kasia9873
01.09.05, 22:34
Chyba oszalałam.
Poznałam pewnego mężczyznę. Nie, to raczej chłopiec, a nie mężczyzna. Jest 11
lat odemnie młodszy. Gdybym wiedziała, pewnie przywdziałabym swój pancerz i
biedaczek dałby sobie spokój już na wstepie, a tak, myśli, że są szanse na
ciąg dalszy.
Nie, do niczego między nami nie doszło. Zreszta od początku traktuję to jak
luźną znajomość, ale facet nie daje mi spokoju. I co gorsza jak mu mówię ile
mam lat, to twierdzi, że to nie jest żadnen problem.
Niewatpliwie jest szalenie sympatyczny, ale jedno dziecko w domu już mam.
Ciekawa jestem co inne forumowiczki myślą o zwiazkach z dużo młodszymi
mężczyznami?