Dodaj do ulubionych

dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni??

08.04.05, 19:11
autorze tego forum.

czy mozesz zastanowic sie i jasno odpowiedziec na to pytanie?

od poczatku zalozenia forum zapewniales tu wszystkich,
ze milosc do kochanki byla wielka i otworzyla ci oczy na zle malzenstwo,
spowodowala, ze z wlasnej woli wyprowadziles sie z domu od rodziny mimo
rozterek,
ze poprosiles zone o rozwod
ze wlasciwie jedyne na co nie byles do konca zdecydowany
to ponowne natychmiastowe malzenstwo

teraz,

w przyplywie szczerosci(?) spowodownej szokiem pierwszej sprawy rozwodowej
wyznajesz nam wreszcie
ze to zona kazala ci sie wyprowadzic
ze to zona zazadala rozwodu majac najwyrazniej dosyc znoszenia twoich
zachowan w domu
ze ty wcale tego nie chciales,
ze ty chciales z nia jeszcze rozmawiac...

wiec o co tu chodzi?
dlaczego tak odmienne fakty podales dopiero teraz?

dlaczego od wielu miesiecy tutaj manipulowales nami i zaangazowaniem wielu
osob w twoja sprawe?
dlaczego zbudowales to forum na klamstwie o sobie?


czy naprawde nie widzisz w tym mentalnosci Kalego?

ps.
rejterada z forum nie uratuje cie od samego siebie.
Obserwuj wątek
    • india8 Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 08.04.05, 19:25
      lisis, wygląda na to, że jakoś dziwnie osobiście zależy Ci na utrąceniu
      jarkoniego

      to było wcześniej sensowne forum ze stosunkową nieliczną ilością pyskówek, a
      zaczyna się robić tak samo jadowite i zbędne jak inne

      o co Ci chodzi?

      pod tym nickiem pojawiłaś sie stosunkowo niedawno, a tu twierdzisz, że jarkoni
      okłamywał cię/nas od pół roku
      dziwne to trochę...

      czy Ty nas okłamujesz, lisis?

      dlaczego nie załatwiasz swoich (?)prywatnych spraw w bardziej dyskretny sposób?

      proszę, przestań wałkować już ten temat

      pozdrawiam
      • lisis Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 08.04.05, 19:32
        india
        zadalam proste pytanie jarkoniemu
        i chcialabym zeby na nie odpowiedzial
        po prostu
        szczerze

        na forum bylam na samym jego poczatku pod innym nickiem
        i pozniej czytalam czesto

        to tyle.

        chcialabym zrozumiec jak to wszystko moze miec miejsce
        pod zapewnieniami "prawdy, lojalnosci, uczciwosci,itd wobec(...)"
        ktore mnie, czy moze i Tobie, czy innej kobiecie,
        dane bylo slyszec
        nie tylko na tym forum.
        • tricolour Lisis! 08.04.05, 19:37
          Zmiana nicka to poważna sprawa. Zwykle cos się za tym kryje.
          Tracisz wiarygodnośc zmieniając nagle pseudonim...

          Poza tym - mam wrażenie, że chces sie odegrać na Jarkonim za jakies własne
          smutne przeżycia.
          Możesz zadawać pytania komu chcesz, a pytany Ci odpowie lub nie. To jego chęć
          decyduje o odpowiedzi, a nie Twoja. Ty możesz prosić o odpowiedź, a adwersarz
          ma prawo Ci odmówić.

          Zatem proszę o więcej umiaru... i cierpliwości.
          • bezecnymen Re: Lisis! 08.04.05, 20:09
            nawet nie musisz lisis pisac jaki to był nick....
            i co? masz to czego chciałas czy jeszcze czegos Ci brak?
            Tri...teraz to rzeczony umiar i cierpliwośc mozna sobie wsadzić...
            a skoro jarkoni zrezygnował z adminowania to proponuje wybrac przez aklamacje
            lisis..na pewno skutecznie wytropi i wymiecie wszystkich: kłaczuchów, oszustów,
            dwulicowców etc. a przede wszystkim WINNYCH
            a nas tak zupełnie niechcący, niejako przy okazji...
            • tricolour Eeeeee... 08.04.05, 20:15
              ... myślę, że Jarkoni wróci i to niedługo. Sam nie wiem, co mnie tu ciągnie...
              a ciągnie, więc i on nie wytrzyma smile))

              A jeśli odgadłeś kim jest nasza wiedźma, to napisz. Z chęcią przeczytam inne
              jej posty, by się nauczyć, kogo unikaĆ w przyszłości.
              • bezecnymen Re: Eeeeee... 08.04.05, 20:18
                wole nie pamiętaćtongue_out a wystarczy przypomniec sobie któz to poprzednio dał
                jarkoniemu i tylko jemu popalić, że nawet ja, spolegliwy jak rzadko nalegałem
                na zablokowanie smile
    • bezecnymen Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 08.04.05, 20:12
      ad. ps rejterada z forum nie uratuje cie od samego siebie.
      za to uratuje go przed Tobą....
      • tricolour Janiea? 08.04.05, 20:19
        To znów ona?
        • bezecnymen Re: Janiea? 08.04.05, 20:20
          a mówia że faceci nie maja intuicji big_grinDDDDDDDDDDDD
          • lisis Re: Janiea? 09.04.05, 00:12
            rozczaruje cie
            niestety nie
    • kasiar74 Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 08.04.05, 20:16
      no lisis to jakoś nieładnie zmieniać nicka
      a teraz faktycznie się rozwali forum choć w sumie bywały już cięzkie spory
      bywało tez wesoło ale przede wszystkim sporo osób w tym także mnóstwo kobiet na
      przykład takich jak ja znalazło zrozumienie, rozmowę, pocieszenie
      przykro mi generalnie bo pierwszy raz się tak związałam z forum gazetowym
      a wiele osób stąd naprawdę lubię i cenię
      jarkoni zaś choć nie konieniecznie musimy się zgadzać z jego wyborami życiowymi
      jest świetnym adminem
      i paradoksalnie przez taki a nie inny topic przyciąga ludzi
      którzy najpierw może i chcą się nieco posperać a potem zostają
      generalnie nie ma sensu potępiać kogoś w czambuł
      nikt nie jest ani czarny ani biały
      a nia ja ani ty a ni jarkoni
      po prostu jestesmy ludzmi a ci czasami popełniają błędy
      poza tym nie może jedna osoba odpowiadać za wszystkie grzechy tego świata
      a miłoby było żeby rozmówca nawet na głupim forum nie zmieniał swoje tożsamości
      lubię wiedzieć z kim rozmawiam
      • lisis Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 09.04.05, 00:20
        kasiu
        do nickow ani hasel sie nie przywiazuje. tym bardziej ptakow przelotnych.

        i nie widze przeszkod zeby forum funkcjonowalo dalej
        ale wiedzec to co jarkoni w koncu wyznal
        i zakladajac ze tym razem to prawda
        chcialabym wiedzeic
        dlaczego klamal wczesniej

        ja sie go jedynie pytam
        dlaczego rozna miare przyklada do cudzuch klamstw a inna do swoich.
        bo jego oburzenie na klamstwo zony
        w tym kontekscie
        stalo sie smieszne.
    • gosiaas25 Re: hmm 08.04.05, 20:38
      kurcze, może to przez gorączkę, dość dziwne mam odczucia po przeczytaniu tego
      co tu się ostatnio dzieje
      do tej pory czułam się bezpiecznie na tym forum, pomimo różnych przeżyć i
      różnych punktów widzenia uczestników...

      dlaczego lisis tak bardzo akurat na rzuceniu kamykiem w J Ci zalezy???



















      • lisis nie rozumiem dlaczego to odbieracie jako atak na j 09.04.05, 00:10
        zadalam proste pytanie,
        wynikajace z faktow ktore sam jarkoni twierdzil
        pol roku temu
        i obecnie
        jedno i drugie jest zupelnie rozne.

        jako jego rozmowczyni sprzed pol roku
        pytam wiec wprost>

        jarkoni dlaczego mnie, nas , OSZUKALES?


        i
        dlaczego tak bardzo oburza cie klamstwo (zony)
        jesli ty sam klamales tak dlugo i bez zajakniecia chocby tutaj?

        czy potrafisz odpowiedziec na to proste pytanie?
        • india8 Re: nie rozumiem dlaczego to odbieracie jako atak 09.04.05, 00:17
          lisis

          myslę, że wyżej podpisani dość jasno wyrazili swoje opinie na temat Twojej
          aktualnej działalności forumowej

          wyciągnij, prosze, wnioski, bo narozrabiałaś - być może niechcący, ale jednak

          póki co to nie jest forum lisis tylko jarkoniego i obecność tutaj nie jest
          obowiązkowa

          • lisis Re: nie rozumiem dlaczego to odbieracie jako atak 09.04.05, 00:25
            przykro mi indio
            ja nikogo z forum nie wuganiam
            a poki to forum jest ogolnodostepne to beda tu i tacy ktorzy nie sa dla ciebie
            czy innych prawomuslni

            jesli chcecie bronic zaklamania to mozecie,
            wybor jest wasz i tylko wasz.

            zawsze przeciez mozecie zbanowac tych ktorzy nie sa mili dla admina

        • tricolour co za baba 09.04.05, 00:23
          Nudna jesteś z tą monotonią i jakaś odpychająca...
          • lisis Re: co za baba 09.04.05, 00:25
            no i co z tego?
            • tricolour Jak to co? 09.04.05, 00:27
              Co Ci trzeba powiedzieć, bys sie odczepiła?
              • lisis Re: Jak to co? 09.04.05, 00:28
                ja ciebie nie zaczepiam
                • india8 Re: Jak to co? 09.04.05, 00:29
                  tri, daj spokój, niech to już zejdzie na dół
                  • lisis Re: Jak to co? 09.04.05, 00:30
                    myslisz ze wtedy klamstwo zniknie?
                • tricolour Ale piszesz... 09.04.05, 00:31
                  ... na publicznym forum, gdzie i ja jestem. Zachowujesz sie agresywnie, a tego
                  sobie nie zyczę.
                  Jak chcesz dowalic Jarkoniemu, to napisz maila - masz taka mozliwość. Jeżeli
                  jednak chcesz atakować publicznie, to zmienia to postać rzeczy - nie chodzi o
                  krytykę, ale o pokazówę, a tym się brzydzę.
                  • lisis Re: Ale piszesz... 09.04.05, 00:36
                    pisal tu klamstwa publicznie
                    zapewniajac ze tak bylo

                    nie widze powodu zeby nie zapytac publicznie
                    dlaczego

                    a dowalanke to zaczynacie wlasnie wy
                    jakbys nie zauwazyl...
                    • lisis Re: Ale piszesz... 09.04.05, 00:38
                      i nie do konca rozumiem
                      dlaczego go na sile ubezwlasnawalniecie
                      i traktujecie jak kaleke

                      dajciez mu zyc i mowic samemu.
    • lisis CZEKAM NA ODPOWIEDZ JARKONIEGO 09.04.05, 00:29
      lisis napisała:

      > autorze tego forum.
      >
      > czy mozesz zastanowic sie i jasno odpowiedziec na to pytanie?
      >
      > od poczatku zalozenia forum zapewniales tu wszystkich,
      > ze milosc do kochanki byla wielka i otworzyla ci oczy na zle malzenstwo,
      > spowodowala, ze z wlasnej woli wyprowadziles sie z domu od rodziny mimo
      > rozterek,
      > ze poprosiles zone o rozwod
      > ze wlasciwie jedyne na co nie byles do konca zdecydowany
      > to ponowne natychmiastowe malzenstwo
      >
      > teraz,
      >
      > w przyplywie szczerosci(?) spowodownej szokiem pierwszej sprawy rozwodowej
      > wyznajesz nam wreszcie
      > ze to zona kazala ci sie wyprowadzic
      > ze to zona zazadala rozwodu majac najwyrazniej dosyc znoszenia twoich
      > zachowan w domu
      > ze ty wcale tego nie chciales,
      > ze ty chciales z nia jeszcze rozmawiac...
      >
      > wiec o co tu chodzi?
      > dlaczego tak odmienne fakty podales dopiero teraz?
      >
      > dlaczego od wielu miesiecy tutaj manipulowales nami i zaangazowaniem wielu
      > osob w twoja sprawe?
      > dlaczego zbudowales to forum na klamstwie o sobie?
      >
      >
      > czy naprawde nie widzisz w tym mentalnosci Kalego?
      >
      > ps.
      > rejterada z forum nie uratuje cie od samego siebie.
      • kama01 Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ JARKONIEGO 09.04.05, 12:32
        śledzę to forum niemal od początku,
        też czuję się oszukana, to, co jarkoni mówił miało zupełnie inny sens,
        to moje subiektywne wrażenie,
        i nie mnie oceniać jego postępowanie,
        ale przykro mi
        • lisis Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ JARKONIEGO 09.04.05, 19:24
          kama01 napisała:

          > śledzę to forum niemal od początku,
          > też czuję się oszukana, to, co jarkoni mówił miało zupełnie inny sens,
          > to moje subiektywne wrażenie,
          > i nie mnie oceniać jego postępowanie,
          > ale przykro mi


          wlasnie.
      • scrivo Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ lisis 09.04.05, 13:13
        dziewczyno, wzburzyłaś w tym publicznym miejscu wodę robiąc sporo paskudnej piany.
        większość z tych, którzy są tu od dawna w sposób NIEZMIENNY, poczuła sie zagrożona, zniesmaczona, zbrukana wręcz twoim jadem.
        sugestie, delikatnie lub wręcz wprost podawane, byś przeniosła się na inne podwórko powodują twoje oburzenie.
        rozumiesz chyba, że w tym momencie stajesz się jak ten natręt, co to wyrzucony drzwiami wlezie oknem?
        mozesz jeszcze działać według swych sposobów, możesz zatruwać nam atmosferę swoim bezkompromisowym dochodzeniem tzw. prawdy, ale, zapewniam cię, znudzisz się i sama zrejterujesz.
        no, chyba że znajdziesz współpracowników do tej "komisji do spraw Jarkoniego".

        większość z nas znalazła tutaj wsparcie dzięki wymianie doświadczeń i wielkiej empatii pozostałych. uniknęlismy pyskówek i zagryziactwa, brudnych słów i bezkompromisowych ataków wynikających z bolesnych własnych przeżyć.
        to forum, jako jedno z niewielu dostępnych dla wszystkich, oparło się zdziczeniu obyczajów.

        a co do meritum, czyli "kłamstw" ojca założyciela...
        nie ma dwóch róznych prawd, skrajnie odrębnych.
        jeśli nawet są inne wersje to tylko rózne w szczegółach lub interpretacji ze względu na ładunek emocjonalny, jaki strony w sobie niosą, ale i ze względu na gatunek sumienia posiadaczy wersji "jedynie słusznej drogi".

        jarkoni, zakładając forum i dzieląc się z innymi swoimi przemyśleniami, tak właśńie widział swoją sprawę, tak odczuwał. może rozżalenie po utracie obu kobiet zniekształciło jego odbiór prawdy obiektywnej.
        nie chcę wyrokować, nie nam osądzać.

        lecz nie jest też prawdą to, co ustami jarkoniego dotarło do nas w poniedziałek po jego pierwszej sprawie w sądzie. był na tyle uczciwy, że zdał relację nie wiedząc, jaki sobie stryczek sam na szyję zakłada.
        czy za otwartość też go potępimy?

        pozwól, lisis, żeby upłynął czas potrzebny każdemu w chwilach emocji.
        zostaw jarkoniego i nas wszystkich na chwilę.
        odczekaj, jeśli nadal musisz gryźć.
        a przede wszystkim, opowiedz nam o sobie, kobiecie pełnej prawdy i tylko prawdy na każdym kroku.

        kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.

        • lisis Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ lisis 09.04.05, 19:23
          coz, ja poczulam sie "zagrożona, zniesmaczona, zbrukana wręcz"
          klamstwem ktore jarkoni tu uprawial,
          zapewniajac o swojej szczerosci przemilczal z premedytacja istotne fakty.
          w niektorych rozmowach wrecz stawial siebie za przyklad,
          ze on "byl od poczatku uczciwy",
          tym przyciagal i angazowal czesc osob w jego problemy.
          uwazam, ze to co zrobil nie jest w porzadku wobec wielu uczestnikow tego forum.

          oczywiscie mozecie miec odmienne zdanie.
          ale najwiecej piany bije tu kilkoro z was rozpoczynajac tu utarczki i nagonke.
          bo w moim pytaniu do jarkoniego nie bylo jadu. oczywiscie nie musicie w to
          wierzyc bo jad najwyrazniej widzicie w kazdej krytyce autora.
          skad to wasze swiete oburzenie?
          zakusy by IPN sprowadzic? czy przeczekac az klamstwo przyschnie?


          > był na tyle uczciwy, że zdał relację nie w
          > iedząc, jaki sobie stryczek sam na szyję zakłada.

          bardzo cie prosze,
          tylko nie mow o uczciwosci...
          klamstwo ma krotkie nogi i zawsze kiedys w koncu sie wydaje.
          • bezecnymen Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ lisis 09.04.05, 19:57
            oczywiście nie musimy
            ja może bede pisał we wlasnym imieniu, nie zas jako glowa spisku anty-
            prawdomównego czy co tam...
            wyglada na to, że fanklub jarkoniego opanował juz kraj od gór az do morza, a
            wszelkie slowa krytyki wobec niego sa odbierane jako napaśc i budza chęc odwetu
            w zwartych szeregach pod sztandarem zółtego koloru
            masz prawo czuc sie zaszczuta, o lisis, zadałas tylko kilka zwyklych niewinnych
            pytań i zaraz cie oskarżyli o bóg wie co
            obnażylas zaklamanie jarkoniego...no i dobrze mnie to zwisa i powiewa zefirkiem
            czy on okłamał zone i córki i jeszcze kochankę...pewnie druga i trzecią,( a
            jesli ja sie będe czul urazony czyims klamstwem to pozwól, że sam zdecyduje,
            czy o tym pisać) ale napisalas to raz i wystarczy czego jeszcze chcesz by
            kleczał w popiele i blagał o wybaczenie? gdyby chcial klamać, nigdy byś tych
            niekonsekwencji czasowych w jego postach nie wyłapała
            a skoro juz tak wnikliwie sledziłas jego wypowiedzi..zauważyłaś, że zaczął o
            swojej ex pisac niepochlebnie PO rozprawie???
            może zanim mnie o jeszcze cos oskarżysz wyjasnię ci moja postawę..tak na
            wszelki wypadek....
            jarkoni podobnie jak pozostałe osoby jest moim netowym/forumowym znajomym od 2
            miesięcy, tyle czasu własnie przebywam na tym forum, nie zadałem sobie trudu,
            bo i po co? by czytac wszystkie posty od początku. włączylem sie po prostu do
            dyskusji
            tak jak w jego obronie stanę przy każdym, kto stanie sie obiektem podobnych
            postów jak twoje
            piszesz że jest kłamcą....nie zadawaj sie z nim, nie musisz pisac do niego, do
            czego ci kontakt z tak nisko moralnie ocenianym facetem?
            ale nieeeeeeeee nie możesz obojetnie przejśc obok tego! musisz wytknąc
            wszystkie błędy, oszustwa, przekręty w imie dobra nas tu wszystkich
            nieszczęśników omamionych przez falszywego proroka
            przeciez on klamie! ludzie ukamienowac go, na stos! kto przyniesie drwa?
            • lisis Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ lisis 11.04.05, 16:17
              bezecny pojechales dosc smiesznym patosem
              powiedz mi, co takiego cie podnieca w moich wypowiedziach,
              ze zawsze sie zjawiasz zeby mi podyktowac co mi wolno a co nie wolno,
              co do kogo moge mowic, i jak mam obowiazek myslec i sie wypowiadac?

              jak sam napisales jestes na forum od 2 miesiecy,
              wiec nawet nie wiesz o czym jest ten topic
              ale nie podarujesz sobie tego
              zeby jednak wtracic swoje trzy grosze
              miedzy wodke a zakaske
              jako jedyny sprawiedliwy wsrod narodow''

              nawet w tym celu
              rozwalisz pustoslowiem inne watki,
              oczywiscie
              "w imie dobra wszystkich forumowiczow a jarkoniego szczegolnie"



              • bezecnymen Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ lisis 11.04.05, 17:39
                niestety, przykro mi cię zawieść, ale ani Ty ani twoje wypowiedzi mnie nie
                podniecają, denerwują i psuja humor...to właściwe okreslenie
                po drugie..jesli ty uważasz że masz prawo atakować, to ja sobie uzurpuje prawo
                obrony
                ...szczególnie jarkoniego... a dlaczego nie?
                między wódkę a zakąskę...sorry ale po pierwszym nie zakąszam
                i proszę nie wciskaj mi słów, których nie napisałem...nigdzie bowiem nie
                zapodałem textu że Tobie czegoś nie wolno, prosiłem tylko, bys zechciala
                szanowac osoby, do których piszesz,a jeśli ich nie szanujesz to po prostu nie
                pisz...
                nie zabraniam Ci pisac do jarkoniego, i nie nakazuje toku myslenia,choc
                osobiście uważam że Twój akurat jest wybitnie pokrętny i tendencyjny, a
                nazywanie prośby o minimum szacunku dla kogoś ''smiesznym patosem''świadczy
                nader nisko o Twej etyce
                nie roszcze sobie pretensji do tytułu, który raczyłaś mi nadać, a to że akurat
                takim raczyłas mnie obdarowac swiadczy o Tobie jeszcze gorzej niz napaści na
                jarkoniego - przyjmuje optymistycznie że wiesz za co i komu ten tytuł jest
                przyznawany
                zresztą.... jesli moje opinie dotyczące twoich wypowiedzi są tak
                niesprawiedliwe, upierdliwe itp itd to zobowiązuje sie więcej nie pisac do
                Ciebie i o Tobie pod jednym wszakże warunkiem, że Ty zobowiążesz sie do tego
                samego
                wobec powyższego przepraszam za swoje zachowanie wzgledem Ciebie
                z poważaniem
                bezecny
                • lisis Re: CZEKAM NA ODPOWIEDZ lisis 12.04.05, 10:05
                  > zobowiązuje sie więcej nie pisac do
                  > Ciebie i o Tobie pod jednym wszakże warunkiem, że Ty zobowiążesz sie do tego
                  > samego

                  mozesz sobie pisac co chcesz
                  i do kogo chcesz
                  nawet do mnie, o mnie,
                  i pomimo mnie
                  do woli
                  jak tylko gdzies zobaczysz moj nick big_grin

                  jesli/ze powtorze za toba/ czytanie i odpowiadanie
                  komus kogo tak nisko i coraz nizej oceniasz jak mnie
                  jednak paradoksalnie ciagle sprawia ci frajde
                  to pisz sobie zdrow!
                  /mozesz sie zastanowic dlaczego tak masz...
                  wnioski bywaja rozwojowebig_grin/


    • jarkoni Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 09.04.05, 19:24
      lisis napisała:

      > autorze tego forum.
      >
      > czy mozesz zastanowic sie i jasno odpowiedziec na to pytanie?
      >
      > od poczatku zalozenia forum zapewniales tu wszystkich,
      > ze milosc do kochanki byla wielka i otworzyla ci oczy na zle malzenstwo,
      > spowodowala, ze z wlasnej woli wyprowadziles sie z domu od rodziny mimo
      > rozterek,
      > ze poprosiles zone o rozwod
      > ze wlasciwie jedyne na co nie byles do konca zdecydowany
      > to ponowne natychmiastowe malzenstwo
      Droga Lisis,
      miałem moment kryzysu, ale nie rejteruję z forum, zbyt wiele jest tu cennych
      osób...Zauważ proszę, że Twoje pojedyncze słowa zmieniają sens zdań, sugerując,
      ze kłamałem...Mówiłem, ze wyprowadziłem się, ale nie że z własnej woli...Nie
      pamiętam, czy użyłem kiedykolwiek słowa "kochanka" jak sugerujesz..Nie prosiłem
      zony o rozwód, więc nie sądzę, zebym to tu pisał...I na pewno nie byłem
      zdecydowany na natychmiastowe małżeństwo...Zresztą poczytaj ze zrozumieniem
      czołówkę tego forum...Wręcz miałem obawy czy powinienem tak zaraz nowe
      małżeństwo...

      > w przyplywie szczerosci(?) spowodownej szokiem pierwszej sprawy rozwodowej
      > wyznajesz nam wreszcie
      > ze to zona kazala ci sie wyprowadzic
      > ze to zona zazadala rozwodu majac najwyrazniej dosyc znoszenia twoich
      > zachowan w domu
      > ze ty wcale tego nie chciales,
      > ze ty chciales z nia jeszcze rozmawiac...
      >
      > wiec o co tu chodzi?
      > dlaczego tak odmienne fakty podales dopiero teraz?
      I teraz: żona mogła sobie kazać, gdybym nie chciał to nie wyprowadziłbym się,
      nawet gdyby zmieniła zamki miałbym prawo wrócić z policją bo jestem tam
      zameldowany...
      Co do zachowań w domu to nie wiem za bardzo o czym mówisz, ale przez ponad 15
      lat małżeństwa nie było ani jednej awantury, żadnych krzyków, rzucania
      talerzami, jakichś rękoczynów czy też co Ty tam uznajesz za złe zachowania w
      domu...
      A rozmawiać rzeczywiście chciałem,niezależnie od rozwodu chciałem wyjaśnić o co
      chodzi i rozstać się po przyjacielsku, ale ona nie chciała..PS Napisała w
      pozwie, ze sam się wyprowadziłem po 2 tygodniach a nie po 2 dniach, i ze to ona
      chciała rozmawiać, a ja nie....I badź tu mądry...

      > wiec o co tu chodzi?
      > dlaczego tak odmienne fakty podales dopiero teraz?
      >
      > dlaczego od wielu miesiecy tutaj manipulowales nami i zaangazowaniem wielu
      > osob w twoja sprawe?
      > dlaczego zbudowales to forum na klamstwie o sobie?
      >
      >
      > czy naprawde nie widzisz w tym mentalnosci Kalego?
      >

      Przepraszam. ale nie podawałem różnych faktów i nie kłamałem, jeśli chodzi Ci o
      to, ze wyprowadziłem się z domu, to nie wiem czy to kłamstwo i
      manipulacja..Moja żona kazała mi się wyprowadzić, ale w swietle prawa nie
      musiałem tego robić..
      Natomiast z ciekawosci zacytuję fragment pozwu: Pozwany załozył swoją firmę w
      1998..Od września do grudnia jego nieobecnosci w domu obejmowały po kilka
      dni.Tłumaczył to koniecznoscią nadzoru nad firmą...
      Hmmmm bo byłem wtedy w delegacjach w paru krajach Europy...Sama mi sie pomagała
      pakować i robiła kanapki....I zawsze przywoziłem masę prezentów..
      Ale z prawnego punktu widzenia zdanie jest prawdziwe-TAK nie było mnie w domu
      po kilka dni...
      To jest dopiero manipulacja...
      Nie chcę już mówic co jeszcze jest w pozwie, bo mi wstyd za żonę...
      Oczywiście wiem, że powinienem się najpierw rozwieść a potem kogoś szukać, co
      prawda czasem zdania są podzielone, ale nie jestem świety i czuję się winny, że
      miałem czelność poznać kogoś bedąc mężem w szczęśliwym związku..Przepraszam za
      ironię...Mam raczej podły nastrój..Ale nie zdarzyło mi się skłamać na tym
      forum//
      Pozdrawiam Cię niezależnie od tego ile masz nicków
      • lisis Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 11.04.05, 16:46
        > Ale z prawnego punktu widzenia zdanie jest prawdziwe-TAK nie było mnie w domu
        > po kilka dni...
        > To jest dopiero manipulacja...
        (...)


        jarkoni, nie rozumiem dlaczego,
        oburzasz sie na zone, ze zastosowala te sama technike
        ktora ty w pewnym stopniu stosowales chocby tu na forum.

        wypowiedzi typu
        "dlaczego ukochana dziewczyna mnie zostawia, jesli wyprowadzilem sie od zony,
        zostawilem wszystko, rozwodze sie, itd"
        dziwnie jakos nikomu sie nie skojarzyly z
        "wkurzona zona, wrzeszczac, zazadala rozwodu i kazala sie wyprowadzic
        natychmiast i bezwarunkowo mimo ze chcialem jeszcze z nia rozmawiac, mimo ze
        prosilem jeszcze o kilka dni"
        wybacz, ale to diametralna roznica.
        zmieniajaca zdecydowanie obrazek w jakim byles przez siebie przedstawiony.
        a forum to wygodne miejsce,
        wystarczy niedopowiedziec albo niezaprzeczyc
        i obrazek blyszczy nadal.

        rozumiem, ze te tu "szczere forumowe zwierzenia"
        w celu szukania wsparcia emocjonalnego u innych z twojej strony to byl taki pic
        na wode -
        jak CV ,dla kazdego pracodawcy niby to samo, ale inne -
        w zależności od zapotrzebowania, to przemilczone a tamto podkreslone.
        za chwile zmiana bo warunki sie zmienily

        bo teraz nie zajmujemy sie problemem okrutnej odchodzacej studentki,
        tylko okrutnej klamiacej zony,
        i dowody winy trzeba znalezc na nastepna.

        pozostaje mi zyczyc ci dobrej zabawy na rozprawach.




        • tricolour Znowu to samo.... 11.04.05, 17:08
          Ta się znowu czepiła. Nie swojej żony i nie swojego męża...
          Masz Ty coś swojego, własnego, by tym się zająć?
          • lisis Re: Znowu to samo.... 12.04.05, 09:53
            tricolour napisał:

            > Masz Ty coś swojego, własnego, by tym się zająć?


            a ty tricolour?
            masz?
            • latoja Re: Znowu to samo.... 12.04.05, 10:14
              każdy chyba ma coś własnego
              nawet swoje zdanie na temat Jarkoniego każdy ma
              ale tylko Ty się uparcie czepiasz
              • lisis Re: Znowu to samo.... 12.04.05, 10:23
                big_grin to ciesze sie
                ze kazdy cos ma
                nawet ten co wszystko stracil
                ma chociazby zle wspomnienia big_grinD

                ale dlaczego ty sie czepiasz
                mojego /zdania o/rozmowy z/ jarkonim?
                • samosia75 Tak sobie przeczytałam... 12.04.05, 10:45
                  ...kilka topikow na tym forum. Na temat Jarkoniego i jego hmm..sytuacji
                  osobistej mozna na ich podstawie duzo powiedziec. Ale nic nie widze o
                  Lisis...dlaczego nie powiesz czegos wiecej o sobie? Moze wtedy dopiero mozna
                  podyskutować jezeli obydwie strony sa w rownym stopniu obnazone? Pewnie
                  spotkało Cie cos bardzo przykrego- współczuje...mnie też..ale uwazam ze to nie
                  jest powod żeby strzelać z wygodniej, ukrytej pozycji do kogos kto jest na
                  celowniku. I kogo mozna utozsamić z tym ktory skrzywdził...
                  Każdy coś tam ma na sumieniu- kto jest bez winy niech pierwszy rzuci...
    • 2i8 Re: dlaczego nas oklamywales od pol roku jarkoni? 21.04.05, 08:29
      Czytam i oczom nie wierzę. Po raz kolejny dałam się nabrać facetowi na jakiś
      kit. Pomysleć,że tak się martwiłam o tego biednego,skrzywdzonego. śmiać mi się
      chce z samej siebie i chyba nieuleczalnej naiwności. Mam nadzieje, że te córki
      nie zmienia się jednak w synów bo wtedy już reszta będzie jasna.
      Łącznie z tekstem "Chcę wracac do DOMU a nie do pustego mieszkania".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka