dzien dobry,
witam sie ze wszystkimi serdecznie. jestem na krótko, a chciałabym zapytać o
kilka rzeczy. mój nie-mąż otrzymał własnie termin rozprawy na...kwiecien.
wczesniej (w październiku) była mowa o grudniu. z przyczyn oczywistych nie
chemy czekać do kwietnia na pierwszą, potem na drugą rozprawę nie wiadomo
kiedy. i tu pytanie: czy można przyspieszyc termin rozprawy? jak? napisac
pismo do sądu? jak usasadnić? i drugie pytanie: czy rozwód bez orzekania o
winie, przy zgodzie obu stron mozna skrócić do jedej rozprawy? i też pytanie:
jak? pismem do sądu?
miał ktoś podobną sytuację? bardzo zalezy mi na czasie.
dziekuje z góry za pomoc