniej i musiał sam sobie radzić.
                                                  • celina1984 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 11:06
                                                    Sory nie zgodzę sie. Sama mam syna i wiem ile to kosztuje. Sporo ale na pewno nie 3/4 mojego budżetu. dorośli maja wieksze potrzeby a przede wieksze zobowiązania.
                                                  • mayenna Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 16:29
                                                    A jakbyś doliczyła do tego co kosztuje syn, nianię? I np. to co tracisz z wypłaty biorąc zwolnienia lekarskie i okolicznościowe bo dziecko ma Mikołajki, Dzień Babci, Dziadka, choinke, wywiadówki i inne takie? Bo musisz mu zapewnić opiekę w wakacje i ferie a masz tylko 26 dni urlopu? To jak to wyjdzie finansowo?
                                                    Celinka ty swojemu eks powinnaś pozwolić płacić mniej bo wkład osobisty w twoje dziecko wnosi obecny mąż i jemu to dolicz jako współfinansowanie twojego dzieckasmile
                                                  • blue_ania37 Re: Anka, jestes wspaniala... 29.01.15, 10:35
                                                    po prostu nie krzycz i tyle.
                                                    masz spaczone pojęcie o alimentach.
                                                    uważasz, że te eksie pławią się w luksusach i wydają je na waciki?
                                    • yoma Re: Kolego... 28.01.15, 16:08
                                      Ty może nie ruszaj odsetek, deflację mamy wink
                                • celina1984 Re: Kolego... 28.01.15, 13:55
                                  no popatrz Ania nie wiedziała że alimenty są wymagalne natychmiast. widzisz masz dziś Matki Boskiej pieniężnej smile a tak poważnie to chyba sporo osób sądzi ze alimenty są płatne po uprawomocnieniu
                            • yoma Re: Kolego... 28.01.15, 22:12
                              Obowiązuje. Skarżysz, płaczesz i płacisz.
                              • zmeczona100 Re: Kolego... 28.01.15, 22:20
                                Yomka wink
                                Ale kobita nie miała klauzuli wykonalności na nowy wyrok- obowiązywał stary.
                                Inaczej by to było, gdyby nie było wcześniej zabezpieczenia.
                                • yoma Re: Kolego... 28.01.15, 22:23
                                  Nie, ja w temacie: czy mam płacić alimenty, jeśli się odwołuję. Mam.
                                  • zmeczona100 Re: Kolego... 28.01.15, 22:26
                                    Aaa, to nie zrozumiałam. Sorki.
                                    • yoma Re: Kolego... 28.01.15, 22:30
                                      Niezamaco.
                  • zmeczona100 Re: Kolego... 28.01.15, 21:40
                    celina1984 napisała:

                    > Zmeczona bredzisz. Jesli w pozwie była napisała ze Heniek ma jej placic od dnia
                    > zlozenia pozwu to jak najbardziej wyrownanie z okresu zabezpieczenia jej sie n
                    > alezy.

                    Celineczko smile
                    Ja nie bredzę smile A nawet, gdybym bredziła, to Twoich bredni (o tym, że ważne to, co w pozwie, a nie w wyroku) nic nie przebije smile
                    • celina1984 Re: Kolego... 29.01.15, 08:52
                      durna jestes i tyle. pisze wyraznie ze ważne co w wyroku a ty dalej swoje bredzisz
                      • mayenna Re: Kolego... 29.01.15, 09:00
                        Celinka, czarno na białym napisałeś, że ważne co ma napisane w pozwiesmile Zreflektowałaś się, fakt, ale jednak poszło już w światsmile
                        • celina1984 Re: Kolego... 29.01.15, 09:13
                          chodziło mi o to, że jesli ma napisane w pozwie, ze wnosi o wyrównanie od momentu złożenia pozwu to takie wyrównanie dostanie. I to będzie zapisane w wyroku. Jesli w pozwie takiego wniosku nie bedzie, to sad sam z siebie nie zapisze w wyroku, że z wyrównaniem. Wiem sama po sobie - nie wnosiłam w pozwie o wyrównanie i takiego nie dostałam. Natomiast ex męża - wnosiła w pozwie o wyrównanie i takowe w wyroku otrzymała. Sadze wiec, ze sad zawsze przyznaje wyrównanie, jesli się o nie wniesie w pozwie
                          • mayenna Re: Kolego... 29.01.15, 10:11
                            Teraz to jest jasno napisane, tam kontekst mozna było zrozumieć inaczej, ale w ferworze dyskusji każdemu się zdarzasmile
                • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 08:34
                  zapezpieczenie jest "na czas trwania postępowania" - pytanie co jest końcem - wydanie czy uprawomocnienie wyroku?
                  nb. wyrok uprawomocnia się z urzędu jakoś szybciej, w tym przypadku to trwało 3 miesiące bo pełnomocnik starej o coś tam jeszcze apelowała czy coś
                  • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 08:50
                    Z mojej praktyki alimentacyjnej: wyższe alimenty przysługiwały mi od dnia wyroku, bez jego uprawomocnienia.
                    • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 08:55
                      jako człowiek prawnie nieświadomy, ja bym też tak interpretował, ale pamiętam że nawet mój mecenas powiedział że do czasu uprawomocnienia płacę zabezpieczenie.

                      może u Ciebie stary płacił bez szemrania i nie przeszliście przez ścieżkę prawną, żeby to ustalić?
                      • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 10:45
                        Moim zdaniem to Twoja eks ma rację. Z komornikiem nie ma co gadać, skargę można napisać ale pewnie sąd Ci odpisze, że zgodnie z art. 333 kpc alimenty w wyzszej kwocie są wykonalne od czerwca (od ogloszenia wyroku) chociaż wyrok uprawomocnil się we wrześniu. A wszedł Ci tylko za te 900 zł., czy chce egzekwować także bieżące alimenty ?
                        • blue_ania37 Re: Kolego... 28.01.15, 10:49
                          W moim przypadku było tak, że miałam płacone zabezpieczenie i dopiero PO uprawomocnieniu się wyroku otrzymałam zasądzone podczas wyroku rozwodowego alimenty.
                        • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 10:57
                          A z komornikiem nie ma co gadać, bo wiesz jak to z nimi jest - >>Sprzedalismy Pana ciągnik za bezcen szwgrowi i co nam Pan zrobi ? Każdy mówi że niewinny a później okazuje się winny, a w ogóle to dzisiaj mamy środę, a godziny przyjęć interesantów są we wtorek między 12 a 12.30. Tu są szuflandzkie urzędowe druki, tu pieczątki z orłem w koronie i przykro nam, ale Pana ciągnika już nie mamy.<<
                          • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 11:27
                            Once, a ile razy gadałeś z komornikiem? Bo zanim do niego dopuszczą to siedzą takie miłe panie w sekretariacie i wyjaśniają zagadnienie nurtujące Henia. One wiedza od kiedy obowiązuje wyrok: czy od wydania, czy od uprawomocnienia.
                            • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 12:54
                              Staram się nie gadać z urzędnikami, wszystko co się da załatwiam korespondencyjnie, a najlepiej elektronicznie. Wystarczy, że jak sobie popatrzeć cenną tego co mu ciągnik zabrali za długi sasiada. A poza tym nie bierz zbyt dosłownie mojego cynizmu, jasne że Heniek może pójść, pogadać sobie z sekretarka, zajrzeć do swojej teczki, tylko ze nic z tego nie wyniknie.
                              • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 13:23
                                No to nie dziwię sie że masz takie a nie inne podejście. Postrzegania świata na podstawie doniesień prasowych jest dość rzadkie.
                                • once-upon-a-tlme Re: Kolego... 28.01.15, 16:18
                                  A jakie mam Twoim zdaniem podejście ? Z komornikiem zdarzało mi się rozmawiać, owszem, ale prywatnie, a moje opinie na pewno nie są budowane na podstawie rozmów z paniami Zosiami z kancelarii. Czego nie rozumiesz w "doniesieniach prasowych", że każda władza może deprawowac ?
                        • heniek.8 Re: Kolego... 28.01.15, 12:55
                          tylko na te "zaległe" od 16.06 do 10.09, bieżące spłacam na bieżąco
                      • mayenna Re: Kolego... 28.01.15, 11:25
                        Mnie alimenty wypłaca FA i wyższe naliczono mi od miesiąca w którym zapadł wyroksmile
    • pajak30 Re: akcja komornik 28.01.15, 15:33
      heniu, ale musiales starej zalezc za skore, ze na taki ostateczny krok sie zdecydowala...
      • heniek.8 Re: akcja komornik 28.01.15, 15:44
        miała nadzieję, że wytoczy więcej mojej krwi.
        ale i tak zaczną się zaraz próby wrzucenia mi opieki na jeden miesiąc wakacji - tj. owszem alimenty chce brać, ale mieć jeden miesiąc wolny od dzieci też

        to jest typ człowieka który musi mieć wrogów.
        jak zauważyłem najszybciej za wroga uznaje inne kobiety. tu wystarczy jedno, góra kilka spotkań i już ma wyrobioną negatywną opinię i ma na kogo narzekać - nauczycielka, sąsiadka, lekarka
        z facetami proces dewaluacji jest dłuższy
        • mia17 Re: akcja komornik 29.01.15, 08:31
          no ale chwila: jeśli masz się opiekować w wakacje dzieckiem/dziećmi - to wtedy kwota alimentów będzie mniejsza.
          nie daj się wrobić. skoro masz miesiąc z dziećmi - to Ty ponosisz koszty ich utrzymania.
          mój eks wziął do siebie na ferie naszą córkę - i dogadaliśmy się co do kwoty, o którą zostaną pomniejszone alimenty.
          nie daj się.
          • heniek.8 Re: akcja komornik 31.01.15, 14:54
            trochę zaostrzę kurs bo jak sie poda palec to będzie chciała zjeść rękę
            po rozwodzie usilnie na mnie naciskała żebym się wyprowadził, potem żebym na weekendy zabierał dzieci do siebie (a mamy spory bliźniak jeszcze niesprzedany i niepodzielony - chciała co drugi weekend zostawać tam sama a żebym ja się gnieździł z dziećmi w kawalerce).
            dalej znowu - tydzień ferii i miesiąc wakacji ze mną (nie dają 4 tygodni urlopu w znanych mi firmach a jej wywód przed sądem był taki, że wykonuje wolny zawód w domu na którym słabo zarabia, więc może dać dzieciom więcej czasu a mniej pieniędzy.)
            tak jak pisał klasyk Tricolor - pijawka najpiew chce kasę, potem chce podrzucić dzieci, a potem jeszcze więcej kasy.
            ale po numerze z komornikiem wiem co zrobię - wracam po wakacjach do nich, będę miał swój gabinet na strychu, opracujemy regulamin współmieszkania i spokojnie poczekam aż starsze dziecko pójdzie do liceum, wtedy można sprzedać chatę i dzielić kasę
            • yoma Re: akcja komornik 31.01.15, 18:40
              Wytrzymasz?
              • heniek.8 Re: akcja komornik 31.01.15, 20:17
                dyktafon w dłoni, na głowie kask z kamerą i jakoś wytrzymam smile
                poza tym myślę że dla dzieci to będzie plus, nawet jeżeli dla mnie oznaczać będzie więcej stresu
                • mayenna Re: akcja komornik 31.01.15, 20:23
                  Heniu, jaki plus jak rodzice będą się żreć i nagrywać? Atmosfera też nie będzie spokojna i przyjazna. Wymyśliłeś z tym"lepiej dla dzieci"smile
                  Nie da sie podzielić majątku i rozstać definitywnie?
                  • heniek.8 Re: akcja komornik 31.01.15, 20:41
                    ja się nie będę żreć, będę miał swój pokój, jestem flegmatycznym stoikiem
                    a poza tym dzieci są coraz większe i widzą, że matka zanim pomyśli to wykrzykuje zarzuty które potem okazują się absurdalne. więc ona mam nadzieję też powoli dojrzewa i się mityguje
                    na razie nie dzielimy bo by się to wiązało ze zmianą szkół itd. - jak dzieci będą starsze i miały nas starych w doopie to taką operację będzie łatwiej przeprowadzić
                    • yoma Re: akcja komornik 31.01.15, 20:54
                      Przyznam, że nie chwytam, co ma podział majątku do szkoły?
          • argentusa Re: akcja komornik 02.02.15, 14:34
            O kurczę, to jak młody jest u mnie połowę ferii i wakacji to mam nie płacić na niego alimentów? O ja głupia c co to płaci, bo kuma,ze alimenty są jakby ryczałtem. No, jak czynsz, opłaty za szkołę (tak, w niepublicznych niektórych za wakacje też się płaci) . A i leki dzieciowi eksio też kupuje, i daje jak jest u mnie. Dziwna jakaś jestem?
            Ar.
            • mia17 Re: akcja komornik 02.02.15, 15:08
              nie wiem, czy Twoja odpowiedź dotyczyła mojego wpisu - ale jeśli tak to odpowiem.
              nie napisałam, że eks nie zapłacił mi alimentów za cały miesiąc. ustaliliśmy po prostu rozsądną kwotę, o którą alimenty zostały pomniejszone.
              skoro córka spędziła u niego 2 tygodnie ferii i w tym czasie serwował jej różnego rodzaju atrakcje i utrzymywał - to uważam, że tak powinno być.
              każdy ustala sobie tego typu rzeczy indywidualnie.
        • pajak30 Re: akcja komornik 31.01.15, 13:09
          to moze ja jej dam numer do mojego exa, bo on nawet na ekspedientki w sklepie po 3 min. wylewal wiadro pomyj....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka