Dodaj do ulubionych

dziwnym zrzadzeniem losu...

08.07.05, 22:43
... zupelnie dla mnie niepojetym, zadzwonila dzisiaj do mnie moja dawna
wielka 'ajlawka'. Sprzed ex. Ajlawka taka troche niespelniona (acz
skonsumowana bezecnie). Oto los. Dziwne cos.

Nie widzialam tego pana z 10 lat. Ostatnio dzwonil z 5 lat temu. Nie
odbieralam tych telefonow, bo kuszenie losu bywa zabawa niebezpieczna dla
wiernych mezom dziewczynek. I grzeczne dziewczynki tego nie robia.

i juz dawno o wszystkim zapomnialam. A tu dzisiaj taka niespodzianka. Pytam
wiec A. co sie stalo, ze dzwoni wlasnie teraz, a on, ze go cus tknelo, ze
wreszcie dzisiaj odbiore, wiec sprobowal.

No i taki moral z tego. trzeba probowac. Moze gdzies, kiedys, ktos
odbierze... nawet, jak sie juz nie nabierze.

Bo co to za przyjemnosc dac sie zlapac na ta sama przynete?
Ale i tak milo ze ktos jeszcze zarzuca wedke.

to znaczy, ze jeszcze nie jest ze mna tak zle...

czyz nie?
Obserwuj wątek
    • tricolour Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 08.07.05, 22:52
      Ja się temu panu nie dziwię. Jeżeli Twoja uroda dorównuje przekorności, ciętości
      języka, swawolności, to o los jestem spokojny....

      Sam sie oblizuję.
      Sam, bo dziś jestem sam. Ale nie samoobsługowy.
      • phokara Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 08.07.05, 23:02
        Alez Tri!
        ty - ze swoja przekornoscia, cietoscia jezyka i swawolnoscia
        jestes (minimum)
        HIPERMARKETEM.

        z ta mala roznica, ze po Tobie to naprawde kocham jezdzic.

        ps
        to byl komplement
        w ustach tej, ktorej zalety ducha przekladaja sie na pieknosc lica.
        • samosia75 Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 08.07.05, 23:08
          "po Tobie to naprawde kocham jezdzic"

          a to Ci dopiero!
          • phokara Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 08.07.05, 23:15
            Samosiu,
            myslalam ze ten komentarz zaklepie sobie Bezecny.

            Mysle, ze Tri ti ti ti, wie o jakim jezdzeniu mowa. Mielismy takie jedno czule
            spotkanie w jakims watku. Nie wiem, czy to nie brzmi jeszcze bardziej
            podejrzanie. Ale co tam. Ja wolna (duchem), on tez (formalnie). A skoro takiez
            komplementy mi prawi, to obciachu mu raczej nie narobie.
            • tricolour Spoko... 08.07.05, 23:34
              ... nie mam zbyt cienkiej skóry.

              No... mam. Tam.
              Mniam.
              • phokara Re: Spoko... 08.07.05, 23:40
                ... czyli jestesmy w dziale nabialowym...

                hmmm
                • tricolour Nieopodal... 08.07.05, 23:47
                  ... nabiałowego jest warzywno-owocowy.

                  Tam melony...
                  • phokara Re: Nieopodal... 09.07.05, 00:39
                    Utklam przy nabiale.

                    Maja tylko jaja przepiorcze.
                    strusie wyszly.

                    ech, weekend.
                  • bezecnymen ech te baby!!!! 09.07.05, 00:42
                    triiiiiiiiiii
                    ja Ciebie nie poznajębig_grin
                    acz przyznam bez bicia, że całkiem mi się ta odmiana podoba
                    nooooooooo powiadają, że gdzie diabeł nie może tam babę pośle, i oto skutki
                    Phokaro!
                    podobno frazcuzi powiadają, że jeśli istnieje coś gorszego od wystygłego obiadu
                    to jest to obiad odgrzewany, ale my, wychowani na polskiej kuchni z odgrzewanym
                    bigosem, odsmażonymi ziemniakami czy mlasku mlasku przyrumienionymi pierożkami,
                    możemy mieć na ten temat zdanie zgoła odmiennesmile biorąc zaś pod uwagę twój
                    wczorajszy humorek i porównując z dzisiejszym, trudno nie przyznac onemu cechy
                    wyczucia chwili, co niewątpliwie zaletą jest niemałąbig_grin może więc w
                    ramach ,,powrotu do Edenu'' warto jednak oczyścić tą zbroję z rdzy i patyny?
                    no chyba że jesteś pewna iż to absolutnie nie tosmile
                    • phokara Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 00:54
                      Osobiscie wole kuchnie francuska. kwestia smaku.
                      kuchnie

                      Tak humor lepszy, ale ciezko by byl gorszy. Juz wczoraj pisalam, ze przyjdzie
                      jutro i to wlasnie wypadlo dzisiaj (obliczylam matematycznie)

                      Dawne ajlawki, coz, sa owa wisienka we wspomnieniach. Ale dzisiaj moga byc
                      kwasna wisnia. Ktoz to wie?

                      No i chyba percepcja 19-latki insza niz 30-tki. Glebsza ... jakby.

                      Lepiej wiec nie rozdziewiczac wspomnien zbyt pochopnie. To se ne wrati.
                      Moze bardziej sie kalkuluje troszke poflirtowac z otoczeniem? Chocby
                      wirtualnym.
                      • tricolour Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 00:58
                        Flirtować. W kuchni. Po francusku.
                        Znaczy ślimaki.

                        Lepiej pójde spać. W pierwszej wersji napisało mi się "sapać".

                        Jejku!
                        • bezecnymen nie krępuj sie :) 09.07.05, 01:09
                          posapuj sobie przez senbig_grin
                          • phokara Re: nie krępuj sie :) 09.07.05, 01:34
                            Nie sluchaj go. Najpierw sobie troche posap gleboko i efektywnie, a potem idz
                            spac. Sen natenczas bedzie zdrowy i spokojny.
                            A Bezecny niech se tam dalej sni o niebieskich melonach.
                            • bezecnymen Re: nie krępuj sie :) 09.07.05, 08:14
                              melony??? ja wolę mięcoszkibig_grinDDDDD
                      • bezecnymen Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 01:08
                        do niczego cię nie przekonuję ani tym bardziej namawiamsmile zwłaszcza, że mogloby
                        to byc użyte przeciwko mnietongue_out
                        BTW niedawno spotkałem koleżankę ze studiów........ehm nic nie powiem więcejuncertain
                        za to ze zdumieniem skonstatowałem że koleżanki z ogólniaka nie postarzały się
                        wcale!!!! ciekawe..........
                        • phokara Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 01:48
                          Mnie tam do grzechu nie trzeba namawiac. ech, sciemniam, nie pamietam czy
                          trzeba czy nie, bo to dawno bylo... przed epoka lodowcowa exa.
                          Ale ciesze sie, zes sie ocknal w pore i gen matematyczny podpowiedzial Ci, ze z
                          rachunku (nieprawdopodobienstwa, a moze?) wynika, iz doping w tej kwestii sie
                          nie kalkuluje. Zuch!

                          Kolezanka ze studiow? kolezanki z ogolniaka? hmmm, jak to tam bylo z
                          odgrzewanym obiadkiem?

                          A teraz bardzo przepraszam, ze znikam z forum ogolnego, ale czeka mnie jeszcze
                          sporo pracy w mojej prywatnej skrzyni mailowej pelnej listow istot strapionych.
                          Oddalam sie zatem udzielac terapii indywidualnych. Wszak to stara prawda, ze
                          nie ma to jak terapeuta, ktory sam jest w totalnej dupie zyciowej.

                          a wy moje zuchy i dobre duchy spijcie slodko i posapujcie lubieznie przez sen
                          lub na jawie.

                          pa
                          • bezecnymen Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 08:35
                            no więc tak:
                            z kuchnią francuską jestem obeznany na tyle, że wiem, że istniejetongue_out
                            a koleżanki......... to koleżanki, odnośnie ich urody byłem tylko zdziwiony, że
                            czas odszedł się z nimi tak łagodnie, czego np. o mnie powiedzieć się nie da tongue_out
                            serduszko nie zapikało, zreszta w tamtych szczęśliwie beztroskich czasach
                            pikało do koleżanki z innej klasy smile
                            a teraz najgorsze(?)
                            niedawno odnowił mi się kontakt z osobą, której sporo zawdzięczam od czasu gdy
                            wyłaziłem z porozwodowego doła... sytuacja chyba nieco dziwaczna, bo wtedy była
                            szansa na COŚ, a ja ciężko przestraszony nie podjąłem ryzyka, teraz moje
                            nastawienie do ryzyka jest znacznie bardziej optymistyczne, ale... to już nie
                            to samo co tych kilka lat wcześniej, zgasło, wypaliło się, czy może wyschło i
                            zmarniało, względnie wystygło, tak czy inak, nie zechciałem odgrzewać bo jakos
                            po prostu mi przeszło
                            moja poprzednia sugestia odnośnie Twojej zupytongue_out nie jest wyrazem mojego
                            zakłamania w tej kwestii, tylko przekonania, że każdy myśli po swojemu, kieruje
                            się własnym sercem lub logiką (jedno z drugim nie bardzo daje się połączyćsmile)
                            mogłabyś więc z tego zdarzenia wyciągnąć zupełnie inne wnioski
                            pozdrawiam
                            w deszczowy poranek
                            • phokara Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 11:57
                              Bezecny, a czemu Ty tak wczesnie wstajesz...?
                              To tak na poczatek mnie zdumialo.

                              odnosnie kolezanek. Ostatnio po wieeeelu latach zorganizowalismy spotkanie
                              braci z podstawowki (tak, tak!) I fakt - kobiety pieknie wykwitly, a
                              mezczyzni... hmmm - z jednym wyjatkiem, jakos tak skapcanieli. To chyba
                              najtrafniejsze okreslenie. Moj owczesny 'narzeczony" co to byl pierwszym
                              przystojniakiem wtedy - jakis sie taki rozmemlany zrobil. Niby przystojnosc z
                              wiekiem nie przechodzi, ale jak widac mocno sie zuzywa. Kobiety w wiekszosci
                              bardziej atrakcyjne sie porobily (czyzby to ten makijaz czy co?) Dziwna sprawa.
                              Powinno byc wszak odwrotnie. Moim zdaniem faceci letko 'zmeczeni' na twarzy sa
                              duzo bardziej krecacy... a tu takie rozczarowanie. Moze te nasze kremy i
                              mazidla i maseczki tak dzialaja cudownie?

                              Co do osoby, ktora Ci towarzyszyla, jak sie wygrzebywales z rozwodowego dola...
                              Moze podswiadomie powiazales ja z owa trauma nieszczesna? A moze... tysiace
                              tych morz moze tu jeszcze poplynac. Nie bede sie madralowac, bez sensu.
                              Kazdy mysli po swojemu, masz racje. A i serce ma swoje racje, ktorych rozum nie
                              zna...

                              Coz, w moim organizmie logika nie wystepuje. Zatem moze powinnam biec w te pedy
                              do kardiologa. Istnieje bowiem obawa, ze moge miec przerost miesnia sercowego!

                              A teraz zmykam, duzo spraw musze pozalatwiac. Ech, przydal by mi sie czlowiek
                              porzadnie rachujacy u boku, bo moge polec. Pomysl o mnie przez chwile, Bezecny
                              pomiedzy 14 a 15. Moze mnie jakos oswieci.

                              ps.
                              a w stolycy gorac. Wrzatek na ulicach. Beton rozgrzany do czerwonosci, az
                              parzy.
                              Pasmietajmy o ogrodach....
                              • jarkoni Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 14:05
                                czyżby wczorajszy dzień był normalny inaczej? Może kosmici albo jakieś
                                dziwaczne fluidy w powietrzu...Taka se was czytam i czytam..i resztki włosów mi
                                dęba stają...Odezwała się wczoraj baaardzo ex sprzed wieków, mieszka w
                                Holandii, z pytaniem głupawym co tam u mnie i czy jak będzie w kraju to czy
                                możemy się spotkać...Ledwo oddech złapałem po tym szoku a tu się odzywa na GG
                                znajoma, która wyemigrowała se do Francji (też kiedyś bylismy ze sobą) z
                                dobijającym pytaniem dlaczego ze sobą nie jesteśmy i kto jest temu
                                winien....Już miałem szczękę na poziomie podłogi, ale to nie koniec...Za chwilę
                                dostaję smsa od koleżanki mojej ex: zawsze mi się podobałeś, wiem że się
                                czujesz samotny, co powiesz na kawę w niedzielę?? No po prostu załamujący
                                piątek, aaa jeszcze jedna z wątku "poznałem kogoś" też się odezwała nagle....Ja
                                chyba jeszcze bardziej osiwieję...Niesamowity dzień...I miło słyszeć hehe że
                                nie tylko mój taki...
                                • bezecnymen Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 14:39
                                  hehehesmile radzę wobec tego naszej trójce zapamiętać datę wczorajszą i na wszelki
                                  wypadek zablokować wszelkie łacza w latach nastepnych na początku lipca tongue_out
                                  lady....
                                  sumuję różniczkuję logarytmuję i obliczam procenty mam nadzieję, że od zyskusmile
                                  aleale jarkoni? umówiłeś się na tą kawę?? bo nie bardzo rozumiem, że cię to
                                  załamało...to miło być tak pożadanym czyż nie?
                                  • jarkoni Re: ech te baby!!!! 09.07.05, 14:51
                                    chyba z odzysku, to by się komponowało ładnie w jedną caŁość...nie, z nikim się
                                    nie umówiłem, póki co zbieram resztki szczęki z podłogi,,,Zresztą po kiego się
                                    umawiać skoro zakochałem się w Lady P.
                                    • tricolour Nie przynoś wstydu... 09.07.05, 15:04
                                      ... rodzajowi męskiemu!

                                      Kochaj Lady P. a na kawę umów się też. Inaczej stracimy resztki złej opinii...
                                      • bezecnymen Re: Nie przynoś wstydu... 09.07.05, 15:23
                                        zwłaszcza że ten mroczny obiekt pożądania twego właśnie zaklepuje jakieś ciemne
                                        interesy tongue_out skąd ta opinia..a stąd , że cyt: potrzebny ktoś biegle liczący u (w
                                        domyśle na) boku big_grinDDDDDDDD
                                        • phokara Re: Nie przynoś wstydu... 09.07.05, 15:44
                                          Ech, Wy moja trojco nie-swieta,
                                          mam dzis tyle w sobie pozytywnej energii, ze zalujta, zescie daleko, bo bym Was
                                          usciskala z tej radosci normalnie.

                                          Bezecny! Dalam rade w rachunkach (kopsnelam sie tylko 2 razy...) fluidy
                                          zadzialaly. Interesow ciemnych nie robie (bo w ogole nie umiem interesow
                                          robic). Zalatwialam sobie samochod! I jeszcze gora 2 tygodnie i ... jazda w
                                          Polske. O rany, ale sie ciesze. Nie mysle dzisiaj w ogole o ex - robie sobie
                                          wolna sobote! Od trosk i lez i wszystkiego, co zle.

                                          a tak w ogole, to dzisiaj mi sie przypomnialo, ze ja siebie sama kocham, bo
                                          jestem bardzo fajna baba. A nie ma to jak przejsc przez zycie w milym
                                          towarzystwie. I nikt mi tego nie odbierze. Koniec. Jeszcze tylko 1000 dolkow i
                                          wyjde (wyjade znaczy moim pierwszym wlasnym autem) na prosta.

                                          Kocham Was* Wszystkich w tym momencie.

                                          * spokojnie Jarkoni. Nie nakrecaj sie tak. Nie zakochuj sie znowu
                                          nieszczesliwie, limit wyczerpales.

                                          paaaasaa...
                                          • phokara A teraz pragne poinformowac... 09.07.05, 17:49
                                            ... ze wybywam z domu, w ktorym paletaja sie rozne strachy i kurze przeszlosci.
                                            I nie powroce tu az do jutra wieczor, coby nie psuc sobie promiennego nastroju,
                                            ktory dzisiaj mnie naszedl niespodzianie.

                                            a wiec - do widzenie, do jutra

                                            i niech Wam sie cos milego zdarzy przez ten czas
                                            pa
                                            • jarkoni Re: A teraz pragne poinformowac... 09.07.05, 18:33
                                              och Lady P. zostawiasz nas na aż tak długo??Bez serca jesteś...Sincerely jors
                                              J...
    • e.mes Wiatr w żagle 12.07.05, 09:52
      phokara napisała:

      > ... zupelnie dla mnie niepojetym, zadzwonila dzisiaj do mnie moja dawna
      > wielka 'ajlawka'.

      No widzisz... To miałam na myśli, kiedy mówiłam o gwiazdce z nieba...
    • scriptus Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 12.07.05, 10:57
      To ja na wszelki wypadek wylaczam telefon na amen, jeszcze mi chyba tylko tego
      nie brak, zeby mi tu zadzwonily jakowes duchy z przeszlosci....
      • anja_pl Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 12.07.05, 12:12
        wyłącz telefon , ale nie internet smile
        bi jakże bym mogła bez Ciebie herbatke popijać?
        kupiłeś rum?
        dziś będę robic tiramisu ... wpadniesz wieczorkiem ?

        • scriptus Re: dziwnym zrzadzeniem losu... 12.07.05, 16:30
          Joj, pewnie, ze tak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka