Dodaj do ulubionych

Proszę o ocenę sytuacji

01.08.05, 16:05
Od 2,5 roku spotykam się z mężczyzną, który jest po rozwodzie i ma 9 letnia córkę. Niestety jest to znajomość na odłegłość, dzieli nas 100 km, widujemy się tylko w weekendy. Bardzo go kocham, ale mam wrażenie że on jeszcze nie wyłeczył się ze swojego małżeństwa, to żona odzeszła, on ja bardzo kochał, była dla niego wszstkim, przez długi czas nie mógł sobie poradzić. Dzis jestem ja, ale czuje że nie mnie kocha, nigdy nie powiedział - kochma Cię, kiedy pytam mówi, że to oczywiste, Ja jestem na etapie, żeby razem zamieszkać, on chyba nie, ocenicie sytuację, co mam robić, mam już 30 lat, chciałbym jakoś ułożyć sobie życie, boje się, że on wciąż zyje tamtym związkiem, a jestem tylko substytutem, odskocznią, jak było z Wami, ile czasu potrzebowaliści
pozdrawiam
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bursztynowe Re: Proszę o ocenę sytuacji 01.08.05, 16:13
      Cóż, generalnie powinnien być jakiś okres karencji między związkami,
      szczególnie, gdy rozstanie było burzliwe w negatywnym tego słowa znaczeniu.
      Dlaczego tak? Ano dlatego, że niektórzy kompensują sobie rozstanie poprzez
      związek, na który nie są jeszcze gotowi (np. na pocieszenie). Nie musi tak być
      w każdym przypadku, niemniej jednak dosyć często tak się zadarza. Twoje obawy
      mogą potwierdzać taki właśnie scenariusz, bądź też moga być wynikiem
      przerażliwienia.

      PS. Jeśli ktoś mówi, że "to oczywiste" albo "przecież jestem z tobą", to...
      hmmm... sorry
      Uczucie, prawdzie uczucie chce sie wyartykułować, wykrzyczeć wręcz całemu
      światu... a nie udawać że nic sie nie czuje...

      Pozdrawiam

    • akacjax Re: Proszę o ocenę sytuacji 01.08.05, 17:20
      Czy dawno temu był rozwód?
      Nie wiem, czy to reguła, czy nie, ale często osoby wychodzące ze związków nie
      chcą wchodzić w nowe zbyt szybko.
      Rozwód to trauma, nawet ktoś wyleczony ze zwiąku w czasie jego trwania ( i
      związany już z inną osobą, czasem dla niej opuszczający związek)nie zawsze chce
      składać nowe deklaracje od razu.
      Kobieta prędzej, czy później chce odrobiny pewności(czy wg innych ułudy) przez
      wspólne zamieszkanie i ślub. To przychodzi nawet do osób, którym wydawało się,
      że najlepszy jest wolny związek. Ale i rozstania bezpapierkowe bywają trudne.

      Twój partner musi mieć tzw. okres żałoby po tamtym związku, ile to trwa, zależy
      od sytuacji i osoby.
      • mini1973 Re: Proszę o ocenę sytuacji 01.08.05, 17:31
        Wyrok ma z listopada 2002 roku, rozwód trwał 1,5 zanim złozyła pozew nie mieszkali razem poł roku, czyli w sumie to już pięć lat prawie,
        • bezecnymen Re: Proszę o ocenę sytuacji 01.08.05, 18:22
          5 lat to długo....za długo moim zdaniem, by nie wyleczyć się z poprzedniego
          związku, ale to tylko moja opinia oparta na moich własnych przeżyciach.
          Twój mężczyzna najwyraźniej nie jest gotów na nowy związek, a Tobie jak widać
          taka niekonkretna tymczasowość zaczyna mocno doskwierać, cóż wcale Ci się nie
          dziwię, chociaż 30 lat to wcale nie tak dużo, ja Ci się wydajesmile
          ciężko coś poradzić, musisz się sama siebie zapytać, czy jesteś w stanie znosić
          to dłużej i jak długo....
          jest również niestety mało optymistyczna opcja, mianowicie, może być że onemu
          taki właśnie związek z Toba odpowiada najbardziej i nie zechce się wiązać...
          spotkania w weekendy, a na codzień spokój i cisza, brak zobowiązań itp....
          chyba czas na zasadniczą, konkretną rozmowę, przedstaw swoje wobec niego
          oczekiwania i domagaj się jasnej szczerej odpowiedzi, co on z tym zamierza
          zrobić, wtedy się okaże...
    • tricolour Na faceta najlepiej działa... 01.08.05, 18:40
      ... jasna deklaracja bowiem faceci mają umiejętność nazywania rzeczy po imieniu.

      Twoje pytanie o miłość, zbyte zdawkowym "to oczywiste"... jest oczywistym
      zaprzeczeniem uczucia. Dlatego nic Ci nie mówi.

      Jeżeli chcesz byc w takim związku, to spodziewaj sie wszystkiego - nawet tego,
      że jesteś tylko kochanką, z którą facet nie planuje nic.
    • e.mes Re: Proszę o ocenę sytuacji 02.08.05, 09:38
      Myślę, że powinnaś zasugerować mu wizytę u psychoterapeuty.
      Rzeczywiście jest tak, jak mówią moi poprzednicy. Zanim Twój partner nie
      "wyleczy się" z miłości (czy już tylko wyobrażenia o miłości) do swojej byłej
      żony nie będziecie mieć szans na trwały związek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka