kobietazsercem42
04.09.06, 21:28
i od dnia rozwodu, żałuję tego.Nadal jestem sama,
owszem adoratorów było wielu jednak do żadnego nie
poczułam tzw.chemii.Rozmowa na neutralnym gruncie
i nic więcej.Nie potrafię.Ostatnio jednak, dzieją
się dziwne rzeczy, zwracają na mnie uwagę, wydawać
by się mogło wartościowi mężczyżni, jednak podczas
rozmowy okazuje się, że sa żonaci.Mam już tego dosyć,
jestem kobietą (tak mówią) atrakcyjną, staram się dbać
o siebie, ale nie wyglądam, ani też nie zachowuję się
wyzywająco, nie czynię żadnych kroków aby zwrócić na
siebie ich uwagę;dlaczego więc przyciągam żonatych mężczyzn???
Druga sprawa, która mnie gnębi od 12 lat, to stosunek
innych do kobiet rozwiedzionych, zarówno ze strony rodziny,
znajomych(nagle znikają)a zwłaszcza współpracowników, jeśli
pracujesz w sfeminizowanym zakładzie.
Jednym słowem mam dość.