czekolada72
17.11.05, 09:25
Pozwolicie, ze wkleje tu mój post z innego F ale jestem bardzo coekawa
Waszych opinii, a wiem tez ze tylko garstka osób bywa i Tam.
Wiem, ze sa tu rodzice nastolatków, czesto zbuntowanych, czesto majacych
provblemy w odnalezieniu sie w takiej a nie innej rodzinnej sytuacji.
Mam pytanie, zwłaszcza do rodziców nastolatków, ale nietylko!
Jakie jest Wasze zdanie nt przeprosin, przepraszania rodzicow przez dzieci
(nastolatkowe)? Dziecko narozrabia mniej czy wiecej i Wy.... no własnie -
oczekujecie konkretnego słowa "przepraszam", nawet jezeli by bylo wyrwane z
głębi trzewi, nieszczere, rzucone na odczep, czy np jakas czynnosc wykonana w
tej intencji wystarczy - typu podejscie i przytulenie sie do mamy (taty),
zrobienie czegos czego dziecko niecierpi, ale wie ze rodzic to doceni, hmmm,
co jeszcze - piekne nakrycie do stolu, przygotowanie posilku, propozycja
wspolnego spedzenia czasu, oglodniecia filmu, rozmowa itd. Cos co rodzic wie,
ze jest "gestem przeprosin".