nie mam z kim jeździć na rowerze, zawsze jeździłam z mężem, teraz nie mam z
kim, jeżdżę, a raczej jeździłam dość szybko i raczej terenowo, teraz to chyba
podupadłam kondycyjnie, może ktoś z Wrocławia, kto nie ma z kim jeździć na
rowerze by pojeździł ze mną, a może większa grupa, a może to głupi pomysł,
tak mi wpadło do głowy?