Dodaj do ulubionych

Przeprosiny

17.11.05, 09:25
Pozwolicie, ze wkleje tu mój post z innego F ale jestem bardzo coekawa
Waszych opinii, a wiem tez ze tylko garstka osób bywa i Tam.
Wiem, ze sa tu rodzice nastolatków, czesto zbuntowanych, czesto majacych
provblemy w odnalezieniu sie w takiej a nie innej rodzinnej sytuacji.


Mam pytanie, zwłaszcza do rodziców nastolatków, ale nietylko!
Jakie jest Wasze zdanie nt przeprosin, przepraszania rodzicow przez dzieci
(nastolatkowe)? Dziecko narozrabia mniej czy wiecej i Wy.... no własnie -
oczekujecie konkretnego słowa "przepraszam", nawet jezeli by bylo wyrwane z
głębi trzewi, nieszczere, rzucone na odczep, czy np jakas czynnosc wykonana w
tej intencji wystarczy - typu podejscie i przytulenie sie do mamy (taty),
zrobienie czegos czego dziecko niecierpi, ale wie ze rodzic to doceni, hmmm,
co jeszcze - piekne nakrycie do stolu, przygotowanie posilku, propozycja
wspolnego spedzenia czasu, oglodniecia filmu, rozmowa itd. Cos co rodzic wie,
ze jest "gestem przeprosin".
Obserwuj wątek
    • bursztynowe . 17.11.05, 09:47
      Dziecko będzie przepraszać dokładnie w taki sam sposób jak samo jest
      przepraszane przez rodziców. Od nich się uczy tego typu zachowań.
    • julka1800 Re: Przeprosiny 17.11.05, 11:48
      hm ... przyznam sie ze mnie to zastanowiło, bo i ile inna forma niz
      słowo "przepraszam" jest dopuszczalna w domu wsrod domowników, to jak miałaby
      wówczas wygładac forma przeprosin w stosunku do kogos spoza domowników?

      Wydaje mi sie ze slowo "przepraszam' jest najwlasciwsze, a jesli przy tej
      okazji dziecko wykona jeszcze jakis drobny gest, to plus /gest ten moze byc
      wykonany pozniej gdy opadną nieco emocje/
      Dzieciom /tak jak dorosłym/ czasami trudno przychodzi wykrztuszenie
      owego "magicznego" słowa, ale ja staram sie uczyc swoje dzieci ze tak jak
      dziekuje i prosze uzywamy tez slowa przepraszam. I czasami jest tak ze syn
      powie przepraszam i zaraz biegnie do swojego pokoju, zamykając glosmo drzwi za
      sobą i tam przezywa na swoj sposob zdarzenie potem przychodzi lub ja podchodze
      i sie przytulamy.

      • scriptus Re: Przeprosiny 17.11.05, 12:42
        Przecież to nie musi być słowo przepraszam, równie dobrze może być, wiesz,
        mamusiu, źle postąpiłem, przykro mi, zawiniłem, postaram się więcej tak nie
        postępować, itp. samo uznanie swojej winy, żalu i skruchy wystarczy, nie jest
        ważna forma, a treść. Samego rzuconego w złości "przepraszam" za przeprosiny
        nie uznaję, grzecznie pytam nastolatka, czy uważa, że sprawa jest już
        zamknięta. I, po namyśle, nieraz po dwóch godzinach, przyjdzie pora na
        prawdziwe przeprosiny, gdzie "magiczne słówko" nie jest naistotniejszym
        elementem.
        Tak naprawdę również w stosunku do obcych możliwa jest każda forma przeprosin,
        o ile potrafimy szczerze wyrazić uznanie swojej winy i żal z tego powodu, oraz
        gotowość do rekompensaty spowodowanej komuś szkody. Np... kontrahentowi można
        powiedzieć, "przykro mi że się spóźniłem na spotkanie, nie przewidziałem, że
        warunki na drodze będą aż tak złe... ale, jeżeli dojdziemy do porozumienia,
        postaram się, żeby Pana sprawa została potraktowana priorytetowo."
        Słówko "przepraszam" nie padło, a przeprosiny na ogół zostaną przyjęte.
    • anja_pl Re: Przeprosiny 17.11.05, 13:00
      Uczę moje dzieci,że słowo przepraszam znaczy : przykro mi że sie to stało,
      postaram się, żeby już więcej to sie nie zdarzyło.
      Wole poczekac na przeprosiny niż otrzymac "przepraszam", bo ja tak chcę, na
      odczep, a nie dlatego, że dziecko zrozumiało swój błąd.
      A nakrycie stołu itp tp jest super big_grin
      i wtedy na pewno pojawi sie słowo przepraszam i całuski big_grinbig_grinbig_grin
    • joasia69 Re: Przeprosiny 17.11.05, 13:58
      Przepraszam....należy uczyć mówić przepraszam.
      Cała reszta też jest ważna...przytulanie, głaskanie, całuski, czy dobry uczynek.
      Ale przepraszam jest najważniejsze...przynajmniej dla mnie.
      Ja przepraszam swoje dzieci i ludzi dookoła mnie. Tego uczę swoje dzieci i tego
      od nich oczekuję.
      "Przepraszam" bardzo cięzko jest czasami wymówić. Łatwiej jest zrobić przyjazny
      gest, uśmiechnąc się.
      Myślę, że tych trudnych rzeczy trzeba uczyć i samemu trzeba umieć je
      wymówić/robić.
    • julka1800 Re: tak na marginesie... 17.11.05, 14:37
      • julka1800 Re: tak na marginesie... 17.11.05, 14:39
        dodam ze moj syn /7 lat/ wczoraj wręczył mi niespodzianke jaką naszykował dla
        swojej nowej koleżanki /!!/

        na kartce narysowana buzia kotka, pokorowana, z tylu data i tekst:
        "tesknie za tobą"
        pisane wielkimi kulfonami
        i czerwone serce przebite strzałą

        smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka