scriptus 26.07.06, 11:36 Ogłaszam konkurs na najlepszy kawał o kochankach. Nagroda - prawo kliknięcia w 44444 ))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scriptus Re: 44444 26.07.06, 11:36 Obrotna kobitka w czasie gdy mąż był w pracy, przyjmowała kochanka. W pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przerażony, ale kobitka tłumaczy mu spokojnie - schowaj się w łazience. Tak też i uczynił. Okazało się, że był to drugi jej kochanek. Nie przejmując się pierwszym poszła do łóżka z drugim. W pewnym momencie znowu dzwoni ktoś do drzwi. Kolejny gostek przerażony, kobitka ze spokojem mu tłumaczy - schowaj się w kuchni. Tak też i uczynił. Okazało się, że był to jej trzeci kochanek. Nie zważając na dwóch poprzednich, poszła z nim do łóżka. Znowu dzwonek do drzwi. Kobitka myśli sobie: - Jeden jest w łazience, drugi w kuchni, gdzie ja tego trzeciego schowam. Już wiem schowa się w zbroi która stoi w pokoju. Tak też i uczynili. Tym razem to był mąż. Ona do niego - Dzień dobry kochanie! Siada z nim przy stole - zaczynają rozmawiać. W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z łazienki i mówi: - Ubikacja jest już naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie wezwie. Żona mówi: - Dziękuje. Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i mówi: - Zlew już przetkałem, przyjdę jutro naprawić kuchenkę. Żona odpowiada: - Dobrze proszę Pana. Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi całą sytuację, wychodzących kochanków i myśli co tu zrobić. W pewnym momencie zaczyna iść w tej zbroi i pyta się Pana Domu: - Przepraszam, którędy na Grunwald! Odpowiedz Link
mirlen w temacie, chociaz bez słowa "kochanka" 26.07.06, 11:40 Przychodzi maz do domu i zaraz na wejsciu dostaje od zony w leb. - Za co kochanie? - pyta maz. - Pranie robilam i z twoich spodni wyciagnelam karteczke, a na niej jakas Klara i jakies cyferki. - Alez kochanie, bylem na wyscigach konnych i Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw - tlumaczy maz. Za tydzien przychodzi maz do domu i na wejsciu dostaje dwa razy w leb od zony. - Alez za co kochanie? - Twój kon do ciebie dzwonil!!! Odpowiedz Link
scriptus Re: w temacie, chociaz bez słowa "kochanka" 26.07.06, 11:42 Ależ te kobiety bywają zadrosne, to już nawet z koniem nie można pogadać, żeby nie było afery?? )))))) Odpowiedz Link
scriptus To teraz będzie o koniu... 26.07.06, 11:44 Siedzą trzej faceci przy barze, nagle jeden mówi: - Wiecie, moja żona zdradza mnie z kominiarzem. - Czemu tak myślisz- pytają pozostali. - PO powrocie z pracy zauważyłem moją żonę rozebraną na łóżku, a koło niej pełno popiołu i tak się składa, że moim sąsiadem jest kominiarz. - O kurcze - powiada drugi. - Moja żona zdradza mnie z moim sąsiadem młynarzem, bo zdarzyło mi się to samo, ale dookoła było pełno mąki. - O kurcze - powiada trzeci, a moja żona to mnie zdradza z koniem. - Dlaczego - tak sądzisz - pytają zaciekawieni dwaj. - Ponieważ - kiedyś gdy wróciłem do domu, to zauważyłem moją żonę rozebraną, a pod łóżkiem leżał dżokej... Odpowiedz Link
mariolka34 Re: 44444 26.07.06, 12:04 Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka - kaloryfer, wysportowany. Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa. Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy... Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem Odpowiedz Link
mariolka34 Re: 44444 26.07.06, 12:13 Zdrada - uzasadniona. Żona, wracając do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastką. W momencie, gdy chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami: - Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło. Gdy jechałem z pracy do domu autostradą ,w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem te miłą dziewczynę, zmęczoną, przemoczoną.. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, o której zapomniałaś, w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały,więc dałem jej parę Twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, wiec dałem jej sweter, który kupiłem Ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor Ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, więc dałem jej parę Twoich. Były jak nowe, ale już za małe dla Ciebie. I w momencie,gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała: - Czy jest jeszcze coś, czego Twoja żona już nie używa ? Odpowiedz Link
sinsi Re: 44444 26.07.06, 12:24 mariolka34 napisała: > Hmm...raczej dające do myślenia hyhyhy, ...zeby rzeczy nie używane zawczasu oddać biednym, zanim ktoś inny to za nas zrobi w "dobroci" swego -khekhe -serca? Odpowiedz Link
la.loba Re: 44444 26.07.06, 12:25 Leży sobie facet w łóżku ze swoją zamężną kochanką. Dzwonek do drzwi. Mąż wraca. ALe kochanka nie w ciemie bita otwiera drzwi mężowi i na wstępie daje mu kosz ze smieciami , prosząc, żeby wyrzucił. Dzieki temu kochanek ma czas sie ubrac i wyjsc, idac do swojego domu mysli o tym jaką ma inteligenta kochanke ktora wie jak wybrnac z sytuacji. Dzwoni do drzwi a tu stoi jego wlasna polowica z koszem na smieci proszac zeby wyrzucil. Idzie biedny do sypu i mysli, ja to mam ch... zone , caly dzien nic nie robi a jeszcze mi kaze smieci wyrzucac Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 26.07.06, 13:35 Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony. Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno. - Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa maratończyków. Postanowił do nich dołączyć. Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" : - Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu? - Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam. - Rzeczywiście - A czy zawsze biegasz z prezerwatywą. - Nie. Odpowiada zawodnik. - Tylko wtedy gdy pada deszcz. Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 26.07.06, 13:40 Ex post, wychodzi na to, że konkurs wygrał Michael, odpowiadając na pytanie, o co sąd pyta świadka. Jednak z dowcipów o kochankach możemy się śmiać nadal Odpowiedz Link
buba77 Re: 44444 26.07.06, 13:52 Może tak nie do końca na temat, ale bardzo mi się podoba: Żona wraca nad ranem do domu, mąż pyta: gdzie byłaś? A z koleżanką się zagadałam, nie wiadomo kiedy tak się późno zrobiło i zostałam na noc, tak niebezpiecznie na ulicach. Mąż obdzwania 10 przyjaciółek żony – wszystkie zaprzeczają, że spędziły razem wieczór. Mąż wraca do domu baaardzo późno, żona pyta: gdzie byłeś? No, wiesz, zagadałem się z kumplem przy piwie, zaproponował, żeby zostać do rana, nie jechać po alkoholu, stwierdziłem, że ma rację, zostałem. Żona dzwoni do najbliższych kumpli męża. Dziewięciu z nich potwierdza, ze byli razem, a dziesiąty mówi: no jasne, że byliśmy razem i właśnie pijemy kawę... Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 26.07.06, 14:58 Doskonałe )) A ten dziesiąty facet, to chyba niedoświadczony kawaler, co odpowie na pytanie uzupełniające, np. - to go poproś do telefonu?? ))) Odpowiedz Link
agash4 Re: 44444 26.07.06, 15:19 lezy maz z zona w lozku i sie bawia, nagle pukanie do drzwi. Zona do niego: "Szybko pod lozko". Po chwili maz wychodzi spod lozka i mowi: "oj zono zono, oboje mamy zszargane nerwy!" Odpowiedz Link
maheda Re: 44444 26.07.06, 15:21 a żona na to - "siła codziennego przyzwyczajenia robi swoje"? Odpowiedz Link
majkel01 Re: 44444 26.07.06, 18:23 > Ex post, wychodzi na to, że konkurs wygrał Michael, odpowiadając na pytanie, o > co sąd pyta świadka. ups sorry ze popsulem zabawe ) Do przeciecia pozostalo sie jeszcze wiele fajnych numerkow ) Odpowiedz Link
majkel01 Re: Majkel01 26.07.06, 20:25 Tak niekoniecznie bedzie na temat I pamiętajcie: najlepsze na seks są te dni, które mają w nazwie literę "d"; poniedziałek, środa, niedziela i DZISIAJ Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają, - To Narkotykom powiedz DOŚĆ! Na skrzyżowaniu zatrzymuje się Maybach a obok niego stara Łada Kierowca Łady odkręca okno i zagaduje - Jak to twojo autko? Jeździ bez problemów ? - pewnie, jeździ idealnie ! Facet z zamyślelniem podrapał się po głowie - zastanawiam się, bo widzisz, coś niewielu kierowców się na taką furkę decyduje... Międzynarodowa wycieczka przyjeżdża pod największy wodospad na świecie: - ....ooo God, its wonderfuuuuul..... - ....ooo main Gott, das ist wuuuuunderbar.... - ....gospodin, eto priekrasnoooojeee... - ....o k***a, ja pie********leeeeeee no to przynajmniej nadrobilem iloscia )) Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 26.07.06, 15:35 Żona wróciła z wczasów. - Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż. - Tak samo jak ty mi... - No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy. Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 26.07.06, 15:38 Mama dała Jasiowi 50 zł i kazała kupić chleb, mąke, mleko i sok. Lecz kiedy Jasio szedł do sklepu zobaczył na wystawie pięknego misia za równo 50 zł. Kupił go i poszedł do domu. Mama zobaczyła misia i cene i natychmiast kazała Jasiowi go zwrócić. Jasio więc poszedł do sąsiadki. Wchodzi, patrzy a tam sąsiadka baraszkuje z kochankiem w łóżku. Zaraz za Jasiem do domu wchodzi mąż sąsiadki. Przerażona kobieta ukrywa i Jasia i kochanka w szafie. Jasiu mówi do kochanka: - Kup pan misia. Kochanek: - Niee. - Bo będe krzyczał - dodaje Jasiu. Kochanek dał mu 50 zł. Na co Jasiu: - Oddaj misia. - Nie. - Bo będe krzyczał. Kochanek oddał misia, a sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie. W końcu Jasiu przychodzi do domu z kieszeniami pełnymi pieniędzy. Matka się przeraziła, że syn obrabowł bank i wysłała go do spowiedzi. Jasio mówi w konfesjonale: - Chciałem sprzedać misia. Na to ksiądz: - Spie******* więcej kasy nie mam!!! Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 26.07.06, 15:46 Po długiej upojnej nocy z blondynką zmęczony kochanek idzie do kuchni,aby się posilić.Nalewa sobie szklanke mleka,ale zanim sie napije,postanawia schłodzić w niej sfatygowane przyrodzenie.. W tym momencie do kuchni wchodzi blondynka. -Och,a ja właśnie sie zastanawiałam,jak ty go doładowujesz. Odpowiedz Link
1madzia Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 17:37 Dwóch facetów opowiada sobie o tym, co znaleźli, przeszukując torebki swoich żon. Pierwszy śmieje się: - Wiesz, ja u swojej żony znalazłem prawo jazdy. Głupia myśli, że jej pożyczę samochód! Na co drugi: - A ja znalazłem skierowanie do sanatorium i 10 prezerwatyw. Głupia myśli, że będę do niej przyjeżdżał co drugi dzień! Odpowiedz Link
agash4 Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 18:57 Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona: - Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie? - No... - Daj plaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksiegowa wycałowala cię w pracy - No... - Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię > brudził w autobusie... nie przejmuj się - No... - Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku... - No... - Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem - No.... - Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki! - No to teraz kombinuj... Odpowiedz Link
libra22 Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 20:28 Ale jesteście fajni dzięki za chwilę śmiechu Odpowiedz Link
scriptus Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 21:24 No, to dowcip dowcipem, ale nie słyszałem jeszcze o NORMALNYCH facetach, którzy by przeszukiwali damskie torebki, albo sądzili, że można tam coś ciekawego znaleźć, poza akcesoriami do makijażu, które normalnych facetów nie rajcują Odpowiedz Link
1madzia Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 21:30 A słyszałeś kiedyś o tym, że są NORMALNI faceci? Odpowiedz Link
1madzia Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 21:47 NORMALNI faceci na skutek katastrofy morskiej wylądowali na bezludnej wyspie. Wśród nich jedna kobieta. Po miesiącu, kobieta buntuje się: - Dosyć tych świnstw! I popełniła samobójstwo. Po kolejnych 30-stu dniach zbierają się faceci i mówią: - Dosyć tych świnstw! Trzeba ją pochować! Po upływie kolejnego miesiąca gromadzą się: - Dosyć tych świnstw! Trzeba ją odkopać! Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: Fajny wątek :DDDD 26.07.06, 21:53 Po trzech miesiącach normalnych facetów już nie ma. Wiedziałam. Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: 44444 26.07.06, 22:08 Słoneczko... - Tak, kotku? - Zrobisz śniadanie, rybko? - Oczywiście, skarbeńku. - Jajeczniczkę, rybko? - Ze szczypiorkiem, pieseczku. - Ale na masełku, żabciu? - Nie może być inaczej, misiu. - Kur*a, myszko... przyznaj się! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię!! Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: 44444 26.07.06, 22:12 Wieczorem mąż wchodzi do domu i zastaje żonę z kochankiem w łóżku. Wyjmuje rewolwer i BANG!! Zabija delikwenta. Na to żona z pretensją: - No widzisz? A potem się dziwisz że nie mamy przyjaciół. Odpowiedz Link
kruszynka301 ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 26.07.06, 22:19 Mąż wraca wcześniej z delegacji, i - jak to bywa - zastaje żonę w łóżku z inym mężczyzną. Przygląda im się przez chwilę i pyta żony: - Kochanie, to twoje ostatnie futro to jego sprawka? - Mhm - potwierdza nieśmiało żona. - A nasze nowe ferrari to też on? - Tak, mężu. - A nasza willa nad morzem i wakacje w Hiszpanii też? - Tak mój drogi. - To przykryj go, bo nam się przeziębi. Pewna para była świeżo po ślubie-dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mowi do żony: -Kochanie wychodzę, ale wrocę niedługo. -A dokąd idziesz Misiaczku? - zapytała żona -Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko. -Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodowki otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajow piwa z 12 rożnych krajow: Niemiec, Holandii, Anglii i innych. Mąż stanął zaskoczony i jedynie co zdołał wydusić z siebie to: -Tak, tak cukiereczku… ale w barze… no wiesz… te schłodzone kufle…… Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała: -Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel. Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną. -No tak skarbie, ale w barach mają naprawdę świetne i pyszne przystawki… nie będę długo, wrocę naprawde szybko, obiecuje. -Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołykow. -Ale kochanie… w barze....no wiesz… te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język -Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Więc pij te kur...kie piwo z jeb..ego zmrożonego kufla i żryj te pier...lone przystawki! Jesteś teraz do ch...ja ciężkiego żonaty i nigdzie ku..a nie wyjdziesz! Pojąłeś skur..synu?! Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon: - Słucham Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciu-Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę. - Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy się tym. Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy żądni sensacji agenci CBŚ, rozwalaja drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wybąkali do przyglądającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali. Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać: - Słucham - Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu? - Byli, tela co pojechali - A drzewa Ci narąbali? - Ano narąbali - Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej! Szara komórka przypadkowo znalazła się w mózgu mężczyzny.. Wszędzie ciemno, pusto, ani śladu życia. - Huhu! - woła komórka. Żadnej odpowiedzi. - Huhu! - woła ponownie. Wtem zjawia się inna szara komórka i pyta: - Co tu robisz całkiem sama? Chodź, wszystkie jesteśmy na dole Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ja też..... 26.07.06, 22:25 Dwóch facetów gra w golfa, ale przed nimi na tym samym polu grają w golfa dwie kobiety. Kobiety jednak grają bardzo wolno i kolesie muszą czekać, kiedy będą mogli uderzyć. W końcu jeden z nich mówi: – Wiesz co, stary, zróbmy tak – idź do nich i powiedz grzecznie, żeby one nas puściły. – No dobra. Wraca po chwili i mówi: – Nie mogę stary, no nie mogę, nawet z nimi nie rozmawiałem, bo wiesz, jedna z nich to jest moja żona, a druga to moja kochanka… – No dobra, to ja pójdę. – mówi drugi. Idzie, ale po chwili wraca i mówi: – Strasznie cię, stary, przepraszam, ja też nie mogę. Taka sama sytuacja. Odpowiedz Link
1madzia Re: :))))))))))))))))))) 26.07.06, 22:27 Nie mogę się skupić na pracy...przez Was DDD Odpowiedz Link
scriptus Re: :))))))))))))))))))) 27.07.06, 00:05 O tej porze się jeszcze musisz skupiać ?? Uważaj, bo zmienisz stan skupienia i wparujesz, gdzie nie trzeba ;DDDDD Odpowiedz Link
scriptus Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 26.07.06, 22:55 Czytając ostatni kawał stwierdzam, że jest bardziej seksistowski od tych, które ja znam )))))) Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:04 Przychodzi mąż do domu po pracy i chlast żonę w gębę. - Za co?!! - Gdybym wiedział za co to bym cię zabił! Mąż do żony: - Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód... Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła: - Stara! Chodź na chwilę! - Co? - Potrzymaj ten drucik. Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta: - I co? - Nic, widocznie faza jest w tym drugim... Odpowiedz Link
scriptus Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:07 Wow, żona, jako fazóweczka, na to jeszcze nie wpadłem, chociaż jestem (m.in.) elektrykiem ;DDDDDDD Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:21 - Właśnie rozwiodłam się z mężem. - Czemu? - Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest Bogiem. Odpowiedz Link
scriptus Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:23 ))) dobre, choć zdarza się rzadziej, niż boginie Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:25 W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi: - Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie... - Tak kochanie. - Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną... - Oczywiście najdroższy! - Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie... - Tak kochanie! - Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku... - Och!!! - Tak moj kochany. - Wiesz co? Ty mi kurwa pecha przynosisz! Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:30 W łóżku leży małżeńska para. Ona: - Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę. On postękując ściska ją za rękę. Ona: - Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę. On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę. Ona: - Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę. On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami. Ona: - A ty gdzie? On: - Idę po zęby. Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi: - Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do sąsiadki. - Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ją sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód. Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i trzeba wracać do domu. Mówi więc do niej: - Daj trochę wódki, ochlapię się i żona nie będzie czuła twoich perfum. Mężczyzna wraca do domu, a żona chlast go w mordę. - Za co?! - Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?! Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:32 Ona do niego z wyrzutem: - Przecież mieliśmy pobrać się tego lata. - Pamietam obiecałem, ale sama powiedz. Czy w tym roku mieliśmy prawdziwe lato? Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:34 Siedzi sobie facet na kanapie i ogląda TV, żona przychodzi i mówi: - Zenku wyjdźmy gdzieś wieczorem, my nigdy nigdzie nie chodzimy. Na to mąż: - Nie kochanie, jestem zmęczony, a zresztą ja nie lubie chodzić do knajp. Żona go namawia tak długo że w końcu on zrezygnowany ubiera się i wychodzą. Jadą przez miasto i ona zauważając lokal ze striptizem mówi: - Kochanie nidgy nie byłam w takim lokalu zabierz mnie tam. - Ale ja nie lubię chodzić do takich lokali.. - żona go męczy aż w końcu idzie do tej knajpy. Przy wejściu szatniarz odbiera płaszcze i mówi: - Dzien dobry panie Zenku. - Żona lekko sie zdziwiła, ale Zenek jej wytumaczył że to go z kimś pomylili. Gdy jednak siadają podchodzi do nich kelnerka i mówi: - Dzien dobry panie Zenku, co dla państwa? - Żona jest już dość mocno zdenerwowana ale Zenkowi jakoś się udaje opanować sytuacje. Na scenę wychodzi dziewczyna, rozbiera sie, tańczy, a gdy zostaje w samych majteczkach zadaje zalotnie pytanie: - Kto mi dzisiaj ściągnie majteczki?? Cała sala skanduje: PAN ZENEK!! PAN ZENEK!! Żona ma już tego dosyć, wybiega z lokalu i wsiada do taksówki, Zenek biegnie za nią i również wsiada. Żona wrzeszczy na niego, wyzywa go, mówi że jest ostatnim łajdakiem. W pewnym momencie odwraca sie taksówkarz i mówi: - Panie Zenku tak brzydkiej i krnąbrnej dziwki to jeszcze nie wieźliśmy... Odpowiedz Link
agash4 Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:41 Żona mówi do męża: - Wychodzę na pięć minut do sąsiadki. A ty kochanie, nie zapomnij co pół godziny zamieszać powideł! Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółke żony. Kolacja udała się znakomicie śmiali się i rozmawiali we trójke do pózna. Gdy przyjaciółka wychodziła gospodarz zaoferował ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec konców wylądowali w lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi: - O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije! - Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz? - Nie martw się pożycz mi tylko trochę talku. - ??? - O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze. Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona - Gdzie byłeś!?! - Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam. Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje: - Pokaż ręce! - Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!! Odpowiedz Link
scriptus Re: ściągnęłam ze zdradzonych - ciiiii;))) 27.07.06, 00:50 Kwitesencja życia ;DDDDD Odpowiedz Link
scriptus To jest inne 27.07.06, 00:52 Czym się różni żona od kochanki? Tym czym reklama od reklamacji. Odpowiedz Link
scriptus Re: To jest inne 27.07.06, 00:58 Jak wygląda miłość w małżeństwie? - To proste: on kocha ją za-żarcie, a ona jego za-wzięcie. Odpowiedz Link
agash4 Re: To jest inne 27.07.06, 04:17 Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki. Odpowiedz Link
1madzia Re: 44444 27.07.06, 07:34 Żona z mężem na spacerze przystaje przy wystawie z elegancką bielizną i prosi męża, żeby jej kupił seksowne majtki. Mąż przygląda się krytycznie bieliźnie, po czym rzuca pogardliwe spojrzenie na tyłek żony: - Co? Do takich majteczek trzeba mieć zgrabny tyłeczek a nie du*sko jak kosiarkę. Żona obrazę przełknęła. W nocy, mąż leżąc w łóżku przymila się do żony. Na co żona: - Co??? Dla takiego kłoska będę włączać całą kosiarkę? Odpowiedz Link
mariolka34 Re: 44444 27.07.06, 08:35 Prysznic mężczyzny: Usiądź na łóżku, zdejmij ubranie i rzuć to wszystko na kupę. Przejdź golusieńki do łazienki. Jeśli spotkasz po drodze swoją żonę, nie zapomnij w zachęcający sposób poruszać miednicą, żeby pokazać jej, jak dumny jesteś z tego, co masz miedzy nogami. Obserwuj swoją zniewalającą męską sylwetkę w lustrze i wciągnij brzuch, aby sprawdzić, czy masz na nim mięśnie (oczywiście, że nie masz). Podziwiaj rozmiar swojego penisa, podrap się po genitaliach i ostatni raz wciągnij swój ostry męski zapach, podtykając sobie palce pod nos. Wejdź pod prysznic. Nie szukaj myjki (i tak nie używasz). Umyj twarz. Umyj się pod pachami. Pierdnij z całej siły i rozkoszuj się wspaniałą akustyką kabiny. Umyj sobie genitalia i ich okolice, zostaw przy okazji na mydle trochę włosów łonowych. Umyj sobie tyłek. Weź jakiś szampon i umyj włosy. Odsuń zasłonę i spójrz na swoje odbicie w lustrze z wyszczerzonymi zębami i z pokryta pianą głową. Zasuń zasłonę ale tylko do połowy. Nie zapomnij się wysikać. Krótkie płukanie. Wyjdź spod prysznica. Nie zwracaj uwagi na wodę, która rozlała się na podłodze, bo nie zasunąłeś zasłony pod prysznicem do końca. Wytrzyj się szybko. Oczywiście zasłona prysznica ocieka woda na podłogę, nie do brodzika. Spójrz na siebie w lustrze. Napnij mięśnie, wciągnij brzuch, podziwiaj nadzwyczajny rozmiar swojego penisa. Nie spłukuj po sobie brodzika. Zostaw za sobą włączone ogrzewanie i światło. Przejdź powoli, odziany jedynie w ręcznik na biodrach, do kupy twoich rzeczy w pokoju. Jeśli spotkasz po drodze swoja żonę, rozchyl ręcznik i pokaz jej z eleganckim rzutem bioder penisa, dodając: "Wow, widziałaś TO?" Rzuć mokry ręcznik na łóżko. Załóż na siebie stare ubranie. Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 27.07.06, 13:08 Żona do męża: - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój rozmiar! Mąż: - Taaa... Poszczęściło Ci się. Po paru dniach żona znowu mówi: - Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar! Mąż kręci głową z podziwem: - Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!! Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 27.07.06, 13:09 U lekarza. - Jak się objawiają pańskie zaniki pamięci? - Notorycznie zapominam, że mam żonę... Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 27.07.06, 13:10 - Jak mogłeś porzucić żonę, zostawić ją samą?! - przemawia ksiądz do sumienia spowiadającego się mężczyzny. - Jak to samą? Zostawiłem ją z dziećmi... Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 27.07.06, 13:13 Spotykają się dwie przyjaciółki: - Słyszałam moja droga, że chcesz wrócić do Jurka? A przecież w zeszłym roku go porzuciłaś... - Tak to prawda, ale diabli mnie biorą gdy sobie pomyślę, że on żyje teraz spokojnie z inną kobietą... Mąż przychodzi nieoczekiwanie do domu i zastaje żonę z kochankiem w sytuacji jednoznacznej. Wzburzony krzyczy: - Ty z tym panem w łóżku... Jestem zaskoczony! - Mylisz się kochanie! - Tłumaczy spokojnie żona. - Ty jesteś tylko zdziwiony. To my jesteśmy zaskoczeni! Mąż wraca do domu z pracy i zastaje żonę nagą. - Dlaczego nie nałożysz nic na siebie? - Przecież tyle razy ci mówiłam, że nie mam co na siebie włożyć! Mąż otwiera szafę. - A to co?! Jedna suknia, druga suknia, trzecia suknia, cześć Franek, czwarta suknia... Odpowiedz Link
scriptus Re: 44444 27.07.06, 13:15 - Halo ? - Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie - tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem po dłuższej chwili milczenia: - ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka ! - nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni ! - Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze? - dobrze tatusiu - to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem... ... kilka minut później : - już zrobiłam - i co się stało ? - mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa. - Boże, a wujek Franek ? - on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy. ...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie : - hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ? Odpowiedz Link
ladyhawke12 Re: 44444 27.07.06, 13:20 Scri świetny wątek świetne dowcipy, smieje sie do łez, uważam że wygrałeś.Tylko trzeba wymyślic nagrodę. Odpowiedz Link
brzoza75 teraz ja :-) 27.07.06, 14:03 Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Codzień wieczorem obserwował je, gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos, a one przywoływały go, jednak on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka. - Cześć, mówi. Jestem złota żabka. Moge spełnić twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów sie dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość się popatrzył i mówi: - Jebnij mi tu proszę mostek! Na to żabka stajac na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu: - Toś kurrwwwa wydumał.... Odpowiedz Link
mariolka34 miało być o kochankach...ale 27.07.06, 13:27 Mężczyżni wg. przedziału wiekowego: 20-letni meżczyzna to KELNER - rozleje zanim doniesie, 30-letni to DRWAL - rąbie co popadnie, 40-letni to WIRTUOZ - długo stoi, krotko gra, 50-letni to METEOROLOG - z przodu opad z tyłu wiatry, 60-letni to MŁYNARZ - siedzi na workach i bawi sie sznurkiem Odpowiedz Link
13monique_n mariolka34 27.07.06, 14:11 nie wysylaj takich rzeczy w godzinach pracy DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
mariolka34 omyłek c.d. 27.07.06, 13:38 Magda (8:45) Późną nocą wraca mąż do domu na lekkim rauszu. Szybko idzie do sypialni gdzie śpi żona.Nie zapalając światła rozbiera się i kładzie do łóżka.Nabrał ochoty na bara,bara.Zrobił co trzeba.Zachciało mu się pić. Idzie do kuchni.Patrzy,a tam żona siedzi na stole i czyta gazetę. Szybko biegnie do sypialni,zapala światło -a w łóżku leży uśmiechnięta teściowa. -Czemu mama nic nie powiedziała? -Przecież się nie odzywamy! Odpowiedz Link
mariolka34 Re: 44444 27.07.06, 13:42 Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy 3-cim dołku jeden z nich mówi: - Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom. Na to drugi: -To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen... Trzeci: - I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni... Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju: -A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła - Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 4:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: - "Seksik czy golfik " W odpowiedzi usłyszałem: "Odp***** się, kije są w szafie..." Odpowiedz Link
mariolka34 nie o kochankach, ale trochę w temacie 27.07.06, 13:47 W pewnej malej angielskiej miescinie byl sobie ksiadz, który oprócz obowiazków duszpasterskich lubil hodowle drobiu. Któregos jednak dnia ksiedzu zginal kogut. Poczatkowo ksiadz myslal, Ze kogut po prostu uciekl, jednak minal jakis czas, a koguta nie ma. Ksiadz zmartwil sie doszedl do wniosku, ze mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali sie juz do wychodzenia, ksiadz ich powstrzymal: - Mam jeszcze jedna, bardzo wstydliwa sprawe do zalatwienia. (W tym miejscu nalezy wyjasnic, ze po angielsku slowo cock znaczy kogut, ale moze tez oznaczac meskiego czlonka). - Chcialbym spytac, kto z tu obecnych ma koguta? (Wszyscy mezczyzni wstali) - Nie, nie - to nieporozumienie. Moze spytam inaczej, kto ostatnio widzial koguta? (wszystkie kobiety wstaly) - Oj, nie, to tez nie o to chodzi, moze wyraze sie jeszcze jasniej, kto ostatnio widzial koguta, który do niego nie nalezy? (polowa kobiet wstala) - Parafianie - nie rozumiemy sie, spytam, wprost - kto widzial ostatnio mojego koguta? Wstal chórek chlopiecy, ministranci, organista i znajdujaca sie przypadkiem w kosciele koza... Odpowiedz Link
mariolka34 Re: 44444 27.07.06, 13:51 Była sobie bardzo dobra i skromna dziewczyna. Niestety, życie swe wiodła w smutku i samotnosci. Pewnego razu na plaży znalazła lampę. Dalej wg. klasycznego schematu: lampa jest czarodziejska, dziewczyna wypuszcza czarodzieja na wolność, ten obiecuje spełnienie trzech życzen. - Hmmmm - myśli dziewczyna - jako pierwsze - chciałabym stać się piękna i atrakcyjna. - No problem, na to czarownik, machnął różdżką i oto z naszego Kopciuszka robi się panna śliczna i urocza. - Jako drugie chciałabym, aby całej mojej kochanej rodzinie poprawił się byt finansowy. I rzecz jasna, czarownik znowu machnął różdżką i nagle stali się bardzo bogaci. - A jakie jest Twoje trzecie życzenie? Hmm - rzecze dziewczyna - może to: mam swojego ukochanego, starego kocura, który jest ze mną od lat. Jego dni są już policzone i świadomość, że mnie opuści jest straszna. Czy mógłbyś zmienić mojego starego kocura w młodego i pięknego księcia? Wtedy zakochalibyśmy się w sobie i już nie byłabym samotna. - No problem, rzecze czarodziej, i to Twoje życzenie spełnię chętnie. Wraca dziewczyna do domu i rzeczywiście, na progu wita ją młodzian piękny i miły jak w bajce. Oczywiście, zapałali do siebie miłością od pierwszego wejrzenia. Znajomość rozpoczęli od romantycznej kolacji przy świecach i delikatnej muzyce. Książę poprosił naszą dziewczynę do tańca. Kiedy tak powoli kołysali się w takt muzyki, drżący z emocji i czule do siebie przytuleni, szepnął jej cicho do ucha: - Pewnie teraz trochę żałujesz, że dałaś mnie kiedyś wykastrować?" Odpowiedz Link
gotyma Re: 44444 27.07.06, 17:06 to sie dokladam Jaka jest prawdziwa kobieta? Nigdy nie ma: - czasu, - pieniędzy, - w co się ubrać. Zawsze ma: - rację, - genialne dzieci - meża idiotę. Z niczego potrafi zrobić: - sałatkę, - kapelusz - awanturę mażeńską. Maż: Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem.... Żona: Świetnie... Co powiesz na kuchnię? - Skąd wiadomo, że meża przez jakiś czas nie było w domu? - Jest czysto! Córka pyta matkę: - Czy to prawda, ze w niektórych cześciach Afryki kobieta aż do chwili ślubu nie zna swojego mża? - Tak kochanie, ale to zdarza się w każdym kraju... - Jaka jest najszybsza droga do serca meżczyzny? - Przez klatke piersiowa, ostrym nożem. - Dlaczego meżczyzna jest jak dyplom magisterski? - Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się, że do niczego nie jest ci potrzebny. - Dlaczego tak rzadko się mówi "głupi facet"? - Po co się powtarzać? Nie mówimy też "martwy trup". - Co Bóg powiedział po stworzeniu meżczyzny? - Pierwsze śliwki robaczywki. Rozmawia dwóch pijaków: - Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę? - Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz. W dyskotece dziewczyna pyta chłopaka stojącego przy ścianie: - Masz wolny następny taniec? On odpowiada: - Tak!!!Tak!!! Ona na to z uśmiechem: - To potrzymasz mi colę. Syn pisze list do matki: "Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzieła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny." Matka odpisuje: "Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach. wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz." Pewnej niezamżnej kobiecie zadano pytanie: - Dlaczego nie ma pani meża? - A po co mi maż: mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i kocura, który wlóczy się przez całe noce. Córeczka pyta mamę: - Dlaczego wyszłaś za tatusia? - Ty, dziecko, też zaczynasz się dziwić? Odpowiedz Link
gotyma i jeszcze to... 27.07.06, 17:08 Wpada roztrzęsiona żona do domu: - Wyobraź sobie - mówi do męża - na ulicy wpadłyśmy na siebie z Baśką... - Nie obchodzą mnie wasze babskie sprawy - przerywa jej małżonek. - Jak uważasz, ale według lakiernika auto będzie gotowe dopiero za tydzień. ***** W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go: - Co ci się stało? - Aaaaa... bo nagle mi się baby zachciało. Żona roskosznie się przeciąga i mówi: - To zapraszam..... Mąż na to: - Eeee niee.... rozchodzę to. Odpowiedz Link
jarkoni Re: i jeszcze to... 27.07.06, 19:27 gotyma to było szowinistyczne, ale ja zaraz coś sprzedam..... Odpowiedz Link
jarkoni Re: i jeszcze to... 27.07.06, 19:28 Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony: - Ubieraj się szybko! Pożar !!! Z szafy przerażony męski głos: - Meble! Ratujcie meble! Odpowiedz Link
jarkoni Re: i jeszcze to... 27.07.06, 19:31 Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Czy rozmawiasz z mężem w czasie stosunku? - Jak dzwoni, to tak. Telegram : "Teściowa nie żyje. Pogrzebać czy kremować zwłoki?" Odpowiedź: "Jedno i drugie. Lepiej nie ryzykować." Odpowiedz Link
jarkoni Re: i jeszcze to... 27.07.06, 19:29 Wchodzi mąż do sypialni, spotyka żonę w łóżku z kochankiem i pyta: - Co wy tu robicie?! A żona do kochanka: - A nie mówiłam, że debil?! Odpowiedz Link
jarkoni Re: i jeszcze to... 27.07.06, 19:36 Scriptus wybacz, że nie na temat, ale nie mogłem sobie odmówić : 10% kobiet kochalo sie w pierwszej godzinie swej pierwszej randki 20% mezczyzn kochalo sie w nietypowych miejscach 36% kobiet opala sie nago 45% kobiet preferuje brunetow z niebieskimi oczami 46% kobiet doswiadczylo seksu analnego 70% kobiet woli kochac sie z rana 80% mezczyzn nigdy nie bylo w zwiazkach homoseksualnych 90% kobiet chcialoby kochac sie w lesie 99% kobiet nigdy nie doswiadczylo seksu w biurze Wniosek: Statystycznie masz wieksza szanse na seks analny, wczesnym rankiem, z obca kobieta, w srodku lasu, niz na seks w biurze, po godzinach pracy. Moral: Nie zostawaj w biurze po godzinach, nic dobrego z tego nie wyniknie.... Odpowiedz Link