Dodaj do ulubionych

To forum jest wspaniałe!!! O weekendzie chwilę

01.09.06, 23:51
Trafiłam tu przypadkiem i tak sobie latam. Z zapartym tchem czytałam wątek
weekendy.
Trochę potrywializuję, dobra?
W mądrych ksiązkach piszą, że człowiek zatrzymał się w rozwoju w epoce
jaskiniowej. Reszta jest cienką pozłotą kultury.
W innych - że mózg produkuje odpowiednie endorfiny, te cząsteczki miłosnej
euforii, przez maximum 4 lata, ale raczej krócej.Reszta moze (ale nie musi)
być przywiązaniem, przyjaźnią, poczuciem obowiązku,bo dziecko ludzkie bardzo
dlugo nie jest samodzielne.
No i tu zaczyna się konflikt płci: mężczyzna, jednak stworzony jako
dawca nasienia, jest zwyczajnie uwarunkowany na zdradę.Ma latać z kwiatka na
kwiatek - i zapylać, zapylać...Dalej to już jest kwestia przyzwoitości (patrz
wyżej). Ale diabli będą go kusić - i już.Nawet jesli jest z kobietą, którą
kocha, bo zanik endorfin to tylko zanik miłosnego oszołomstwa, nie miłości.
Zmiana formy, powiedzmy.
Natomiast on jest ten od mamuta,nie - od pieluch.( Zycie jest życiem,
robi co musi). Wieczorem ma odtańczyć taniec chwały, walić się z dumą w
pierś, a potem siedzieć przed jaskinią i w blasku ognia czytać gazetę. Oraz
oglądać się za przechodzącymi młodkami: "jestem podziwiany?"
Ale po jaskini pętają się jakies małe stworzenia...Kobieta wymienia
swoje warzywa na jego mięso, daje seks, zmęczony mężczyzna nie musi latać w
nadziei na przypadkowe "trafienie", ale za to trzeba się podzielić mamutem
również z tymi małymi, należącymi do kobiety.
A co z kobietą? Ona ma te małe stworzenia.Nie upoluje mięsa, a białko
syci, jest potrzebne.Już mniejsza o seks, nie jesteśmy, prawda, w Hollywood.
Kobieta nie ma żadnego ślubu, jeśli jakaś młódka zwabi jej mężczyznę, on
zwyczajnie odejdzie.Nawet jeśli pije jakąś ówczesną bebeluchę, nawet jesli
bije - ona ma młode.
A w podświadomości ma fakt, że - dobry mężczyzna, czy zły - mamut nie
wybiera.Może zostac sama,bezbronna, głodna, sponiewierana.

Ta w brylantach, norkach i lexusie też zerknie w bok. Mężczyzna myśli:
daję tej malpie wszystko, viagre biorę, kocham ją - to dlaczego strzela
okiem na tamtego? Po co jej te wszystkie szmaty, dla mnie? Dla mnie
najpiękniejsza jest naga. Kto zrozumie babę?

A to tylko strach, sprawdzanie szans.

Weekenda miała odwagę się sprawdzić. Wie, że nadal jest kobietą.Nie
rozbiła małżeństwa, a - być może - je uratowała.Facet mógł trafić na
szantrapę, która natychmiast zakochuje sie do szaleństwa, sprawdza dowód i
pisze listy do żony pt."oddawaj mi go, on kocha mnie".Do zdrady trzeba dwojga,
prawda? Zgwizdała go na ulicy?
Trochę juz przeżyłam i nie znam kobiety (tak,tak-kobiety!),która
nigdy nie zerknęła na innego chłopa.Co nie znaczy, że wskoczyła mu do wyrka.
To forum rozwodowe, trudno nie rozumieć i nie wspólczuc tym
zdradzonym,porzuconym z dziećmi, bezradnym i zrozpaczonym.I oczywiście
zdarzają się małpiszony lecące na kasę,czy na cudzego chłopa
tylko dlatego, że akurat nie mają własnego.
Ale jednak do rozbicia cudzego małżeństwa trzeba dwojga
chętnych.Jedno stanowczo nie wystarczy.

Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: To forum jest wspaniałe!!! O weekendzie chwil 02.09.06, 08:54
      tara 33 napisala:

      > Ale jednak do rozbicia cudzego małżeństwa trzeba dwojga
      > chętnych.Jedno stanowczo nie wystarczy.
      Twierdziłabym, choć dopuszczam pomyłkę, że o rozbiciu małżeństwa decyduje
      odśrodkowa siła, a ktoś z zewnątrz to tylko katalizator.
      Pomijam zróżnicowane, a sprzeczne z moim twierdzeniem przykłady.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka