Dodaj do ulubionych

wiem...co dalej

25.05.06, 20:39
spłacanie długów ex.
Pewna instytucja odmówiłam mi umorzenia odsetek od kwoty zaległości
argumentując tym, że:
mam samochód, (a nie mam co wyraźnie było napisane na zaśw. z Wydziału
Komunikacji ż),
mam -wspólnie z ex-przyczepe campingową z 1984 roku
mam konto w banku
mam mieszkanie. za które ostatnia rata w 2029 roku
nie mam zaległości w Urz.Skarbowym,
miesiecznie zarabiam....(jak ktoś ciekawy podam na@), ale ledwo, ledwo starcza.

No szlag mnie trafi.
Może ktos z Was mnie zatrudni?
Albo znajde bogatego kochanka, ale to ryzykowne. Nie chce mnozyć zdradzonych zon.
Obserwuj wątek
    • tk_s Re: wiem...co dalej 25.05.06, 21:12
      Trzymaj się, kiedyś karta się odwróci. A instytucję nam napisz to chociaż
      będziemy ją mogli zbojkotować w geście solidarności (chyba że to ZUS...)
      --------------------------------------------------------
      Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
      Carter)
      --------------------------------------------------------
      • 374.4w Re: wiem...co dalej 25.05.06, 21:19
        ona ma baaardzo długi moment obrotowy wink
        To ZUS.

        Bardzo mi żal tego wyjazdu, tego teatru...
        • tk_s Re: wiem...co dalej 25.05.06, 21:34
          podtrzymuję zaproszenie. Jestem gotów sfinansować podróż w ramach bojkotu ZUSusmile
          --------------------------------------------------------
          Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
          Carter)
          --------------------------------------------------------
          • 374.4w Re: wiem...co dalej 25.05.06, 21:38
            smile))
            • ladyhawke12 Re: wiem...co dalej 26.05.06, 07:20
              Dasz sobie rade, niestety nie jest to wszystko takie proste, ja pare dni temu
              splacilam ostatnia rate za mieszkanie exowi, spalacilam dlugi exa i jeszcze mi
              teraz tylko lub az zostalo do splacenia pozyczki ktore wzielam na te splaty ale
              to juz sa moje i nie musze sie martwic ze ktos lub ex nasle na mnie komornika,
              nie zarabiam duzo, i utrzymuje dwoje dzieci, nie sa juz takie male, wiec ksiazki
              i ubranie nie mowiac o butach kosztuja majatek, ale nic to, jestem wolna i na
              swoim, to jest szczescie ogromne, czego i tobie zycze.
            • azb11 Re: wiem...co dalej 30.05.06, 15:23
              ja też dołączam sie do bojkotu ZUS ale z innego powodu.Mój jeszcze maz tam
              pracuje i jego kochanka przez którą rozleciało sie nasze małzenstwo tez.
              No cóż sama mu te prace znalazłam sad
              • lucynkkaa Re: wiem...co dalej 30.05.06, 16:38
                Azb11 przeczytaj pocztę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka