heniek.8
27.01.15, 20:48
no to zaczęła się jazda
dostałem pismo od komornika (ja do wiadomości, pracodawca do wykonania).
poszło o różnicę pomiędzy kwotą zabezpieczenia a kwotą ali w okresie od rozprawy do uprawomocnienia wyroku.
z tego co wiem to teoretycznie "w zakresie alimentów zasądzonych w wyroku orzekającym rozwód na rzecz dziecka, jak i zasądzonych na rzecz drugiego z małżonków – początkową datą ich płatności stanowi data uprawomocnienia się tego wyroku."
ale zawsze to dreszczyk emocji, pisanie skargi na czynności komornika do sądu (nie będę korzystać z adwokata, korzystam z pouczenia na końcu pisemka)
1. jak to jest od strony "biorczyni" alimentów - musicie coś udowadniać że nie było wpłat (jak udowodnić nieistnienie czegoś...?), czy komornik wierzy we wszystko, wysyła pismo i dopiero wyjaśnia się sprawa?
2. od strony alimenciarza - czy ktoś pisał coś takiego i ma jakieś wskazówki?