Wiem, to banalne ale poniewaz spadalam, dol byl z kazdym dniem wiekszy, wiec
zeby sie nie podac od jutra zaczynam diete.13 dni bez ukochanego chlebka,
ziemniaczkow, zadnych sosow, maselka i slodyczy. Tylko zielenina, gotowane
miesko, jakies kefirki, jogurty i inne paskudztwa.Dwie znajome wlasnie koncza
diete i sa porazone

efektami, wiec moze jesli pare cm zniknie to jakies
meskie mile stworzenie spojrzy na mnie laskawie

A dzisiaj wypilam 4 lampki wina (made in piwnica) i pewnie bede spala blogo