xxjaxx
29.11.05, 17:23
zaglądam na to forum juz od jakiegos czasu,jednak nie mialam odwagi wcześniej
sie odezwac.
od bardzo,bardzo dawna nie układa się w moim "małżeństwie".
tak naprawde nigdy nie było dobrze.
jesteśmy 5 lat po ślubie,jako 19 latka zaszłam w ciążę.
nie moge juz dłuzej z nim być,nie chcę!!!
sprawa jest bardzo skomplikowana.nie mam pracy,nie mam żadnych
perspektyw.mieszkam w małym mieście, bez szans na prace.mój m.pracuje,zarabia
nieźle,nigdy nam niczego nie brakowało.oczywiście mówie o finansach.
jednak on jest człowiekiem nie do zniesienia.naprawde,chwilami go nienawidze!!
jestem z nim ze strachu,nie z przywiązania,nie z miłości.
już kiedyś rozmawialiśmy o rozwodzie,on powiedział, żebym na nic nie liczyła.
a mi nie o to chodzi.moze mnie zostawić bez grosza,bez alimentów,ja chce
tylko spokoju dla siebie i dla dziecka. chcę spokojnie zasypiac,bez nerwów,że
znowu coś sie bedzie działo.wole byc biedna,ale sama.
nie wiem co zrobie bez pieniedzy,bo przeciez jest dziecko,które trzeba
ubrac,itp,po wakacjach pójdzie do szkoły.
nie wiem.ale pieniadze sa niewazne.
chce wreszcie byc szczesliwa.on jest alkoholikiem,boje się,że gdy się
rozejdziemy,będzie robił jakies problemy,awantury...
nie wiem ,nie moge byc z nim, ale boje sie,po prostu się go boję.
chetnie porozmawiam na privie z kims kto byl, jest,w takiej sytuacji.jestem
gotowa na rozwód,choć nie mam pojęcia jak się do tego zabrać.
przepraszam za taką epopeję,ale jest mi trochę lżej
pozdrawiam
nieszczęśliwa ja.