undyna 07.09.05, 12:39 No bardzo Was proszę i przepraszam i nigdy wcześniej ani później))))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samosia75 Re: Kochani! 07.09.05, 12:59 A można zapytać o co chodzi?? Nic nie rozumiem czytając wyrywkowo posty na forum Odpowiedz Link
undyna Re: Kochani! 07.09.05, 13:24 chodzi o to, że użyłam innego nicka aby zasięgnąć opinii Odpowiedz Link
samosia75 Re: Kochani! 07.09.05, 14:02 Ale po co...? W jakim celu? Dlaczego pod róznymi nickami? Nadal nie za bardzo rozumiem? Odpowiedz Link
undyna Re: Kochani! 07.09.05, 14:21 samosia, jak się tak głębiej zastanowić, to już sama nie wiem po co, zostawmy to, plisss! Odpowiedz Link
jarkoni Re: Kochani! 09.09.05, 12:11 nabroiłaś oszukańczo i to bardzo mało uczciwe było...Tyle powiem... Odpowiedz Link
anja_pl Re: Kochani! 09.09.05, 12:16 ale pięknie przeprosiła, skruchę wyraziła, poprawę obiecała i dlatego ja Jej wybaczam, bładzić jest rzeczą ludzką, najtrudniejsze jest przyznanie się do błędu i próba naprawy, po tym widać wielkość Człowieka Odpowiedz Link
bellima Re: Kochani! 09.09.05, 12:19 do jasnej ciasnej anielki... baaardzo cenie slowa "uczciwość" "lojalność" tak częste w ustach osób zdradzających swoje żony/męzów/rodziny itd. tyle powiem. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Kochani! 09.09.05, 12:26 ja Undyny nie oskarżam, stwierdzam tylko, ze nabroiła i oszukiwała... A przyznanie się i przeprosiny....To się chwali Odpowiedz Link
undyna Mogę 09.09.05, 12:35 w takim razie przypuszczać, że przeprosiny zostały przyjęte? Odpowiedz Link
bellima Re: Kochani! 09.09.05, 12:35 jarkoni napisał: > ja Undyny nie oskarżam, stwierdzam tylko, ze nabroiła i oszukiwała... potrzeba powiedzenia tego byla nie do odparcia... > A przyznanie się i przeprosiny....To się chwali ale to juz bylo zupełnie zbędne dodac od razu? moze na przyszłośc wypowiadaj od razu kompleksowo?o ile taki miewasz zamiar Odpowiedz Link
undyna Re: Kochani! 09.09.05, 12:34 to do mnie było? no bo nie wiem czy mam wyjaśniać? jeśli do mnie, to między jednym a drugim był stosowny odstęp czasowy i nie żyłam w podwójnym związku. pomyśl, tak naprawdę, to skąd możesz wiedzieć jaka jest i była moja sytuacja, nawet jeśli Ci to opiszę, to oceniasz to przez pryzmat swoich doświadczeń, a mam takie przypuszczenia, że zostałaś właśnie zdradzona, taka ocena nie jest w ogóle obiektywna, a przecież wchodząc na forum i próbując skonfontować się z różnymi punktami widzenia chodzi nam przede wszystkim o obiektywizm, no pewnie też o zrozumienie i współczucie, mi może mniej o te dwie rzeczy, mnie nawet mój własny "były" mąż rozumie Odpowiedz Link
bellima Re: Kochani! 09.09.05, 12:52 nie było to do Ciebie. jasne, ze sie ocenia innych przez pryzmat własnych doświadczeń bo niby czyich? forum jest po to żeby sie wygadać i często "przerobić" swój problem z roznych punktow widzenia. nie podoba mi się jedynie radosne wytykanie innym nawet małych kłamstewek i oszustw przez co poniektorych jesli samemu się uprawiało kłamstwo całkiem duże. ale to moze dlatego, ze dla mnie zdecydowanie mniej godnym potepienia jest fakt zmiany nicka niz zdrady osoby z ktora jest się w związku-taka dziwna jestem. Odpowiedz Link
undyna Re: Kochani! 09.09.05, 13:09 aaaa no tak nie jestem w temacie, ksobność mi się włączyła z tego wszystkiego Odpowiedz Link
undyna Re: Kochani! 09.09.05, 12:44 wiem, chociaż przyznam się, że nie miałam aż tak złych intencji, baaa nawet mi nie przyszło do głowy, że robię coś złego, no cóż moralność jest bardzo subiektywna, w każdym razie przyjełam do wiadomości, że źle się wobec Was zachowałam i nie będę tego powtarzać, zresztą nawet nie jestem pewna czy tu będę zaglądać, bo mam wrażenie, że poza bardzo nielicznymi wyjątkami nikt nie chce po tym głupstwie ze mną rozmawiać, a ja od dzieciństwa mam obsesję, żeby się nie narzucać, pod innym nickiem tym bardziej nie wrócę, przysięgam na moje mieszkanie Odpowiedz Link
phokara Re: Kochani! 09.09.05, 12:56 > be˛de˛ zagla˛dac´, bo mam wraz˙enie, z˙e poza bardzo nielicznymi wyja˛tkami nikt nie > chce po tym g?upstwie ze mna˛ rozmawiac´, Undyna, przestan pieprzyc bzdury!!! To jest rozkaz. No. Odpowiedz Link
undyna Re: Kochani! 09.09.05, 13:06 na ogół nie słucham rozkazów, ale..., o jesooo już nie można sobie popieprzyć? no dobra przestaję P.S.moje doświadczenie mi mówi, że czasami lepiej jest powiedzieć coś głupiego na głos niż żyć w błędnym przekonaniu Odpowiedz Link