kurator

04.12.05, 14:43
był dziś u mnie i rozmawiał o dzieciach, Bałam sie tej wizyty, ale wszystko
jest w porządku, powypytywał mnie, ogladnął dziecięce pokoje, powiedział, że
dzieci będa ze mną i poszedł.
Spytałam się czy chjce porozmawiac z dziecmi, powoiedział, że tak, ale nie
będzie Je wypytywał, Porozmawiał z NImi tak na luzie, o tym co teraz robią i
czego słuchaja.
Facet był OK.


    • tricolour Nie rozumiem dlaczego ... 04.12.05, 23:21
      ... ludzie boją sie kuratora. Znam jedną panią, która twierdzi, że spotyka ją
      wiele przykrości... dopóki ludziska nie poznają jak potrzebna jest taka
      wizytacja i bezstronna ocena.
      • serbochorwatka Re: Nie rozumiem dlaczego ... 05.12.05, 01:44
        wiele rzeczy rozumiem. ale, proszę, nie rób ludziom wody z mózgu. Tutaj
        zaglądają, co prawda już tylko od czasu, naiwni, z wiarą w symbiozę. To forum
        przerodziło się już dawno w poletko doswiadczalne, na użytek kilku osób. Nie
        opowiadaj takich pierdół na temat kuratora. Znamy życie w tej kwestii. Żałosne
        to.
        • bezecnymen Re: Nie rozumiem dlaczego ... 05.12.05, 05:46
          to ja też nie rozumiem serbochorwatko...
          wobec kogo kierujesz zarzut o ,,robieniu wody z mózgu'', czyje to ma
          być ..poletko doświadczalne'' i czego dotyczy badanie na onym poletku oraz
          dlaczego określenie Anji, że kurator był OK względnie Tricoloura, że jego
          wizyty są potrzebne ma być ,,opowiadaniem pierdół''????
          osobna kwestią jest
          zaglądają, co prawda już tylko od czasu, naiwni, z wiarą w symbiozę
          uważasz, że wiara w symbiozę jest naiwnością? to może wyjaśnij powyższe kwestie
          bo zawarłaś je w tak krótkim, a wielowątkowym poście, że nie bardzo wiem za
          który najpierw się wziąćsmile
          bo jeśli chodzi o mnie:
          nie potrzebuję wierzyć w symbiozę, jest to bowiem zjawisko powszechne w
          przyrodzie i od dawna opisane naukowo,
          nie prowadzę tutaj żadnych badań i doświadczeń,
          sam byłem lat kilka kuratorem i tez byłem nagabywany przez onych podczas mojego
          rozwodu, więc znam problem z obu stron
          nie mozna zrobić wody z czegoś, czego nie ma, czyli z mojego mózgubig_grin
          BTW
          pozdrowienia pobarbórkowe dla wszystkich naiwnych i mocno stąpajacych po tym
          łez padole, ofiar forumowych eksperymentów i zabiegów kuratorskich
          naiwnie acz bezcennie
          bezecnysmile
        • julka1800 Re: Nie rozumiem dlaczego ... 05.12.05, 09:38
          oooooooooooooooooo jaki miły poniedziałek z rana prawda?

          przyznam sie tez nie rozumiem, choc to w j polskim napisane przeciez

          wiec przychylam sie do prośby przedmówcy i prosze o ciag dalszy lub rozwinięcie


          ps. swoja droga nie sądze bu SCh sie to szybko pojawiła sad
        • tricolour Poletko doświadczalne... 05.12.05, 10:38
          ... dla osób kilku z chęcią przyjmie innych.

          Problem tylko w tym, że ci inni jakos nie pasują. Sami winni.
        • akacjax nie mylmy pojęć 05.12.05, 18:38
          U anji był wywiad kuratorski na okoliczność opieki nad małoletnimi(w sprawie rozwodowej)-mnie sędzina tez pytała, co wybieram-wywiad, czy podam świadka na okoliczność opieki. Wywiad-wymagał ode mnie opłaty, świadek tańszysmile Do tego moje małoletnie już niedługo...
          A kuratorzy w ogóle-sa różni, reprezentuja różne sprawy, różnych rzeczy się od nich wymaga, tylko, coś wiele złego o nich słychać, choż zapewne są wyjątki...! ale to chyba nie przedmiot tego forum.
          • anja_pl Re: nie mylmy pojęć 05.12.05, 21:36
            nas sędzia nie pytał co wybieramy, tylko nakazał mężowi wpłacić na kuratora.
            • akacjax Re: nie mylmy pojęć 06.12.05, 11:53
              Mój syn za pól roku kończy 18 lat, może z tego powodu sędzina zapytała, do tego dodała;no bo jednak muszę mieć coś do opieki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja