gorzkazoladkowa 12.08.15, 22:02 Witam wszystkich serdecznie. Czy komuś z was udało się odzyskać dziecko z Niemiec na podstawie konwencji haskiej. Mój były wyjechał z córką na wakacje i nie ma zamiaru z nią wracać. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotradykcja Re: Konwencja haska 13.08.15, 07:56 Znam tylko jedną osobę, która próbowała zastosować KH w przypadku wywiezienia dziecka do Belgii. Nie udało się ze względu na opieszałość procedur. Drugi rodzic w czasie ich trwania zdążył tam wziąć ślub i "stworzyć pełną rodzinę", sąd wydał decyzję, że ta rodzina jest lepszym miejscem dla dziecka. Powodzenia. Odpowiedz Link
tricolour A co to znaczy "odzyskać"? 13.08.15, 14:33 Przecież dziecko nie jest Twoją własnością, by ją trzymać na stałe przy sobie, a rozstanie traktować w kategorii kradzieży. Portfela na ten przykład. Poza tym wakacje jeszcze trwają w najlepsze i skoro ojciec wyjechał z dzieckiem na wakacje podczas wakacji, to nie jest to chyba powód, by latać za nimi z paragrafem w ręce. Po trzecie, to dziecko ma prawo do własnego zdania i może woli ojca niż matkę, A po czwarte z nicku wychodzi, że jesteś facetem więc ten "twój były" jest ojcem biologicznym i może robić, co ojcu wolno. W homoseksualnym związku nie masz żadnych praw. Odpowiedz Link
nareszcieja Re: A co to znaczy "odzyskać"? 14.08.15, 09:57 Uwielbiam czytać niektóre odpowiedzi na tym forum szczególnie fascynuje mnie wyciąganie wniosków na podstawie szczątkowych informacji.....taaaa.....tu, jak sie okazuje, insynuowany jest homoseksualizm( rozumiem, ze pejoratywnie) osoby piszącej, określanie płci na podstawie nicka, wola dziecka oraz pouczanie o przedmiotowym traktowaniu i informowanie o okresie wakacyjnym. REWELACJA. Czekam na dalsze. Może tak poproszę o analizę mojej osoby - płeć, wiek, stan ducha, zainteresowania, preferencje seksualne, wyznanie, ocenę moralności, poziom uzależnienia od różnych środków, poglądy polityczne i społeczne. Proszę, Tricolour...... Odpowiedz Link
tricolour Gdybyś lepiej używała mózgu... 14.08.15, 11:44 ... to byś nie pisała, że określam płeć na podstawie nicku tylko byś wiedziała, że płeć określa sam użytkownik zakładając nick. Gdy czytam, cytuję: "nareszcieja napisała:" to widzę, że okresliłaś się jako kobieta. A flaszka-matka szukająca ojca dziecka określiła się jako facet. Sama z siebie tak się określiła. Kobieta z fiutem to nieczęsty widok i stąd moja reakcja. Odpowiedz Link
nareszcieja Re: Gdybyś lepiej używała mózgu... 14.08.15, 21:13 uuuuu......zawiedziona jestem. Tylko jedna inwektywa dotycząca słabej jakości używania przeze mnie własnego mózgu ( swoją drogą ciekawa koncepcja neuropsychologiczna, z tym "używaniem"). Może jakas instrukcja? Kiepsko, popraw się, proszę. ps. mało widziałeś, że takie widoki powodują u Ciebie takie pobudzenie.Z każdą nietypowością tak masz? Do miłego następnego ps. a jakbym się nazwała np. jajo ( nick) to byś wyciągnął wniosek, żem obojnakiem? Odpowiedz Link
ann.k Re: Gdybyś lepiej używała mózgu... 16.08.15, 18:37 Serio nie zrozumiałas co on napisał? Weź sobie kliknij pod jakimś postem na "odpowiedz" to zrozumiesz (może). Odpowiadasz na: nareszcieja napisała: Jak założysz sobie konto jajo, to będziesz musiała określić płeć jaja. Gorzkażołądkowa też musiał(a), najwyraźniej określił(a) się jako płeć męska. Odpowiedz Link
nareszcieja Re: Gdybyś lepiej używała mózgu... 16.08.15, 21:03 serio. I co w związku z tym? Odpowiedz Link