glupiajakas
19.11.04, 20:52
Zadalam sie z taki jednym, nie mam wprawdzie 24 latek ae troche wiecej tnz
goraca trzydziestka,facet ma zone i dzieci i nie mieszka z nimi bo dzieci na
studiach zona oczywiscie podla , nieudane malzenstwo etc, nie zeby znowu sie
skarzyl, ja mam dosc duza zdolnosc empatii i on mieszka w tym miescie co ja ,
rodzina gzdie indziej, to raz, zawzse jak tam rusza to mnie lojalnie
informuje,wiecej jak "lubie cie bardoz" to wykrzesac z siebie nie umie
za bardzo. skaleczony pewnie,spotykamy sie od 3 lat po kryjowu, tnz upojne
weekendy ,ja nie chce slubu ,otoczki w bieli,mendelsona etc, mam to gdzies,
chce zeby sie okreslil on sie boi, ostatnio to byla wojna , ciagle trwa. Ja
sama nie wiem czy chce z nim byc, mam do niego slabosc, czasami oczywiscie
standardowo zastanawiam " sie czy mu na mnie naprawde zalezy " ale potem sama
nei mam wizji, ani dzieci za bardzo, bo to problem,ale laczy ale tylko z
obowiazku i sama nie wiem, teraz jestesmy w stanie wojny, tak czytajac, to
zachowuje sie jak ta panna Jarkoniego,zeby na nim cos wymusic pewnie
podswiadoemie . slucham wlasnie Trojki Listy Przebojow ( to dla 30 -40 + i
wiecej bo nie wszyscy docenia wola sieczke z radia zet )
i leci Pidzama Porno i spiewa " milosc sie skorumpowala, wirtualni chlopcy "
aj sam nie wiem, teraz lody troche puscily ale czy to ma sens w dalszym
cigu tak sie soalac jak w tym przypadku? nie wiem , zobacze jak bedzie dalej
wojna traw, a moze on sie bawi / a mozna sie bawic tyle czasu bez
przyzwyczajenia do kogos?