22.08.06, 11:11
Czytam wasze posty od 1/2 roku i wiem, że zawsze coś doradzicie osobie
potrzebującej. Nie żyję z mężem od stycznia, mieszkamy osobno. Od rostania
mój mąż (jeszcze) zabiera regularnie dzieci co sobotę do swojej matki na cały
dzień. Niestety w pewnym momencie teściowa zaczęła nastwiać przeciwko mnie
moje starszego syna (robi to pod nieobecność ojca). Syn bardzo to przeżywa,
niepodoba mu się to. Prosiłam męża aby porozmawiał z swoją matką na ten
temat. Pomogło na chwilę teraz zaczęło się na nowo. Poradzcie co mam z tym
zrobić. Zbliża się nasza sprawa rozwodowa, czy mogę poprosić sąd o zakaz
widywania dzieci z babcią? Nie wiem co robić, syn bardzo cierpi(nie chce tam
jeździć), a mąż nie zabardzo na to reaguje.
Obserwuj wątek
    • anja_pl Re: Pomocy!!! 22.08.06, 11:17
      możesz, dlaczego nie?
      babcia, to jednak nie rodzic
      • delika1 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 11:20
        a jak ojciec nastawia dziecko przeciwko matce i osobom z Jej otoczenia.Buntuje
        przeciwko nim, zastrasza (syn idzie do nowej szkoły, zamiast nastawiać Go
        pozytywnie, zniecheca).Co wtedy???
        • anja_pl Re: Pomocy!!! 22.08.06, 11:34
          temat podobny jak wątek f.l.y

          moje nie chciały do tay chodzić,
          zwróciła się o radę do psychologa, który mi powiedział, żeby dać im spokój,
          nie przymuszać, bo wtedy będzie jeszcze gorzej, a na dodatek zaczną mieć
          pretensje do rodzica, że je "zmusza"...

          zostawiłam dzieci w spokoju,

          jak chcą to się spotykają, jak nie to nie,

          a jak ojciec nastawia, a dziecko chce do niego chodzić, to trzeba na codzień
          pokazać,że rzeczywistość jest jednak zupełnie inna...
          • a.niech.to Re: Pomocy!!! 22.08.06, 13:17
            anja_pl napisała:

            > a jak ojciec nastawia, a dziecko chce do niego chodzić, to trzeba na codzień
            > pokazać,że rzeczywistość jest jednak zupełnie inna...
            To baardzo trudne, lecz się sprawdza. Równie trudno jest samemu nie kłapać o
            wadach exa. Trzeba mieć najpierw tego świadomość, potem daje się opanować
            emocje, chociaż trudno. Warto, naprawdę warto iść taką drogą. Dziecko mniej
            odczuwa rozdzielenie rodziców jako utratę rodziny, bardziej ten fakt akceptuje,
            jest spokojniejsze, odzyskuje zagrożone poczucie bezpieczeństwa.
      • a.niech.to Re: Pomocy!!! 22.08.06, 13:11
        Babcia to bliska rodzina. Dziecko powinno mieć babcię, a najlepiej dwie.
        Podobnie rzecz ma się z dziadkami. Należą się dziecku i już.
        • tyk30 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 13:17
          Wiem, że babcia to bliska rodzina, ale jeżeli dziecko płacze i mówi, że ma
          dosyć wizyt tam. Rozmowa nie pomogła, do tej kobiety nic kompletnie nie dociera.
          • a.niech.to Re: Pomocy!!! 22.08.06, 13:54
            Odpowiem jak zawsze: chronić dziecko.
    • jesiennapani Re: Pomocy!!! 22.08.06, 11:20
      Proponuję zgłosić sie z synem do Komiteteu Ochrony Praw Dziecka i tam sprawe
      wyjaśnic.
      Bez dowodów sąd nie wyda zakazu. Małoletni poniżej 13 roku życia nie ma
      zdolności do czynności prawnych i nie zostanie przez sąd powołany na świadka.
      • anja_pl Re: Pomocy!!! 22.08.06, 11:37
        przecież mowa jest o babci,
        babcia nie ma żadnych praw rodzicielskich,

        najlepszym rozwiązaniem byłoby, coby ojciec zrezygnował z częstych wizyt u
        swojej matki,

        mam kumpla, którego córka (19 lat) do dziś "nietrawi" jego rodziców,
        bo jej mama wg jej dziadków: "to zła kobieta była"
        • a.niech.to Re: Pomocy!!! 22.08.06, 13:21
          anja_pl napisała:

          > najlepszym rozwiązaniem byłoby, coby ojciec zrezygnował z częstych wizyt u
          > swojej matki,
          Nieprawda, babcie na ogół kochają wnuki. Zapewne sprawa nie wygląda aż tak
          dramatycznie, babcia miele ozorem, nieświadomie czyniąc dziecku krzywdę. Należy
          jej to wyjaśnić wraz z ewentualnymi konsekwencjami, czyli odwróceniem się
          dziecka od babci-plotkary.
        • a.niech.to Re: Pomocy!!! 22.08.06, 13:22
          anja_pl napisała:

          > przecież mowa jest o babci,
          > babcia nie ma żadnych praw rodzicielskich,
          W sądzie uzyska prawo widywania wnuka. Zapadały już takie wyroki.

          • majkel01 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 17:25
            tak ustalenie kontaktow babki z dzieckiem jest mozliwe. Pod warunkiem ze lezy to
            w interesie dziecka. Trudno oceniac jak jest w powyzszym przypadku ale wychodzi
            na to ze tutaj interesuu dziecka brak.
            Malo tego. Jesli sad uzna ze krewni dziecka dezorganizuja jego proces
            wychowawczy moze zakazac stycznosci takiej osoby z dzieckiem.
    • nangaparbat3 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 15:36
      Ja bym otwarcie porozmawiala z tesciową. Jesli cos ma do Ciebie, niech powie
      Tobie, ale niech nie rozmawia o Tobie z dziećmi.
    • nangaparbat3 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 15:38
      Jeśli rozmowa nie dziala, przećwicz z synem taki tekst: Babciu, przykro mi
      kiedy tak mowisz i proszę, żebyś tego nie robiła.
      • tyk30 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 16:00
        Próbowałam rozmawiać z tesciową, rzuciła słuchawką. Syn jej tez oświadczył, że
        nie lubi tego słuchać i jest mu przykro, w odwecie usłyszał, że źle go
        wychowuję i nie widzi aby to co mówi sprawiało mu przykrość. Kobieta jest
        bardzo ciężkim przypadkiem i nic nie dociera. Uważa, że ma prawo wyrażać swoje
        odczucia przy dzieciach. Powiedziałam, że jak ma coś do mnie niech zadzwoni i
        wyżyje się na mnie, a nie na maleństwach.
        • nangaparbat3 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 17:56
          To juz mniej więcej wiadomo, dlaczego sie rozwiodlaś.
          Moja córka tez płakała po powrocie od tesciowej, nie raz, chociaz moja swiekra
          nie atakuje wprost, tylko stosuje wyrafinowane manipulacje.
          a ile lat mają Twoje dzieci?
          • nangaparbat3 PS 22.08.06, 17:57
            Tesciowie tyle zyskali, że moj były mąż zerwał z nimi kontakty prawie całkiem -
            no ale to trwało wiele lat.
          • tyk30 Re: Pomocy!!! 22.08.06, 18:32
            Rozwodu jeszcze nie mamy(czekam na wyznaczenie terminu), powód druga osoba -
            chociaż ja dzielę winę sprawiedliwie po połowie. Dzieci są małe 11 i nie cały
            rok. Teściowa wsiada na mnie wtedy kiedy starszy się jej sprzeciwia albo
            zaczyna rozrabiać.
        • to.ja.kas Re: Pomocy!!! 22.08.06, 17:57
          U mnie sytuacja była w połowie mniej drastyczna i sąd wydał zakaz kontaktowania
          sie dziadkow z córka. Powiedzialam im, ze jesli chca moga sie kontaktowac pod
          warunkiem nienastawiania corki do mnie. Nie chcieli. Ich strata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka