Dodaj do ulubionych

ugoda przed rozwodem-proszę, pilne

09.06.06, 09:21
potrzebuje Waszego obiektywizmuwink
w poniedziałek mam sprawe rozwodową, dzisiaj mąz przedsatwił mi pisemna ugodę
dotycząca podziału majątku i sprawowania opieki nad synem:
w części dotyczącej podziału nie mam zastrzeżeń, wydaje mi sie że jest ok,
ale mam wątpliwości co do zapisu odnośnie sprawowania opieki nad synkiem.
oto treśc tego porozumienia

W sprawie opieki nad nieletnim oświadczamy zgodnie ze miejsce zamieszkania
dziecka będzie przy jego matce . Ojciec będzie miał nieograniczone
możliwości spotykania się z synem oraz możliwość decydowania w sprawach
dotyczących wychowania dziecka.
Zasadzone na rzecz dziecka alimenty przekazywane są przez Ojca regularnie co
miesiąc w pełnej wysokości.


i teraz moje pytanie... co to konkretnie dla mnie znaczy i czy jesli w
przyszłośc będę chciała ustalić kontakty, albo ograniczyc prawa czy będę
mogła? czy tym związuje sobie ręce???
i jeszcze jedno pytanko: Rodzice twierdza, że powinnam koniecznie dopisać
zdanie, że kontakty Ojca sa mozliwe po wczesniejszym uzgodnieniu tego ze mną.
myslicie, że to konieczne, czy tylko pusty zapis... bo mi się wydaje, że
wskazując miejsce zamieszkania synka przy mnie załatwia ta sprawę.
pomóżcie mi, bo dzisiaj miałabym to podpisać.

ps. jak myslicie, czy Sąd wogóle weźmie pod uwagę takie zgodne oświadczenia,
czy będzie po swojemu wszystko roztrząsał, szczerze mówiąc wolałabym, żeby
tylko przyklepał to co uzgodniliśmy.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ladyhawke12 Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 09.06.06, 11:18
      Ugoda jest brana pod uwage, dopisac wysokosc alimentow, oraz do jakiego dnia
      platne, np. do 15 koazdego miesiaca, i dopisac ze kontakty po uprzednim
      uprzedeniu Ciebie. Tą ugodą nie zwiazujesz sobie rąk zawsze bedziesz mogla
      wystapic do sadu rodzinnego o zmiane zapisu w orzeczeniu sadu o rzwodzie
      wparagarfie takim a takim dotyczacym dziecka.
      • iva2 Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 09.06.06, 11:42
        dziękuje

        co do alimentów - sa juz zasądzone odrębnym postanowieniem, w tej ugodzie mąz
        tylko zaznaczył ze płaci regularnie. sorki ze wyraźnie tego nie dopisałam.
    • chalsia Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 09.06.06, 13:21
      Koniecznie dopisz, że nieograniczone ale po uprzednim uzgodnieniu z Tobą.
      Inaczej moze to znaczyć, że z nagła do Twojego domu wparuje eks mąż i powie
      zabieram dziś dziecko na X dni.
      Chalsia
    • der1974 Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 10.06.06, 10:00
      Również uważam, że należy ustalić sztywne zasady kontaktów ojca z dziećmi i
      wprowadzić zasadę uprzedniego uzgadniania. Podpisując taką ugodę pozostawiasz
      ojcu dzieci pełną władzę rodzicielską, taką jak Twoja. A więc w przyszłości
      może walczyć o to by dzieci były np u niego a nie u Ciebie. Rozważ, czy nie
      warto mu ograniczyć władzę rodzicielską.
      • scriptus Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 11.06.06, 18:20
        No tak, ograniczyć, zabrać ojcu dziecko, zabezpieczyć, zabrać mu wszystko...
        Bydlaki faceci, niech płacą i najlepiej nie wtrącają się do dzieci, nie
        przychodzą, wstrętne intruzy...

        Coś mi się robi, jak to czytam.

        A może on kocha swoje dziecko, pragnie się z nim spotykać, pragnie być zawsze,
        kiedy dziecko też tego pragnie ?
        Drogie Panie, nie przenoście animozji między Wami, a Waszymi (eks)partnerami na
        dzieci, nie są tylko Waszą własnością, dzieci są wspólne nawet po rozwodzie.
        Mają prawo zarówno do ojca jak i matki.
        • der1974 Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 11.06.06, 18:44
          Hi hi panią nie jestem, ale chciałem powiedzieć swoje zdanie. Ja akurat z żoną podpisałem takie porozumienie i jestem z tego zadowolony. A ustalenie jakichś sztywnych kontaktów ma sens, bo po pierwsze stabilizuje dzieciom sytuację, po drugie daje ojcu możliwość zaplanowania sobie życia. I matce też. A pozostawienie pełni władzy rodzicielskiej może rodzić po prostu problemy (aczkolwiek ja o taką władzę będę się starał).
          • libra22 Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 11.06.06, 19:15
            Ja nie jestem ekspertem, ale z tego, co wiem prawa rodzicielskie ogranicza się
            tylko z poważnych powodów np. bicie, alkohol. Normalnie się nie ogranicza i nie
            rodzi to problemów innych niż te, które i tak mogą być pomiędzy byłymi
            małżonkami. Ograniczenie praw ozancza, że dany rodzic w jakiś sposób nie
            wywiązuje się ze swoich obowiązków wobec dziecka lub że mu szkodzi.
            Jeśli napisałam coś nie tak, proszę mnie poprawić.
            • ladyhawke12 do scriptus 12.06.06, 07:26
              Nikt nie chce robić facetom na złość, niestety przypadków kiedy ojciec naprade
              się interesuje dzieckiem jest niewielu, ustalenie dni, i żeby uprzedzał o
              wizycie nie jest niczym ograniczajacym, poprostuu ułatwia obu stronom życie, ja
              bardzo chciałam aby ex się interesował dziećmi, ale gdzy syn miał wypadek i
              przez dwa dni dzwoniłam co pół godziny aby go o tym powiadomic nie odbierał
              telefony, dowiedział sie przez naszego wspólnego znajomego, którego ( jak sie
              sam przyznał) napuścił aby się wypytał o co mi chodziże tak dzwonie, i jak juz
              wiedział to nie był u syna ani razu w szpitalu, syn leżał tydzień w szpitalu. To
              jest świadome rodzicielstwo,ograniczyłam prawa, ponieważ nie było możliwości
              kontaktu z exem w sprawach ważnych dla dzieci.
              • misbaskerwill Re: do scriptus 12.06.06, 11:33
                ladyhawke12 napisała:
                > przez dwa dni dzwoniłam co pół godziny aby go o tym powiadomic nie odbierał
                > telefony, dowiedział sie przez naszego wspólnego znajomego, którego ( jak sie
                > sam przyznał) napuścił aby się wypytał o co mi chodziże tak dzwonie, i jak juz

                Przykre jest, gdy kontakty z ex stają się na tyle nieprzyjemne, że nawet dla
                własnego dziecka facet stara się ich unikać za wszelką cenę (p. wyżej).
                Może bał tego co (źli) faceci określają mianem "grania dzieckiem"?
                Nie chcę go usprawiedliwiać, bo on na to chyba nie zasługuje, ale dla wielu
                ludzi każdy kontakt z ex może być bolesny...
                • chalsia Re: do scriptus 12.06.06, 16:54
                  rozumiem, że Ty rozumiesz to także w drugą stronę, albo inaczej - niezaleznie
                  od płci.
                  Chalsia
                  • wika_77 moze tez "wspoldecydowanie o wychowaniu" 12.06.06, 17:13
                    Czesc,
                    Nie wiem jak te roznice odbiera sad, ale moze by w zdaniu o "decydowaniu o
                    wychowaniu dziecka" zmien na "Wspoldecyduje o wychowaniu dziecka".... Zeby
                    potem nie bylo, ze to on tylko ma prawo do zasadniczych decyzji..

                    Wiadomo, ze nawet jesli na poczatku on jest pelen dobrych checi, to moze potem
                    gorsze zamiary - miec jego nowa zona/ partnerka -

                    Doswiadczenie (i filmy) uczy, ze nikomu nie mozna ufac kompletnie w kluczowych
                    dla ciebie sprawach. I nie napadam na facetow - wlasnie dotknal mnie posrednio
                    odwrotny przypadek: to mamuska, ktora przez 3 lata nie widziala dziecka nagle
                    przyjechala i zabrala je ojcu i babci, ktorzy go sami wachowywali..- bez
                    pozegnania...
                    W.
                • ladyhawke12 do Misbaskerwil 13.06.06, 11:53
                  Niestety tą metode stosował, np. przed rozprawami, dzwonił wtedy do dzieci i
                  wypytywał, o to co ja mowie itd..., nie pytał co u nich, lub podpuszczał naszych
                  wspólnych znajomych żeby sie dowiedzieli jaki mam nastrój, i co w tym przypadku
                  lub innym postanowiłam. Teraz nie ma nawet tyle cywilnej odwagi aby zadzwonić ze
                  chce spotkac sie z synem, tylko wysyla żądajacego sms-a i mysli ze zalatwione,
                  corce nie chce pomoc finasowo jak go poprosila, chodzilo o studia.
              • scriptus Re: do scriptus 16.06.06, 13:24
                Nic nie powiem, po wypadku dziecko na pewno bardzo czekało na tatusia. Mam
                nadzieję, że takich ojców jest niewielu, na moje szczęście, ja takich nie znam.
      • plathess Re: ugoda przed rozwodem-proszę, pilne 06.07.06, 17:41
        der1974 napisał:

        > Również uważam, że należy ustalić sztywne zasady kontaktów ojca z dziećmi i
        > wprowadzić zasadę uprzedniego uzgadniania. Podpisując taką ugodę pozostawiasz
        > ojcu dzieci pełną władzę rodzicielską, taką jak Twoja. A więc w przyszłości
        > może walczyć o to by dzieci były np u niego a nie u Ciebie. Rozważ, czy nie
        > warto mu ograniczyć władzę rodzicielską.

        A dlaczego nie?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Przecież on się nie rozwodzi ze swoim - w tym samym swoim co jej
        dzieckiem!!!!!!!!!!!!!!!! - tylko z nią>
        Co, może handelek w przyszłości? Chcesz widzieć swe dziecię, płać s k u r w y s
        y n i e !?
        DLATEGO TAK NIENAWIDZĘ was, baby...
    • iva2 juz po sprawie 13.06.06, 12:36
      dziekuje za pomoc.
      Sąd w orzeczeniu napisał :
      sprawowanie opieki powierza sie obojgu Rodzicom, a miejsce zamieszkania ustala się przy matce.
      więc to tyle do zawartej naszej ugpdywink


      co do ograniczenia władzy: najchętniej bym ograniczyła, ale za mało miałam argumentów. i ograniczałabym nie dla zemsty, tylko dla mojego i dziecka bezpieczeństwa. bo ja nie wiem co mu za chwile odpali. synek ma dopiero 4 lata, różnie to jeszcze może być. no ale nic, będziemy czujni wink
      pozdrawiam, Iva
      • ladyhawke12 Re: juz po sprawie 16.06.06, 11:40
        Fajnie że juz po, ja ograniczyłam i nie miałam wcale jakiś mocnych orgumentów,
        nie tylko picie, i bicie itp sprawy sa brane pod uwagę.
        • iva2 Re: juz po sprawie 16.06.06, 12:55
          ależ to sa mocne argumenty... a ja, półtora roku juz nie mieszkałam z mężem, synka widywał 3-4 razy w miesiącu, alimenty przesyłał regularnie. nie miałam argumentów.
          • scriptus Re: juz po sprawie 16.06.06, 13:33
            Ivo, jeżeli Twój ex się kontaktuje z synkiem, acz niezbyt intensywnie, to nie
            odbieraj mu praw. Nie będę pisał, , co myślę na temat takich ojców, bo to chyba
            wszyscy wiedzą, ale dla dobra dziecka lepiej zostawić furtkę, że tata jednak
            mimo wszystko polubi kontakty z nim, zasmakuje w nich i będzie prawdziwym ojcem,
            choć być może na to w tej chwili nie zasługuje. Myślę, że duma z syna, czy
            córki, to bardzo męskie uczucie, może się to w nim z czasem obudzić. A jeśli tak
            nie będzie, to raczej nie będzie gorzej. Chyba ze Twój ex jest również
            patologiczny, pije, bije, ćpa, czy jeszcze coś gorszego, wtedy oczywiście nie
            ryzykuj.
            • iva2 Re: juz po sprawie 16.06.06, 19:53
              > Ivo, jeżeli Twój ex się kontaktuje z synkiem, acz niezbyt intensywnie, to nie
              > odbieraj mu praw

              Scriptus wink dokładnie tak robię. sam sobie ogranicza swoim postepowaniem te prawa. synek ma obecnie 4 latka, za 10 lat na jakakolwiek sugestie Taty odpowie mu zapewne, nie masz prawa mi nic mówic, nie było Cie nigdy przy mnie!!!
              więc nie musze tego robic Sądownie wink) syn za lat kilka sam zweryfikuje całą sytuację, i mysle, że będzie bardzo surowym Sędzią.
              • der1974 Re: juz po sprawie 16.06.06, 21:06
                Lepiej dla wszystkich żeby nie był surowym sędzią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka