zbych_77 24.02.15, 04:44 www.mojapolis.pl/articles/mieszkancy/articles/rozwody/ Może się komuś przyda. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
heniek.8 Re: statystyki rozwodowe 24.02.15, 06:29 nie sztuką jest się rozwieść sztuką jest od samego początku sterować z daleka od małżeństwa no ale w naszym przypadku potwierdza się że Polak mądry po szkodzie Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: statystyki rozwodowe 24.02.15, 07:24 hehe, chyba nie taki mądry po szkodzie, skoro oczekuje, że rozwód cofnie czas, nie będzie już ani byłej, ani problemów, jeno same złe wspomnienie i czysta karta otóż nie będzie aż tak - z byłą i tak trzeba będzie się kontaktować, im grzeczniej, tym lepiej, dziecko i tak oceni oboje, a kontakt z nim i wpływ na wychowanie stanie się maluśki. A alimenty będą bolały, póki nie zwróci się uczciwie uwagi na dziecko zamiast na kasę tak, to trudne, wiem dla wielu wręcz absurdalne Odpowiedz Link
heniek.8 Re: statystyki rozwodowe 24.02.15, 17:47 a to co miało być? wyciągasz nieuprawnione wnioski, zakładasz jakieś moje "oczekiwania" których nigdzie nie wyraziłem, i chcesz mi objaśniać świat obalając swoje fantazje? uważaj bo św. Tomasz widzi jak robisz k... z logiki. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: statystyki rozwodowe 24.02.15, 19:28 Od razu napiszę, że nie wiem, czy Lampka piła do Ciebie. heniek.8 napisał: > a to co miało być? wyciągasz nieuprawnione wnioski, Żeby wykazać, że ktoś wyciągnął niewłaściwe (nieuprawnione wnioski? Cóż za konstrukcja...), to musiałbyś podważyć drogę dojścia do nich, a nie tupnąć nóżką i się nie zgadzać zakładasz jakieś moje "ocze > kiwania" których nigdzie nie wyraziłem Forum to jednak nie jest "Nigdzie" Uważaj, Heniu, bo św. Tomasz widzi jak robisz k... z logiki Odpowiedz Link
heniek.8 Re: statystyki rozwodowe 24.02.15, 22:43 i po co ja tu się męczę jak pewnie i tak nic nie dotrze no ale po kolei: 1. jeżeli nie znasz takich fraz jak nieuprawniony wniosek, myślenie itp. to nie znaczy że ich nie ma, starasz się na siłę doczepić do czegoś? 2. to na autorce takich kwiatuszków jak "chyba nie taki mądry po szkodzie, skoro oczekuje, że rozwód cofnie czas" spoczywa ciężar wykazania jak przeskoczyła do takiej konkluzji bo skąd ja mam znać drogę dojścia do niej żeby ją podważyć, skoro sama autorka pewnie do dzisiaj się nad tym zastanawia? 3. najpierw Celina, teraz ja - chyba wszyscy się sprzysięgli żeby zmuszać Cię do pisania na forum wbrew Twojej woli. Ja jednak mimo wszystko zachęcam do pisania, nabierzesz wprawy i nawet nie zauważysz, kiedy w Twoich wypowiedziach pojawi się sens Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: statystyki rozwodowe 25.02.15, 11:31 Heniu lampka nie piła do Ciebie chłopie, opanuj się, dystans daje lepsze rozeznanie w temacie logiki -a gotowanie się do bójki zdecydowanie z kolei przeszkadza Odpowiedz Link
tricolour Heniu, logika jest... 25.02.15, 00:28 ... nawet dość oczywista: wyraziles się nieodpowiednio o alimentach wiec podpadles. Na długo. To jest taka sowiecka logika, która odbiera możliwość posiadania własnego zdania na swoje osobiste sprawy. Wedle tej logiki masz trzymać ryj na klodke, a do byłej zony zwracac sie grzecznie. Jak do carskiego rewizora. A Ty masz czelnosc otwierać dziób... opamietaj się. Odpowiedz Link
argentusa Re: statystyki rozwodowe 25.02.15, 14:57 Heniu, ja myślałam dłuuuugo, że już nigdy więcej. A tu zonk. Jak już sprawdziłam życie z Obecnym, to i poszłam po raz drugi za mąż. A długo tu pisałam, że nie jestem gotowa. Aż się zdecydowałam. Z tym, że ja naprawdę różnicy specjalnie nie widzę między życiem moim w związku z Obecnym sprzed naszego ślubu i po. Za to zdecydowaną różnicę widzę miedzy związkiem z mężem nr 1 a nr 2, i nie chodzi o nazwisko. Ar. Odpowiedz Link
tricolour Szczerze gratuluję... 25.02.15, 16:15 ... decyzji. Żeś poszła drugi raz. I tak też sobie myślę, że za męża czy żonę nie chodzi się dla różnicy tylko dla porządku. Odpowiedz Link
heniek.8 Re: statystyki rozwodowe 25.02.15, 17:32 hejka gratki!, bez żadnych sarkazmów piszę ani nic takiego, fajnie że Wam się udało... no dobra, jesteśmy na forum na którym jesteśmy więc jeszcze dopiszę ...jak na razie > Z tym, że ja naprawdę różnicy specjalnie nie widzę między życiem moim w związku > z Obecnym sprzed naszego ślubu i po. no właśnie a skoro nie widać różnicy to po co ... ale na koniec, żeby nie było, jeszcze raz chcę Cię upewnić, że Ty i Twoja wiadomość wpłynęły na mnie pozytywnie Odpowiedz Link
argentusa Re: statystyki rozwodowe 25.02.15, 18:47 Po co? Bowiem dla Obecnego było to ważne. A że kocham go bardzo to nie było powodu by tego nie robić. I tak nazywał mnie żoną . Szczerze mówiąc naprawdę to niewiele zmieniło. No dobra, jak któreś się wykończy, to drugie będzie dziedziczyło połowę majątku. I jako samotna matka już się nie rozliczam. To tyle ze zmian. Ar. Odpowiedz Link
ingryd Re: statystyki rozwodowe 25.02.15, 22:23 Mazeltov, szczescia, pomyslnosci i pieknych dzieci tangowa kobieto !!! Milo sie czyta takie wiadomosci, Ps. szkoda ze kaganiec pomrocznosci i utyrana nigdy tego szczescia nie zaznaja ((((((( Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: statystyki rozwodowe 26.02.15, 09:15 sądzę, że jak dasz na mszę za to, żeby kaganiec i umęczona nie zaznały szczęścia - to wzrosną szanse, żeby naprawdę nei zaznawały choć też i nei musisz, przecież tryskamy nieszczęściem - dzięki czemu tak dobrotliwe, pełne radości bożej istoty jak Ty, mogą się jedynie jeszcze bardziej cieszyć Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: statystyki rozwodowe 25.02.15, 11:39 ja rozumiem, że może się nie podobać fakt, że rozwód - podobnie jak ślub - może nei spełnić oczekiwań proste, acz bolesne. Poprzyglądać się warto swoim oczekiwaniom własnie, zamiast czepiać się lampki - tri, że o alimentach, które rzekomo zdziera się z ojca, Heniu - ogólnie, celinka - jak zwykle, w obronie okradanych mężów, bo jej chłop płaci za dużo... ludzie :0 wątpię, bym to ja była dla Was problemem Odpowiedz Link
tricolour Z ciekawości zapytam... 26.02.15, 16:34 ... uważasz, że nasz rozmowa była do usunięcia? Tu pytam, bo tam gdzie chciałbym, to nie mogę, bo nie ma jak. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Z ciekawości zapytam... 26.02.15, 17:27 Moim zdaniem - kompletnie nie do usunięcia. Ale że to ja Ci napisałam niesympatyczną inwektywą, to może Ciebie moderatorstwo broniło na wyrost? cóż. Zdziwiona jestem. Wszak w efekcie wyszło zgodnie i pogodnie. Moderatorstwo nie pierwszy raz nie wie, co czyni. Wybaczmy im Odpowiedz Link
tricolour Na razie wybaczamy... 26.02.15, 22:20 ... po chrześcijańsku. Ale chrześcijanin ma tylko dwa policzki do nastawiania więc pamiętaj Moderatorze, że einmal ist keinmal, aber zweimal ist einmal zu viel. Zatem uświadamiam Cię, Moderatorze, że Twoja posada nie jest dośmiertna, o czym przekonał się jeden z Twoich poprzedników, a który wyleciał na zbity za nadgorliwość. Nieskromnie dodam, że pomogłem mu w tym... Odpowiedz Link