Takie refleksje - jak zajrzałem tutaj - się pojawiły w moim wyjałowionym już ze świeżych, mądrych i odkrywczych myśli mózgu...
Bywałem tutaj niemal od początku, od wiosny 2005 roku przez jakieś 2 albo 3 lata. Wtedy forum raczkowało, potem się rozrastało. Ludzie przychodzili tutaj po radę (od tego zazwyczaj się zaczynało), po wsparcie, potem spotykali się w realu, rozwijało się życie towarzyskie również w realu. Ale - jakież to były inne czasy! Bez facebooka, twittera, nawet przed Naszą Klasą... Sieć nie oferowała tylu możliwości co dzisiaj. Na tamte czasy to było naprawdę świetne miejsce i z sentymentem je wspominam wspominam...
Teraz ciągle ktoś - jak widzę - przychodzi po radę i chyba na tym się kończy forumowa aktywność; nie widzę już niemal nikogo z osób które "rządziły" tutaj przed ponad dekadą...
Pozdrawiam wszystkich i znanych i nieznanych.