phokara
19.07.06, 19:46
Poczytalam dzisiaj troche postow, najogolniej mowiac o 'burdelu' panujacym na
forum, przemyslalam temat i chce sie z Wami podzielic pewna refleksja.
Poniewaz tym razem wszyscy maja racje - rozumiem postawy obu stron,
chcialabym zwrocic uwage na jeden fakt. To forum nie jest w zaden sposob
moderowane (w moim odczuciu). Panuje tu totalna samowolka a wiec czesto
demolka, w ktorej mam sporo udzialu zreszta. I mysle, ze cos z tym trzeba
zrobic, ale nie na zasadzie CIAC LIGHTOWE WATKI JAK LECI i niech to bedzie
forum 'trauma rozwodu' bez 'co dalej'. Nie zgadzam sie z taka filozofia i
nawet to uzasadnie. Jest bardzo duza grupa osob, ktore trafiajac tutaj w
stanie totalnej rozwalki psychicznej nie szukaja placzek-narzekaczek i
madralinskich pseudo-psychologow. Szukaja tu zycia. I to zycie jest wlasnie
jaskrawo widoczne w postach kretynskich, smiesznych, ironicznych. One
pokazuja bardzo wazna rzecz, ze od tego okropnego rozwodu sie nie umiera i
nie staje wypatroszonym z poczucia humoru mutantem. To bardzo dobrze stawia
na nogi. Mnie rok temu 'bezecne' watki kanapowe, przy ktorych turlalam sie ze
smiechu daly tyle pozytywnej energii do zycia, jak zadne inne. I to jest
zdrowa reakcja - gdy nie ma sie juz lez do plakania w realu, swietnie jest
opluc klawiature ze smiechu. I nikt mnie nie przekona, ze jest inaczej.
Rozumiem, ze jest tez grupa osob, ktora wchodzi na to forum spodziewajac sie
postow bardzo serio, cieplych, wrazliwych, sensownych, konkretnych. Ok, tez
normalna sprawa. I rozumiem nawet, ze trafiajac z miejsca na post o
czerwonych stringach moze czuc sie mocno zdezorientowana albo wrecz
stwierdzic, ze rozwodnikow nalezy z miejsca skierowac do szpitala
psychiatrycznego. Fakt, ze taki wniosek moze kogos zdolowac jeszcze bardziej,
a tego raczej nie chcemy.
Wiec pewnie warto sie zastanowic, jak zorganizowac nasze forum w sposob,
ktory bedzie uwzglednial obie racje a nie stanie sie durna, kacza cenzura, co
byloby najprostsze i najglupsze.
Byc moze nalezy posty 'towarzysko-wariackie' specjalnie oznaczac aby osoby
nowe vel stali bywalcy zdegustowani poziomem (niskim faktycznie - bo dyskusja
o stringach jak sam tytul wskazuje jest na poziomie dupy) owych dyskusji nie
musieli czytac i sie nimi gorszyc. Wolna wola.
Moze wypowiedzmy sie wszyscy w powyzszym temacie, i zobaczymy, co da sie
zrobic, zeby wilk byl syty i owca (na stringach) cala. To nie jest
niemozliwe. Ktos powolal sie na forum "Brak sexu w malzenstwie" i moim
zdaniem jest to swietny przyklad, bo to chyba jedno z najlepiej zarzadzanych
forow w gazecie.
I jeszcze jedno - paradoksalnie humor jest duzo bardziej potrzebny na forum o
naszej tematyce niz na forum-humorum, czy jak to sie nazywa. Od smiechu,
podobnie jak od rozwodu to doprawdy nikt jeszcze nie umarl, a od notorycznej
depresji i frustracji to i owszem. Czyli osobiscie optuje tu za tolerancja,
zas Rozwodnikom Wszechpolskim mowie zdecydowane nie.
ps.
Majac zas na uwadze fakt, ze moj post nie byl specjalnie oznaczony kolorem
czerwonym, chcialabym szczerze przeprosic wsystkie osoby, ktore poczuly sie
urazone slowami 'burdel', 'dupa' i 'stringi'.
Przepraszam, raz jeszcze ale nie moge obiecac, ze poprawie sie na przyszlosc.