Dodaj do ulubionych

Mam dosc - po 13 latach...Help!

10.07.16, 17:19
Postanowilam w koncu sie wygadac... Jestem od 13-tu lat mezatka, mamy dzieci. Chcialabym na samym poczatku podkreslic, ze nie jestem materialistka!!! Nigdy nie patrzylam na mezczyzn przez pryzmat tego ile maja lub nie maja... moze dlatego ze to ja sama zawsze bylam samowystarczalna, taka Zosia Samosia... ktora nie wie co to bezrobocie, ktora ma wsparcie ze strony rodzicow, dobry zawod itp. Moj M. - bardzo sympatyczny czlowiek, nie pije, jest dobry, ale jest jedno wielkie ALE ktore zaczyna mi bardzo przeszkadzac - ma nieustabilizowana sytuacje materialna, bywa, ze nagle traci prace i skazuje nas na wielotygodniowe zycie tylko z mojej pensji, albo robi jakies glupoty, gdzie traci kase, zupelnie jakby nie wiedzial do czego sluza pieniadze... Na dodatek ma rodzicow, ktorzy dzien w dzien wydzwaniaja do niego lub obarczaja go swoimi codziennymi problemami... Oni tez nieodpowiedzialni materialnie i ogolnie - jak dzieci... Nie raz chcialam odejsc ale zawsze mysle o dzieciach... One go uwielbiaja (z wzajemnoscia). Jego rodzice maja kontakt ZEROWY z naszymi dziecmi, nigdzie ich nie zapraszaja - totalny OLEW! Podczas gdy moi rodzice zawsze sie nimi interesowali, opiekowali jak musialam pracowac. Dodam, ze M. jest jedynakiem. Uwazam, ze to nie fair, ze ode mnie oczekuje sie, ze bede stawac na glowie, zarabiac, podczas gdy M. nie staje na wysokosci zadania... Mysle, ze jako samotna matka bede miala spokojniejsze zycie, nawet finansowo! Nikt nie bedzie mi robil dlugow, a sama spokojnie sobie poradze... Chcialabym zmienic swoje zycie na lepsze!!! Czy to ma sens??? Czy niezaradnosc zyciowa mezczyzny jest czestym powodem rozwodow?
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 10.07.16, 17:28
      Owszem, bywa i nie widzę w tym nic dziwnego, bo takie zachowanie niszczy poczucie bezpieczeństwa. Sorry, ciągłe wyręczanie nierozgarniętego finansowo nieudacznika w jego obowiązkach to jest po prostu zbędny garb na plecach.

      Nie napisałaś nic o uczuciach...? może spróbuj się na początek odciąć - tzn. rozdzielność majątkowa i twarde egzekwowanie kasy na utrzymanie rodziny?
      • jessica_36 Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 10.07.16, 17:40
        Moje poczucie bezpieczenstwa jest od lat ZEROWE! Sama na nie pracuje...Uczucia ? Sa ...Ale u mnie te problemy powoduja powolne ich wygasanie... Myslalam, aby zwolnic sie z pracy , zajac sie dzieci i domem - a reszte zostawic z dnia na dzien jemu. Tak jak to powinno wygladac.... Tylko nie wiem czy mam odwage to zrobic moim dzieciom... A jak M. sie nie sprawdzi po raz kolejny??? A jak nie podpisze rozdzielnosci? Moge isc wtedy do sadu?
        • ssnn Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 12.07.16, 12:59
          Rozdzielność można uzyskać sądownie. I od tego bym zaczęła. Przy rozwodzie też się przyda.
        • vijet Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 01.08.16, 21:15
          "Tak jak to powinno wygladac" ??? Czyli facet ma zasuwac w pracy, a kobieta w domu z dziecmi? Mamy XXI wiek kobieto, tego typu poglady to juz zamierzchla przeszlosc. No chyba ze obie strony sie umowia, ze "tak to wyglada" w ich rodzinie, wtedy nie widze problemu.
      • susceptant Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 02.08.16, 05:01
        To jest bardzo dobra rada. Jeśli będziesz chciała teraz wnosić o rozwód, to M. Cię oskubie - na 99% sąd ustali równe udziały w majątku wspólnym i będziesz musiała np. spłacić jego udział w mieszkaniu (jeśli nabyliście go w czasie trwania małżeństwa).
        Ryzyko oczywiście jest takie, że M uniesie się honorem (tzn szybciutko sie zorientuje, że będzie mógł od Ciebie wyciągnąć niezłą kasę) i wniesie sprawę o rozwód, albo przynajmniej o podział wspólnego majątku.
        Jest jeszcze możliwość pośrednia - umowne utrzymanie wspólnoty małżeńskiej połączonej z utworzeniem częściowego majątku osobistego. Tyle, że wtedy dalej będziesz ponosić odpowiedzialność za zobowiązania męża. Przy tym ostatnim pamiętaj, że przy grubszych sprawach możesz się bronić brakiem Twojej zgody na zaciągnięte zobowiązanie.
    • aktosia Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 10.07.16, 19:58
      Tak było u mnie.
      Z tym że u mnie trwało to dłużej,
      Doszłam do sytuacji w której usłyszałam od "dzieci wywal go mamo", czyli tak w wielkim skrócie facet, bez pracy z wielkimi pretensjami do świata o wszystko. A kogo zobaczyłam w trakcie rozwodu to nawet mi się pisać nie chce dodając fakt, że musiałam pójść po rozwód z orzekaniem o winie.
      Z perspektywy czasu myślę, że być może jakimś rozwiązaniem, byłoby ultimatum ( tylko to zupełnie nie w moim stylu niestety)

      • uthark Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 01.08.16, 20:46
        A przed ślubem jaki był?
    • uthark Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 01.08.16, 20:45
      Ja mam pytanko - czy był tak samo niezaradny, jak był jeszcze kawalerem? Nie wierzę, że za kawalera był super zaradny, a po ślubie nagle się zmienił. Chyba nie było tak, że poznałaś go i po tygodniu byliście przed ołtarzem!
    • tupolew71 Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 01.08.16, 21:43
      Poznałem kobietę, która była bezrobotna. Po dwóch latach dalej siedziała bez pracy, straciłem cierpliwość i powiedziałem: WYPAD z mojego domu. Wtedy z zemsty pozwała mnie za rzekome znęcanie psychiczne, próbując wyłudzić 50 tysięcy. Oczywiście przegrała z kretesem, ale ile mnie to nerwów kosztowało..
    • mae224 Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 02.08.16, 03:51
      Nie wiem, co Ci doradzić. Miałam założyć identyczny wątek o małżeństwie widIanym z odwrotnej strony. Mój M nie jest dobrym ani sympatycznym człowiekiem, ma za to kupę kasy, którą wydaje na rodzinę, mogłabym nie pracować i żyć wygodnie. Na zewnątrz wszystko wygląda super. Niestety kasa pociąga za sobą też inne możliwości: wyjazdy, hotele, wiele rzeczy się nie zgadza. Mam odejść i żyć za grosze, które zarabiam? Marzy mi się dobry i sympatyczny facet, który nie ma kasy na głupoty, a więcej czasu dla mnie.
      • needmoney Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 02.08.16, 09:49
        Kobietom nie dogodzi jak spontaniczny to niezaradny, jak przy kasie to wiadomo chodzi na boki bo nie po to zarabia żeby ze starą żonką w domu siedzieć ... w realu nie ma ideałów ani mężczyzn ani kobiet.
        "Na dodatek ma rodzicow" - zawsze rodzice drugiej strony są "dziwni" i gorsi ;-(
    • atomm Re: Mam dosc - po 13 latach...Help! 02.08.16, 12:35
      A próbowałaś z nim o tym porozmawiać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka